Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą rak. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 12 czerwca 2025

Georgi Gospodinow „Ogrodnik i śmierć”

Tytuł: „Ogrodnik i śmierć”
Autor: Georgi Gospodinow
Wydawnictwo: Literackie


Śmierć dotyczy nas wszystkich, bez wyjątku. Jest ostatecznością, której nie sposób uniknąć, a mimo to – w naszej codzienności, w kulturze zanurzonej w hałasie i pośpiechu – nadal traktujemy ją jak temat tabu. Wypierana, przemilczana, zbywana żartem albo banałem, śmierć stała się czymś, o czym „się nie mówi” – przynajmniej nie wprost. W takim świecie książki pokroju „Ogrodnika i śmierci” Georgiego Gospodinowa są niezmiernie potrzebne, przypominają bowiem, że wszystko ma swój kres, nawiązują do naturalnej konsekwencji życia, jaką jest śmierć, ale także do innego, duchowego jej wymiaru.

środa, 18 września 2019

Barbara Sęk "Nowakowie. Uchylone drzwi"

Tytuł: Nowakowie. Uchylone drzwi 
Autor: Barbara Sęk 
Wydawnictwo: Jaguar 


W 2018 roku w Polsce zawarto blisko dwieście tysięcy związków małżeńskich, natomiast liczba rozwodów wyniosła ponad sześćdziesiąt tysięcy. Z czego wynika ta zatrważająca liczba rozwodów? Czy pochopnie podejmujemy decyzję o wstąpieniu w związek, czy też może coraz więcej osób ma odwagę na wprowadzenie zmian? Zamiast tkwić w nieudanym związku, znosić obojętność lub nawet wrogość drugiej strony, wybierają to, co uznają za szczęście, niezależnie od tego czy jest to samotność po rozwodzie czy kolejny, lepszy – w ich mniemaniu – związek. Tak zwane rodziny patchworkowe już na stałe zagościły w świadomości Polaków, bowiem coraz częściej w tych nowych związkach wychowywane są również dzieci z poprzedniego małżeństwa, trzeba też zaakceptować w tym nowym życiu stałą obecność poprzedniego partnera. 

niedziela, 23 czerwca 2019

Anna Bimer "Oczy wojownika. Opowieść o fotografie Macieju Macierzyńskim"

Tytuł: Oczy wojownika. Opowieść o fotografie Macieju Macierzyńskim 
Autor: Anna Bimer 
Wydawnictwo: Editio (Helion) 


„Miłość w wieku dojrzałym jest jak bonus, jak wielka kumulacja, nagroda specjalna, której wielu już dawno nie wygląda. Taką niespodziankę ceni się bardzo i traktuje delikatnie, by jej nie uszkodzić, nie popsuć, nie zniszczyć”- czy mogą być piękniejsze słowa traktujące o miłości, niż te, właśnie wypowiedziane? Ich sens, zrozumie w pełni tylko ten, kto się zakochał uprzednio straciwszy nadzieję na dzielenie reszty życia z drugim człowiekiem, kto po wielu mało satysfakcjonujących, trudnych związkach trafił na osobę, z którą z przyjemnością kroczy się przez życie. 

piątek, 3 maja 2019

Edyta Świętek "Bańki mydlane"

Tytuł: Bańki mydlane 
Autor: Edyta Świętek 
Wydawnictwo: Replika 


Niekiedy życie potrafi nas zaskoczyć w najbardziej perfidny ze sposobów. W jednej chwili nasze idealne, poukładane trwanie na tym świecie rozsypuje się niczym domek z kart, traci wagę wszystko, w co wierzyliśmy, wszystko, co kochaliśmy. W takiej sytuacji mamy dwa wyjścia – albo załamać się, znienawidzić wszystkich, złorzeczyć losowi i wypominać mu wszystko, co nas spotkało, albo pokornie przyjąć brzemię i próbować nieść go na swoich barkach, usiłując funkcjonować w nowej rzeczywistości najlepiej, jak to możliwe. Oczywiście to drugie rozwiązanie jest o wiele trudniejsze, wymaga od nas wielu poświęceń, wymaga niekiedy całkowitej zmiany swojego systemu wartości i podejścia do świata. A które z tych rozwiązać wybrałbyś ty? 

piątek, 28 września 2018

James Rollins "Amazonia"

Tytuł: Amazonia 
Autor: James Rollins 
Wydawnictwo: ALBATROS 



Konkurencja w farmacji stała się ogromna, a nawet liderom branży trudno jest wynaleźć kolejny innowacyjny lek, szczególnie że proces wypuszczenia go na rynek jest długotrwały. Dlatego też, w obronie swojej pozycji firma zajęła się przejęciami konkurentów. Mimo takiego działania, wciąż to wprowadzenie kolejnego leku na rynek jest głównym trzonem działalności i źródłem prawdziwych dochodów. Tyle tylko, że opanowano już większość schorzeń, a te, które do dziś są nieuleczalne, wymagają wieloletniej pracy i sięgania po nowe składniki, przeprowadzenia nowych badań. Trwająca już od kilku lat tendencja zakłada też sięganie do tradycyjnych sposobów leczenia, praktykowanych niegdyś przez tzw. szeptuchy, doskonale znające się na ziołach czy też szamanów. To właśnie lasy deszczowe stają się przepastnym źródłem składników nowych leków, tyle tylko, że jeszcze wiele roślin, wiele tajemnic dżungli zostaje niezbadanych. 

niedziela, 29 lipca 2018

Federico Moccia "Trzy razy ty"

Tytuł: Trzy razy ty
Autor: Federico Moccia
Wydawnictwo: MUZA



„Cóż, takie jest życie, kpi sobie z nas, bawi się naszym kosztem, czasami daje, czasami zabiera” – te słowa doskonale oddają przewrotną naturę losu i kaprysy, których konsekwencje ponosimy my. Z drugiej jednak strony jakie mamy prawo żądać, by wszystko układało się po naszej myśli, by drugi człowiek reagował, odczuwał dokładnie tak, jak tego chcemy. Oczekiwania względem drugiej osoby nas gubią, a jednak wciąż spodziewamy się, że będzie ona nas bezwarunkowo kochała, że pozostanie z nami już na zawsze. W najmniej spodziewanym momencie zawsze okazuje się, że karmiliśmy się tylko nadzieją, złudzeniami, że bajka, do której tęsknimy, nie istnieje. 

