Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą dramat. Pokaż wszystkie posty

środa, 27 maja 2026

Maciej Płaza "Kasperl i Margit"

Tytuł: Kasperl i Margit
Autor: Maciej Płaza
Wydawnictwo: Literackie


Wichry wojny zmiotły niejedne marzenia. W XX wieku Europa Środkowa wielokrotnie stawała się miejscem, gdzie historia w brutalny sposób wkraczała w życie zwykłych ludzi, niszcząc nie tylko miasta i państwa, ale także kruche poczucie bezpieczeństwa, zakorzenienia i ciągłości świata. Najboleśniej odczuwały to pogranicza — przestrzenie wielokulturowe, budowane przez pokolenia na sąsiedztwie języków, religii i tradycji. Tam każda zmiana polityczna oznaczała nie tylko nowy porządek administracyjny, lecz przede wszystkim dramat ludzkich losów. Wojna przychodziła niepostrzeżenie: najpierw jako lęk, później jako rozpad dawnego życia, aż wreszcie jako cisza po świecie, którego nie dało się już odzyskać.

sobota, 8 grudnia 2018

Isabel Allende "W samym środku zimy"

Tytuł: W samym środku zimy 
Autor: Isabel Allende 
Wydawnictwo: MUZA 


„Zaw­sze kiedy ro­bię pla­ny na przyszłość, zas­ka­kuje mnie teraźniejszość” – pisał Paulo Coelho, zaś o prawdziwości tych słów mogą świadczyć nasze codzienne historie. Czasami tak mocno skupiamy się na przyszłości, że umyka nam teraźniejszość, bądź też los szykuje dla nas niespodzianki, które przekreślają sens tak pieczołowitego planowania przyszłości. Dlatego chyba lepiej jest skupić się na byciu tu i teraz, by nie wymknęły się chwile szczęścia, by nie przegapić miłości, by dostrzec osoby, które są wokół nas. 

środa, 18 lipca 2018

Ian McEwan "Pokuta"

Tytuł: Pokuta 
Autor: Ian McEwan 
Wydawnictwo: Albatros 


Niezbadane są ścieżki ludzkiego umysłu, szczególnie umysłu pisarza. Światy, wydarzenia, które kreuje, wypełniają jego myśli najbardziej nieprawdopodobnymi historiami, które – w jego mniemaniu, a także według czytelników – są jak najbardziej realne. Co jednak, kiedy fantazja miesza się z rzeczywistością? Kiedy patrząc na coś, nie potrafimy odróżnić prawdy od imaginacji, od działania twórczego umysłu? 

O tym, jak bardzo płodny może być umysł twórcy, jakie wizje może kreować, a także jak bardzo można w ten sposób skrzywdzić drugiego człowieka, przekonamy się dzięki książce „Pokuta”, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Albatros. Ian McEwan stworzył dzieło, które nie tylko doczekało się ekranizacji z Keirą Knightley w rolach głównych, ale które podbiło serca tysięcy czytelników, którzy odnaleźli w nim coś więcej niż tylko ckliwą opowieść o nieszczęśliwej miłości. To doskonała książka zarówno dla tych, którzy gustują w metafizycznych dramatach, dla wielbicieli wojennych historii, jak i dla wszystkich obdarzonych bujną wyobraźnią, którzy w planach mają karierę pisarską. 

niedziela, 18 czerwca 2017

Gail Honeyman „Eleanor Oliphant ma się całkiem dobrze”

Autor: Gail Honeyman
Wydawnictwo: HarperCollins

„Teraz samotność to nowy rak – wstydliwa, żenująca przypadłość, której człowiek nabawił się niejasny sposób. Przerażająca, nieuleczalna, tak straszna, że lepiej w ogóle o niej nie wspominać; inni nie chcą o niej słyszeć z obawy, że mogliby się nią zarazić albo skusić los, by zesłał na nich podobne nieszczęście. W przypadku większości ludzi ich odejście z tego świata byłoby osobistą stratą przynajmniej dla garstki bliskich. Ja jednak nikogo takiego nie miałam” – te pełne goryczy słowa mogła wypowiedzieć tylko osoba, która sama doświadczyła smutku i wszelkich konsekwencji związanych z brakiem bliskiej osoby. Z brakiem jakiegokolwiek towarzystwa. Smutne jest to, że współcześnie coraz więcej osób boryka się z tą samotnością, niekiedy na własne życzenie, czasami jednak jest to wynik splotu wielu okoliczności. I choć próbujemy tę pustkę wokół nas zagłuszyć różnymi sposobami – rzucając się w wir zakupów, pracy czy nałogów – to ona i tak zagląda nam w oczy każdego poranka.

środa, 15 lutego 2017

Nicholas Sparks "Wybór"

Tytuł: Wybór
Autor: Nicholas Sparks
Wydawnictwo: Albatros


„Jak daleko powinien posunąć się człowiek w imię miłości” – zadając sobie to pytanie często nie jesteśmy pewni odpowiedzi oraz konsekwencji, które niesie ze sobą wybór. Zwykle nie są to rozważania, które prowadzimy będąc w szczęśliwym związku, a próbę znalezienia rozwiązania podejmujemy wówczas, kiedy los stawia nas pod przysłowiową ścianą. Te często niewypowiedziane słowa pojawiają kiedy się z partnerem rozstajemy, kiedy odkrywamy jego podwójną grę, a także wówczas, kiedy podejmujemy ostateczną decyzję o życiu lub o śmierci.

środa, 28 października 2015

Katarzyna Misiołek "Ostatni dzień roku"

Tytuł: Ostatni dzień roku
Autor: Katarzyna Misiołek
Wydawnictwo: Warszawskie Wydawnictwo Literackie MUZA SA


„Przyszłość jest co najmniej podwójnie indeterministyczna: z jednej strony niedookreślona przez to, co stanowi obszar realnej swobody decyzyjnej wielkich ugrupowań społecznych (…); z drugiej strony jest niedookreślona przez to, co wcale nie od nas zawisłe, zależy od nierozpoznanych jeszcze obiektywnych własności materialnego Kosmosu” – paradoksalnie, te słowa Stanisława Lema doskonale oddają losy tych, których bliscy zaginęli w niewyjaśnionych okolicznościach, dla których każdy dzień, niesie w sobie złudne nadzieje. Tymczasem, według raportów Najwyższej Izby Kontroli, ilość zaginięć od trzech lat stopniowo wzrasta, a w samej tylko Polsce rocznie ginie niemal dwadzieścia tysięcy osób. Dwa tysiące z nich nie odnajduje się nigdy, zaś ich dalsze losy pozostają zagadką, kładąc się cieniem na życiu ich bliskich. Ci bowiem każdego dnia zadają sobie te same pytania, każdego dnia liczą na cud, zaś puste miejsce przy ich świątecznym stole przestaje mieć tylko symboliczny wymiar.

Tragedia, jaką jest bez wątpienia nagłe zniknięcie osoby, miała miejsce w rodzinie Magdy, bohaterki wstrząsającej i niezwykle emocjonalnej powieści autorstwa Katarzyny Misiołek. Opublikowana nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego książka „Ostatni dzień roku”, to budząca grozę, ale i skłaniająca do refleksji lektura, która może być doskonałym bodźcem do przewartościowania swojego życia i do zastanowienia się, co tak naprawdę w życiu się liczy. Okazuje się, że nie są to pieniądze czy piękne mieszkanie, ale relacje z bliskimi i świadomość, że nie dzieje im się krzywda, że są zdrowi i szczęśliwi. 

Monika miała wszystko, o czym może marzyć każda młoda kobieta – satysfakcjonującą pracę w bibliotece uniwersyteckiej, kochającego męża, piękne mieszkanie i głowę pełną planów. Kiedy zatem, w ostatni dzień roku, tuż przed spotkaniem ze znajomymi i sylwestrową zabawa ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, można podejrzewać, że albo jej życie nie było takie, jakie się wydawało, albo padła ofiarą zbrodni. I rzeczywiście – okazuje się, że kilka miesięcy temu Monika poroniła, ma za sobą również próbę samobójczą. Po wyjściu ze szpitala leczyła się jednak psychiatrycznie, regularnie zażywała leki, zatem nic nie wskazuje na to, żeby zaginiecie było celowe. Zresztą, czy ktoś może być tak okrutny, by pozostawić za sobą wszystko i wszystkich, by narazić ich na wieczną niepewność?

