Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą fantastyka. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 20 lutego 2023

Jessica Miller "Republika Ptaków"

Autor: Jessica Miller
Wydawnictwo: Świetlik


Jeszcze całkiem niedawno na świecie piętnowany był każdy przejaw magii. Rzekome wiedźmy poddawano okrutnym torturom i palono na stosach, istniały cale zastępy łowców czarownic, którzy skazywali na śmierć rzesze kobiet. Czasami wystarczyło narazić się komuś, by usłyszeć oskarżenie o czary, wystarczyło nawet być nieco inną niż wszyscy, by stać się podejrzaną. Bycie za ładną, za brzydką, zbyt elokwentną, zbyt bogatą czy zbyt biedną, oznaczało bycie winną.

środa, 9 października 2019

Grzegorz Grajek "Strażnicy Starego Lasu. Biała Wieża"

Tytuł: Strażnicy Starego Lasu. Biała Wieża
Autor: Grzegorz Grajek 
Wydawnictwo: Jaguar 


Niezależnie od tego, czy mówimy o święcie plonów czy też ognia, o narodzinach dziecka czy śmierci – Słowianie doskonale wiedzieli, w jaki sposób uczcić każdą z tych okazji, kiedy celebrować dzień, a kiedy noc. Żyli oni w zgodzie z prawami natury, rytm dnia był rytmem ich pracy, zaś cykle przyrody wyznaczały najbardziej angażujące prace w obejściu. Słowianie żyli nie tylko w zgodzie ze sobą, ale również przybyszami z dalekich krajów, byli uczciwi, cenili sobie wolność, zaś ich wierzenia oparte były w dużej mierze na obserwacji świata i tego, co dzieje się wokół nich. Zamieszkiwali oni Europę pomiędzy Odrą, Łabą i Soławą, a mimo różnej mowy łączyły ich podobne zwyczaje, obrzędy i wierzenia. 

niedziela, 21 października 2018

Rebeca Ross "Narodziny królowej"

Autor: Rebeca Ross 
Wydawnictwo: Kobiece 



„Pasja to całkowite oddanie; żarliwość i udręka; hart i zapał. Nie zna granic i naznacza mężczyznę bądź kobietę bez względu na ich klasę czy status, bez względu na ich dziedzictwo. Pasja staje się człowiekiem, a człowiek staje się pasją”- te słowa Rebecca Ross doskonale oddają charakter pasji, a o tym, jak łatwo można się z nią zespolić (a nawet dać się jej pochłonąć) wiedzą wszyscy mistrzowie. Niezależnie od tego, czy mowa jest o wielkich muzyka, malarzach, dramatopisarzach czy przedstawicielach innych działalności, wiedzą oni, że pasja jest zazdrosną kochanką, że wymaga bezwzględnego podporządkowania się jej, oddania. Tylko odpowiednio pielęgnowana, rozwijana, jest w stanie sprawić, że nasze życie zyskuje głębszy sens, nabiera kolorytu, zaś człowiek może wypełnić nią swoją egzystencję. 

wtorek, 7 sierpnia 2018

Leopoldo Gout "Geniusz. Gra"

Tytuł: Geniusz. Gra 
Autor: Leopoldo Gout 
Wydawnictwo: Albatros 



Wyobraź sobie grę, w której dwieście najbystrzejszych nastolatków zmaga się z kolejnymi zadaniami. Wyobraź sobie, że choć już sam udział w niej jest potwierdzeniem twojego geniuszu, to zwycięstwo otwiera przed tobą nieskończone możliwości spożytkowania twojego potencjału. Jestem przekonana, że zrobił byś wszystko, by zagrać… 

Gra, organizowana przez Kirana Biswasa, prezesa zarządu OndScan, największą sławę w branży technologii, cybernetyki, futuryzmu i projektowania, składa się z dwóch etapów. Na początku uczestnicy zostaną przewiezieni do Boston Collective, najlepszej uczelni technicznej w kraju, by zmierzyć się z zadaniami pierwszego etapu. Ci, którzy uporają się z tym wyzwaniem, zmierzą się ze sobą nawzajem w ramach drugiej partii, nazwanej Godziną Zero, mają szansę wygrać swoją przyszłość – otrzymają bowiem środki finansowe i techniczne, umożliwiające im założenie własnego laboratorium badawczego w dowolnym miejscu na świecie. 

sobota, 17 lutego 2018

Adam Faber "Księga Luster. Kroniki Jaaru"

Tytuł: Księga Luster. Kroniki Jaaru
Autor: Adam Faber
Wydawnictwo: Czwarta Strona



Na początku świata Danu istniał kamień, chroniony przez Zielone Kapłanki. Został on jednak wykradziony, ale złodziejowi nie udało się naprawdę go posiąść. Kiedy tylko dotknął przedmiot, ten rozpadł się na dwie części – jedna część kamienia pozostała w magicznym świecie zwanym Jaarem, druga zaś znalazła się w świecie ludzi…

sobota, 6 stycznia 2018

Anna Borkowska „Gar’Ingawi. Wyspa szczęśliwa. Dzieje Taguna”

Tytuł: „Gar’Ingawi. Wyspa szczęśliwa. Dzieje Taguna”
Autor: Anna Borkowska
Wydawnictwo: Zona Zero


„Oto jest jak rzecz, bezwolna i bezsilna, zdana na łaskę i niełaskę kolejnych właścicieli. Musi być tym, czym każdy z nich chce go zrobić, a nawet nazywać musi się tak, jak go nazwą: nikogo nie interesuje, czym on jest naprawdę, i może wkrótce w ogóle przestanie być sobą, a stanie się tylko czymś, czego akurat potrzeba jego panom. Znak ostatecznej utraty samego siebie wypalono mu ogniem na ciele …” – te słowa mógłby wypowiedzieć każdy niewolnik, niezależnie od czasów czy systemu. I choć przez wieki sposoby ich oznaczania zmieniały się, to jednak do niewolnictwa przypisany jest brak możliwości stanowienia o sobie. Ten podtekst polityczny nie jest bez znaczenia, bowiem Anna Borkowska swoją trylogię fantasy pisała w okresie stanu wojennego, zaś wydana została pod koniec lat 80-tych XX wieku. Być może właśnie dlatego książki te tak mocno nacechowane są emocjonalnie, tak dużo w nich analogii do uciśnionych, represjonowanych obywateli, a także … nadziei i oczekiwania.

czwartek, 25 maja 2017

Zofia Stanecka "Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów"

Tytuł: Gdy pada deszcz. W jaskini goblinów
Autor: Zofia Stanecka
Wydawnictwo: EGMONT



Mówi się, że w czasie deszczu dzieci się nudzą. Skąd jednak to przekonanie? Przecież, kiedy pada, można robić mnóstwo fascynujących rzeczy – grać w karty, czytać książki fantasy albo oglądać wciągający film. Można też … przenieść się do równoległego świata, zamieszkiwanego przez wredne gobliny o dość odstraszającej fizjonomii.

wtorek, 24 maja 2016

Tahereh Mafi - trylogia „Dotyk Julii”

Tytuł: Trylogia „Dotyk Julii” (zawiera powieści „Dotyk Julii”, „Sekret Julii” oraz „Dar Julii” i trzy opowiadania)
Autor: Tahereh Mafi
Wydawnictwo: Moon Drive (Wydawnictwo Otwarte)


Ekolodzy i naukowcy już od dawna ostrzegają przed zbytnią eksploatacją środowiska naturalnego, przed wyczerpującymi się zasobami, przed grożącym nam kataklizmem, będącym konsekwencją chociażby ocieplania się klimatu. Niestety żadne prośby czy ostrzeżenia nie pomagają, staliśmy się owładniętymi konsumpcyjnym egocentryzmem potworami, dla których jedyną troską jest to, w jaki sposób zdobyć więcej władzy i otoczyć się większą ilością przedmiotów. Jak zatem, przy takim tempie eksploatacji naszej planety, będzie wyglądał świat za dziesięć, pięćdziesiąt czy sto lat? Czy będzie jeszcze miejsce na taką rzeczywistość, jaką dziś znamy?

W taką podróż w całkiem nieodległą przyszłość pod znakiem upadku kultury i sztuki, przyszłość ograniczonych zasobów, przeszłość bez przeszłości, zabiera nas Tahereh Mafi, autorka spektakularnej powieści o samotności, odrzuceniu, wielkiej miłości i cierpieniu. Adresowana nie tylko do młodych czytelników historia rozgrywająca się w dystopicznym świecie, jest przejmującym dowodem na to, że człowieka nie można odciąć od jego korzeni, zawsze jednak znajdzie się ktoś, kto będzie tego próbował. Trylogia „Dotyk Julii” to wyjątkowe, ekskluzywne wydanie, zawierające aż trzy tomy opowiadające o losach siedemnastoletniej Julii Ferrars – „Dotyk Julii”, „Sekret Julii” oraz „Dar Julii” oraz opowiadania, zaprezentowane pod wspólnym tytułem „Julia. Trzy tajemnice”. Po powieść sięgnąć mogą nie tylko osoby spragnione dobrze opowiedzianych historii czy opowieści z pogranicza fantastyki i brutalnego realizmu, ale wszyscy zainteresowani wizją przyszłego świata, w którym przetrwanie jest okupione cierpieniem.

Poznajemy Julię w niezwykle traumatycznym dla niej momencie życia. Dziewczyna przebywa w szpitalu dla obłąkanych, gdzie została umieszczona przez przerażonych jej darem przedstawicieli władz. Wyjątkowość dziewczyny jest jednocześnie jej przekleństwem oraz wyrokiem, skazującym ją na samotność. Jakikolwiek dotyk z jej strony jest bowiem śmiercionośny, nic zatem dziwnego, że przy pierwszej sposobności wyrzekli się jej nawet rodzice. Skazana przez lata na społeczny ostracyzm została ofiarą własnego dobrego serca – przy próbie pomocy dziecku w sklepie, pozbawiła go dotykiem życia. Aresztowana pod zarzutem morderstwa spędziła wiele miesięcy w szpitalach, izbach zatrzymań dla młodocianych przestępców, a także na padła ofiarą wielu bezskutecznych terapii oraz testów, mających na celu odkrycie źródeł jej daru oraz możliwości opanowania go. 

Jednak najgorszy koszmar zaczyna się dopiero teraz, kiedy o Julii dowiaduje się okrutny Warner, głównodowodzący i regent Sektora 45, syn przywódcy Komitetu Odnowy, kontrolującego cały świat. Ziemia została bowiem podzielona na sektory, a każdy z nich jest nadzorowany przez innego okrutnika, gotowego do każdego podłego czynu, w imię utrzymania status quo. Ludzie należący do Komitetu Odnowy zwalczają każdą niezależną myśl, starają się robić wszystko, by zatrzeć wszelkie ślady dorobku ludzkiego. Wśród tych, którzy przeżyli, podsycają panikę, zmuszają do nadludzkiej pracy, kontrolują każdą uprawę, każde złoża surowców. Wymaga to jednak ogromnego samozaparcia i ciągłej gotowości bojowej, dlatego też Julia z jej darem rozwiązałaby szereg problemów z buntownikami i sabotażystami w szeregach Komitetu. 

Warner nadaje Julii specjalny status, po wyciągnięciu jej ze szpitala obsypuje podarunkami, nie szczędzi komplementów i chorobliwie dba o jej bezpieczeństwo, wyznaczając do jej pilnowania niejakiego Adama Kenta, którego znała jeszcze z czasów szkolnych. O ile Warner wydaje się dbać wyłącznie o swoje i Komitetu interesy, to Adam jest mężczyzną, który pierwszy dostrzegł w Julii dobrego człowieka, dziewczynę przepełnioną bólem i samotnością. Co więcej, jest pierwszą osobą, która może jej dotknąć bez śmiertelnych konsekwencji… Pomiędzy młodymi rodzi się wielkie uczucie, podszyte strachem o wspólną przyszłość, bolesnymi doświadczeniami przeszłości, ale i świadomością, że jedyną szansą dla nich, jest ucieczka. 

Nie możemy liczyć jednak na klasyczny happy end, w kolejnych tomach autorka stawia przed bohaterami wiele wyzwań, co więcej, okazuje się, że takich ludzi jak Julia – obdarzonych wyjątkowymi zdolnościami, jest dużo więcej, a większość z nich należy do ruchu oporu. Siedzibą buntowników jest Punkt Omega, zaś przywódcą psychokinestetyk Castle. Pod jego opieką obdarzeni darami ludzie ćwiczą pilnie radzenie sobie z wyjątkowymi umiejętnościami tak, aby byli gotowi do walki w odpowiedniej chwili. Wydaje się, że pojawienie się w bazie Adama i Julii tylko przyspiesza decyzję, a sam Castle mówi: „Karmią nas kłamstwami, ponieważ wiara w nie sprawia, że jesteśmy słabi, bezbronni, ulegli. Jesteśmy zależni od innych w kwestiach żywności, zdrowia, wartości odżywczych. To nas okalecza. Robi z ludzi tchórzy. A z ich dzieci niewolników. Pora zacząć walczyć (… ).”

Jak zakończy się ta niezwykła opowieść? Czy historia cierpienia ludzi, kłamstwa, przejmowania kontroli nad wszystkimi aspektami rzeczywistości, może zostać napisana od nowa? Czy emocjonalna nastolatka poradzi sobie z żądnym władzy Komitetem i jego przedstawicielami? Czego naprawdę chce od Julii Warner i jak tłumaczyć sobie jego dziwne, pełne sprzeczności zachowanie? To tylko kilka z dziesiątek pytań rodzących się podczas lektury kolejnych tomów. Pytań, na które odpowiedzi przynieść może nie tylko lektura poszczególnych części, ale i opowiadań, doskonale obrazujących przeżycia osób ściśle związanych z Julią oraz dziennika samej bohaterki, choć wciąż wiele obrazów pozostaje wyłącznie w naszej wyobraźni, rozbudzonej przez plastyczne opisy autorki. 

Akcja poszczególnych części toczy się wartko, nie ma tu miejsca na nudę, na gwałtowne zwroty akcji gwarantują stały poziom adrenaliny. Mafi wciąż utrzymuje nas w niewiedzy odnośnie rzeczywistych motywów działań wybranych bohaterów, wciąż zastanawiamy się, co może spotkać Julię z ich rąk, czy i tym razem dziewczyna da sobie radę. Związek bohaterki z Adamem, a następnie niezwykła relacja, którą stworzyła z Warnerem nie odciągają naszej uwagi od pozostałych wątków, choć miłośnicy fantastyki mogą być nieco rozczarowani brakiem większej ilości szczegółów nowej rzeczywistości, kontrolowanej przez Komitet Odnowy. Ja jednak pozostaję pod wielkim wrażeniem historii, jej niezwykłego klimatu, a także osoby Julii, która na naszych oczach dojrzewa i z chimerycznej, pochłoniętej swoją własną tragedią dziewczyny, staje się prawdziwą bojowniczką o wolność i niepodległość!

czwartek, 31 marca 2016

James Frey, Nils Johnson-Shelton „Klucz Niebios”

Tytuł: „Klucz Niebios” (seria ENDGAME)
Autor: James Frey, Nils Johnson-Shelton
Wydawnictwo: SQN


Teologowie twierdzą, że Sąd Ostateczny, na końcu ziemskiej historii, będzie demaskował to, co każdy człowiek pozostawił po sobie na świecie. Na owym sądzie będziemy również świadkami triumfu Boga i klęski zła. Idea Sądu Ostatecznego po raz pierwszy pojawiła się w religii staroegipskiej, ale niemal każda wiara ma swoją wersję tego spektakularnego wydarzenia. Mają ją również James Frey i Nils Johnson-Shelton w przepastnych umysłach których zrodziła się idea Gry, a także Zdarzenia, które zapoczątkować ma nowy porządek, które oznaczać będzie koniec dotychczasowego świata. 

Osoby, które miały możliwość uczestniczyć w Grze jako bierni obserwatorzy, dzięki lekturze spektakularnej powieści „Endgame. Wezwanie” doskonale wiedzą, z czym mamy do czynienia i na jakie niebezpieczeństwo narażamy się podejmując wyzwanie. Wiedzą też, że nie mamy w starciu najmniejszych szans, skoro dwanaście pierwotnych plemion już od wieków szkoli Graczy, nastolatków gotowych do udziału w Grze, która zadecydować ma o losach świata. Celem jest odnalezienie trzech kluczy ukrytych na Ziemi, zaś nagrodą – zwycięstwo i przeżycie całego plemienia. Dwunastu Graczy zwarło się ze sobą w śmiertelnym uścisku, żadna umiejętność nie okazuje się tu zbędna – strzelanie, walka, tropienie, wspinaczka, rozwiązywanie zagadek, to tylko kilka przykładów z szerokiego wachlarza zdolności, którymi dysponuje dwunastu przedstawicieli. A właściwie już dziewięciu, bowiem pierwsza część książki pozostawiła nas ze świadomością, że najsłabsze ogniwa zostały wyeliminowane. Co więcej – został już odnaleziony jeden z poszukiwanych kluczy – Klucz Ziemi, zdobyty przez Sarah Alopay. 