poniedziałek, 2 kwietnia 2018

Maiko Kerner, prof. Jürgen Vormann „Dieta niskowęglowodanowa. Jak schudnąć w 4 tygodnie i nie głodować”

Autorzy: Maiko Kerner, prof. Jürgen Vormann 
Wydawnictwo: Jedność 



Nie możesz schudnąć mimo znacznego ograniczenia spożycia pokarmów? Kolejne diety nie przynoszą spodziewanych rezultatów, a wręcz przeciwnie – powodują przybieranie na wadze? Jedyne co pamiętasz z okresu przeprowadzania diety, to dojmujące uczucie głodu, które nie pozwalało normalnie funkcjonować? Jeśli w tych pytaniach rozpoznajesz doskonale swoją sytuację to znak, że pora na zmianę sposobu działania. W jaki sposób to zrobić? 

poniedziałek, 21 listopada 2016

Carole Matthews "Miłośniczki Czekolady i ślub"

Autor: Carole Matthews
Wydawnictwo: HarperCollins


„W życiu pada wiele pytań, na które czekolada przynosi odpowiedź” – prawdziwość tych słów Nigelli Lawson może potwierdzić wiele miłośników słodkości, którzy delektując się nimi, zdołali przetrwać największe burze, ale i którzy świętowali przy ich udziale swoje sukcesy. Przy czekoladowym torcie popijanym mocną kawą czy latte z dodatkiem syropu karmelowego i słodkich pralinkach można tworzyć strategię działania, można nimi pocieszać się po porażkach, rozczarowania nic lepiej nie ukoi, jak kawałek czekoladowej babeczki czy brownie z kawałkami czekolady. Sukces zaś doskonale podkreśli słodki smak sernika w polewie czekoladowej czy szlachetnej czekolady z kawałkami orzechów. O tym, jaką moc ma czekolada i wszelkie wytwory ręki cukiernika, doskonale wiedzą członkinie Klubu Miłośniczek Czekolady.

środa, 28 września 2016

Erica Spindler "Naśladowca"

Tytuł: Naśladowca
Autor: Erica Spindler
Wydawnictwo: HarperCollins



Mówi się, że zbrodnia doskonała nie istnieje, zaś brak wskazania sprawcy wynika wyłącznie z niekompetencji policji. Jak jest rzeczywiście? Z doniesień prasowych dotyczących dawnych dochodzeń wynika, iż rzeczywiście, w wielu sprawach przeoczono pewne kwestie, nie zostały podjęte odpowiednio wcześnie właściwe kroki czy też skupienie na określonym aspekcie sprawy uniemożliwiło spojrzenie na motywy sprawcy czy istotne szczegóły z innej perspektywy. Są też takie sprawy, w których policja nie miała w danym momencie żadnych podstaw do zmiany kierunku śledztwa czy też narzędzi do zbadania pozostawionych tropów.

środa, 21 września 2016

Rajiv Parti, Paul Perry "Świadectwo"

Tytuł: Świadectwo
Autor: Rajiv Parti, Paul Perry
Wydawnictwo: Samsara


Życie jest cudem i mimo iż zarówno poczęcie, jak też śmierć można wyjaśnić i dokładnie przeanalizować, to jednak wciąż zdumiewa niezwykłość tych procesów. Są one fascynujące zarówno dla naukowców, którzy patrzą na nie przez pryzmat zachowania się komórek, ich podziału, wzrostu czy wreszcie rozpadu, jak i dla religioznawców, filozofów, ludzi wyznających różną wiarę. I niezależnie od tego, czy dana religia mówi o reinkarnacji czy maluje przed nami wizje Królestwa Niebieskiego, to chcemy wierzyć, iż śmierć nie jest końcem. Dowodem na to są chociażby relacje osób, które przeżyły śmierć kliniczną, które były świadkami niezwykłych wydarzeń. Wizje o których mówią, dotyczą najczęściej rozmów ze zmarłymi, wędrówki poprzez świetlisty tunel czy też przyglądania się swojemu ciału podczas operacji. To zjawisko, określane jako bilokacja, polegające na obserwowaniu przez ciało duchowe ciała fizycznego, powtarza się w wielu relacjach i to niezależnie od wcześniejszych przekonań.

poniedziałek, 12 września 2016

Marion Grillparzer "Detoks w tydzień. Skuteczny program oczyszczania organizmu"

Autor: Marion Grillparzer
Wydawnictwo: Jedność 


Szalone tempo życia, przyjmowanie przetworzonej żywności i niska jakość produktów spożywczych, niezliczone ilości kosmetyków i środków czyszczących, jakich używamy – to zaledwie kilka czynników, które w istotny sposób wpływają na nasze zdrowie, które niczym ukryty wróg, powoli wyniszczają nasz organizm. Rosnące zanieczyszczenie naszej planety wcale nie oznacza, że w takiej samej kondycji ma być nasze ciało, dlatego też warto pomyśleć o tym, by – jeszcze zanim rozpoczniemy stosowanie środków farmaceutycznych – usunąć z naszego organizmu zalegające tam toksyny i zbędne produkty procesów metabolicznych.

piątek, 26 sierpnia 2016

Jerzy Vetulani, Maria Mazurek "Bez ograniczeń. Jak rządzi nami mózg"

Autor: Jerzy Vetulani, Maria Mazurek
Wydawnictwo: PWN


Mózg fascynował człowieka już od wieków, zarówno pod względem swojej budowy, jak i nieograniczonych możliwości. Szczególne zainteresowanie naukowców skupia się też na konsekwencjach uszkodzenia mózgu, na związanych z tym zmianach w funkcjonowaniu jednostki, możliwościach ewentualnych działań naprawczych. Tym właśnie zajmuje się neurologia, neuropsychologia czy neurobiologia, badając i analizując budowę narządu i zachodzące w nim procesy, choć mimo tego zaangażowania wciąż jeszcze o mózgu wiemy tak naprawdę niewiele. Ten brak informacji sprawił, że obecnie funkcjonuje wiele mitów na temat tego narządu ośrodkowego układu nerwowego, wiele też narosło wokół niego kontrowersji.

piątek, 5 sierpnia 2016

Lisa Scottoline "Mów do mnie"

Tytuł: Mów do mnie
Autor: Lisa Scottoline
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Niekiedy życie najboleśniej doświadcza tych, którzy starają się zawsze postępować uczciwie, nie krzywdząc innych, którzy zawsze są gotowi służyć swoją pomocą. Śmiało można nazwać złośliwym chichotem losu upadek takiego człowieka, nierzadko spowodowany kumulacją niekorzystnego wpływu czynników zewnętrznych. Co wówczas robić? Można oczywiście narzekać na niesprawiedliwość, można złorzeczyć i szukać winnych swojej sytuacji, można też po prostu robić swoje i starać się, by wszystkie kłopoty pojawiające się na drodze nie przeszkodziły w byciu sobą, w byciu dobrym człowiekiem, by serce nie wypełniło się żalem i pretensjami. 

