sobota, 12 września 2015

Lissa Price „Ender”

Tytuł: Ender
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros

„Można przejść przez każde piekło, można przeżyć każdą tyranię, można wydostać się z każdego bagna i z każdej udręki, jeśli istnieje choć odrobina pewności czy choćby nadziei, że gdzieś istnieje człowiek, który chodzi tak samo jak ty, oddycha tak samo jak ty, tak samo cierpi, poszukuje czy walczy pozostając czystym” – pisał Marek Hłasko, a słowa te doskonale oddają fabułę powieści autorstwa Lissy Price. Piekło, które pisarka szykuje swoim bohaterom wydaje się związać z niekończącym cierpieniem, zaś bezpieczeństwo jest tylko ułudą…

W Los Angeles po wojnie biologicznej przetrwali tylko Enderzy, czyli ludzie powyżej sześćdziesiątego roku życia oraz Starterzy, którzy służą im (dobrowolnie bądź nie) swoim ciałem. Dzięki szczepionce przeżyli również wybrani Middlerzy – osoby mające strategiczne znaczenie dla państwa, celebryci oraz ci, którzy byli w stanie sfinansować zakup szczepionki na czarnym rynku. Rodzice Callie Woodland również padli ofiarą choroby, zaś ona sama przeżyła chwile grozy dzięki nieetycznym działaniom Prime Destinations. Teraz, kiedy bogata Enderka, Helena, zapisała jej swoją willę, dziewczyna nie musi martwić się o przetrwanie i zapewnienie swojemu bratu godnych warunków. Firma zajmująca się wynajmem ciał również przestała istnieć, choć w dalszym ciągu w ciałach Starterów tkwią specjalne chipy, dlatego też nazywani oni są Metalami

Callie nie dane jest jednak cieszyć się spokojem – w jej głowie wciąż rozbrzmiewa głos Starego Człowieka, którego nie udało się pojmać po aferze z wynajmem ciał, a ponadto nawiedzają ją wspomnienia z życia Heleny. Callie jest również świadkiem tragicznej śmierci jednej ze Starterek, która zamieniła się w … chodzącą bombę i eksplodowała w centrum handlowym. Wydaje się, że za wybuch jest odpowiedzialny właśnie wszczepiony chip, co sprawia, że każdy ze Starterów może umrzeć w każdej chwili. Najwyraźniej wciąż są oni zabawkami w rękach Starego Człowieka, zaś sama Callie jest wśród nich tą wyjątkową. Dziewczyna jest bowiem DUD, czyli Dawcą z Unikatowym Dostępem co oznacza, że można sterować jej zachowaniem, pozostawiając ją jednocześnie świadomą dokonywanych czynów. Żaden inny Metal nie ma takich umiejętności, co czyni ją pożądanym obiektem badań i … niezwykle cennym egzemplarzem w przypadku sprzedaży.

Powieść „Ender” to drugi tom przygód Callie i jej walki o wolność oraz przeżycie wszystkich Starterów. Lissa Price roztacza przed nami wizję przerażającej przyszłości, w której toczy się walka, zaś środkiem prowadzącym do celu są ciała wykorzystywane niczym opakowanie, które za odpowiednią sumę można wymienić. Połączenie wartkiej akcji i świadomości upływającego czasu staje się zabójczą mieszanką, która przyciąga nas do powieści i nie pozwala nawet na chwilę dekoncentracji – w każdej chwili przecież kolejnych chip może wybuchnąć, kolejny Starter może stracić życie. 

Mimo iż pierwsza część cyklu wydaje się bardziej dopracowana, wydarzenia toczyły się tam lawinowo, lecz zmierzały w wiadomym kierunku, to w „Enderze” tak naprawdę nie wiemy czego się spodziewać i – niestety – można mieć wątpliwości, czy sama Lissa Price była świadoma, jaki efekt chce osiągnąć, czy raczej to bohaterowie przejęli kontrolę nad opowieścią. Nie zmienia to jednak faktu, że historia tej brutalnej rzeczywistości wciąga, zaś plejada stworzonych przez autorkę postaci pozwala poczuć w pełni grozę sytuacji. W drugim tomie czeka na nas prawdziwa niespodzianka – Michael, przyjaciel Callie, już nie jest jedynym mężczyzną w jej życiu. Pojawia się bowiem Hyden, Starter, który jest … synem Starego Człowieka. Czy można jeszcze bardziej przykuć uwagę czytelnika? Jeśli jeszcze wspomnę, że głos ojca Callie, rozbrzmiewający w jej głowie podczas wyburzania gmachu Prime Destinations nie były złudzeniem, to zamiast czytać tę recenzję, powinniście zmierzać już w kierunku księgarni z zamiarem spędzenia wieczoru z „Enderem”!



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza