Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzależnienie. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uzależnienie. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 1 stycznia 2018

dr Mona Lisa Schulz, Louise Hay "Możesz uzdrowić swój umysł"

Tytuł: Możesz uzdrowić swój umysł
Autor: dr Mona Lisa Schulz, Louise Hay
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii


„Znowu w życiu mi nie wyszło / Uciec pragnę w wielki sen (…)” – te słowa Adama Sikorskiego są szczególnie bliskie wielu ludziom. „Sen o dolinie” wykonywany przez Budkę suflera opisuje niestety rzeczywistość, z jaką wiele osób musi się borykać, mówi o smutnej prawdzie, że czasami (znów) nie wychodzi. Czy jednak już zawsze tak musi być? Czy jesteśmy z góry skazani na porażkę? Dlaczego życie niektórych przypomina pasmo sukcesów, gdy tymczasem inni wciąż muszą zmagać się z przeciwnościami losu, wciąż rozpoczynać od nowa, mając przed sobą widmo kolejnej porażki? Czy istnieje jakiś cudowny sposób, recepta na sukces, na odmianę losu? 

poniedziałek, 9 stycznia 2017

Katarzyna Panejko-Wanat, Wojciech Wanat „W pogoni, w ucieczce. Narkotyki i narkomania”

Autorzy: Katarzyna Panejko-Wanat, Wojciech Wanat
Wydawnictwo: ISKRY


Ostatnie wyniki badań lekarskich sprawiły, że ponownie rozgorzała trwająca od kilku lat dyskusja na temat legalizacji narkotyków. Mowa tu szczególnie o marihuanie, bowiem obecnie, jeśli lekarz chce zastosować ją w terapii, musi uzyskać m.in. zgodę konsultanta wojewódzkiego w swojej dziedzinie medycyny, a recepty realizowane są poza granicami kraju. Tymczasem zastosowanie marihuany w leczeniu padaczki lekoopornej przynosi nadspodziewane efekty. Przy tej okazji niektóre środowiska znów wskazują na zgubne efekty stosowania narkotyków, znów toczy się spór, czy narkotyki są dobre czy złe i jak bardzo są złe. 

piątek, 26 sierpnia 2016

Jerzy Vetulani, Maria Mazurek "Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg"

Autor: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek
Wydawnictwo: PWN


Mózg fascynował człowieka już od wieków, zarówno pod względem swojej budowy, jak i nieograniczonych możliwości. Szczególne zainteresowanie naukowców skupia się też na konsekwencjach uszkodzenia mózgu, na związanych z tym zmianach w funkcjonowaniu jednostki, możliwościach ewentualnych działań naprawczych. Tym właśnie zajmuje się neurologia, neuropsychologia czy neurobiologia, badając i analizując budowę narządu i zachodzące w nim procesy, choć mimo tego zaangażowania wciąż jeszcze o mózgu wiemy tak naprawdę niewiele. Ten brak informacji sprawił, że obecnie funkcjonuje wiele mitów na temat tego narządu ośrodkowego układu nerwowego, wiele też narosło wokół niego kontrowersji.

piątek, 27 lutego 2015

Katarzyna Michalik-Jaworska "Blizny"