środa, 29 lipca 2015

Joanna Marat „Jedenaście tysięcy dziewic”

Tytuł: Jedenaście tysięcy dziewic
Autor: Joanna Marat
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


„Czas znika, mija przeszłość, wiek niezwrotnie bieży / A występków szkaradność lub cnoty przykłady / Te obrzydłe, te święte zostawują ślady” – pisał Ignacy Krasicki uświadamiając nam, ze żadne działanie nie pozostaje bez konsekwencji, że zarówno dobre, jak i złe uczynki determinują w pewien sposób naszą przyszłość, wpływają na losy kolejnych pokoleń.

Tę prawidłowość, dostrzeżoną przez Krasickiego, widać również w najnowszej powieści Joanny Marat, niosącej ze sobą zarówno ból i łzy, jak i zadumę nad powtarzalnością historii, nad wpływem, jaki mają na nas osoby czy wydarzenia. Powieść „Jedenaście tysięcy dziewic”, opublikowana nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka, to niezwykła historia kobiet, których drogi są ze sobą splątane, które uwikłane są w skomplikowane relacje, dalekie od pożądanego ich charakteru. Są także mężczyźni, choć ich obraz jest druzgocący – są gwałcicielami, alkoholikami, postaciami bez twarzy i charakteru, dbającymi wyłącznie o własne interesy.

Poznajemy Ankę, której życie może zakończyć się w wieku trzydziestu siedmiu lat. Zdiagnozowano u niej raka, właśnie wychodzi po operacji i chemii ze szpitala, okrywając swoja nagą głowę chustką. To okrycie to piętno, ale także sygnał, że Anka walczy, że z podniesioną głową stawia czoło przeciwnościom losu. Znamienne jest to, że pod szpitalną bramą nie czeka mąż, zaś ona wracać ma do pustego domu, starej przedwojennej willi, którą tak ukochała i którą pieczołowicie dekorowała latami. Już niedługo przyjdzie jej opuścić nie tylko Wieśka, ale i ten dom, będący własnością wiarołomnego małżonka. Można pomyśleć, że kobieta jest na świecie sama i … jest w tym sporo prawdy. Nie sposób bowiem nazwać ojcem człowieka, który ma inną rodzinę, którego wizyty są sporadyczne i zawsze kończące się zaspokajaniem wyrzutów sumienia pieniędzmi bądź prezentami. Nie można też nazwać matką roszczeniowej i oziębłej kobiety, obwiniającej córkę o zaprzepaszczoną karierę. 

Nic więc dziwnego, że z takim dzieciństwem, życie Anki pozbawione jest głębszych uczuć, czułości, że nie umie ona okazywać emocji. Kobieta poświęciła się pracy, zdołała obronić pracę doktorską na temat płyt nagrobnych oraz sztuce dobrego umierania, była uznawana przez swojego promotora za najlepszą studentkę. Być może czując jej samotność w małżeństwie, stary profesor postanowił poznać Ankę z własnym synem, boleśnie doświadczonym przez los Svenem, zwanym przez nią Sinobrodym …

Na dom Anki i Wieśka, symbol materialnego powodzenia i statusu społecznego ma chrapkę Gosia. Zresztą nie tylko na dom – pozbywszy się męża alkoholika robiła wszystko, by uwieść starego znajomego z liceum. A Wiesiek skorzystał z okazji, niepostrzeżenie wikłając się z Gośką w zobowiązującą relację, z której nie ma siły się wydostać. Kobieta, świadoma swoich niedoskonałości i niepewna co do przyszłości, postanawia zrobić wszystko, by partner wystąpił o rozwód i pozbył się z domu i życia chorej, budzącej litość kobiety. Jej drogą do szczęścia ma być operacja powiększenia piersi …

Na kartach powieści Marat portretuje również Monikę, przyjaciółkę Anki, tkwiącą od lat w nieudanym małżeństwie, Romę, teściową Gośki, która nieustannie powraca do przeszłości, do historii swojego małżeństwa i zdrady, której się dopuściła oraz Honoratę, uwikłaną w toksyczną relację z matką…

Wszystkie te historie są ze sobą nierozerwalnie splecione, przenikają się wzajemnie, budząc skrajne emocje, przyciągając do lektury niczym magnes. Powieść „Jedenaście tysięcy dziewic” to nie tylko wędrówka uliczkami Gdańska, ale również wędrówka w przeszłość, która miała decydujący wpływ na teraźniejszość. Zachwyca w powieści nie tylko doskonała konstrukcja fabuły i niezwykłe panowanie autorki nad rozlicznymi wydarzeniami czy postaciami, ale i kreacja samych bohaterów. Nie ma w nich nic ze sztuczności, wszyscy reprezentują cechy i postawy znane nam z życia codziennego, wszyscy oni wikłają nas w swoje problemy, dzielą się z nami przemyśleniami, my zaś stajemy się częścią ich historii. Dzięki temu książka staje się niezwykle bliską, zaś emocje towarzyszące lekturze są z nami jeszcze długo po skończeniu lektury... 

