Aktywność w Noc Muzeów należy u mnie już do tradycji, niezależnie od tego, jak bardzo jestem zmęczona po pracy czy jak dugo pracować mam dnia następnego. Od kilku lat w moim harmonogramie zwiedzania pojawia się Będzin, który z roku na rok oferuje w ramach tego wydarzenia coraz więcej atrakcji.
Tegoroczna Noc Muzeów odbywała się w pałacu Mieroszewskich, w będzińskim zamku oraz w podziemiach, a także w Domu Modlitwy Mizrachu. Dodatkowo, Fundacja Brama Cukermana, zapraszała do dawnego domu modlitwy w tzw. Bramie Cukermana w Będzinie aby posłuchać historii o rodzinie Rywki i Nuchima Cukiermanów; ich udziale w życiu przedwojennego Będzina, a także o katastrofie, jakiej rodzina ta doświadczyła podczas Shoah. Działo się również w Cafe Jerozolima (w domu rodziny Lemel) oraz przynależącym do kawiarni muzeum.