Tytuł: Blizny
Autor: Katarzyna Michalik-Jaworska
Wydawnictwo: Dobra Literatura


Od wieków trwa dyskusja, czy sami sterujemy własnym życiem, czy też nasze przeznaczenie zapisane jest w gwiazdach. Podobny dylemat, będący właściwie konsekwencją poprzedniego, dotyczy wątpliwości, czy większy wpływ na nasz los mają cechy dziedziczne czy też własne działania, tzw. siła sprawcza. Poznanie odpowiedzi jest kluczowe, dla rozwiązania takich problemów, jak dziedziczenie biedy, bezrobocia, skłonności do przemocy fizycznej czy alkoholu. Paradoksalnie, pewien schemat zachowań powtarzają najczęściej te osoby, które szczególnie cierpiały z powodu określonego sposobu postępowania rodziców czy opiekunów i teoretycznie powinny go unikać. Czy jednak alkoholik powinien być rozgrzeszony tylko dlatego, że jego rodzice pili? Czy agresja ojca usprawiedliwia agresję wobec żony i dzieci? Pamiętajmy, iż oprócz nawyków, mamy jeszcze wolną wolę, która przesuwa ciężar wyborów (i odpowiedzialności za nie) w naszą stronę.
O alkoholizmie, jego konsekwencjach oraz ranach, jakie pozostawia on na naszej duszy, pisze Katarzyna Michalik-Jaworska w przejmującej powieści „Blizny”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Dobra Literatura książka to również przejmujące studium nad miłością, również tą trudną, odrzuceniem, a także samotnością, jakiej niekiedy doświadczamy otoczeni ludźmi. Nie są to łatwe tematy, również lektura do łatwych nie należy, boleśnie bowiem dotyka różnych aspektów naszego życia i zwraca uwagę na błędy jakie popełniamy oraz zagrożenia i pułapki, które na nas czekają. Autorka zmusza nas nie tylko do refleksji nad własnym życiem, ale i do uważności, do wsłuchiwania się w to, co mówią inni, ale także w ich milczenie – ono może być bardziej wymowne niż słowa, może być wołaniem o ratunek…
„Umierałam wiele razy. Śmiercią tragiczną, beznadziejną, bezsensowną i rozpaczliwą. Oprócz śmierci fizycznej jest też śmierć emocjonalna i śmierć cywilna. Tragiczne jest to, że po nich się jeszcze oddycha, choć czasem już wbrew woli” – pisze autorka, niejako przygotowując nas na to, z czym spotkamy się na kartach książki. Ale na cierpienie Miry nie można się przygotować. Ta, której narodziny były niemal cudem, która przyszła na świat tylko i wyłącznie dzięki determinacji matki, później przez tą matkę została odrzucona, umierając wiele razy...
Zanim jednak do tego doszło przeżyła samobójstwo ojca, który nie znalazł w sobie siły, by iść dalej przez życie. To Mira znalazła go w piwnicy, to ona zastanawiała się co znaczy zmiana koloru i rysów twarzy, dlaczego ojciec nie podejdzie do niej, dlaczego zamiast opowiadać jej o ukochanych gołębiach, po prostu wisi. Kiedy ojca zastąpił pijący bijący ojczym, świat zawiódł Mirę po raz kolejny. Szczególnie, że na świecie pojawił się nowy człowiek – dziecko, które ostatecznie zabrało jej i jej bratu matkę. I do w dosłownym tego słowa znaczeniu, bowiem w obawie przed porywczością męża, a także dla swojej wygody, odesłała on dzieci do dziadków. Wyrzuty sumienia zagłuszała pieniędzmi i kupowanymi ubraniami, dziwiąc się, że córka zamiast mamo, mówi do niej: Anno.
Mira uporządkowała swój wewnętrzny świat dzięki nauce. To książki dały jej motywację, pokazały, że rzeczywistość można zmienić. Udało jej się dostać na studia na filologię polską, a dzięki stypendium utrzymywała się sama w Warszawie. Jeszcze będąc studentką spotkała przyszłego męża i zaszła w ciążę – nieplanowaną, która zmienić miała po raz kolejny wszystko. Dziecko, Hania, urodziła się z obniżonym napięciem mięśniowym, wymagała zatem intensywnej rehabilitacji. Mira poświęciła się tego zadaniu w zupełności, tracąc powoli kontakt z mężem i z całym światem. Przekonana o swoim heroizmie, o braku zrozumienia jej przez toczenie, smutki koiła alkoholem…
Gdzie przebiega ta granica pomiędzy degustacją, a piciem? Ile kieliszków należy wypić, by zostać uznanym za alkoholika? Czy poświęcenie jest właściwą drogą? Czy może stać się alternatywą dla życia? Czym jest i powinna być tak naprawdę matczyna miłość? Na te wszystkie pytania odpowiada Katarzyna Michalik-Jaworska, w boleśnie prawdziwej książce „Blizny. Autorka zdecydowała się na poruszenie mało popularnego, wręcz krępującego tematu, jakim jest alkoholizm, szczególnie ten dotyczący kobiet. Tabu to przełamała jedna z modelek, która kilka lat temu pod wpływem alkoholu spowodowała wypadek, jednak wciąż o alkoholu mówi się zbyt mało, zbyt lekceważąco się do niego podchodzi. Tymczasem stanowi on pokusę, a także poważne zagrożenie tym poważniejsze, że dotyczące nie tylko alkoholika, ale i jego otoczenia. DDA, czyli Dorosłe Dzieci Alkoholików to bowiem jedna z wielu konsekwencji picia.
Autorka doskonale przedstawia spiralę uzależnienia, myśli i wątpliwości mu towarzyszące, a także doprowadzone do perfekcji kłamstwa i manipulację. W powieści widzimy alkoholizm Miry w nieco szerszym kontekście, możemy bowiem zaobserwować, jego korzenie, ale również ze smutkiem stwierdzić, że zatacza on coraz większe kręgi. Autorka, prawdziwie mistrzowsko władając słowem nacechowała słowa emocjami, które odczuwamy i my. Docenić należy też niezwykły zmysł obserwacji oraz empatyczność. Michalik-Jaworska nie ocenia, a jedynie przedstawia wydarzenia, pozostawiając wnioski czytelnikowi. To wszystko czyni „Blizny” powieścią prawdziwą, portretującą problemy i osoby, które otaczają nas każdego dnia, a może nawet i osobę, którą … widzimy w lustrze.