Znikniecie Moniki determinuje przyszłość jej bliskich, ale to na Magdę, młodszą siostrę zaginionej, ma największy wpływ. Zaczyna ona poddawać w wątpliwość wszystko, co do tej pory osiągnęła, a także swoje dalsze plany, dotyczące związku z Bartkiem, studiów czy kariery naukowej. Z każdym dniem, spędzonym na bezowocnych poszukiwaniach, Magda oddala się od partnera, sens traci uczęszczanie na zajęcia i nauka przedmiotów, które nie są w stanie zdefiniować i wyjaśnić ogromu ludzkich tragedii. Dziewczyna nie daje sobie prawa do odczuwania radości i spełnienia, zaś każdy krok wydaje się desperacką walką o utrzymanie się na powierzchni. Praca w księgarni, poniżej jej aspiracji zawodowych i oczekiwań, wynajęte mieszkanie w niebezpiecznej dzielnicy, przygodny seks z poznanym w klubie starszym mężczyzną – to wszystko autodestrukcyjne działania, wynikające z utraty bezpieczeństwa. Jak bowiem można czuć się bezpiecznym, kiedy własna siostra znika bez śladu?

„Ostatni dzień w roku” to zapis prawdziwego dramatu, który niszczy pojedynczych członków rodziny, który prowokuje do rozmaitych, nie zawsze logicznych działań. Ojciec Moniki i Magdy zamyka się w sobie, zaś matka znajduje ukojenie w podróżach do specjalistów rzekomo pomagających odnaleźć zaginionych ludzi. Co więcej, kobieta zdecydowała się udzielić kilku wywiadów, a w perspektywie ma wydanie książki o Monice i swoich emocjach po jej utracie. Z kolei mąż Moniki, przeżywszy początkową fazę pretensji i niezrozumienia, łatwo daje się pocieszać równie samotnym sąsiadkom, a ostatecznie decyduje się sprzedać wspólne mieszkanie i rozpocząć nowe życie. Znikniecie Moniki rozdzieliło ich, zbudowało pomiędzy nimi mur, mimo ich wszyscy równie mocno cierpią, każde z nich wyraża to w inny sposób.

Czy Magda już zawsze będzie poszukiwała siostry, wypatrując jej twarzy w każdej kobiecie w czerwonym płaszczu? Czy uda jej się poskładać swoje życie z tych okruchów, które zostały po zaginięciu Moniki? Czy da sobie prawo do szczęścia i do miłości? Czy warto karmić się nadzieją? Na te wszystkie pytania odpowiada Katarzyna Misiołek w swojej powieści „Ostatni dzień roku” – książce, która mami sielską okładką, by statecznie rzucić nas na kolana, by przelać na nas ból bohaterów, by oszołomić ogromem cierpienia po stracie bliskiej osoby. Niekiedy mówi się, że nawet najgorsza prawda jest lepsza od niepewności i zapewne tak właśnie jest. Łudząc się, każdego dnia oczekując na powrót bliskiej osoby, na cud, z każdym wieczorem ponownie umieramy, a nasze serce ostatecznie zaczyna przypominać pustą skorupę. Ten powolny upadek człowieka, to zagubienie, gonitwę myśli, niezrozumienie świata, który pomimo tragedii wciąż pędzi do przodu, doskonale odzwierciedliła Misiołek na kartach powieści. Odmalowała ona całe spektrum ludzkich zachowań, w tym negatywne reakcje otoczenia, a także bezduszne próby wzbogacenia się na ludzkiej krzywdzie. I choć zakończenie może rozczarować, choć można odnieść wrażenie, ż ogrom cierpienia takk przytłoczył autorkę, że jak najszybciej pragnęła zakończyć swoją opowieść, to pozycja należy do tych książek, które na długo zapadają w pamięć. Mam również nadzieję, że jej lektura zmieni podejście ludzi do tych wszystkich, którzy przeżywają stratę, Że pomoże także funkcjonariuszom policji zrozumieć pewne zachowania tych, którzy często są u kresu wytrzymałości, którzy każdego dnia spodziewają się przełomu w śledztwie, którzy wciąż czekają …