Czas zatem na drugą odsłonę rozgrywek, na poszukiwanie Klucza Niebios, a do Gry wkraczamy wraz z kolejnym tomem powieści. Jeśli ktokolwiek sądził, że akcja nie może być już bardziej skomplikowana, bohaterowie bardziej zagrożeni, a fantazja autorów – bardziej rozbudowana, to powinien sięgnąć po „Klucz Niebios”, żeby obalić swoją teorię. Otwierając powieść wkraczamy do wirtualnego świata, w którym wszystko dzieje się szybko i trzeba nie lada koncentracji, by śledzić wszystkie wydarzenia oraz szczegóły otaczającego nas świata. Świata, który zmierza wprost ku zagładzie, bowiem do Ziemi przybliża się asteroida, która najprawdopodobniej zmieni życie na naszej planecie. Owa wiadomość, potwierdzona przez przywódców niemal stu państw, wywołuje panikę wśród narodów, ludzie zaczynają gromadzić zapasy żywności i przygotowywać się na nadejście początku nowej ery. 

Nie zmienia to jednak faktu, że Gra trwa nadal. Sarah, mimo swoich osiągnięć czuje się zmęczona i zniechęcona. Do dalszej walki dopinguje ją Jago, wspólnie chcą wygrać i w ten sposób ocalić swoje plemiona. An Liu po utracie ukochanej Chiyoko, która zginęła w Stonehenge, decyduje się na karkołomny krok – wyrusza z odwiedzinami do wuja Chiyoko, chce bowiem wyrzec się swojego ludu i walczyć dla jej plemienia. Wobec odmowy – pogrąża się w odmętach swojego nienawistnego umysłu. Hilal powoli leczy straszliwe rany i przyzwyczaja się do myśli, że na jego widok płaczą nawet dzieci, określając go mianem potwora. To staje się jednak nieistotne wobec faktu, że dysponuje kosmicznym urządzeniem, dzięki któremu może wyśledzić pozostałych graczy. Aisling, podróżująca pod fałszywym nazwiskiem zostaje zatrzymana na lotnisku przez agentkę CIA, która … wie niemal wszystko na temat Engdame. 

Co dzieje się z pozostałymi Graczami? Czy uda im się odnaleźć kolejny Klucz? Z którymi z Graczy pożegnamy się tym razem? Odpowiedzi na te pytania znajdziemy w drugim tomie powieści, chociaż może właściwszym jest określenie „projekt”, bowiem tworowi Freya i Hohnsona-Sheltona daleko jest do tradycyjnie rozumianej książki – wszystko w niej żyje, akcja wręcz pulsuje od natłoku przyszłych zdarzeń, emocje eksplodują, zaś wrażenie tymczasowości ale też i interaktywności sprawiają liczne rysunki, fragmenty komunikatów, wycinków prasowych. Brak tylko dłuższego zatrzymania się nad kolejnymi postaciami, być może wglądu w ich psychikę, poświęcenia czasu ich wewnętrznym przeżyciom i rozterkom. Ta powierzchowność powoduje, że mamy wrażenie uczestniczenia w komputerowej grze, co nie zmienia faktu, że jest to gra wciągająca oraz … śmiertelnie niebezpieczna. I nie wyobrażam sobie (o ile przeżyjemy), że dobrowolnie można zrezygnować z udziału w trzeciej rundzie zmagań…



piątek, 12 lutego 2016

Roxana Wojtas-Tabiś "Wybraniec"

Tytuł: Wybraniec
Autor: Roxana Wojtas-Tabiś
Wydawnictwo: Zafira

Cztery żywioły, cztery różne krainy, w których nie sposób odnaleźć spokoju. Od lat ich mieszkańcy drżą przed potężnym wrogiem, który podbił Królestwo Wiatru, nie pozostawiając nikogo przy życiu. Przerażeni władcy pozostałych królestw – Królestwa Ziemi, Ogni oraz Wody postanowili współpracować ze sobą, broniąc swojej niepodległości. Tyle tylko, że zdrajcą okazali się być przedstawiciele jednego z żywiołów, że wróg od dawna był wśród nich. Jedyną nadzieją jest pomoc Wybrańca w walce z przeciwnikiem, ten jednak dopiero się narodził, zaś jego moc nie jest jeszcze ukształtowana. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko umieścić potomka Królestwa Ziemi z dala od atakujących żołnierzy – zapewnić mu bezpieczeństwo w świecie ludzi…

Czy rzeczywiście ta wersja wydarzeń jest zgodna z prawdą? Czy pozostałym królestwom zagrażają przedstawiciele żywiołu ognia? A jeśli tak, to jak się przed nimi bronić? I – najważniejsze – co z dzieckiem oddanym na pastwę ludzkich istot? Na te wszystkie pytania, a także na wiele innych, pojawiających się w trakcie lektury, odpowiada Roxana Wojtas-Tabiś w powieści fantasy „Wybraniec”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Zafira książka przenosi nas do świata, w którym magia spotyka się z brutalną rzeczywistością, w którym rozsądek przegrywa z intuicją, zaś porywy serca mówią więcej, niż by chciały. Adresowana do nastoletnich czytelników pozycja zachwyci również dorosłych wielbicieli klimatycznych powieści zawierających pierwiastek magii, nadnaturalnych zjawisk, zaś przygody bohaterów wciągną i zmuszą do pełnej koncentracji, nie pozwolą stracić nawet minuty błyskawicznie toczącej się akcji. 

Znaleziona we wnęce skalnej dziewczynka staje się prawdziwym błogosławieństwem dla adoptującej ją rodziny. Państwo Polańscy zupełnie przypadkiem odkryli trafili do miejsca, gdzie leżało porzucone dziecko, a właściwie uratowanie dziewczynki staje się zasługą ich syna, Piotrka. Również i on jest zachwycony młodszą siostrą, bowiem zawsze marzył o rodzeństwie, ale patrząc na zapracowanych rodziców był przekonany, że nie ma na to żadnych szans. Gaja – bo takie imię nadano dziecku – pojawiła się w krytycznym dla rodziny momencie życia, w którym stała ona przed widmem bankructwa. Adopcja mogłaby się zatem wydawać szaleństwem, jednak niezwykłe okoliczności w jakich znaleźli dziecko oraz uczucie, jakim obdarzyła go od pierwszych chwil Ola Polańska, skłoniły ich do podjęcia decyzji.

Okazuje się, że dziecko można znaleźć nie tylko pośród lasów, ale także i w pobliżu kapryśnego wulkanu, który na dodatek po latach milczenia znów daje o sobie znać. Kasia i Karol, młode małżeństwo mieszkające na Teneryfie, w pierwszą rocznicę ślubu postanawia udać się tam, gdzie się zaręczyli – w okolice wulkanu Tide. Żadne z nich nie spodziewało się jednak, że będąc na jego szczycie wulkanicznym, przeżyją prawdziwe chwile grozy. Uciekając przed wyrzucanymi przez wulkan odłamkami skalnymi napotykają na … porzuconego malucha. Kiedy poszukiwania rodziców dziecka nie przynoszą rezultatów, niezwykle przywiązana już do chłopca para postanawia go adoptować, dając mu na imię Edan.

Kręte ścieżki przeznaczenia, którymi podążają ludzie sprawiają, że małżeństwa stają się sąsiadami – Kasia bowiem odpowiada na prośbę swojego wujka, który w zamian za opiekę postanawia przepisać im dom z ogrodem. Łączą ich także dzieci – będąc niemal w tym samym wieku Gaja i Edan bawią się ze sobą, a groźny pożar który cudem tylko przeżyli, jeszcze cementuje związek pomiędzy nimi i ich rodzinami. Niestety czas bywa bezlitosny, również dla przyjaźni. Po trzynastu latach znajomości nieśmiała i wycofana dziewczynka robi wszystko, by tylko nie wejść w drogę Edanowi, który w okrutny sposób wyśmiewa się z jej niezdarności oraz nietypowych zainteresowań. Gaja jest bowiem zafascynowana otaczającym światem i wszystkimi jego aspektami. O faunie, florze, a nawet zjawiskach pogodowych wie więcej, niż niejeden nauczyciel, co zresztą nie przysparza jej popularności ani u profesorów, ani u rówieśników. Co gorsze, Gaja nie potrafi przypomnieć sobie momentu, w którym Edan z przyjaciela stał się zaciekłym wrogiem, wie jednak, że lepiej go unikać. Zresztą dziewczynka nie ma czasu na rozważania dotyczące Edana – nie dość, że od pewnego czasu wydaje jej się, że jest śledzona przez tajemniczego mężczyznę, to na dodatek w jej ręce trafia niezwykła, stara książka, która okazuje się być przepustką do świata magii. Przewodnikiem po tym świecie staje się mała myszka, za sprawą której Gaja jest w stanie odczytać tekst umieszczony na stronach księgi. Jakby jeszcze mało było niezwykłych wydarzeń w życiu nastolatki, dowiaduje się ona, że tak naprawdę nie jest biologicznym dzieckiem Polańskich. 

Kim są zatem rodzice, którzy pozostawili Gaję na pastwę żywiołów? Dziewczyna wkrótce będzie mogła się tego dowiedzieć, choć prawda jest tu bardziej niezwykła, niż fantazja. O tym, jak potoczą się losy dziewczynki i – przede wszystkim – kim naprawdę jest, dowiemy się z porywającej powieści „Wybraniec”. Zaskoczy nas nie tylko historia Gai, ale również jej towarzysza dziecięcych zabaw, bowiem okazuje się, że także Edan będzie musiał stawić czoła swojej prawdziwej naturze. Czy nastolatki, uwikłane w walki żywiołów, obciążone tragediami z przeszłości, odnajdą drogę do siebie? Czym jest niezwykła choroba Edana, czy Gaja będzie w stanie (i co najważniejsze – czy będzie chciała) mu pomoc. Czy opowieści o królestwach to tylko fantazja, czy jednak one istnieją? Czy rzeczywiście ich mieszkańcy musza obawiać się Królestwa Ognia, czy może zagrożenie czyha z innej strony? Odpowiedzi szukać będziemy na stronach książki, która przenosi nas do świata pełnego fantazji. Żyjemy życiem bohaterów, którzy – choć narażeni na niebezpieczeństwo – mają w sobie niezwykłą świeżość i witalność. Nawet złożony chorobą Edan intryguje, z napięciem oczekujemy na pojawienie się tatuażu u Gai, słuchamy zagadkowej i pełnej intryg historii zwaśnionych królestw. Plastyczne opisy, wyraziste postacie i niezwykła fabuła, cechujące książkę sprawiają, że zakończenie lektury witamy z niedowierzaniem – kiedy minęły te godziny spędzone na wędrówce przez krainy i na demaskowaniu sekretów? Pociesza nas jedynie myśl, że możemy spodziewać się kolejnej części – nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej, skoro „zła magia przedostała się do świata ludzi”

środa, 4 listopada 2015

Rae Carson "Płonąca korona"

Tytuł: Płonąca korona
Autor: Rae Carson
Wdawnictwo: Albatros

Czy niepozorna dziewczyna z nadwagą ma szansę zostać pożądaną przez mężczyzn i cenioną przez poddanych królową? Czy ktoś, kto całe swoje życie chował się przed wzrokiem tłumów studiując opasłe księgi, ma szanse stać się przywódcą, który poprowadzi ludzi ku lepszej przeszłości? Co tak naprawdę determinuje ocenę władcy i czy magia wystarczy, aby zrekompensować niedostatki wynikające z charakteru? Na te wszystkie pytania musi odpowiedzieć sobie Elisa, bohaterka cyklu „Trylogia Ognia i Cierni”, opublikowanego nakładem wydawnictwa Albatros. 

Czytelnicy, którzy mieli okazję poznać tę niezwykłą (i pełną kompleksów) dziewczynę podczas lektury powieści „Dziewczyna Ognia i Cierni” doskonale wiedzą, z jakim wyzwaniem przyszło jej się zmierzyć. Jest wszak Wybraną, jedną z tych, który raz na cztery pokolenia zostają obdarowani Boskim Kamieniem, w którym ukryta jest ogromna moc. Elisa musiała dopiero przekonać się do czego jest zdolna w obliczu zagrożenia, ale wygrała starcie z armią Inviernych, zaś po śmierci swojego męża zasiadła na tronie. To jednak tak naprawdę dopiero początek historii, bowiem miłość poddanych i wdzięczność za ocalenie nigdy nie trwa wiecznie. Przed młodą królową kolejne wyzwania i kolejne śmiertelne niebezpieczeństwa, na jakie jest narażona zarówno jako monarchini, jak i jako właścicielka Boskiego Kamienia. Drugi tom powieści, „Płonąca korona”, będzie prawdziwą niespodzianką zarówno dla czytelników pierwszej części, jak i dla tych, którzy swoją przygodę w Bisadulce rozpoczynają dopiero teraz. O ile początek historii dawał nam pewne wytchnienie i nie angażował tak bardzo emocjonalnie, to kontynuacja od razu rzuca nas w wir wydarzeń, nie pozwalając na dekoncentrację czy spokój ducha.

Królowa Lucero-Elisa została okrzyknięta prawdziwą bohaterką, ale zarówno wśród poddanych, jak i na samym dworze królewskim nie brak jest głosów, że wciąż pozostaje ona cudzoziemką, która piastuje stanowisko wyłącznie dzięki zaaranżowanemu małżeństwu oraz wygranej z pomocą magii wojnie. Czy jednak wątpliwości dotyczące jej kompetencji są na tyle uzasadnione, żeby podżegać tłum do buntu, a także… by planować zamach na królową? Komuś jednak bardzo zależy na pozbyciu się jej, o czym świadczyć mogą liczne zamachy na życie, z których jeden poważnie nadwyrężył jej zdrowie, zaś kolejny niemalże uśmiercił jej najlepszego przyjaciela Hectora, dowódcę Gwardii Królewskiej, który zasłonił ją swoim ciałem przez strzałą z kuszy. Na dodatek znów uaktywnili się Invierni, poświęcając swoich animagów – czarnoksiężników działających w szeregach armii, by dokonywali aktów samospalenia, ostrzegając przed tym przed kolejną wojną i apelując o wydanie królowej. 

Elisa musi podjąć decyzję co do dalszych kroków. Doradcy sugerują jej małżeństwo, a właściwie podjęcie strategicznej decyzji o sojuszu, zatem królowa jest zmuszona przyjmować konkurentów do swojej ręki, z których jeden wydaje się bardziej nieodpowiedni od drugiego. Wyłącznie niejaki hrabia Tristán z Selvariki wydaje się być godny zaufania i uwagi, choć tak naprawdę Elisa żadnego z nich nie mogłaby pokochać – wszak, mimo iż nie do końca zdaje sobie z tego sprawę, to jej serce już od pewnego czasu bije tylko dla Hectora. Być może szansą na przetrwanie Elisy jako królowej, a także na spokojną przyszłość podległych jej terenów, jest odnalezienie zafiry – magii ziemi, duszy świata. Magowie używają jej do nadania mocy czarodziejskim amuletom, zaś ten, który ją oswoi, będzie władał potężną mocą, będzie mógł z niej korzystać nie przejmując się barierą, jaką stwarza skorupa ziemska. Jednak brama prowadząca do zafiry jest zarówno bramą życia, jak i śmierci. Czy Elisa przetrwa podróż? Czy jej – młodej i pełnej wątpliwości co do własnej wartości dziewczynie, uda się ujarzmić magię?

Na te wszystkie pytania odpowiada powieść „Płonąca korona”, w której niespodziewane zwroty akcji, intrygi oraz ryzykowne decyzje podejmowane przez królową nie pozwalają nam oderwać się od lektury, aż do samego końca. Do zakończenia rozczarowującego, należy dodać, bowiem zmuszającego nas do oczekiwania na kolejny tom. Na kartach powieści jak zwykle wyróżnia się Elisa, która nawet nie zdaje sobie sprawy, jaki potencjał w niej tkwi, a także Hector, któremu również coraz trudniej przychodzi ukrywanie uczuć do swojej królowej. Powracają również bohaterowie znani nam z pierwszego tomu – piastunka Elisy i strażniczka kamienia Ximena, a nawet Belèn – zdrajca, który sprzedał królową armii Inviernych. Tym razem chce jednak wynagrodzić jej krzywdę i przyrzeka wierną służbę. Wszystkie te barwne postacie, dopracowane przez autorkę w każdym aspekcie ich istnienia, w połączeniu w porywającą akcją i plastycznymi opisami sprawiają, że powieść „Płonąca korona”, a właściwie „Trylogię Ognia i Cierni”, można uznać za jedna z najlepszych książek fantasy tego roku. Mam nadzieję, że tom trzeci jeszcze utwierdzi mnie w tym przekonaniu. 


sobota, 12 września 2015

Lissa Price „Ender”

Tytuł: Ender
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: Albatros

„Można przejść przez każde piekło, można przeżyć każdą tyranię, można wydostać się z każdego bagna i z każdej udręki, jeśli istnieje choć odrobina pewności czy choćby nadziei, że gdzieś istnieje człowiek, który chodzi tak samo jak ty, oddycha tak samo jak ty, tak samo cierpi, poszukuje czy walczy pozostając czystym” – pisał Marek Hłasko, a słowa te doskonale oddają fabułę powieści autorstwa Lissy Price. Piekło, które pisarka szykuje swoim bohaterom wydaje się związać z niekończącym cierpieniem, zaś bezpieczeństwo jest tylko ułudą…

W Los Angeles po wojnie biologicznej przetrwali tylko Enderzy, czyli ludzie powyżej sześćdziesiątego roku życia oraz Starterzy, którzy służą im (dobrowolnie bądź nie) swoim ciałem. Dzięki szczepionce przeżyli również wybrani Middlerzy – osoby mające strategiczne znaczenie dla państwa, celebryci oraz ci, którzy byli w stanie sfinansować zakup szczepionki na czarnym rynku. Rodzice Callie Woodland również padli ofiarą choroby, zaś ona sama przeżyła chwile grozy dzięki nieetycznym działaniom Prime Destinations. Teraz, kiedy bogata Enderka, Helena, zapisała jej swoją willę, dziewczyna nie musi martwić się o przetrwanie i zapewnienie swojemu bratu godnych warunków. Firma zajmująca się wynajmem ciał również przestała istnieć, choć w dalszym ciągu w ciałach Starterów tkwią specjalne chipy, dlatego też nazywani oni są Metalami

Callie nie dane jest jednak cieszyć się spokojem – w jej głowie wciąż rozbrzmiewa głos Starego Człowieka, którego nie udało się pojmać po aferze z wynajmem ciał, a ponadto nawiedzają ją wspomnienia z życia Heleny. Callie jest również świadkiem tragicznej śmierci jednej ze Starterek, która zamieniła się w … chodzącą bombę i eksplodowała w centrum handlowym. Wydaje się, że za wybuch jest odpowiedzialny właśnie wszczepiony chip, co sprawia, że każdy ze Starterów może umrzeć w każdej chwili. Najwyraźniej wciąż są oni zabawkami w rękach Starego Człowieka, zaś sama Callie jest wśród nich tą wyjątkową. Dziewczyna jest bowiem DUD, czyli Dawcą z Unikatowym Dostępem co oznacza, że można sterować jej zachowaniem, pozostawiając ją jednocześnie świadomą dokonywanych czynów. Żaden inny Metal nie ma takich umiejętności, co czyni ją pożądanym obiektem badań i … niezwykle cennym egzemplarzem w przypadku sprzedaży.

Powieść „Ender” to drugi tom przygód Callie i jej walki o wolność oraz przeżycie wszystkich Starterów. Lissa Price roztacza przed nami wizję przerażającej przyszłości, w której toczy się walka, zaś środkiem prowadzącym do celu są ciała wykorzystywane niczym opakowanie, które za odpowiednią sumę można wymienić. Połączenie wartkiej akcji i świadomości upływającego czasu staje się zabójczą mieszanką, która przyciąga nas do powieści i nie pozwala nawet na chwilę dekoncentracji – w każdej chwili przecież kolejnych chip może wybuchnąć, kolejny Starter może stracić życie. 

Mimo iż pierwsza część cyklu wydaje się bardziej dopracowana, wydarzenia toczyły się tam lawinowo, lecz zmierzały w wiadomym kierunku, to w „Enderze” tak naprawdę nie wiemy czego się spodziewać i – niestety – można mieć wątpliwości, czy sama Lissa Price była świadoma, jaki efekt chce osiągnąć, czy raczej to bohaterowie przejęli kontrolę nad opowieścią. Nie zmienia to jednak faktu, że historia tej brutalnej rzeczywistości wciąga, zaś plejada stworzonych przez autorkę postaci pozwala poczuć w pełni grozę sytuacji. W drugim tomie czeka na nas prawdziwa niespodzianka – Michael, przyjaciel Callie, już nie jest jedynym mężczyzną w jej życiu. Pojawia się bowiem Hyden, Starter, który jest … synem Starego Człowieka. Czy można jeszcze bardziej przykuć uwagę czytelnika? Jeśli jeszcze wspomnę, że głos ojca Callie, rozbrzmiewający w jej głowie podczas wyburzania gmachu Prime Destinations nie były złudzeniem, to zamiast czytać tę recenzję, powinniście zmierzać już w kierunku księgarni z zamiarem spędzenia wieczoru z „Enderem”!



niedziela, 6 września 2015

Platte F.Clark „Zły jednorożec”

Tytuł: Zły jednorożec
Autor: Platte F.Clark
Wydawnictwo: CzyTam

W czasach średniowiecznych wizerunek dziewicy z jednorożcem spoczywającym na jej kolanach był motywem często pojawiającym się w sztuce chrześcijańskiej – jednorożec symbolizował samego Chrystusa. Wierzono, że zarówno róg zwierzęcia, jak i jego łzy mają magiczną moc oczyszczania, że są lekarstwem na wszelkie choroby. Również w sztuce okresu renesansu jednorożec był symbolem czystości oraz niewinności i tak zapisuje się w świadomości ludzi po dziś dzień. Dlatego też małe dziewczynki bawią się pluszowymi maskotkami z jednym rogiem, a na rynku pojawiają się te magiczne stworzenia w różnych wcieleniach, stanowiąc ozdoby piórników, zeszytów, a nawet kolekcji ubrań dla dzieci. Niewiele osób wie, że zupełnie inaczej jednorożce postrzegane były kilkanaście wieków temu, kiedy to uważano je za jedyne zwierzęta mające odwagę przeciwstawić się słoniowi, posiadające kopyta zdolne rozciąć przeciwnikowi brzuch.

Być może tą ostatnią wizją kierował się Platte F.Clark tworząc swoją wciągającą i makabryczną powieść „Zły jednorożec”. Opublikowana nakładem wydawnictwa CzyTam książka wydaje się być prześmiewczą wersją fantasy, ale to tylko złudzenie spotęgowane przez oryginalną okładkę. Lektura już tak zabawna nie jest, szczególnie kiedy do gry wkracza pewien złośliwy jednorożec, a właściwie okrutna księżniczka ze skłonnością do agresji i niezaspokojonym apetytem. Jeśli dodamy do tego nastolatka z magiczną księgą oraz całe zastępy stworzeń takich jak krasnoludy, frobbity, mechaniczne pająki, to otrzymujemy książkę, od której nie można się oderwać niezależnie od tego, czy mamy lat piętnaście czy też sto piętnaście.

Autor przedstawia nam Maxa Spencera, jedyną osobę zdolną odczytać zapisy zawarte w „Kodeksie nieskończonej poznawalności”, opracowanym pierwotnie przez Maximiliana Sporazo jako przewodnik turystyczny. Z biegiem czasu rozrastał się on w encyklopedię i został nasycony potężna magią, służącą pomocą w „ogromnym dziele katalogowania wszelkiej egzystencji”. Kodeks zawiera piętnaście Zaklęć Pierwotnych, będących fundamentem magii trzech krain, zaś jego posiadanie może oznaczać władzę nad światem. Dlatego też niejedna istota pragnie go zdobyć, a wraz z nim – dziedzica Sporaza, by posłużyć się nim do odczytania magicznych zapisów. Żyjący w krainie ludzi (Techrusie) Max nie jest nawet świadomy istnienia równoległych krajów. Jego świat ogranicza się wyłącznie do najlepszego przyjaciela – Dirka, a także Sary, niezwykle oczytanej i ambitnej dziewczynki o dalekosiężnych planach. Max nie wie zatem, że osoby naruszające prawa autorskie Kodeksu będą „nie tylko ukarane z całą surowością prawa, ale też przywiązane do Drzewa Niedoli i lizane przez ogniste kocięta”. Nie wie również, że księga ma magiczną moc i może przenieść czytelnika w czasie, a także, że jego życie i życie jego przyjaciół jest w niebezpieczeństwie.

