czwartek, 10 września 2026

Ari Wallach „Sens bycia. Twoje życie w długiej perspektywie”

Tytuł: „Sens bycia”
Autor: Ari Wallach
Wydawnictwo: MTBiznes



Żyjemy w szaleńczym biegu po to, by więcej mieć i żyć lepiej w przyszłości. Odkładamy przyjemności, inwestujemy w rozwój, planujemy kolejne etapy kariery, oszczędzamy, budujemy przewagę dla siebie i swoich dzieci. Problem w tym, że kiedy próbujemy przewidzieć przyszłość, nasza perspektywa okazuje się zaskakująco krótka. Zazwyczaj potrafimy cofnąć się najwyżej o kilka lat, a w przyszłość patrzymy podobnie — przez pryzmat własnego życia, własnych potrzeb i własnego pokolenia. Ari Wallach w „Sens bycia” namawia, by tę perspektywę radykalnie poszerzyć. Nie tylko o dekady, ale o całe pokolenia. Nie tylko o nas samych, lecz także o tych, którzy przyjdą po nas.

To właśnie ten sposób patrzenia jest najciekawszym elementem książki, bowiem rozszerza naszą optykę. Wallach pokazuje, że wiele podejmowanych przez nas decyzji wynika z tzw. krótkiego horyzontu czasowego: chcemy efektu szybko, najlepiej jeszcze za naszego życia, a jeszcze lepiej - "tu i teraz". Polityka, biznes, technologia, edukacja czy nawet nasze prywatne wybory są podporządkowane natychmiastowemu rezultatowi. Tymczasem cywilizacja rozwijała się dzięki ludziom, którzy potrafili myśleć inaczej, perspektywicznie — budowali katedry, instytucje, drogi czy uniwersytety, które przerwać miały stulecia, których rozkwitu sami nie mieli nawet szans zobaczyć. Wallach opiera swój wywód na niemal rewolucyjnym stwierdzeniu, że nie jesteśmy końcem historii, a zaledwie jednym z jej ogniw.

„Sens bycia” jest próbą odzyskania tej utraconej umiejętności patrzenia nie tylko wiele lat do przodu, ale znacznie szerzej, obejmując nie tylko samego siebie, ale i innych ludzi. Autor zachęca do myślenia w kategoriach długiego trwania i odpowiedzialności międzypokoleniowej. Zamiast pytać wyłącznie: „Co będzie dobre dla mnie?”, powinniśmy częściej pytać: „Co pozostawimy tym, którzy pojawią się tutaj po nas?”. Ta zmiana pozornie niewielkiego pytania prowadzi do całkowicie innego sposobu podejmowania decyzji. Jeśli przestaniemy traktować przyszłość jako odległą abstrakcję, a zaczniemy widzieć w niej ludzi równie realnych jak my sami, inaczej spojrzymy na środowisko, rozwój technologii, sztuczną inteligencję, edukację, relacje społeczne czy sposób organizowania państwa. A to niekiedy zupełnie zmienia podejmowane przez nas decyzje.

W tym sensie książka Wallacha nie jest kolejnym poradnikiem o tym, jak osiągnąć więcej. Wręcz przeciwnie — podważa samą logikę nieustannego „więcej”, oscylując na granicy filozofii i psychologii. W świecie, w którym niemal wszystko mierzymy produktywnością, wzrostem, szybkością i natychmiastowym efektem, autor proponuje kategorię znacznie trudniejszą do zmierzenia: sens. Sens nie polega bowiem na tym, żeby nasze życie było jak najbardziej efektywne, ale żeby było częścią czegoś większego niż ono samo.

Wallach nie proponuje prostego powrotu do przeszłości ani nie roztacza przed nami romantycznej wizji dawnych pokoleń. Przeciwnie — jego spojrzenie jest mocno osadzone w świecie nowych technologii i gwałtownych zmian. Tym bardziej potrzebujemy jednak dłuższej perspektywy. Im większą mamy możliwość wpływania na świat, tym większa staje się odpowiedzialność za skutki naszych decyzji. Technologia pozwala nam dziś zmieniać rzeczywistość szybciej niż kiedykolwiek, ale nasze zdolności przewidywania konsekwencji wcale nie rozwijają się w podobnym tempie.

„Sens bycia” przypomina więc o czymś, co przez wieki było motorem rozwoju cywilizacji. Chodzi o pewnego rodzaju zobowiązanie wobec tych, którzy przyjdą po nas, wobec kolejnych pokoleń. Dawniej człowiek częściej myślał o sobie jako o spadkobiercy i poprzedniku zarazem — otrzymywał świat po poprzednich pokoleniach i miał obowiązek przekazać go dalej, najlepiej rozwijając. Dziś coraz częściej zachowujemy się tak, jakby świat należał do naszego pokolenia i był przeznaczony przede wszystkim do natychmiastowej konsumpcji. Niemało w tym winy marketingu, nakręcającego konsumpcję i sprzedającego nam wizję życia, jakie powinniśmy prowadzić. Jednak wybór zawsze należy do nas.

Wallach próbuje odwrócić sposób patrzenia na świat przez pryzmat Ja. I choć nie wszystkie jego propozycje muszą przekonać każdego czytelnika, trudno przejść obojętnie obok samego pytania, które stawia. Co by się zmieniło, gdybyśmy przy podejmowaniu ważnych decyzji potrafili wyobrazić sobie nie tylko siebie za pięć czy dziesięć lat, lecz także własne dzieci, wnuki i ludzi żyjących sto lat po nas? Być może właśnie w tej zmianie perspektywy kryje się tytułowy „sens bycia” — świadomość, że nasze życie nie jest wyłącznie produktem do zoptymalizowania w toku rozwoju, że naszym celem nie jest otoczenie się bogactwem, ale że jesteśmy zaledwie małym fragmentem znacznie większej układanki. I że jakość naszego życia mierzy się nie tylko tym, co z niego zabraliśmy, lecz także tym, co po sobie zostawimy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz