Pokazywanie postów oznaczonych etykietą król. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą król. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 21 czerwca 2020

Janina Lesiak "Marysieńka Sobieska. Autoportret"

Tytuł: Marysieńka Sobieska. Autoportret 
Autor: Janina Lesiak 
Wydawnictwo: MG 


Nawet te osoby, które z historią są na bakier, musiały choć słyszeć o królowej Marysieńce, której postać rozpala wyobraźnię i to nie tylko męskiej części populacji. Jako jedna z niewielu władczyń pławiła się w małżeńskim szczęściu, nieobce były jej też uciechy w alkowie. Mimo to poddani jej nie znosili, uchodziła za pupilkę królowej, francuskiego agenta oraz osobę niejasnym pochodzeniu (część historyków uważa, że była ona w rzeczywistości nieślubną córką królowej). 

W 1658 roku została wydana za jednego z najpotężniejszych ludzi w kraju – Jana Zamoyskiego, a z tego związku miała czwórkę dzieci, które nie dożyły jednak dorosłości. Kiedy po kilku latach nieudanego małżeństwa owdowiała, przydarzyło jej się coś, co praktycznie w tamtej epoce się nie zdarzało. Mowa tu mianowicie o małżeństwie z Janem Sobieskim i – co najważniejsze – małżeństwie z miłości. Uczucie, a także pociąg seksualny, jest wyczuwalny chociażby w słynnej korespondencji pary. 

czwartek, 30 sierpnia 2018

Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm "Leksykon zamków w Polsce"

Autorzy: Leszek Kajzer, Stanisław Kołodziejski, Jan Salm 
Wydawnictwo: ARKADY 


Polska, z uwagi na swoją burzliwą przeszłość, na wichry zmian, które przez nią przechodziły, na licznych panujących na jej ziemiach władców, kryje w sobie wciąż jeszcze nie przez wszystkich doceniane skarby, prawdziwe perły architektury bądź też obiekty będące pogwałceniem wszelkich prawideł idei architektonicznej spójności, ale jednocześnie przykuwające uwagę. Tropienie tych pamiątek przeszłości może być niezwykłą przygodą, trwającą niekiedy całe życie i nie ograniczającą się wyłącznie do wakacyjnych wypadów. W Polskę możemy zatem wyruszyć zwiedzając po kolei wszystkie miasta, możemy wędrować szlakiem sanktuariów, parków rozrywki dla dzieci, zbiorników wodnych, bądź też … szlakiem zamków. 

czwartek, 3 maja 2018

Geneva Lee "Royals. Kochanka księcia"

Tytuł: Royals. Kochanka księcia 
Autor: Geneva Lee 
Wydawnictwo: Kobiece 


Nie ma chyba dziecka, które nie lubiłoby bajek. Opowieściami o księżniczkach czekających na swojego księcia, o przystojnych rycerzach zmagających się z potworami, by zdobyć ukochaną kobietę, karmione są szczególnie dziewczynki, które wchodzą w dorosłe życie z wiarą, że spotkanie na swojej drodze królewicza rozwiąże wszystkie problemy. Nie bez przyczyny wszystkie te opowieści kończą się na pierwszym pocałunku bądź też na oświadczynach czy ślubie. Później bowiem wkracza rzeczywistość, a ona zdecydowanie nie przedstawia się w różowych barwach. 

poniedziałek, 26 czerwca 2017

Danielle Dutton"Księżna Margaret"

Autor: Danielle Dutton
Wydawnictwo: Kobiece


„Poprawna ortografia stoi w sprzeczności z naturą kobiety” – te słowa, dziś bulwersujące, jeszcze kilka stuleci temu były przyjmowane za pewnik i powtarzane nie tylko przez mężczyzn, ale i przez kobiety. Traktowane przez prawo niczym niepełnoletni obywatele, lekceważone przez filozofów, znieważane, często nawet nie wiedziały, jak wielki potencjał w nich drzemie. Każda, która odważyła się zachowywać nieco inaczej niż pozostałe damy, traktowana była niczym parias, uważana za dziwaczkę, lub nawet skandalistkę. Historia zna wiele takich kobiet, a jedną z nich była królowa Henrietta Maria, Francuzka z pochodzenia, która budziła w Anglikach oburzenie, przełamując stereotypy dotyczące nie tylko kobiet jej stanu, ale kobiet w ogóle. Poddani nie potrafili zrozumieć jej pragnienia uczestniczenia w charakterze aktorki w przedstawieniach urządzanych na dworze, podobnie jak bulwersował ich fakt, że młoda królowa w przebraniu podróżuje po kraju, nierzadko imając się kosy i pracując fizycznie.

czwartek, 24 grudnia 2015

Łukasz Walewski „Przywitaj się z królową. Gafy i wpadki, faux pas inne historie”

Tytuł: Przywitaj się z królową. Gafy i wpadki, faux pas inne historie
Autor: Łukasz Walewski
Wydawnictwo: Sine Qua Non


Pamiętacie o czym ówczesny premier, Leszek Miller, rozmawiał z cesarzem Japonii w 2002 r.? Zapewne nie, ale z pewnością pamiętacie sukienkę, którą miała na sobie Aleksandra Miller na spotkaniu z cesarską parą. Biało-różowa kreacja z napisami „sex love romance” wywołała wówczas skandal i do dziś pozostała w naszej pamięci. Ta modowa wpadka to tylko jedna z tysięcy faux pas, jakie na przestrzeni wieków zdarzyły się przedstawicielom najwyższych władz państwowych. Dziś już nikt nie kara za tego rodzaju przewinienia karą śmierci, ale warto pamiętać, że w pewnych kwestiach złamanie protokołu dyplomatycznego może nieść ze sobą poważne konsekwencje i doprowadzić do groźnego w skutkach konfliktu.

O tym, jakie reguły obowiązują w życiu politycznym, czym należy się kierować wybierając na spotkanie z przedstawicielami rządu, jak organizować przyjęcia, jak czytać zaproszenia i jak wręczać prezenty pisze Łukasz Walewski, rozwiewając wiele naszych wątpliwości, obnażając największe wpadki ludzi na szczytach władzy, a także – co szczególnie interesujące – sięgając do starych wytycznych w kwestii zachowania, obowiązujących m.in. w carskiej Rosji. Książka „Przywitaj się z królową. Gafy i wpadki, faux pas inne historie”, opublikowana nakładem wydawnictwa SQN, to fascynująca wyprawa w świat sztywnych reguł i konwenansów, do których zbyt często podchodzi się z pogardą i ignorancją. Publikacja jest jedną z tych książek, które tak naprawdę powinny znaleźć się w każdym domu (nawet jeśli nie liczymy, iż kiedykolwiek będzie nam dane spotkać prezydenta), a już na pewno w każdym domu ludzi ze świata polityki i biznesu, które to sfery wzajemnie się przenikają. Pomijając praktyczne zastosowanie zawartych w niej informacji, jest to niezwykle wciągająca lektura, bowiem oparta na licznych przykładach błędów popełnianych przez osoby, którym owe wpadki nigdy nie powinny się zdarzyć. 

Na wstępie autor przybliża nam nieco kwestie związane z Protokołem Dyplomatycznym, poszukując jego korzeni w Polsce, docierając do jego głównych współtwórców – Stefana Przeździeckiego i Karola Bertoniego – zawodowych dyplomatów, pisze również o książce Tomasza Orłowskiego, uważanej za swego rodzaju „biblię” dla polskiej dyplomacji. W kolejnych rozdziałach znajdziemy omówienie zagadnień związanych z każdą niemal sferą działań mieszczących się w zakresie reprezentacji kraju (i nie tylko), obejmujące takie tematy, jak organizowanie przyjęć, ubiór i prezencję, typy wizyt, powitania, konferencje prasowe i relacje z mediami, prezenty, toasty i wiele innych ważkich kwestii. Dowiadujemy się jak zorganizować ważne spotkanie, aby wszyscy czuli się komfortowo i jak wybrnąć w sytuacji, kiedy obecność danej osoby mogłaby negatywnie wpłynąć na odbiór całego wydarzenia, jak ubrać się na ważną uroczystość, czym różni się „white tie” od „black tie” i jakie określone działania / stroje wymusza oraz co oznaczają inne jeszcze terminy, występujące na oficjalnych zaproszeniach (jak „lounge suit” czy „tenue de ville”). Autor podaje uniwersalne rady, które trzeba mieć na uwadze wybierając się na spotkanie (również na spotkanie z Papieżem), wymienia różne rodzaje wizyt, z którymi mamy do czynienia w praktyce dyplomatycznej i wiążące się z nimi reguły, pisze także o tym, w jaki sposób należy poprawnie powitać gości. Zanim wyrwiemy się do całowania partnera bądź partnerki na powitanie, koniecznie należy przeczytać fragment książki poświęcony pocałunkom, by uniknąć wielomiesięcznych prób interpretacji zachowania, jakie zaprezentował m.in. Donald Tusk całując w dłoń kanclerz Niemiec Angelę Merkel.

