poniedziałek, 19 czerwca 2017

Oddział Odlewnictwa Artystycznego Muzeum w Gliwicach

Myślisz, że Górny Śląsk to tylko kopalnie? Nic bardziej mylnego – to również precyzyjne wyroby rzemieślników, którym bliżej jest do małych dzieł sztuki, niż do tradycyjnych przedmiotów użytkowych. Przekonać się o tym mogłam w niedzielny poranek, dzięki wyprawie do Gliwic, Szlakiem Zabytków Techniki. Tym razem moim celem był Oddział Odlewnictwa Artystycznego, mieszczący się w dawnej maszynowni Kopalni Węgla Kamiennego „Gliwice”. Obiekt znajduje się w pobliżu węzła „Sośnica” autostrad A4 i A1, bez problemu dotrzeć tu można również autobusami 8 oraz 58 z przystanku na Placu Piastów do przystanku Gliwice Centrum Edukacji. 

„Nowe Gliwice”, tak bowiem nazywa się kompleks czterech budynków dawnej Kopalni, doczekał się rewitalizacji rozpoczętej w 2005 r., kilka lat po tym, jak na powierzchnię wyjechał ostatni wagon węgla. Przebudowę przeszła cechownia – obecnie siedziba jednej ze szkół wyższych, maszynownia – zaadaptowana na biura, willa dyrektora – mieszcząca pracowników firmy energetycznej. W miejscu dawnej dyrekcji kopalni wzniesiony został nowy budynek, połączony z cechownią łącznikiem. 

W dawnej maszynowni, wybudowanej w latach 1912 – 1914 r., według projektu niemieckich architektów Emila i Georga Zillmannów (projektantów m.in. osiedli Giszowiec i Nikiszowiec), mieści się właśnie Oddział Odlewnictwa Artystycznego, zlokalizowany na trzecim piętrze budynku. Aby tu wjechać należy na portierni okazać dokument tożsamości ze zdjęciem, a następnie pobrać identyfikator. 

fot. J.Gul
Wkraczając do muzeum przenosimy się w czasie – futurystyczne, podświetlone sześciany robią niezwykłe wrażenie, choć ich minusem jest problem z fotografowaniem obiektów umieszczonych na ich tle. Przy wejściu wita nas żeliwny posąg, trzymający w dłoniach instrument muzyczny – to rzeźba ogrodowa Theodora Kalidego, jednego z najwybitniejszych górnośląskich twórców XIX w. 

fot. J.Gul

Wchodząc pomiędzy wspomniane sześciany, poznajemy nie tylko historię odlewnictwa artystycznego w Gliwicach, ale i dzieje tutejszego przemysłu, miasta oraz regionu. Podziwiać możemy m.in. eksponaty przybliżające przeszłość Królewskiej Odlewni Żelaza w Gliwicach, powstałej w 1796 r., nazwanej Hutą Gliwicką lub Starą Hutą. Odnajdziemy tu także rysunki wielkiego pieca, miniaturę pomnika dyrektora Wyższego Urzędu Górniczego we Wrocławiu, a następnie ministra górnictwa i hutnictwa w rządzie pruskim oraz popiersie Johna Baldona, budowniczego wielkiego pieca. Ten piec hutniczy wybudowany i uruchomiony w Królewskiej Odlewni Żelaza był pierwszym w regionie i trzecim w Europie wielkim piecem napełnianym koksem. 

Nie ma chyba kobiety, która nie zachwyci się pięknym lustrem czy biżuterią oraz niecodziennymi kałamarzami i przyciskami do papieru. Podziwiać może również przykłady XIX-wiecznej żeliwnej biżuterii patriotycznej. Wychodząc warto jeszcze zajrzeć do pomieszczenia, w którym często odbywają się warsztaty edukacyjne – do Laboratorium Żeliwa. Mimo niewielkiej powierzchni, Muzeum robi wielkie wrażenie. I choć mam wrażenie, że aranżacja nieco przytłacza same eksponaty, to i tak wizyta w tym niezwykłym miejscu, wzbogacona również multimedialnymi pokazami, jest warta zapamiętania i – być może – powtórzenia. 

fot. J.Gul

fot. J.Gul


Przydatne informacje:
Adres: ul. Bojkowska 37, Gliwice
Cena biletu normalnego – 1 zł
Uwaga: Zwiedzający indywidualnie powinni posiadać ze sobą dokument tożsamości ze zdjęciem.
  

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza