Ostatni poniedziałek, zupełnie niespodziewanie, spędziłam na odkrywaniu pięknego, a zarazem zupełnie nieznanego miejsca. Mowa o pałacu w Kamieńcu, w którym obecnie mieści się ośrodek rehabilitacyjno-leczniczy dla dzieci. Właściwie to wyprawa nie była planowana, a dzień urlopu był spowodowany przykrą koniecznością, czyli wizytą w szpitalu, ale mimo oczekiwania pozostała jeszcze reszta dnia, która aż domagała się nowego kierunku podróży. Pałac w Kamieńcu pojawił się przypadkowo, po prostu wędrując „palcem po mapie” na niego trafiliśmy. A że okazał się być całkiem niedaleko, to postanowiliśmy go zwiedzić nie szukając wcześniej informacji o nim i z nadzieją, że można tam zjeść smaczny obiad.
