Od niemal trzech lat intensywnie eksplorujemy Małopolskę, zresztą efekty tych podróży mogliście zobaczyć na blogu szczególnie dwa lata temu. Od czasu narodzin Klary, aż do teraz, nie pojawiła się okazja, by tam powrócić. Koronawirus mocno pokrzyżował nam plany podróżnicze, ale w końcu mieliśmy szansę wyrwać się do pięknych Paczółtowic (pisałam o nich TU) – raju, dla miłośników przyrody, a także zobaczyć przy okazji Alwernię.