Tropem Maxa podąża bowiem Księżniczka Niszczycielka czyli zły jednorożec, która dla rozrywki zjada frobbity na śniadanie, obiad i kolację. Jednak jej wrażliwe podniebienie coraz częściej sprzeciwia się przyjmowaniu pożywienia skażonego magią, a w krainie Magrus wszystko jest niestety nią przesiąknięte. Jej celem jest zatem przedostanie się do świata ludzi, pełnego „smakowitych i niemagicznych stworzeń do zjedzenia”. Pobyt w obfitującym w tłuste kąski Teksasie ma poprzedzać zdobicie przez Księżniczkę Kodeksu oraz samego Maxa dla żądnego władzy czarownika. Sytuacja dodatkowo się komplikuje, kiedy Max, Dirk i Sara trafiają do przyszłości, do świata opanowanego przez zbuntowane maszyny, które zwróciły się przeciwko swoim właścicielom i pomogły Księżniczce Niszczycielce unicestwić ludzi. Działo się to w czasach Wielkiego Przebudzenia, kiedy to maszyny odkryły wolną wolę i stały się świadome dokonywanych wyborów. I wybrały wolność od ludzi i ich rozkazów …

Jak zakończy się ta opowieść? Tego nie dowiemy się ze „Złego jednorożca”, bowiem jest to dopiero pierwszy tom cyklu, który zaledwie rozbudza naszą ciekawość i apetyt na fantasy. Platte F.Clark prezentuje nam oryginalna wersję świata, w którym odnajdziemy wiele znajomych motywów, ale składających się na nową jakość. Lekkości stylu autora przeciwstawiona została wielokrotnie złożona akcja, rozgrywająca się na wielu płaszczyznach i w różnym czasie. Mimo mnogości planów i bohaterów autor doskonale jednak panuje zarówno nad wykreowanymi postaciami, jak i nad skomplikowaną fabułą. Każda kolejna scena jest starannie przemyślana, każde wydarzenie przybliża nas do wielkiej walki w Mechanicznym Mieście i … no właśnie, jeśli chcecie przekonać się, czym jeszcze przyciąga nas do lektury autor, koniecznie sięgnijcie po powieść. Zarezerwujcie sobie jednak kilka godzin wolnego czasu bowiem jestem przekonana, że kto raz otworzy „Złego jednorożca”, ten nie wstanie z fotela aż do chwili, kiedy jego świadomość zarejestruje koniec tomu pierwszego. Nie oderwie się od lektury nawet wówczas, kiedy będzie lizany przez ogniste kocięta …


sobota, 18 lipca 2015

James Patterson, Jill Dembowski „Ogień”

Tytuł: „Ogień”
Autor: James Patterson, Jill Dembowski
Wydawnictwo: Albatros

<<To koniec. To nie jest bajka, nie oczekujcie zakończenia „żyli długo i szczęśliwie”. Nasz świat się nie skończy, kiedy zamkniesz książkę. Jest aż nadto prawdziwy. Rozbrzmiewają w nim krzyki dzieci dochodzący z ciemności i tupot żołnierskich butów na ulicach. Cuchnie rynsztokiem, chorobą i przegraną (…)>> – jeśli te słowa nie skłonią czytelnika do dalszej lektury, to oznacza, że jest … we władaniu Tego Który Jest Jedyny. Że jest istotą wyszkoloną na bezmyślnego zabójcę, którego celem jest utrzymywanie porządku rzeczy, zwanego Nowym Ładem.

W ten mroczny świat, w którym zniszczeniu uległo wszystko co cenne, wszystko, w co warto wierzyć, zaprasza nas James Patterson oraz Jill Dembowski. Opublikowany nakładem wydawnictwa Albatros „Ogień”, to już trzecia część serii „Czarodzieje”, która przynosi ostateczne rozstrzygniecie sytuacji Naziemia i nowy początek, bądź… ostateczny koniec wszystkiego. Historia niezwykłego rodzeństwa Wisty i Whita Wszechdobrych, adresowana głownie do młodych czytelników, to obraz odwiecznej walki dobra ze złem, tym razem przeniesiony w nieodległą przyszłość. Po nastaniu Nowego Ładu jedyną nadzieją na przetrwanie są proroctwa głoszące, że dwoje młodych ludzi zmieni bieg historii. Ci młodzi ludzie to właśnie niezwykłe rodzeństwo obdarzone czarodziejskimi mocami, ścigane przez żołnierzy Nowego Ładu. Czytelnicy, którzy znają wcześniejsze tomy trylogii z pewnością witać będą tę parę niczym dobrych znajomych. Zaś ci, dla których spotkanie z Wisty i Whitem przypada na trudny czas, po egzekucji ich rodziców i rozdzieleniu rodzeństwa, szybko poznają ich wcześniejsze losy i podążać będą z zapałem wytyczonymi przez nich ścieżkami, walcząc ramię w ramię w imię dobra.

Whit odnalazł wreszcie Wisty w szpitalu, gdzie pracowała jako wolontariuszka, pomagając pielęgnować ofiary epidemii wywołanej przez Tego Który Jest Jedyny. Niestety młoda czarodziejka również padła ofiarą zarazy i wydaje się, że nic i nikt nie jest w stanie uratować jej życia. Kiedy tracimy już nadzieję, że rodzeństwu uda się uciec przez wysłannikami tyrana, że dziewczyna przeżyje, znajdują schronienie u niezwykłej rodziny Needermanów, wciąż wyznających religię i połączonych ze sobą niezwykle silnymi więzami. Tam bohaterowie odzyskują siłę, zaś Whit jest nawet w stanie uruchomić w sobie pokłady magii, niezbędnej do tego, by uleczyć siostrę.

Przeżycie nie jest jednak jedynym celem Wszechdobrych – oni zostali wszak predestynowani do walki z potężnym przeciwnikiem i do poprowadzenia ludzi w kierunku wyzwolenia. Pomagać im będzie w tym przyjaciółka rodziny, również czarodziejka, pani Highsmith. Ona też rozdziela zadania, które rodzeństwo ma do wykonania. Okazuje się bowiem, że ich rodzice żyją, choć podobnie jak Celia znajdują się w Krainie Cieni. Zadaniem Whita będzie zatem wędrówka poprzez tereny, na których błądzą wygłodniali Zagubieni i gdzie króluje wszechobecna mgła doprowadzająca do szaleństwa. Wisty natomiast musi rozprawić się z Jedynym. Pomocą w tej nierównej walce może być Dar dziewczyny, z którego istnienia nie zdaje sobie jeszcze w pełni sprawy – zdolność do kierowania elektrycznymi impulsami mózgowymi. Tej jednej jedynej umiejętności Jedyny nie posiada, choć desperacko pragnie, bowiem wówczas zdobędzie już nieograniczoną władzę nad Nadziemiem…

Czy rodzeństwo zdoła wypełnić swoje misje? Czy młodej czarodziejce uda się przekonać Jedynego, że jest po jego stronie? Czy fortel ze wstąpieniem w szeregi oddziałów młodzieżówki Nowego Ładu powiedzie się? By tak się stało, Wisty będzie musiała zrozumieć, że zagrożeniem jest nie tylko Ten Który Jest Jedyny, ale także … jej Ego. Jak sama bowiem mówi: „W każdym z nas drzemie niepowtarzalny ludzki narcyzm, przeświadczenie o własnej ważności, które z taką łatwością może się wymknąć spod kontroli, a kluczem do przetrwania – do przetrwania całej ludzkości – jest trzymanie go w ryzach”.

„Ogień” Jamesa Pattersona i Jill Dembowski to interesująca propozycja, choć zawiodła nieco moje oczekiwania. Wszystko jest tu poprawne, widać troskę autorskiej pary o każdy szczegół, ale być może właśnie ten perfekcjonizm nie pozwolił im na pełną swobodę. Dlatego mamy do czynienia z wciągającą, ale schematyczną fabułą, poprawnymi, ale przewidywalnymi bohaterami, którzy tak naprawdę niczym nas nie zaskakują. Nie zmienia to jednak faktu, że do książki przyciąga już sama okładka, zaś do ostatniej strony pozostajemy pod wpływem hipnotycznego spojrzenia czarodziejki…


piątek, 8 maja 2015

Rae Carson "Dziewczyna ognia i cierni"

Tytuł:Dziewczyna ognia i cierni
Autor: Rae Carson
Wydawnictwo: Albatros


„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć” – pisał Carlos Ruiz Zafón. Są zatem tacy, którzy nigdy nie odkryją swego przeznaczenia ze strachu przed światem, przed drogą wiodącą ich w nieznaną przyszłość. Są też tacy, ludzie małej wiary, którzy nie mają świadomości tego, jak wielka jest ich moc sprawcza…
Taką właśnie istotą, zakompleksioną, żyjąc w cieniu swojej siostry jest Elisa de Riqueza, młodsza córka króla krainy Orovalle. Ze swoim miękkim sercem, umiłowaniem nauki i pokaźną nadwagą, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – Elisa jest wybranka Boga. W jej pępku lśni Boski Kamień, niebieski klejnot będący symbolem siły Pana. To największe wyróżnienie dla grzesznej istoty, jaką jest człowiek, zaś Bóg obdarza nim tylko jedną osobę na sto lat. To jednocześnie znak, że właściciel kamienia jest osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, że ma do spełnienia pewną misję.
Elisa nie jest do końca świadoma, jak wielka odpowiedzialność na niej spoczywa. Jej ród należy do Reformatorów, przekonanych o mądrości Boga i stojących na stanowisku, iż rzeczy powinny toczyć się własnym rytmem. dlatego też dziewczyna trzymana jest w niewiedzy, nie zna ani legend mówiących o Boskim Kamieniu, ani jego możliwości. Jednak rzeczywistość wymaga spojrzenia w oczy prawdzie i … przeznaczeniu. Nadchodzi bowiem dzień szesnastych urodzin Elisy, a jednocześnie dzień jej zaślubin. Wybrankiem jest niejaki Alejandro de Vega, król rządzący rozległą i dochodową krainą Joya d`Arena. Zaaranżowany przez ojca ślub budzi w niej przerażenie, jest jednak świadoma, że to siostra przejmie tron po śmierci ojca, zostając królową Orovalle, zatem ona musi stworzyć sobie własną przestrzeń. Czy uda się tego dokonać z przystojnym królem u boku?
Elisa nie rozumie, jaką rolę w życiu Alejandro ma odegrać. Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zastąpi jego zmarłej żony, nie wyobraża sobie również, w jaki sposób sprawować ma opiekę nad sześcioletnim synem męża. Ona, infantylna grubaska, od której nie wymaga się nawet spełnienia obowiązków żony podczas nocy poślubnej, jest tak naprawdę częścią umowy zawartej pomiędzy władcami dwóch państw. Stawką jest armia, którą ojciec Elisy jest gotów wysłać do walki z nękającymi ziemie Joya d`Arena Inviernymi. Nie jest to jednak jedyny powód. Otóż w Orovalle ktoś czyhał na życie nieatrakcyjnej księżniczki i tylko dzięki jej służce, testerce żywności, udało się uchronić Elise przed otruciem. Odprawienie jej z dworu i wysłanie do kraju, gdzie mało kto wierzy w Boga, kto nie zna jej pozycji i nie wie, że jest Wybranką, jest zatem strategicznym posunięciem.
Plany wobec niej ma również Alejandro – zamierza utrzymywać ich związek w tajemnicy, przedstawiając ją na własnym dworze nie jako małżonkę, tylko jako specjalnego gościa. Wyznacza jej równocześnie niezwykle odpowiedzialne zadanie, Elisa ma bowiem szpiegować podczas nieobecności króla i donosić mu o wszystkich przypadkach budzących jej niepokój. Dumna z tego, iż może służyć pomocą, dziewczyna cierpi jednocześnie z powodu odrzucenia. To bowiem nie jej ciało pociąga męża, ale brylującej na salonach pięknej córki hrabiego Treviña. Elisa nie ma jednak czasu, by rozpaczać nad niewiernością męża i nad swoim nieszczęściem. Wkrótce po wyjeździe Alejandro, zostaje bowiem porwana, zaś oprawcy doskonale wiedzą, jaką przedstawia ona wartość. Nie chcą jej śmierci, potrzebna jest im raczej jej moc. Porwanie zaś było w istocie aktem desperacji i próbą ratowania życia mieszkańców najbardziej odległych od zamku króla terenów Joya d`Arena. Invierni plądrują bowiem ich wioski, zabijają niewinnych ludzi, którzy w zderzeniu z potężnymi magami nie maja żadnych szans. Szczególnie, że magowie ci wykorzystują moc niezwykłych kamieni – Boskich Kamieni  – zbieranych pieczołowicie przez setki lat.
Przed Elisą stoi wielkie wyzwanie. Nie jest co prawda świadoma, jaką dokładnie rolę ma odegrać w tej walce o życie nie tylko swoje, ale i poddanych króla, jednak wyraża pełną gotowość. Choć nie czuje się Wybraną, choć nie zna potęgi kamienia, a wiedza zdobywana z fragmentów opowieści i legend budzi jej przerażenie, to jednak do głosu dochodzi jej poczucie obowiązku oraz wiara w boską pomoc. Alternatywą zaniechania oporu jest bowiem kres ludzkości – magowie dążą do skompletowania kamieni, by obudzić magię na Ziemi. Ta bowiem „czai się pod naskórkiem tego świata i próbuje się uwolnić na powierzchnię. Żeby ją zwalczyć, Bóg co sto lat wybiera kogoś, kto jest w stanie zwyciężyć magię magią”.
Zanim jednak dojdzie do starcia, Elisa będzie musiała wraz ze swymi porywaczami pokonać pustynię, zostanie przechwycona przez Inviernych, pozbawi życia jednego z magów, a nawet stanie na czele partyzanckiego ugrupowania Malficio, knując makiaweliczny plan pomieszania szyków wrogowi. Jej dorastanie do roli królowej odpowiedzialnej na tysiące poddanych oraz do roli Wybranki Boga jest szybkie i bolesne, ale – pomimo wcześniejszych wątpliwości – Elisa wydaje się być stworzona do rządzenia. Jej analityczny umysł tworzy strategię, zaś żarliwa modlitwa dodaje wiary w zwycięstwo. Czy to jednak wystarczy, by stawić czoła potężnej armii Inviernych połączonych z Wyklętymi? O tym przekonamy się z lektury wciągającej powieści „Dziewczyna ognia i cierni”. To pierwsza część trylogii Ognia i Cierni, autorstwa Rae Carson, zdradzająca jednocześnie niezwykłe zdyscyplinowanie pisarki oraz umiejętność doskonałego panowania nad wielowątkową akcją. Plastyczność tekstu pozwala nam śledzić przebieg wydarzeń, widzimy blask niezwykłego kamienia, czujemy na twarzy ogień generowany przez klejnoty magów, słyszymy szczęk oręża w trakcie starcia … To wszystko, w połączeniu z doskonałą konstrukcją bohaterów, zarówno dojrzewającej na naszych oczach Elisy, niezdecydowanego Alejandro, jak i pozostałych postaci, składa się na powieść wyjątkową, którą czyta się z zapartym tchem. Po skończeniu lektury pozostaje mi jedynie z tęsknotą wypatrywać kolejnej części, pilnie studiując Belleza Guerra – ulubioną książkę Elisy …


niedziela, 8 lutego 2015

Kristin Cashore "Wybrańcy"

Tytuł: Wybrańcy
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Mimo, iż ta historia nie rozpoczyna się słowami: „Za górami, za lasami…”, to jednak opowiada o krainach, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Owe siedem królestw znajdujących się na pewnym kontynencie, którymi władało siedmiu władców. Król Ror, władca Lienidu, był władcą sprawiedliwym, nie zawierał sojuszy, ale też i nie wszczynał wojen. Randa, król Middlanów, to zarządca bezwzględnie egzekwujący rozkazy. Jego ziemie graniczą z dwóch stron z wrogimi królestwami: Estillem i Westerem, zaś z dwóch pozostałych z Nanderem i Sunderem. Siódme królestwo stanowiła Monsea, podobnie jak Lienid oddzielona od reszty kontynentu łańcuchem górskim. Rządził nią Leck, król wyrozumiały, mający w sobie wiele serdeczności dla poddanych, opiekujących się szczególnie dziećmi oraz zwierzętami. Poślubił on Ashen, siostrę Rora, króla Lienidu, zaś z tego związku narodziła się księżniczka Bitterblue. W przeciwieństwie do wielu dzieci  narodzonych w królestwach, dziewczynka jest normalnym dzieckiem – nie została obdarzona.
Dar objawił się jednak u Katsy, krewnej króla Randa, bohaterki wciągającej i brawurowo napisanej powieści fantasy „Wybrańcy”. Kristin Cashore stworzyła świat surowy i pełen reguł współżycia społecznego, a jednocześnie świat niejednoznaczny, pełen osób obdarzonych niezwykłymi talentami, które można wykorzystać do czynienia dobra bądź też zła. To pozycja adresowana szczególnie do miłośników gatunku, ale również dla tych wszystkich, które dopiero rozpoczynają przygodę z fantastyką.
Autorka przedstawia nam Katsę, dziewczynę mającą Dar zabijania. Jest jedną z Obdarzonych, czyli tych, których oczy mają różny kolor, którzy odznaczają się wyjątkowymi zdolnościami. Są oni odbierani rodzicom po urodzeniu i oddawani do dyspozycji władcy danego królestwa – to on decyduje, jak bardzo przydatny jest ów Dar. Katsa, dysponująca niezwykłą siłą i zdolnością walki, jest szczególnie przydatna w królestwie, zaś Rada bez skrupułów korzysta z jej usług, bezwzględnie egzekwując za jej pomocą swoje rozkazy i wytyczne. Do czasu, aż dziewczyna zaczyna się buntować przeciwko bezmyślnemu okrucieństwu, sabotując jego działania i zakładając tajną organizację niosącą pomoc potrzebującym.
To właśnie z ramienia Rady przybywa do Sunderu, gdzie w pałacowych lochach jest przetrzymywany pewien starzec, ojciec króla Rora. Dlaczego jednak ktoś chciałby porywać księcia Tealiffa, ojca króla Lienidu? Kto naprawdę stoi za tym porwaniem i jaki jest jego cel? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Katsa, która wraz z wnukiem staruszka, księciem Greeningiem, zwanym przez rodzinę Po, wyrusza w drogę, poszukując winnego uprowadzenia. Droga wiedzie do najmniej podejrzanego władcy, króla Monsei, którego przeszłość niknie w mrokach niewiedzy, zaś sposób sprawowania rządów budzi wiele wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak Po i Katsa jest on Obdarzony, choć doskonale ukrywa ten fakt symulując uszkodzenie oka. Jego Dar jest jednak o wiele bardziej niebezpieczny niż umiejętności walki pary bohaterów – ma on bowiem zdolność wpływania na innych, zatruwania ich umysłów, mącenia myśli w taki sposób, by niczemu się nie dziwili i nie zwracali uwagi na jego sadystyczne praktyki. Mocy prezentowanej przez Lacka nie może oprzeć się nawet Katsa, dlatego też to Po postanawia z nim walczyć szczególnie po wydarzeniach, których byli świadkami.
W rezultacie Katsa, mając pod opieką księżniczkę Monsei, będzie musiała zmierzyć się z licznymi przeciwnościami, a dodatkowo … ze strachem o ukochanego. Odżegnująca się od małżeństwa dziewczyna, której pragnieniem jest wieczna wolność, została złapana w sidła miłości i wszystko wskazuje na to, że jest to odwzajemnione uczucie. Kiedy jednak jest się Obdarzonym, nic nie jest takie proste.
„Wybrańcy” Kristin Cashore to pierwszy tom z cyklu Siedem Królestw, który zaspokoi nawet najbardziej wymagających czytelników. Znajdziemy tu dynamiczną akcję, pieczołowicie nakreślone światy, których plastyczność uruchamia wyobraźnię, a także doskonale skonstruowanych bohaterów. Mimo stopnia skomplikowania, autorka doskonale poradziła sobie z zachowaniem logicznego ciągu wydarzeń, zabierając nas w niebezpieczną wyprawę do siedmiu królestw. Czy wyjdziemy z tej podróży żywi?




sobota, 31 stycznia 2015

Kristin Cashore "Iskra"

Tytuł: Iskra
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Kim jest potwór? Niestety, nie zawsze tym mianem określamy osobnika, który popełnia bestialskie czyny. Zbyt często za potwora uważamy tego, kto w pewien sposób różni się od nas, nie chce zaakceptować określonych reguł, łamie schematy. Ludzie boją się bowiem wszystkiego, co nie przystaje do matrycy wytworzonej w ich umysłach. Łatwiej jest zatem nazwać Innego potworem, łatwiej jest skierować przeciwko niemu falę nienawiści, niż starać się go zrozumieć, zaakceptować, a może nawet … pokochać.
O tym, jak silna może być ludzka nienawiść, doskonale wie Iskra, bohaterka wciągającej powieści Fantazy o tym samym tytule. „Iskra” Kristin Cashore, opublikowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia, to już drugi tom serii „Siedem Królestw”. Mogą po niego sięgnąć również Ci, którzy nie czytali powieści „Wybrańcy”, chociaż jestem przekonana, że wkrótce po skończeniu lektury nadrobią to przeoczenie. Mamy bowiem do czynienia z napisaną z rozmachem, wielowątkową historią, której zalety odkryją również czytelnicy z dystansem podchodzący do tego gatunku literackiego.
Poznajemy Iskrę, mieszkankę górzystej, nieprzyjaznej krainy, zwanej Dolinami. To kraj o skąplikowanej sytuacji politycznej, gdzie o ziemie walczy dwóch żądnych krwi i bogactw lordów – Mydogg z Północy raz Gentian z Południa. Tronu desperacko próbuje bronić młody król Nash, opierając się ze wszystkich sił żądaniom uzurpatorów. Wydaje się jednak, ze nie ma sposobu na uniknięcie wojny, wszak lordowie gromadzą już swoje armie i nie mają zamiaru zrezygnować z budowy swoich imperiów na gruzach przejętej stolicy.
Iskra trafia w sam środek tej wojny, jest bowiem cenna, dla wszystkich zainteresowanych stron. Jest ona nie tylko piękną kobietą, ale pięknym… potworem. Doliny są bowiem krainą, w którym żyją różne stworzenia, obdarzone nadnaturalnymi mocami. Jej ojcem był nieziemsko piękny i nieziemsko okrutny Cansrel, zaś matką ziemska kobieta. Z takich związków zawsze rodziły się kolejne potwory, choć Iskra odziedziczyła po matce wielkie serce i człowieczą wrażliwość. Mimo posiadanego daru kontrolowania umysłów, nigdy nie wykroczyła poza narzucone sobie ramy, korzystając z niego tylko w wyjątkowych przypadkach i tylko w słusznych intencjach.
Dziewczyna została wychowana przez sąsiada ojca, Brockera, który zainteresował się półsierotą i nauczył dziewczynkę wszystkiego, co sam umiał. Pokochał Iskrę niczym własną córkę, choć uczucia jego syna, Łucznika, dalekie były od miłości braterskiej. Kiedy dorośli, zostali kochankami, lecz dziewczyna nigdy nie oddała mu do końca siebie, odrzucając przy tym kolejne oświadczyny. Nie dla niej bowiem spokojne życie w Dolinach, nie dla niej macierzyństwo i rodzenie podobnych do niej, znienawidzonych przez ludzi potworów.  Iskra postanawia bowiem odkupić grzechy ojca i wykorzystać swoją moc pomagając królowi Nashowi w walce o Doliny.
Wspólnie z Nashem, księciem Briganem i Garanem, a także ich siostrą, opracowuje strategię, która ma im pomóc w starciu z wrogiem. Iskra musi przełamać swoje opory, by wykorzystać swoje moce w trakcie przesłuchań szpiegów nasłanych przez zbuntowanych lordów. Tyle tylko, że zarówno Myddog, jak i Gentian  mają świadomość, iż wstąpiła ona w szeregi wroga. By zniwelować przewagę wynikającą z jej Daru, dezinformują własnych ludzi, a następnie wysyłają ich, by zostali schwytani. Rodzina królestwa musi wymyśleć inny, bardziej radykalny plan, w którym Iskra odegra kluczową rolę. Dziewczyna musi być jednak czujna, bo jej wartość na rynku rośnie i niejeden by wiele dał, by ją schwytać i wykorzystać do zdobycia przewagi.
Czy Iskrze uda się przetrwać w tym okrutnym świecie ludzi? Czy zdołają wraz z Briganem ochronić Doliny? Kim jest niezwykły chłopiec o kolorowych oczach, czarujący słowami i mącący umysły? Czy wojna to dobry moment, żeby wyznawać miłość i … kochać, szczególnie kiedy jest się potworem? Na te wszystkie pytania odpowiada Kristin Cashore w „Iskrze”. Ta porywająca powieść zapewnia niekończącą się przygodę, nagłe zwroty akcji i napięcie, które rośnie z każdą stroną, sięgając zenitu podczas zasadzki w pałacu i już do końca powieści trzymając nas w pułapce niepewności. Autorka podeszła do bitwy toczonej w Dolinach niczym strateg, z równym pietyzmem konstruując sylwetki swoich bohaterów. To sprawia, że jest to książka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością, sięgając po jej zakończeniu po część pierwszą serii (wersja dla tych, dla których „Iskra” jest pierwszym spotkaniem z twórczością Cashore), bądź też z niecierpliwością oczekując kolejnych propozycji autorki.