czwartek, 31 maja 2018

Leszek Herman "Biblia diabła"

Tytuł: Biblia diabła 
Autor: Leszek Herman 
Wydawnictwo: MUZA 


„W życiu każdego z nas są tajemnice. Albo ich dochowujemy albo ktoś dochowuje ich przed nami. Posługujemy się nimi albo ktoś posługuje się nimi przeciwko nam. Tajemnice i karaluchy - oto co pozostanie, gdy wszystko się już skończy” – te słowa pisarki Maggie Stiefvater doskonale odnoszą się do wszystkich tajemnic, również tych mających prawdziwie historyczną wartość. W jakie sposób zbudowano piramidy? Czym jest skarb Świątyni Jerozolimskiej w Betlejem? Dlaczego Dolny Śląsk, jest uznawany za krainę skarbów i nierozwiązanych zagadek? To wszystko pytania, na które odpowiedzi wciąż owiane są tajemnicą. Podobnie zresztą, jak i w przypadku tajemnic Pomorza i skarbów, które wciąż są tu ukryte. Takie historie, jak ta o gospodarzu Sikorze, który w 1911 roku odnalazł w Zelewie pod Wejherowem wielki skarb, złożony z monet złotych i srebrnych z XVI wieku czy o znalezisku w Gdańsku, z tego samego roku, na które składało się niemal sześć tysięcy monet srebrnych i sto monet złotych, rozbudzają wyobraźnię i angażują coraz więcej osób – zarówno tych żądnych zysku, jak i tych, którzy chcą przeżyć przygodę. 

Te odnalezione skarby tylko potęgują pragnienie eksplorowania nadmorskich terenów szczególnie iż – według krążących przekazów – w czasie wojny zostało tu ukrytych wiele cennych przedmiotów. Do jednego z najcenniejszych skarbów Pomorza zalicza się tzw. skarb świętej Korduli, czyli unikalny relikwiarz, który zniknął ze skarbca katedry w Kamieniu Pomorskim. Skarb katedry kamieńskiej został przeniesiony do majątku grafa Hassa von Flemminga w Benicach, w obawie przed nalotami. W 1945 roku arystokrata otrzymał pozwolenie na ewakuację przed zbliżającym się frontem i … ślad po skarbie się urywa. Nadzieje na odkrycie miejsca przechowywania skarbu rozbudził list, w którym autor podpisany nazwiskiem S.Kuchta oferował wskazanie miejsce ukrycia wspomnianych skarbów. Biorąc pod uwagę, iż mężczyzna o takim samym nazwisku był stangretem w Benicach i jedną z osób które zajmowały się ukrywaniem pałacowych skarbów (a być może skarbu z katedry kamieńskiej), historia ta robi się ciekawa. 

Nic zatem dziwnego, że skarbu po dziś dzień poszukuje wiele osób i organizacji. Nie wszystkim przyświeca cel zwrócenia skarbu Państwu, a część z tych poszukiwaczy posunie się do ostateczności, żeby tylko ich działania zakończyły się sukcesem. Co jednak wspólnego ze skarbem katedry kamieńskiej ma architekt Igor Fleming, właściciel firmy architektonicznej ze Szczecina? Jeśli ktoś miał już możliwość zapoznania się z wcześniejszymi powieściami z serii ”Sedinum” Leszka Hermana (recenzja TU) wie doskonale, że gdzie Igor, tam są i zagadki do rozwiązania, a także jest i piękna dziennikarka Paulina, którą z architektem łączy nie tylko wzajemna sympatia (z rokowaniami na coś więcej), ale również spółka Sedinum Exploration. Zaś ci czytelnicy, którzy po twórczość Leszka Hermana zetknęli się po raz pierwszy, z pewnością pozwolą się wciągnąć w świat tajemnic II wojny światowej, ukrytych skarbów i wielkich biznesów. 

Tropem odkrycia skarbów Korduli, której szczątki zostały uznane za relikwie, podąża rzutki biznesmen i klient Igora, Rafał Borola. Z pozoru zlecenie dla Igora ma czysto biznesową naturę – ma on przedstawić plan renowacji dworu z 1931 roku, zakupionego przez Borolę. Biznesmen planuje przerobić go na nieruchomość użytkową, a przy okazji … prowadzić w pobliskim jeziorze poszukiwania skarbu katedry kamieńskiej, wykorzystując ten fakt również do akcji promocyjnej. Nie bez znaczenia jest fakt, że dwór ten został wzniesiony przez Richarda von Flemminga, przedstawiciela jednego z najstarszych i najpotężniejszych rodów poznańskich. Renowacja dworu to jednak nie wszystko. Borola jest bowiem niezwykle zainteresowany pewnym domem na Wolinie, należącym obecnie do Aleksandry Kupiec, córki znanego kolekcjonera. To właśnie w tym domu po raz pierwszy Borola natknął się na pewne portrety, które mogły być częścią ukrytego przed laty skarbu… 

Czy bohaterom znów uda się rozwiązać zagadkę skarbów Pomorza, nie wpadając przy tym w tarapaty, jak to miało miejsce w ostatnim tomie? Przekonamy się o tym dzięki powieści „Biblia diabła”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Muza. Wiemy jednak, że Igorowi i Paulinie nie będzie łatwo uporać się z tajemnicą sprzed lat i kolejnymi przeszkodami stojącymi na drodze, zarówno drodze przygody, jak i miłości. W Szczecinie pojawia się bowiem Dorota, była żona Igora, kobieta chorobliwie ambitna, która dla dźwięku słów: pieniądze czy skarby poświeciłaby życie bliskich osób. Zjawia się także pracujący poza granicami kraju chłopak Pauliny, wciąż podtrzymujący fikcję ich związku. Czytelnik otrzymuje zaś porywającą, wielowątkową opowieść dla wszystkich fanów Indiany Jonesa czy Dana Browna, podszytą polskimi realiami, rodzimą historią i wypełnioną sympatycznymi bohaterami, których rozumiemy tak dobrze, jak nigdy dotąd. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza