środa, 31 grudnia 2025

Podróże z dzieckiem: Ruchoma szopka w Bieruniu

Ponad sto rozmaitych figurek, szopka tworzona i rozwijana przez kolejne pokolenia, a do tego najdłużej udostępniana po świętach w całym kraju – tak prezentuje się ruchoma szopka w Bieruniu. Od 70 lat zachwyca odwiedzających w kościele pw. św. Bartłomieja Apostoła i pozostaje jedną z nielicznych tego typu szopek na Górnym Śląsku. Co więcej, jest to jedna z najstarszych i największych ruchomych szopek w Polsce. Można ją podziwiać aż do 14 lutego, również pomiędzy mszami (kościół jest otwarty).

My wybraliśmy się do Bierunia po Świętach Bożego Narodzenia, a mimo tego był wokół szopki spory ruch. Nic dziwnego, bowiem dzień wcześniej byłyśmy z Klarą w Panewnikach i zgodnie uznałyśmy, że szopka w Bieruniu jest ładniejsza. Drewniana konstrukcja zajmuje około 40 metrów kwadratowych, a nad całością góruje panorama Jerozolimy o długości 6,5 metra, namalowana przez bierunianina Eugeniusza Nygę. Zwiedzaniu towarzyszą kolędy wykonywane przez „anielskie chóry”, częściowo odtwarzane na trąbce. Co pewien czas, obok muzyki, rozlega się także charakterystyczny głos kukułki. Kolędy uruchamiane są po wrzuceniu do skrzynki monety („co łaska”), zaś stajenka uruchamia się po wrzuceniu 2zł lub 5 zł.

W szopce odnaleźć można zarówno postacie biblijne, jak i osoby szczególnie zasłużone dla regionu oraz całej Polski. Wśród nich są m.in. papież Jan Paweł II, ksiądz Jerzy Popiełuszko, błogosławiony Edmund Bojanowski czy pochodzący z Bierunia arcybiskup Stanisław Nagy. Niedawno ekspozycję wzbogacono o miniaturę drewnianego kościoła – dzisiejszego Sanktuarium św. Walentego w Bieruniu, patrona miasta. W 2019 roku w stajence pojawiła się również figurka Jana Wieczorka, wybitnego bieruńskiego szopkarza i jednego z twórców samorządnego Bierunia.

Zgodnie z tradycją, ruchoma szopka największe wrażenie robi na dzieciach, które z zapartym tchem obserwują poruszające się figurki. Przyglądają się pracy kominiarza i piekarza, śledzą lisa goniącego kaczki wokół stawu czy zmagania bodących się koziołków. Każdego roku bieruńską szopkę odwiedzają tysiące gości – nie tylko z regionu, ale i z różnych stron Polski, a niekiedy także z zagranicy. Jej szczególną wartością jest fakt, że powstała dzięki zaangażowaniu miejscowych twórców i pasjonatów. Została zbudowana w 1955 roku z inicjatywy ówczesnego proboszcza, księdza Jana Trocha, który zachęcił parafian do jej systematycznej rozbudowy w kolejnych latach. Obecnie szopka liczy ponad 100 figur, z czego większość to figury ruchome. Znajdziemy tam figury różnych postaci – oprócz tych, które tradycyjnie sytuowane są w szopkach, umieszczono także figury związane z zawodami (m.in. górnik, kowale), stanami (świeccy, kapłani, siostra zakonna) oraz figury postaci z historii Polski i Kościoła.

Kościół znajduje się tuż przy Rynku, więc dotrzecie bez problemu. Jedyny minus jest taki, że nawet jakby się chciało spędzić w tym miejscu więcej czasu, to w okresie pomiędzy świętami, nie było tam czynnej żadnej kawiarni czy restauracji. A szkoda.







Brak komentarzy:

Prześlij komentarz