Autor: Maciej Płaza
Wydawnictwo: Literackie
Wichry wojny zmiotły niejedne marzenia. W XX wieku Europa Środkowa wielokrotnie stawała się miejscem, gdzie historia w brutalny sposób wkraczała w życie zwykłych ludzi, niszcząc nie tylko miasta i państwa, ale także kruche poczucie bezpieczeństwa, zakorzenienia i ciągłości świata. Najboleśniej odczuwały to pogranicza — przestrzenie wielokulturowe, budowane przez pokolenia na sąsiedztwie języków, religii i tradycji. Tam każda zmiana polityczna oznaczała nie tylko nowy porządek administracyjny, lecz przede wszystkim dramat ludzkich losów. Wojna przychodziła niepostrzeżenie: najpierw jako lęk, później jako rozpad dawnego życia, aż wreszcie jako cisza po świecie, którego nie dało się już odzyskać.
Literatura od dawna próbuje opisywać ten moment graniczny — chwilę, gdy człowiek zostaje wyrwany ze swojej codzienności i zmuszony do życia pośród ruin dawnego porządku. Największe powieści o wojnie nie opowiadają jednak wyłącznie o frontach, polityce czy militarnych katastrofach. Ich prawdziwym tematem jest utrata: domu, tożsamości, bliskości drugiego człowieka. Ta wojna, przewija się również w monumentalnej powieści „Kasperl i Margit”, książce niezwykle subtelnej, a zarazem przejmującej, która na tle wielkich dramatów przedstawia również te osobiste.
Akcja powieści rozpoczyna się w 1903 roku, kiedy to w Poznaniu wśród miejskiej biedoty przychodzi na świat Kasperl—syn prostytutki, analfabeta obdarzony niezwykłym słuchem muzycznym i talentem do przyciągania problemów. Również w Poznaniu, ale tym bajkowym, pełnym możliwości, dorasta Małgorzata Krzyńska, hrabiowska córka, zakochana w teatrze. Postanawia zostać aktorką, a choć wykracza to poza społeczne normy, ojciec pozwala swojej jedynaczce na lekcje aktorstwa. Z tego marzenia nie leczy jej nawet małżeństwo z szanowanym lekarzem z inteligenckiej rodziny Katzów, choć na jego rzecz na długi czas okłada je na bok. Niestety wichry wojny zmiatają z powierzchni ziemi miłość jej męża. On pełni służbę jako lekarz polowy wyzbywając się swojej duszy, ona zaprzedaje duszę diabłu robiąc karierę w Deutsches Theater.
W jaki sposób drugi tak różnych osób mogą się przeciąć? By się tego dowiedzieć musimy uzbroić się w cierpliwość, bowiem Maciej Płaza nie pisze powieści łatwych ani podporządkowanych współczesnej modzie na szybkie narracje. Jego proza wymaga skupienia, uważności i gotowości na wejście w świat budowany bardziej rytmem zdań i atmosferą niż dynamiczną akcją. W zamian czytelnik otrzymuje literaturę wyjątkowo dojrzałą — taką, która nie tylko opowiada historię, ale tworzy pełne doświadczenie obcowania z pamięcią, przemijaniem i ludzkim losem. Taką, w której nic nie można z góry założyć i niczego nie można przewidzieć.
Największą siłą tej powieści jest język. Płaza pisze pięknie, ale jest to piękno dalekie od ornamentu dla samego ornamentu. Każde zdanie wydaje się wycyzelowane, osadzone w konkretnej tradycji literackiej, a jednocześnie żywe i organiczne. W tej prozie słychać echa dawnej galicyjskiej wielokulturowości, środkowoeuropejskiej melancholii, a momentami nawet rytm ludowej gawędy. Autor operuje słowem z ogromną precyzją — potrafi jednym obrazem oddać zarówno kruchość ludzkiego życia, jak i monumentalność historii, odmalować środowisko slumsów i wnętrza palaców. Niektóre fragmenty czyta się niemal jak poezję, ale nigdy nie ma wrażenia sztuczności czy przesadnej stylizacji.
Płaza znakomicie rekonstruuje świat pogranicza — przestrzeni, gdzie mieszają się języki, gwary, religie, obyczaje i pamięci. Wojna nie jest tu wyłącznie historycznym wydarzeniem; staje się siłą niszczącą delikatną tkankę codzienności. Autor pokazuje, jak łatwo wielka historia rozrywa więzi, jak niszczy majątki i ludzi. W „Kasperlu i Margit” nie ma prostego podziału na bohaterów dobrych i złych. Są za to ludzie uwikłani w czas, zranieni, próbujący zachować resztki człowieczeństwa w rzeczywistości, która coraz bardziej wymyka się moralnym kategoriom.
Bohaterowie tej powieści zostali napisani z ogromnym psychologicznym wyczuciem. Płaza unika jednoznaczności, nie podaje gotowych interpretacji. Postacie bywają zagubione, niekonsekwentne, czasem wręcz milczące wobec własnych uczuć, kontrowersyjne, irracjonalne, ale właśnie dzięki temu wydają się być prawdziwe.
Na tle współczesnej polskiej literatury „Kasperl i Margit” wyróżnia się dojrzałością artystyczną. Płaza nie próbuje być ani modny ani efektowny, jest za to prawdziwy. Interesuje go literatura głęboka, zakorzeniona w historii, języku i doświadczeniu człowieka. To proza, która ufa inteligencji czytelnika i wymaga od niego zaangażowania, ale odwdzięcza się poczuciem obcowania z literaturą wysokiej klasy.
Tym samym Maciej Płaza stworzył ponadczasową powieść, która pozostaje w pamięci jeszcze długo po odłożeniu lektury. I to nie przez dramatyczne zwroty akcji czy ckliwe wyznania, lecz dzięki niezwykłej sile języka i umiejętności uchwycenia świata odchodzącego w niepamięć. „Kasperl i Margit” to powieść o utracie, ale również o pamięci, która próbuje ocalić to, czego historia nie potrafiła oszczędzić. To powieść, która niczym camera obscura ze swoją nieograniczoną głębią ostrości pokazuje nam rzeczywistość bez zbędnej politury. Pokazuje nam prawdę o życiu.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz