sobota, 23 listopada 2019

Katarzyna Gubała "Wege energia"

Tytuł: Wege energia 
Autor: Katarzyna Gubała 
Wydawnictwo: Septem (Helion) 


Dieta wegetariańska znajduje coraz więcej zwolenników, coraz częściej podkreśla się też jej pozytywne skutki. Już dawno przestała być ona też rozpatrywana w kontekście zdrowia jednostki, mówi się raczej o pozytywnym wpływie, jaki wywiera na całą planetę. Może być traktowana zatem w kategoriach inwestycji, która procentować będzie w kolejnych latach. 

Tym samym bycie wege oznacza nie tylko wykluczenie ze swojego jadłospisu mięsa, ale również swego rodzaju zmianę stylu życia. Czy jedna możliwe jest satysfakcjonujące i pełne dynamizmu, sił witalnych życie, skoro pozbawiamy organizm m.in. mięsa i jego właściwości? Okazuje się, że tak, a o tym właśnie traktuje książka pt. „Wege energia. Moc i siła z roślin”, opublikowana nakładem wydawnictwa Septem. Autorka, Katarzyna Gubała, redaktor naczelna magazynu „Ekostyle” dzieli się z nami nie tylko swoją wiedząca temat swego rodzaju filozofii wege, ale i wspaniałymi przepisami na smakowite dania, na każdą porę dnia i okazję. Ta ilustrowana pięknymi zdjęciami książka kucharska, to prawdziwa gratka nie tylko dla tych wszystkich, którzy chcą zrezygnować z pewnych produktów i zostać wege, ale przede wszystkim dla tych osób, którzy chcą odżywiać się zdrowo i jeść świadomie. 

Autorka już wiele lat temu zaprzyjaźniła się z dietą roślinną, w trosce o zdrowie swojej rodziny oraz życie zwierząt. Ta decyzja zmieniła jej sposób funkcjonowania, bowiem kuchnia roślinna – jak sama Gubała pisze – „wpływa na życie w szerszym zakresie niż tylko kulinarny. Zaczynamy inaczej myśleć, dokonywać innych wyborów”. Sama lektura książki pozwala obawiać wiele mitów, dotyczących na przykład tego, że dieta wegańska jest skomplikowana i wymaga użycia trudno dostępnych składników. 

Zanim zagłębimy się w przepisy i rzucimy w wir gotowania, zapoznamy się z informacjami na temat prawidłowych nawyków żywieniowych, poznamy również „zielone zasady odżywiania”. Dowiemy się ponadto, w jaki sposób komponować roślinny jadłospis dla sportowców – tu autorka radzi m.in. by prowadzić dziennik tego, co zjedliśmy wraz z ilością i wagą, a także by planować posiłki. Ponadto Gubała dokładnie wyjaśnia, do czego potrzebne nam jest białko, jakie jest nasze codzienne na nie zapotrzebowanie, a także skąd mamy je brać. W książce znajdziemy również wiele szybkich sposobów na wege energię – autorka dzieli się z nami swoimi pomysłami na to, jak w krótkim czasie stać się szczęśliwszym i zdrowszym, a także swoimi doświadczeniami związanymi z bieganiem. 

Część książki, w której znajdziemy ponad sto dwadzieścia przepisów na wspaniałe dania, rozpoczynają przepisy bazowe – dania, które dodadzą nam sił i energii, m.in. takie jak humus z warzywami czy (moje ulubione) bakaliowe kulki raw oraz masło z orzechów włoskich i awokado. Kolejne przepisy zostały podzielone ze względu na pory roku, a tym samym powszechnie dostępne składniki. Wiosną zatem uraczyć się możemy fasolowym brownie, wegańskimi fishburgerami czy gulaszem z ciecierzycy. Lato przywitamy gryczottem na szpinaku, wyśmienitymi na śniadanie czy deser goframi jaglanymi na słodko czy też znakomitym (szczególnie dla łasuchów) kremem czekoladowym z orzechów i banana. 

Jesienną porą ogrzewać się będziemy gulaszem czerwonej soczewicy i pomidorowej zupy czy też otulać zapachem tarty z kaszy jaglanej z jabłkami. Zimowa porę uczcimy cukiniowymi roladkami, ukochanym(nie tylko przez dzieci) budyniem jaglanym z owocami czy –pachnącymi już od wejścia do domu – pieczonymi jabłkami z czekoladowym budyniem. 

Wszystkie te przepisy proponowane przez Gubałę, dostarczają nam mnóstwa energii i sił witalnych, a przy tym są niezwykle smaczne i esencjonalne. Ilość tych przepisów, a także smaków, które ze sobą niosą, zadają kłam stwierdzeniu, że dieta roślinna i bycie wege oznacza monotonną dietę. Menu zawarte w książce „Wege energia” z pewnością nudne nie jest, natomiast jest niezwykle smaczne i sycące, zdolne zadowolić nawet najbardziej wyrafinowane podniebienie.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza