Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą pałac. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 25 sierpnia 2025

Podróże: Zespół Pałacowo-Parkowy w Pławniowicach

Pławniowice to niewielka miejscowość, usytuowana na północny zachód od Gliwic, tuż przy autostradzie A4. Z Sosnowca to niecała godzina drogi. Największą atrakcją przyciągającą gości jest tutejszy Zespół Pałacowo-Parkowy, określany często mianem „architektonicznej perełki” regionu. Właśnie tam udaliśmy się w niedzielę, a przy okazji odpoczęliśmy na brzegu Jeziora Pławniowickiego. 

piątek, 20 stycznia 2023

Podróże małe i duże: Pałac w Kamieńcu k.Zbrosławic

Ostatni poniedziałek, zupełnie niespodziewanie, spędziłam na odkrywaniu pięknego, a zarazem zupełnie nieznanego miejsca. Mowa o pałacu w Kamieńcu, w którym obecnie mieści się ośrodek rehabilitacyjno-leczniczy dla dzieci. Właściwie to wyprawa nie była planowana, a dzień urlopu był spowodowany przykrą koniecznością, czyli wizytą w szpitalu, ale mimo oczekiwania pozostała jeszcze reszta dnia, która aż domagała się nowego kierunku podróży. Pałac w Kamieńcu pojawił się przypadkowo, po prostu wędrując „palcem po mapie” na niego trafiliśmy. A że okazał się być całkiem niedaleko, to postanowiliśmy go zwiedzić nie szukając wcześniej informacji o nim i z nadzieją, że można tam zjeść smaczny obiad.

niedziela, 28 sierpnia 2022

Podróże z dzieckiem: Złoty Potok, Czatachowa

Na koniec wakacji postanowiliśmy zawitać do Złotego Potoku. Co prawda nie na pstrąga do słynnej pstrągarni, ale po to, by zobaczyć minioną świetność pałacu Raczyńskich. Obecnie budynek stoi pusty, z tego, co się dowiedzieliśmy, obecny właściciel - skarb państwa toczy spór o niego ze spadkobiercami po Raczyńskich. Jest w stosunkowo dobrym stanie, choć okna wymagają już naprawy, ale ma ogromny potencjał, podobnie jak zresztą sama miejscowość, położona wśród lasów i form skalnych Jury Krakowsko-Częstochowskiej, w górnym odcinku doliny Wiercicy, 2 km od Janowa, przy trasie 793.

środa, 16 października 2019

Sosnowiec na dwóch kółkach

Choć Sosnowiec nie kojarzy się z miastem turystycznym, a bardziej przemysłowym, to jednak jest tu wiele miejsc, które mogą przykuć uwagę turystów i skusić sportowych zapaleńców. Które miejsca warto odwiedzić? Gdzie wybrać się na wycieczkę? Gdzie spędzić czas z najbliższymi, by odpocząć? Sprawdź, co oferuje to miasto, które możesz zwiedzić m.in. na rowerze!

Górka Środulska – usytuowana stosunkowo niedaleko centrum Miasta stanowi idealne miejsce do spędzania wolnego czasu o każdej porze roku. Latem można tam uciec od miejskiego gwaru, spędzić kilka godzin wraz z dzieckiem, wykorzystując urządzenia do zabawy i rekreacji. Zimą Górka przeciąga wielbicieli nart i snowboardu. Powstały w bezpośrednim sąsiedztwie ogród jordanowski, czyli najciekawsza i jedna z najbardziej atrakcyjnych inwestycji, to dodatkowy atut tego miejsca. Tam też wybudowany ma zostać nowy stadion. Na Górce Środulskiej odbywa się też wiele imprez miejskich, koncertów czy innych eventów, zatem każdy znajdzie coś dla siebie. 

niedziela, 6 listopada 2016

Zapomniane miejsca Grodźca, czyli jak umierają budynki...

O Zagłębiu można powiedzieć, że jest wielokulturowe, wieloznaczne, zaskakujące. Jego koloryt potrafi zachwycić, zabytki imponują pietyzmem wykonania, bogactwem ciążących na nich wydarzeń, są jednak takie miejsca, które wydają się zapomniane, niedocenione. Ich tropem wyruszyłam w sobotni poranek, ostatni z tych słonecznych, jesiennych. 

Grodziec – bo tam właśnie odnalazłam obiekty, które warto ocalić, które mimo swojego stanu wciąż cieszą serce – przynależy do Będzina. Położony u podnóża Góry Świętej Doroty, a także Parciny i Góry Kijowej,  dzielnicą miasta jest jednak dopiero od 1 czerwca 1975 roku. Wcześniej było to samodzielnie miasto (lata 1951 – 1975), a także siedziba jednowioskowej gminy Grodziec (lata 1938 – 1951).

środa, 18 maja 2016

Pałacu Schöna w Sosnowcu, czyli poniedziałkowe zwiedzanie


Poniedziałek, godzina „0”, a właściwie 16.30. Wraz z Michałem z Cudotwórni Events i grupą podróżników w czasie mam okazję zwiedzać wyjątkowe miejsce, które z wycieczkami absolutnie nie jest kojarzone. Dlaczego? Otóż mowa o budynku Sądu Rejonowego w Sosnowcu, choć to nie rozprawy czy osoby należące do palestry są celem wizyty. Budynek ten, to dawny pałac, zbudowany przez Wilhelma i Włodzimierza Schoenów w 1903 r. , adaptowany na potrzeby sądu w roku 1923. Jest to najokazalszy z posiadanych w przeszłości przez rodzinę pałaców, a jako jedyny został zbudowany z dala od linii kolejowych, natomiast w pobliżu nieistniejących już zakładów włókienniczych. Powstał on na działce zakupionej w 1885 r. od hrabiego Mortimer-Tschischky'ego. Niestety rodzina nie cieszyła się nim zbyt długo – pałac został wydzierżawiony z uwagi na trudności finansowe Schoenów, a następnie sprzedany.

niedziela, 5 lipca 2015

Z wizytą u Dietla...


fot. J.Gul
Henryk Dietel, pochodzący z Saksońskiej rodziny przemysłowców, przybył do Sosnowca na zaproszenie cara w czerwcu 1878 r., w czasie zaboru rosyjskiego. Na przekazanych mu terenach założył przędzalnię wełny czesankowej, a wraz z budową zakładów rozpoczął również budowę rodzinnego domu. W połowie lat 80. XIX w., stosunkowo mały dom mieszkalny został przebudowany, a do jednopiętrowego budynku o podłużnym planie została dobudowana neorenesansowa bryła pałacu. 

W całym kraju nie było tak wspaniałej łazienki jak w tym budynku. Sam pałac był jedną z piękniejszych, najbardziej wystawnych rezydencji przemysłowców końca XIX-wieku. W okresie światowego kryzysu zakłady Dietlów zaczęły przynosić straty, a pod zastaw pałacu i fabryki zaciągnięto olbrzymi kredyt w złocie. Plan odzyskania świetności rodziny przerwał wybuch II wojny światowej – wówczas rodzina Dietlów pozostawiła zastawiony majątek i opuściła Sosnowiec. Z uwagi na niespłacony kredyt majątek Dietlów przeszedł na Skarb Państwa. Dewastację pałacu przerwało (a może jednak pogłębiło?) założenie tam Szkoły Muzycznej. Jednak po jej przeniesieniu do nowo wybudowanego budynku, pałac niszczał przez lata. 

fot. J.Gul
fot. J.Gul

fot. J.Gul

Dopiero pod koniec 1997 r. obiekt kupił od Skarbu Państwa Stanisław Kuliś, właściciel Jamy Michalika w Krakowie. Dziś, wciąż restaurowany Pałac, znów może zachwycać zwiedzających, a także weselnych gości. Dostępna jest m.in. Sala Lustrzana, w której na początku XX wieku tańce urządzał Henryk Dietel z żoną Klarą, a także jadalnia, zwana również salą holenderską lub pokojem kredensowym, gdzie zachowała się piękna boazeria. 

Sala Lustrzana
fot. J.Gul

fot. J.Gul


Kusi również łazienka, albo raczej pokój kąpielowy z olbrzymią wanną (ponad 10 m kw) oraz toaletą ukrytą w ceramicznej altanie. Wspomniana łazienka ma zresztą swoją odrębną historię – mogliśmy ją podziwiać m.in. w filmie Zbigniewa Kuźmińskiego z 1987 r., pt. „Między ustami a brzegiem pucharu”.

W drodze do słynnej łazienki
fot. J.Gul

Łazienka
fot. J.Gul

fot. J.Gul
fot. J.Gul

Miejsce, gdzie król chodzi sam...
fot. J.Gul
Pałac jest obiektem pięknym, robiącym wrażenie. Mam tylko nadzieję, że kwestie finansowe nie staną na przeszkodzie w dokończeniu renowacji, że decydenci obudzą się i wyciągną rękę, bo wspomóc działania mające na celu przywrócenie tej dumy Sosnowca do stanu sprzed lat.