środa, 28 stycznia 2015

Mark Nepo "Księga przebudzenia"

Tytuł: Księga przebudzenia
Autor: Mark Nepo
Wydawnictwo: Illuminatio


„Jakże często kierując się najlepszymi intencjami (…) studiujemy rzekę, zamiast się w niej zanurzyć. W ten sposób możemy zgłębiać wielkie filozofie, a jednocześnie nie mówić prawdy, analizować swoje cierpienie, ale go nie odczuwać, lub oddawać cześć świętym miejscom, nie uświeciwszy tego, w którym sami żyjemy” – takie postępowanie sprawia, że nasze życie przypomina wegetację. Tak naprawdę poruszamy się tylko po jego powierzchni, nie zanurzając się, nie ryzykując, nie smakując i nie czując tego, co poczuć powinniśmy. Konsekwencją jest brak poczucia bezpieczeństwa, który próbujemy maskować gromadzeniem rzeczy, nabywaniem dóbr, nadmierną konsumpcją. Wszystko, co tym sposobem zyskujemy, jest jednak złudne, wcale dzięki temu nie stajemy się bardziej szczęśliwi.
Co zatem zrobić, żeby odzyskać równowagę w naszym życiu? Żeby poczuć, że  naprawdę żyjemy, a nasze istnienie ma sens? Na początek warto się zatrzymać choć na chwilę i pochylić nad książką Marka Nepo „Księga przebudzenia. Przesłania na każdy dzień roku”. Opublikowany nakładem wydawnictwa Illuminatio poradnik, to tak naprawdę duchowy przewodnik, który wskaże nam kierunek, w którym powinniśmy podążać. Stanie się to jednak wówczas, kiedy otworzymy na te mądrości swoje serce i duszę, kiedy zdecydujemy się rozpocząć pracę nad sobą samym i własnym szczęściem.
Autor, nauczyciel, poeta, „jeden z najwybitniejszych duchowych przewodników naszych czasów”, dzieli się z nami przemyśleniami, zebranymi przypowieściami, a także własnymi, bolesnymi niekiedy doświadczeniami. Każdego dnia możemy zagłębiać się w kolejne wskazówki, pokazujące nam nie tylko jak żyć, ale jak żyć mądrze i oddychać pełną piersią. Przewodnik można traktować jako kalendarz, odmierzający kolejne dni, a wraz z nimi odmieniający nas samych. Można również pochłonąć książkę z wypiekami na policzkach (osobiście polecam ten sposób), a następnie delektować się kolejnymi tekstami, za każdym razem odkrywając w nich coś nowego i koniecznie realizując polecane przez Marka Nepo ćwiczenia.
W prostych słowach, posługując się licznymi przykładami z życia swojego i swoich przyjaciół, przypowieściami czy powszechnie znanymi prawdami, autor pokazuje nam sens trwania, pokazuje rzeczywistość odartą ze sztucznego blichtru czy fałszywych emocji. Podkreśla, jak ważne jest podejmowanie nowych działań, nowych wyzwań, dopiero po pozbyciu się niepotrzebnego bagażu przeszłości, uświadamia nam, ile warte jest odkrycie pierwotnego ośrodka – „ombilicznego punktu łaski”, który jest pewną przestrzenią, wolną od wszelkich obciążeń, oczekiwań, żalu, ambicji. Przytaczając afrykańskie przysłowie, przypominające nam, że „rzeczy nigdy nie są aż tak złe, jakie nam się wydają, gdy znajdujemy się w samym środku problemu”, daje nadzieje na słońce przychodzące po burzy, na pomyślne rozwiązanie wszystkich kłopotów.
Nepo zachęca również do usuwania przeszkód powstałych pomiędzy naszym sercem, a otoczeniem, do uważności, do wiary w istnienie światła, Opisując walkę ze swoją chorobą, bólem, autor nakłania, by „stać się jak ryba na dnie oceanu – nakarmić się tym, czy możemy, i wypluć resztę”. Zauważa również, że poświęcamy mnóstwo czasu i energii, by stać się kimś innym – lepszym, bogatszym, piękniejszym. Staramy się, by nas zauważono, uznano za kogoś inteligentnego, mądrego, odnoszącego sukcesu. W tym dążeniu na niedoścignionym wzorcem zapominamy, czym tak naprawdę jest pełnowartościowe życie, że nie polega ono na uzyskaniu akceptacji innych. Tymczasem „uzależniamy wiec swój sukces, a nawet miłość, od tego, czy ktoś nas zauważy, i dążymy do tego, by się wyróżniać”. Takie postępowanie musi przynieść zwątpienie, rozczarowanie, poczucie porażki. Tak naprawdę bowiem naszym celem nie powinno być zadowolenie naszego otoczenia, ale „pełne urzeczywistnienie zdolności dostrzegania i doceniania pulsu życia”.
Wierzę, że lektura „Księgi przebudzenia”, dzień po dniu, miesiąc po miesiącu, przybliżać nas będzie do tej mądrości, że stanie się bodźcem do tego, by inaczej spojrzeć na świat, by żyć uczciwie, zgodnie z rytmem przyrody. Doświadczenie choroby, którą przezwyciężył autor, pozwoliło mu inaczej spojrzeć na życie i jego sedno, mocniej doświadczać, odnaleźć sens w samym trwaniu. Tymi spostrzeżeniami dzieli się ze swoimi czytelnikami i warto z tych rad, drogowskazów, korzystać, by poprawić jakość swojego życia. By uświadomić sobie, że szczęścia nie należy szukać w czynnikach zewnętrznych, ale w sobie…


wtorek, 18 listopada 2014

Mike Greenberg „Wszystko, o czym marzysz”

Tytuł: Wszystko, o czym marzysz
Autor: Mike Greenberg
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA.


Z roku na rok zwiększa się liczba osób chorujących na nowotwory. Światowa Organizacja Zdrowia prognozuje, że w 2020 roku, rak zostanie wykryty u ponad 1,8 mln mieszkańców Unii Europejskiej po 65. roku życia oraz u ponad 1,1 miliona osób, które nie ukończyły jeszcze 65 lat. Jednak, choć wielu z nas utożsamia nowotwór z wyrokiem śmieci, rośnie przeżywalność osób dotkniętych tą chorobą. Istotną kwestią jednak jest – oprócz wczesnej wykrywalności i radykalnych działań – nasze nastawienie oraz przekonanie, że to tylko przeszkoda, którą trzeba pokonać. 

„Wartość życia nie polega na tym, co może się wydarzyć. Chodzi o to, co się dzieje teraz. O ten moment, który jest tak samo mój, jak wszystkich innych (…). I czy ma się raka, czy nie – właśnie o to chodzi. Warto żyć dla tego, co się dzieje teraz”. Takie słowa nie padają z ust psychologa czy lekarza. Nie możemy oskarżyć nadawcy tego niezwykle mądrego i prawdziwego stwierdzenia o brak własnych, bolesnych doświadczeń. Nie możemy, bowiem jest to wypowiedź jednej z bohaterek wspaniałej, głębokiej i ważnej powieści „Wszystko, o czym marzysz”, opublikowanej nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego MUZA SA. 

Autor, Mike Greenberg, stworzył powieść, która dotyka problemu nowotworu piersi, choć w książce to nie rak dominuje. On jest tylko bodźcem do dalszych działań, motywuje do uporządkowania swojego życia, do poznania siebie, do bycia „tu i teraz”. Bez wątpienia jest to jedna z tych książek, które głęboko zapadają w pamięć. Jedna z tych książek, które podnoszą na duchu, które dają nadzieję na lepsze jutro, na życie bez raka i na wygraną, ale także książka, która zwraca uwagę na to, jak ważne są regularne badania lekarskie.

Poznajemy trzy kobiety, trzy różne historie, które jednak mają jeden wspólny punkt – rak. Brookie wiele lat temu poślubiła chłopaka, którego poznała w college`u, Scotta, a obecnie jest szczęśliwą mężatką i matką uroczych bliźniaków. Przed porodem pracowała w marketingu dla Dony Karan, ale kariera zawodowa nigdy nie była jej celem. Dom, rodzina – to są jej priorytety i dla swoich bliskich jest gotowa zrobić wszystko, nawet samodzielnie podjąć walkę z rakiem. Kiedy wykryto u niej inwazyjny nowotwór, decyduje się na jego usunięcie, ale naświetlania wspomagające na pierś oraz wspomagająca chemioterapia są metodami prewencyjnymi, na które nie wyraża zgody. W trosce o komfort rodziny, nie chce pozwolić, by rak zdominował jej życie, by oddalił ją od bliskich. Jedyne wsparcie, jakiego szuka, to kontakt na forum adresowanym do kobiet chorych na raka piersi. 

Samanthę poznajemy podczas jej podróży poślubnej. Podróży pechowej, bowiem po dwóch dniach od ślubu odkrywa w komputerze męża nagie zdjęcia jego kochanki. To nie tylko dowód niewierności męża, ale również potwierdzenie doskonałej znajomości ludzkiej natury, jaką odznacza się ojciec Samanthy. Nigdy nie zaakceptował starszego o czternaście lat wybranka córki, nigdy nie darował mu, że traktuje ją jako dodatek do kariery wicegubernatora, jaką planuje. Gorąco kibicuje zatem córce, która kategorycznie żąda unieważnienia małżeństwa, a resztę podróży poślubnej zamierza spędzić trenując do lokalnych zawodów sportowych. Sport stanowi dla dziewczyny nie tylko sposób radzenia sobie z bólem po zdradzie. To jej całe życie – zawsze była kobietą aktywną, troszczącą się o swoje zdrowie, zarówno o ciało, jak i o umysł. Tym bardziej wstrząsa fakt wykrycia u niej raka piersi oraz pełna determinacji decyzja dziewczyny. Mimo, iż jej nowotwór nie był inwazyjny, Samantha od razu wybrała opcję podwójnej mastektomii oraz rekonstrukcji piersi. Teraz, na forum internetowym, wspiera inne kobiety, zachęcając je do stawienia czoła wrogowi i drastycznych metod pozbycia się nowotworu.

Katherine można nazwać kobietą sukcesu. Pozornie ma wszystko – w wieku czterdziestu lat jest właścicielką pięknego mieszkania na Park Avenue oraz domu w South Hampton, ma kierowcę, kucharza i asystentkę. Pracuje na kierowniczym stanowisku w dużym banku inwestycyjnym na Manhattanie i zajmuje najwyższą pozycję pośród kobiet na Wall Street. Za takie życie zapłaciła jednak wysoką cenę, bowiem jest osobą samotną, a jedyny mężczyzna, którego naprawdę kochała i który złamał jej serce, to jej obecny przełożony. Od lat zmaga się z życiem wspomagając się wizytami u psychoanalityka i rozpaczliwie szukając sensu w tym, co robi. Rak zmienia w jej życiu wszystko i otwiera oczy na możliwości, również te niewykorzystane. Także i ta pewna siebie, przebojowa kobieta poszukuje wsparcia na forum – to właśnie tu spotyka Samanthę i Brookie, „najlepsze przyjaciółki od piersi”.

Jak potoczą się losy tych trzech kobiet? Dowiecie się tego z wciągającej, pięknej choć bolesnej powieści „Wszystko, o czym marzysz”. Bolesnej, bowiem uświadamia nam, jak często lekceważymy swoje życie, dokonania, to, co mamy. Piękną, bowiem otwiera nas na świat, na ludzi, pokazuje, że proszenie o pomoc nie jest słabością, że wspólnie z przyjaciółmi można wspinać się na najwyższe szczyty i pokonywać największe przeszkody. Autor zastosował zabieg ryzykowny, który jednak pogłębił emocjonalność tekstu. Oddał bowiem głos swoim bohaterką, każda z nich opowiada swoją historię, zaś dzięki wpisom na forum jesteśmy również świadkami ich wirtualnego spotkania. Poruszają także postawy bohaterek wobec raka. Każda z nich przyjmuje to inaczej, każda z nich wybiera inną metodę przeciwdziałania chorobie, jednak żadna z nich się nie poddaje, stając się tym samym wzorem do naśladowania. Jedyny dysonans w stosunku do treści, to okładka, która – choć piękna – przypomina obwolutę romansu. Chyba, że powieść Mike Greenberga potraktujemy jako romans z życiem …

niedziela, 2 listopada 2014

„CzaroMarownik 2015”

Tytuł: CzaroMarownik 2015
Wydawnictwo: Illuminatio


Urodziny teściowej? Egzamin? A może rozmowa w sprawie pracy? Są takie daty, których przeoczenie niesie za sobą tragiczne konsekwencje. Trudno jednak obciążać sobie pamięć wszystkimi ciągami liczb, zestawami faktów czy listami rzeczy niezbędnych rzeczy do załatwienia. Wszak z każdym rokiem przybywa PIN-ów czy haseł do zapamiętania, przybywa numerów broniących dostępu do naszej prywatności i naszego majątku. Dlatego też, warto zorganizować sobie pracę i codzienne życie w taki sposób, by pogodzić sprzeczne interesy i wkładając w to minimum wysiłku, zawsze wszystko realizować w terminie i nigdy nie zapominać o ważnych wydarzeniach w naszym życiu.

Do tego, by zarządzać sobą w czasie, doskonale służą wszelkiego rodzaju kalendarze czy terminarze, występujące zarówno w papierowej, jak i elektronicznej formie. Mając jednak świadomość, że kalendarz będzie nam towarzyszył w codziennej wędrówce przez życie, warto wybrać taki, który cieszył będzie nasze oczy swą estetyką, a nawet niósł dodatkowe przesłanie czy wzbogacał wiedzę na interesujący nas temat. 

Taką pozycją jest kolejna już odsłona „CzaroMarownika”, opublikowanego nakładem wydawnictwa Illuminatio. Ten magiczny kalendarz, który służył będzie wiernie przez cały 2015 rok, to prawdziwa gratka dla osób pragnących od życia czegoś więcej i doswiadczających mocniej. „CzaroMarownik 2015” sprawdzi się zarówno u nastolatek, jak i u osób dojrzałych, którym terminarz służyć ma nie tylko do zaznaczania ważnych wydarzeń. Jednocześnie bowiem mogą oni dowiedzieć się, co ich czeka w nadchodzącym roku, poznać różnego rodzaju rytuały, przepisy na kulinarne specjały czy zadbać o swoją urodę w zgodzie z naturą. 

W nowym „CzaroMarowniku” znajdziemy zatem magiczny horoskop wróżki Cassandry, przygotowany dla każdego znaku zodiaku, skrócony kalendarz księżycowy, a także szereg informacji na temat wpływu faz księżycowych na nasze emocje. Nie zabraknie również magicznych wskazówek na nadchodzące dni i tygodnie, skutecznych rytuałów sprzyjających realizacji naszych celów oraz szeregu porad dotyczących zdrowego odżywiania, m.in. informacji na temat zdrowego solenia i słodzenia, zabiegów magicznych w kuchni czy sposobów na oczyszczanie organizmu. Poznamy także metody na zdrowy sen, sposoby wykorzystania w codziennym życiu niezwykłej mocy kamieni, przekonamy się, w jaki sposób medytacja wpływa na nasze codzienne funkcjonowanie i w jaki sposób podnosi jego jakość. Dowiemy się ponadto, jak ważne jest to, co myślimy, a dzięki informacji na temat kształtowania swojego życia za pomocą myśli i słów, możemy odmienić swój los. Nie zabraknie również miejsca na notatki, wolne myśli, które warto zapisać, by nie uleciały…

„CzaroMarownik” jest doskonałą alternatywą dla bezdusznych, elektronicznych organizerów. Każdy tydzień przynosi tu nowe rady, interesujące wiadomości czy porady. Warto sprawdzić ich skuteczność, otworzyć się na nowe możliwości, aby znacząco poprawić jakość swojego życia, odzyskać zdrowie, a nawet odnaleźć miłość dzięki specjalnemu rytuałowi!

czwartek, 23 października 2014

Jo Robinson „Dzika strona jedzenia”

Tytuł: Dzika strona jedzenia
Autor: Jo Robinson
Wydawnictwo: Illuminatio


Modyfikacje genetyczne, udoskonalanie produktów, próba osiągnięcia większej wydajności i zaspokojenia rosnących potrzeb ludności – te działania nie pozostały bez wpływu na jakość oferowanych przez rynek produktów. To wszystko sprawia, że na nasze stoły trafiają owoce i warzywa o obniżonej zawartości witamin, minerałów i niezbędnych kwasów tłuszczowych. Manipulacje człowieka i dążenie do hodowli nowych odmian, drastycznie pozbawiło je również białka i błonnika, natomiast hojnie wyposażyło w cukier. W rezultacie otrzymujemy kukurydzę, w której zawartość białka sięga zaledwie 4 proc., natomiast cukru są zatrważające ilości, bo aż 10 proc. To tylko jeden z wielu przykładów „udoskonalania” produktów…

Tymczasem naukowcy są zgodni co do tego, że najzdrowszą jest dieta bogata w błonnik, zawierająca niewielkie ilości cukru oraz przetworzonych, szybko trawionych węglowodanów. Mowa tu o diecie niskoglikemicznej, pozwalającej zachować właściwy poziom glukozy we krwi, obniżającej ryzyko zachorowania na chorobę wieńcową, otyłość, cukrzycę, a także na raka. Jak jednak korzystać z tej diety, skoro nawet stosując się do zasad zdrowego odżywiania i przestrzegając reguł diety, przyjmujemy ogromne ilości szkodliwych substancji? Co zrobić, skoro w przypadku owoców i warzyw oferowanych „w promocyjnych cenach” przez hipermarkety, możemy liczyć co najwyżej na złudzenie troski o własne zdrowie? 

Każdy świadomy konsument, wyznający zasadę „jestem tym, co jem”, powinien sięgnąć po książkę Jo Robinson, aktywistki żywieniowej, ekspertki w sprawach żywienia i uprawy produktów, autorki wielu książek o tematyce zdrowotnej. Publikacja „Dzika strona jedzenia”, która ukazała się nakładem wydawnictwa Illuminatio, to przerażające studium historyczne, pokazujące jak na przestrzeni wieków człowiek pozbawiał swoje pożywienie wielu cennych składników. Autorka nie tylko udowadnia, jak bezwartościowe jest nasze pożywienie, ale i podpowiada, jak wybierać mniejsze zło i jak wśród gąszczu produktów tylko udających zdrowe, wybrać te, które dostarczą nam najwięcej korzystnych dla zdrowia składników. 

Książka składa się z dwóch części: „Warzywa” oraz „Owoce”, poprzedzonych wprowadzeniem w temat utraconych składników odżywczych oraz współczesnej plagi – żywności bez smaku. Modne obecnie przechowywanie warzyw i owoców jest pokłosiem rewolucji agrarnej i postępu technologicznego, a wraz z koniecznością składowania owoców upraw, pojawiły się kwestie ich zbierania wówczas, kiedy są jeszcze niedojrzałe, czy na tyle twarde, by można było je zrywać bez ryzyka uszkodzenia, a także zjawisko sztucznego dojrzewania w specjalnie do tego przystosowanych magazynach i stosowania środków to dojrzewanie przyspieszających. 

