Autor: Hanna Cygler
Wydawnictwo: Luna
Mówi się, że życie jest jak pudełko czekoladek, ale tak naprawdę bardziej przypomina huśtawkę. Raz jesteśmy na górze, raz na dole, a czasami trudno przewidzieć, w którą stronę przechyli nas kolejna decyzja. Jeszcze trudniej ocenić, dokąd właściwie zaprowadzi nas wybór, który w danej chwili wydaje się jedynym możliwym. Hanna Cygler w „Wiecznej huśtawce”, finałowym trzecim tomie „Sagi rodziny Duszów”, właśnie z tej niepewności buduje opowieść o rodzinie, która próbuje z różnym skutkiem znaleźć swoje miejsce w rzeczywistości Polski lat sześćdziesiątych, siedemdziesiątych i osiemdziesiątych. To powieść o konsekwencjach decyzji, ale również o tym, jak bardzo nasze życie zależy od zewnętrznych okoliczności i czasów, w których przyszło nam żyć.
PRL jest w tej książce realną siłą wpływającą na codzienność bohaterów. Ograniczenia systemu, aspiracje, pragnienie lepszego życia, stosunek do Zachodu czy próby odnalezienia się w świecie, w którym nie wszystko można powiedzieć i nie każdą drogę można wybrać, stają się częścią rodzinnych losów. Bohaterowie muszą więc dokonywać wyborów podwójnie trudnych: między tym, czego sami chcą, a tym, na co pozwala im rzeczywistość.
Najciekawszym aspektem „Wiecznej huśtawki” jest pokazanie różnorodnych sposobów reagowania na rzeczywistość. Rysiek marzy o budowaniu statków, niestety uniemożliwia mu polityczna rzeczywistość. Dwie córki na utrzymaniu i żona poza granicami kraju zmuszają go do podjęcia pracy fizycznej w stoczni, co jest dalekie od jego marzeń. Ula chce żyć bardziej po zachodniemu, na dodatek na każdym kroku przekonuje się, że tak naprawdę dorośli nie wiedzą, co robią. Mateusz doskonale odnajduje się na studiach, ale wypadek samochodowy jakiemu ulega – zostaje potrącony przez samochód milicyjny, przekreśla wszystko. Heniek próbuje znaleźć dla siebie miejsce w systemie, a ustawiony przez partyjnego dziadka planuje jeszcze Centralną Szkołę Partyjną. Maniek szuka spełnienia, którego nie może mu zapewnić sama scena, mimo iż akurat na niej odniósł spory sukces. Ze swoim zranionym sercem podejmuje zatem nierozważną decyzję, mającą daleko idące skutki. Gabrysia po rozstaniu z drugim mężem rozwija swoją karierę aktorską, choć jej serce znów zaczyna bić mocniej. Zaś Elżbieta po pobycie na wsi dokąd pojechała za mężem, znów poświęca się pracy kardiologa. Nie są to więc bohaterowie podporządkowani jednej wizji świata. Każdy z nich ma własne ambicje, lęki i oczekiwania, a ich wybory i obrane drogi pokazują, że nie istnieje jeden właściwy sposób na przeżycie życia.
I właśnie dlatego tytułowa huśtawka jest czymś więcej niż efektowną metaforą. Oznacza zmienność losu, ale także brak trwałej równowagi. Sukces może okazać się początkiem nowego problemu, miłość może przynieść zarówno szczęście, jak i konsekwencje, a decyzja podjęta w dobrej wierze, czy – jak u Mańka – spontanicznie - może po latach nabrać zupełnie innego znaczenia. Cygler trafnie pokazuje, że człowiek rzadko ma możliwość podejmowania decyzji z pełną świadomością ich skutków. Zwykle działa w określonych warunkach, pod wpływem emocji, presji otoczenia lub przekonania, że właśnie tak należy postąpić.
W tym sensie „Wieczna huśtawka” jest również powieścią o odpowiedzialności. Autorka nie dzieli bohaterów na dobrych i złych. Zamiast tego pokazuje ludzi uwikłanych w relacje rodzinne, własne ambicje i historyczne okoliczności. To podejście jest szczególnie ważne w opowieści o PRL-u, ponieważ pozwala uniknąć łatwego patrzenia na przeszłość wyłącznie przez pryzmat dzisiejszych ocen. Bohaterowie nie wybierali czasów, w których przyszło im dorastać i zakładać rodziny. Mogli natomiast próbować zdecydować, jak w tych czasach żyć. I właśnie ten wybór staje się jednym z najważniejszych tematów powieści.
Siłą książki jest również charakter narracji, bowiem Cygler nie skupia się wyłącznie na pojedynczym bohaterze, lecz obserwuje kolejne osoby i ich wzajemne zależności, powiazania. Dzięki temu decyzje jednej osoby mogą wpływać na życie innych, a rodzinne relacje stają się swoistym systemem naczyń połączonych. Jedni próbują wyrwać się z dotychczasowego życia, inni chcą zachować to, co już zdobyli. Jedni kierują się ambicją, inni lojalnością. Jeszcze inni wybierają bezpieczeństwo, nawet jeśli oznacza ono rezygnację z części własnych pragnień.
Warto docenić także sposób, w jaki autorka łączy historię z obyczajowością. Nie próbuje tworzyć powieści politycznej, a czasy w którym żyją bohaterowie są raczej tłem, choć realnie wpływającym na wybory bohaterów. Autorkę bardziej od politycznych konotacji interesuje spojrzenie bohaterów na rzeczywistość i to, jak się w niej odnajdują, dostosowując swoje decyzje (dobrowolnie lub nie, jak u Ryśka) do ograniczeń systemu lub też próbując działać poza nim. Dzięki temu przemiany społeczne i polityczne przekładają się na pracę, aspiracje, relacje rodzinne, marzenia o Zachodzie czy plany zawodowe.
Integralną częścią książki jest śpiewnik Mariana Ducha, w którym znalazły się najpiękniejsze piosenki przez niego wykonywane. Znajdziemy tu teksty piosenek (napisanych m.in. przez autorkę), zaś pod każdym z nich jest kod QR, który przenosi nas na stronę internetową z odtwarzaczem plików audio. Warto posłuchać tych piosenek, bowiem nie tylko doskonale korespondują z klimatem książki, ale i przykuwają uwagę swoją dojrzałością i mądrością, ale również energią.
To wszystko sprawia, że „Wieczna huśtawka” jest powieścią wielopłaszczyznową, a na dodatek jako saga rodzinna jest też powieścią o przemijaniu. Bohaterowie dojrzewają, zmieniają się, podejmują decyzje, ponoszą ich konsekwencje i próbują zaczynać od nowa. Autorka pokazuje, że nie wszystko da się naprawić, nie każdą relację można odbudować, a niektórych szans nie da się odzyskać. Cygler nie obiecuje swoim bohaterom prostego szczęśliwego zakończenia, bowiem życie przypomina bardziej wspomnianą huśtawkę – raz jesteśmy na szczycie, innym razem pojawia się trudny czas i spadanie. Jednak jest nadzieja, bowiem żadna z tych faz nie trwa wiecznie. Jako finał sagi powieść ma jeszcze jedno zadanie – domknąć historię rodziny Duszów. To trudne przedsięwzięcie, ponieważ zakończenie wielotomowej historii wymaga pogodzenia potrzeb fabuły z oczekiwaniami czytelnika, który zdążył przywiązać się do bohaterów. Cygler wybiera rozwiązanie zgodne z charakterem całej sagi: zamiast sztucznie porządkować życie swoich postaci, pozwala im pozostać ludźmi ze wszystkimi ich słabościami, ambicjami i niedoskonałościami. Dzięki temu finał nie jest wyłącznie zamknięciem kolejnych wątków, lecz przede wszystkim podsumowaniem pewnego pokoleniowego doświadczenia. Tym samym kończymy lekturę nie tylko z poczuciem osamotnienia, bowiem kończy się pewien etap i w naszym życiu, ale też bogatsi w wiedzę o człowieku i mechanizmach jego działania. A także o tym, jak bardzo liczą się wzajemne relacje i więzi.


Brak komentarzy:
Prześlij komentarz