Jo Robinson przyznaje, że powrót do przeszłości i spożywanie dziko rosnących roślin jest dziś niemożliwe, zachęca jednak, by jeść „bardziej naturalne owoce i warzywa”. Aby tego dokonać, omawia poszczególne gatunki dostępne na rynku, z naciskiem na te, które są smaczne, a jednocześnie zachowały jak najwięcej składników odżywczych. Aby łatwiej było posłużyć się wiedzą zawartą w książce, autorka przygotowała w formie tabelarycznej informacje dotyczące zalecanych odmian. W kolejnych rozdziałach znajdziemy nie tylko dane dotyczące ewolucji danego owocu czy warzywa, ale również szereg porad dotyczących właściwego przechowywania, przygotowywania czy przyrządzania potraw w taki sposób, by wydobyć smak składników, a jednocześnie maksymalnie wykorzystać pozostałe właściwości zdrowotne.

Niezależnie od tego, czy jesteśmy mistrzami kuchni, interesujemy się zdrowym odżywianiem, dbamy o swoje ciało, czy po prostu chcemy dowiedzieć się, jak człowiek na przestrzeni wieków zdołał zniszczyć to, co dała nam natura, warto sięgnąć po książkę Jo Robinson.”Dzika strona jedzenia” jest oparta na solidnie przeprowadzonych badaniach, wielu tekstach naukowych oraz własnym doświadczeniu autorki, co - w połączeniu z darem pisania o sprawach trudnych w prosty sposób - czyni książkę łatwą w odbiorze, choć nieco zatrważającą z uwagi na jej wymowę. Po informacji, że podgrzanie czosnku zaraz po pokrojeniu uniemożliwia wytworzenie się cennej allicyny, a także, że sok borówkowy kupowany w marketach zawiera 40 proc. soku jabłkowego, 30 proc. soku z białych winogron i 30 proc. soku z borówek wiem, że czas zacząć zwracać baczną uwagę na kupowane produkty. Jestem przekonana, że nikt, kto przeczyta książkę Robinson nie da się już zwieść pięknie wyglądającym czerwonym jabłkom czy pyszniącym się na półkach wielkim pomidorom. ..

czwartek, 16 października 2014

Mark Nepo „Mała księga przebudzenia. Przesłania na każdy tydzień roku”

Tytuł: Mała księga przebudzenia. Przesłania na każdy tydzień roku
Autor: Mark Nepo
Wydawnictwo: Illuminatio


Zbyt często słuchamy, ale nie słyszymy. Zbyt często patrzymy, ale nie jesteśmy tak naprawdę w stanie dostrzec. Zbyt często jesteśmy w naszym życiu nieobecni, nie koncentrując się na niczym i nikim, przepływając bezrefleksyjnie przez kolejne dni. Rzeczywistość przesłaniają nam konsumpcyjne zapędy, przekonanie, że miarą naszej wartości jest mieć, a nie być. Bardzo szybko przychodzi nam zapłacić wysoką cenę za materialistyczne podeście do życia, za pogoń za pieniędzmi, wrażeniami, nowymi podbojami. Problemy zdrowotne, wypalenie zawodowe, depresje, rozwody, przemoc psychiczna i fizyczna, utracony kontakt z dziećmi – to tylko niektóre z długiej listy konsekwencji braku życiowej równowagi i zagłuszania zewnętrznymi bodźcami głosu intuicji.

Czy można zrobić coś, by odmienić tę sytuację? Jak powiedzieć sobie STOP i zawalczyć o siebie, swoje szczęście i szczęście swoich bliskich? Jak żyć w zgodzie z samym sobą, z naturą i cieszyć się każdą, nawet najdrobniejszą rzeczą? Odpowiedzi na te pytania przynosi niewielkich rozmiarów książka o niezwykłej głębi, czyli „Mała księga przebudzenia. Przesłania na każdy tydzień roku”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Illuminatio publikacja budzi z letargu, przerywa naszą marną egzystencję i marazm, w jaki popadamy biegnąc wciąż bez zastanowienia przed siebie. 

Autor, Mark Nepo, doskonale wie, jak cenne oraz kruche jest życie i dlatego nie pozwala nam dłużej marnować ani jednej cennej chwili. Jego zwycięska walka z rakiem jest dowodem na to, że niekiedy dostajemy drugą szansę. Nepo, taką szansę postanowił dać również czytelnikom, by ocknęli się, zanim nie jest jeszcze zbyt późno. By skorzystali z nieograniczonego bogactwa, jakie niosą ze sobą kolejne dni …

„(…) Wygranie walki z rakiem nauczyło mnie, iż jesteśmy tutaj z ważniejszych powodów niż płacenie rachunków i realizowanie zadań z naszych nigdy niekończących się list (…)” – czytamy we Wprowadzeniu autora i … nie sposób z tym stwierdzeniem polemizować. Warto zatem spróbować podążyć ścieżką w kierunku, który wskazuje nam Nepo, zaś w drodze tej niech towarzysza nam kolejne teksty – po jednym na każdy tydzień wędrówki przez życie. Są one jednak dalekie od kazań, to raczej obserwacje, cytaty, fragmenty wspomnień, legend przekazywanych z pokolenia na pokolenie, gdzie każde ze słów niesie ze sobą mądrość i siłę.

Przeczytamy zatem o zrzucaniu skóry, czyli o procesie nabywania mądrości, mającym miejsce poprzez pozbywanie się ograniczających nas skorup; o sztuce mierzenia się z przeciwnościami oraz o współczuciu. Autor dotyka również tematu miłości od pierwszego wejrzenia; kwestii smaku nieba i śmiechu, który możemy poczuć podczas odrodzenia; a także procesu „wchłonięcia do swojego wnętrza tego, co najlepsze i najgorsze”. 

To tylko niektóre z zagadnień poruszanych w tej wspaniałej, wartościowej książce, która pokazuje, w jaki sposób nadać naszemu życiu głębszy sens, jak narodzić się na nowo, jak czerpać z życia pełnymi garściami. „Mała księga przebudzenia” jest lekturą dającą nadzieję, napełniającą nasze serca i dusze światłem nadziei. Jej kieszonkowe wydanie w twardej oprawie jest wprost stworzone do tego, by nosić je zawsze ze sobą, by sięgać po nią w chwili zwątpienia, zagubienia, ale też i szczęścia. To również wyjątkowy prezent, jeden z najlepszych, jaki możemy podarować swoim bliskim, dając im szansę na … przebudzenie!

niedziela, 19 stycznia 2014

Amit Goswami„Lekarz kwantowy”

Tytuł: Lekarz kwantowy
Autor: Amit Goswami
Wydawnictwo: Illuminatio


O związkach duszy i ciała napisano już wiele opracowań naukowych. Część z nich podkreśla holistyczne podejście do człowieka, część zaś akcentuje również rolę umysłu w osiąganiu równowagi w codziennym życiu. Pojawia się bowiem coraz więcej informacji o „cudownych wyzdrowieniach” o remisji nawet w przypadku ciężkich stanów nowotworowych. Czy zatem rzeczywiście siłą naszego umysłu możemy wpływać na ogólny stan zdrowia? Dlaczego lekarze sceptycznie podchodzą do tej kwestii, mimo iż sami zauważają, że właściwe podejście jest połową sukcesu w leczeniu? I idąc dalej tym tropem – na czym tak naprawdę się oprzeć i czemu zawierzyć: medycynie konwencjonalnej czy może alternatywnej?

Coraz trudniej jest odnaleźć się w gąszczu sprzecznych niekiedy informacji dotyczących naszych procesów życiowych, coraz trudniej zdecydować się na wybór odpowiedniej formy leczenia. Dlatego też niezwykle cenne są wszystkie głosy systematyzujące posiadana wiedzę orz odpowiadające na pytania: na co zwracać uwagę w procesie leczenia i czy możliwe jest, by wyzdrowieć nie stosując leków. Co najdziwniejsze, sporo do powiedzenia w kwestii naszego zdrowa ma … nowoczesna fizyka kwantowa.

Książka „Lekarz kwantowy”, opublikowana nakładem wydawnictwa Illuminatio, to opracowanie, które kieruje nasze spojrzenie na związek umysłu i ciała, medycynę integralną i moc sprawczą umysłu. Amit Goswami nie tylko intryguje, ale i przytacza argumenty na poparcie swoich racji, pozwala nam również dokonać wyboru w co chcemy wierzyć. Jednak niezależnie od tego, jaka będzie podjęta przez nas decyzja warto pamiętać, że tu, gdzie stawką jest nasze życie, nie warto zamykać się na nową wiedzę. Być może to właśnie ona jest szansą, być może to ona stanowi skuteczne remedium na choroby i alternatywę dla kosztownej i nie zawsze skutecznej farmakoterapii. 

Nie ma chyba osoby, której nie zależy na swoim zdrowiu, na sprawnym funkcjonowaniu organizmu. O jednak można zrobić, by żyć zdrowo i zapobiegać ewentualnym chorobom? Czy możemy uzdrowić się sami, bez pomocy lekarstw czy chirurgicznych wspomagaczy? Zanim autor postara się odpowiedzieć na te pytania wyjaśnia, jak to się stało, że fizyk kwantowy zajął się zdrowiem i leczeniem. Jak sam wskazuje, fizyka kwantowa „(…) pozwala na połączenie sztuki i nauki deterministycznej, kreatywności i stałości. (… ) To odpowiednie medium do zintegrowania „poezji” medycyny alternatywnej z „prozą” alopatii”. 

Aby w pełni zrozumieć prezentowane zależności, autor przygląda się medycynie wschodniej praktykowanej w Chinach, Indiach i innych krajach azjatyckich, odwołuje się do homeopatii oraz podkreśla przyczynowa rolę świadomości. Książka Goswamiego złożona jest z czterech części, z których pierwsza stanowi przegląd medycyny integralnej, zaś druga – medycynie ciała witalnego, tj. ajurwedzie, tradycyjnej medycynie chińskiej, medycynie czakr i wspomnianej już homeopatii. Część trzecia porusza zagadnienia związane z kwantowym umysłem oraz kwantową medycyną, dając dowody na kwantową naturę myśli, poruszając takie zjawisko jak kreatywność kwantowa oraz odpowiadając na pytanie w jaki sposób umysł i znaczenie wpływają na nasze fizyczne ciało. 

Część czwarta została poświęcona duchowym fundamentom leczenia, rozumianego jako okazja do duchowego rozwoju. Autor tłumaczy tu ideę działania placebo, koncentruje się też na „leczeniu kwantowym” o którym wspominał już w swoich pracach Deepak Chopra. W książce zostało przytoczonych kilka przypadków spontanicznego wyleczenia raka, i – zdaniem Goswamiego – wszystkie te przypadki były wynikiem pojmowania kwantowego. Jeden z rozdziałów został ponadto poświęcony inteligencji emocjonalnej oraz jej zastosowaniu w procesie walki z chorobami duszy i ciała. Co więcej, autor zauważa, że choroba jest tak naprawdę … szansą. Szansą na to, by obudzić naszą inteligencję ponadmentalną.

Wspaniałą rekomendacją dla książki „Lekarz kwantowy” jest przedmowa, której autorem jest Deepak Chopra, stanowiąca nieocenioną wartość już sama w sobie. Na dodatek w epilogu znajdziemy fascynujące teksty poświęcone zagadnieniu wiecznie młodego ciała, ewolucji biologicznej oraz tworzeniu map sfery ponadmentalnej. Publikację Goswamiego należy postrzegać jako spójną całość czytając metodycznie i z uwagą, bowiem zwraca uwagę na kwestię bliskie każdemu z nas. Książka nie tylko pokazuje w jaki sposób należy podchodzić do kwestii zdrowia i leczenia, ale pozwala rozwinąć umiejętności związane z myśleniem kwantowym i postrzeganiem choroby jako znaku, sygnału. Autor uświadamia nam również, że wybór pomiędzy chorobą a zdrowiem należy tylko i wyłącznie do nas, dlatego też, niezależnie od naszych oporów i sceptycyzmu – nie można nie zapoznać się ze zdaniem Goswamiego.