Niezwykle istotny – z uwagi na moc rażenia mediów – jest rozdział poświęcony konferencjom prasowym i relacjom z mediami, w którym autor zwraca uwagę na to, jak powinna wyglądać poprawna konferencja (a przede wszystkim na zasadność postawienia sobie pytania „gdzie jest news”?), co generuje koszty i gdzie ową konferencje zorganizować. Walewski porusza również temat kurtuazyjnej wymiany prezentów, w tym ich wartości materialnej i oryginalności, zajmuje się również kwestią toastów, zwracając uwagę na to, iż „sztuka wznoszenia prawdziwych toastów nie należy do najłatwiejszych”. Od toastów przechodzi do punktu zapalnego wielu spotkań, czyli rozsadzenia gości przy stole oraz kolejności ich powitania, które to zagadnienia są jednymi z najtrudniejszych, opisanych w Protokole Dyplomatycznym. Niezwykle interesujące są również rozdziały dotyczące dbałości o detale, które niejednokrotnie rzutują na całokształt oraz … zapobiegania wpadkom popełnianym przez współpracowników. 

Wszystkie te informacje, poparte przykładami oraz zdjęciami, ubarwione przywołaniem zasad z przeszłości, obowiązujących w różnych stronach świata, składają się zarówno na ten quasi-podręcznik dyplomacji, jak i na niezwykle wciągającą lekturę. Autor po raz kolejny przywołuje kompromitujące momenty w pracy ludzi piastujących najwyższe szczeble władzy, niektóre znane nam z pierwszych stron gazet, niektóre będące dla prawdziwym zaskoczeniem, bowiem odpowiadają one naszym zachowaniom (i – niestety – wpadkom). Tym samym „Przywitaj się z królową” to obszerna publikacja zawierająca mnóstwo przydatnych informacji, możliwych do wykorzystania nie tylko w sferze zawodowej, ale również podczas planowania rodzinnego spotkania w mniejszym bądź większym gronie. Niekiedy zabawna, niekiedy zatrważająca ignorancją głów państwa lektura jest jedną z tych, które warto polecić każdemu. Chociażby po to, by uniknąć kompromitujących wpadek …


piątek, 8 maja 2015

Rae Carson "Dziewczyna ognia i cierni"

Tytuł:Dziewczyna ognia i cierni
Autor: Rae Carson
Wydawnictwo: Albatros


„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć” – pisał Carlos Ruiz Zafón. Są zatem tacy, którzy nigdy nie odkryją swego przeznaczenia ze strachu przed światem, przed drogą wiodącą ich w nieznaną przyszłość. Są też tacy, ludzie małej wiary, którzy nie mają świadomości tego, jak wielka jest ich moc sprawcza…
Taką właśnie istotą, zakompleksioną, żyjąc w cieniu swojej siostry jest Elisa de Riqueza, młodsza córka króla krainy Orovalle. Ze swoim miękkim sercem, umiłowaniem nauki i pokaźną nadwagą, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – Elisa jest wybranka Boga. W jej pępku lśni Boski Kamień, niebieski klejnot będący symbolem siły Pana. To największe wyróżnienie dla grzesznej istoty, jaką jest człowiek, zaś Bóg obdarza nim tylko jedną osobę na sto lat. To jednocześnie znak, że właściciel kamienia jest osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, że ma do spełnienia pewną misję.
Elisa nie jest do końca świadoma, jak wielka odpowiedzialność na niej spoczywa. Jej ród należy do Reformatorów, przekonanych o mądrości Boga i stojących na stanowisku, iż rzeczy powinny toczyć się własnym rytmem. dlatego też dziewczyna trzymana jest w niewiedzy, nie zna ani legend mówiących o Boskim Kamieniu, ani jego możliwości. Jednak rzeczywistość wymaga spojrzenia w oczy prawdzie i … przeznaczeniu. Nadchodzi bowiem dzień szesnastych urodzin Elisy, a jednocześnie dzień jej zaślubin. Wybrankiem jest niejaki Alejandro de Vega, król rządzący rozległą i dochodową krainą Joya d`Arena. Zaaranżowany przez ojca ślub budzi w niej przerażenie, jest jednak świadoma, że to siostra przejmie tron po śmierci ojca, zostając królową Orovalle, zatem ona musi stworzyć sobie własną przestrzeń. Czy uda się tego dokonać z przystojnym królem u boku?
Elisa nie rozumie, jaką rolę w życiu Alejandro ma odegrać. Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zastąpi jego zmarłej żony, nie wyobraża sobie również, w jaki sposób sprawować ma opiekę nad sześcioletnim synem męża. Ona, infantylna grubaska, od której nie wymaga się nawet spełnienia obowiązków żony podczas nocy poślubnej, jest tak naprawdę częścią umowy zawartej pomiędzy władcami dwóch państw. Stawką jest armia, którą ojciec Elisy jest gotów wysłać do walki z nękającymi ziemie Joya d`Arena Inviernymi. Nie jest to jednak jedyny powód. Otóż w Orovalle ktoś czyhał na życie nieatrakcyjnej księżniczki i tylko dzięki jej służce, testerce żywności, udało się uchronić Elise przed otruciem. Odprawienie jej z dworu i wysłanie do kraju, gdzie mało kto wierzy w Boga, kto nie zna jej pozycji i nie wie, że jest Wybranką, jest zatem strategicznym posunięciem.
Plany wobec niej ma również Alejandro – zamierza utrzymywać ich związek w tajemnicy, przedstawiając ją na własnym dworze nie jako małżonkę, tylko jako specjalnego gościa. Wyznacza jej równocześnie niezwykle odpowiedzialne zadanie, Elisa ma bowiem szpiegować podczas nieobecności króla i donosić mu o wszystkich przypadkach budzących jej niepokój. Dumna z tego, iż może służyć pomocą, dziewczyna cierpi jednocześnie z powodu odrzucenia. To bowiem nie jej ciało pociąga męża, ale brylującej na salonach pięknej córki hrabiego Treviña. Elisa nie ma jednak czasu, by rozpaczać nad niewiernością męża i nad swoim nieszczęściem. Wkrótce po wyjeździe Alejandro, zostaje bowiem porwana, zaś oprawcy doskonale wiedzą, jaką przedstawia ona wartość. Nie chcą jej śmierci, potrzebna jest im raczej jej moc. Porwanie zaś było w istocie aktem desperacji i próbą ratowania życia mieszkańców najbardziej odległych od zamku króla terenów Joya d`Arena. Invierni plądrują bowiem ich wioski, zabijają niewinnych ludzi, którzy w zderzeniu z potężnymi magami nie maja żadnych szans. Szczególnie, że magowie ci wykorzystują moc niezwykłych kamieni – Boskich Kamieni  – zbieranych pieczołowicie przez setki lat.
Przed Elisą stoi wielkie wyzwanie. Nie jest co prawda świadoma, jaką dokładnie rolę ma odegrać w tej walce o życie nie tylko swoje, ale i poddanych króla, jednak wyraża pełną gotowość. Choć nie czuje się Wybraną, choć nie zna potęgi kamienia, a wiedza zdobywana z fragmentów opowieści i legend budzi jej przerażenie, to jednak do głosu dochodzi jej poczucie obowiązku oraz wiara w boską pomoc. Alternatywą zaniechania oporu jest bowiem kres ludzkości – magowie dążą do skompletowania kamieni, by obudzić magię na Ziemi. Ta bowiem „czai się pod naskórkiem tego świata i próbuje się uwolnić na powierzchnię. Żeby ją zwalczyć, Bóg co sto lat wybiera kogoś, kto jest w stanie zwyciężyć magię magią”.
Zanim jednak dojdzie do starcia, Elisa będzie musiała wraz ze swymi porywaczami pokonać pustynię, zostanie przechwycona przez Inviernych, pozbawi życia jednego z magów, a nawet stanie na czele partyzanckiego ugrupowania Malficio, knując makiaweliczny plan pomieszania szyków wrogowi. Jej dorastanie do roli królowej odpowiedzialnej na tysiące poddanych oraz do roli Wybranki Boga jest szybkie i bolesne, ale – pomimo wcześniejszych wątpliwości – Elisa wydaje się być stworzona do rządzenia. Jej analityczny umysł tworzy strategię, zaś żarliwa modlitwa dodaje wiary w zwycięstwo. Czy to jednak wystarczy, by stawić czoła potężnej armii Inviernych połączonych z Wyklętymi? O tym przekonamy się z lektury wciągającej powieści „Dziewczyna ognia i cierni”. To pierwsza część trylogii Ognia i Cierni, autorstwa Rae Carson, zdradzająca jednocześnie niezwykłe zdyscyplinowanie pisarki oraz umiejętność doskonałego panowania nad wielowątkową akcją. Plastyczność tekstu pozwala nam śledzić przebieg wydarzeń, widzimy blask niezwykłego kamienia, czujemy na twarzy ogień generowany przez klejnoty magów, słyszymy szczęk oręża w trakcie starcia … To wszystko, w połączeniu z doskonałą konstrukcją bohaterów, zarówno dojrzewającej na naszych oczach Elisy, niezdecydowanego Alejandro, jak i pozostałych postaci, składa się na powieść wyjątkową, którą czyta się z zapartym tchem. Po skończeniu lektury pozostaje mi jedynie z tęsknotą wypatrywać kolejnej części, pilnie studiując Belleza Guerra – ulubioną książkę Elisy …


środa, 21 maja 2014

Eva Völler „Złoty Most”

Tytuł: Złoty Most
Autor: Eva Völler
Wydawnictwo: Egmont










Dla jednych Paryż jest miastem miłości – romantycznym, pachnącym świeżą kawą, zachwycający urokiem uliczek i kafejek rozsianych po mieście. Dla innych to stolica mody, idealne miejsce na szaleństwo zakupów, a także na studiowanie tego, co nazywa się paryskim szykiem. Niektórzy jednak (szczególnie wielbiciele literackich przygód z płaszczem i szpadą w tle), utożsamiają Paryż z książką Dumasa „Trzej muszkieterowie”. Intryga sięgająca najwyższych kręgów królewskiego dworu pobudza wyobraźnię, zaś przystojni muszkieterowie rozpalają damskie serca. Czy jednak rzeczywiście, czasy panowania króla Ludwika XIII oraz bezwzględnego kardynała Richelieu to dobry moment na odwiedziny w Paryżu?

Niestety Anna, nastoletnia podróżniczka w czasie, nie ma wyjścia – musi wyruszyć do Paryża sprzed wieków, by ratować swojego ukochanego Sebastiano. Chłopak nie tylko utknął w przeszłości, ale stracił również pamięć. Jest przekonany, że pełni funkcję muszkietera, wiernie służącego królowi i strzegącego bezpieczeństwa kardynała. Czy Anna podoła temu trudnemu zadaniu? Tego właśnie dowiemy się z wciągającej książki Evy Völler. 

„Złoty Most”, opublikowany nakładem wydawnictwa EGMONT, to kolejna już, po „Magicznej gondoli”, powieść o wędrówce w czasie. Dla wszystkich sympatyków dzielnej pary ponowne spotkanie będzie przyjemnością. Akcja toczy się tu zdecydowanie szybciej niż w pierwszym tomie, przygody są bardziej emocjonujące, ale i śmiertelnie niebezpieczne. Strażnicy czasu – bo taką właśnie funkcję pełni Anna i Sebastiano – mają coraz więcej pracy. Dziewczyna, która półtora roku temu dołączyła do drużyny, nie może nawet w spokoju zdać egzaminów maturalnych. Dopiero co powróciła z akcji, dopiero co jej ukochany tulił ją w ramionach, a teraz grozi mu śmierć. Kiedy dzwoni do niej jeden ze Starców, bez wahania podejmuje się zadania i wyrusza do Paryża XVII wieku.

Akcję utrudnia fakt, że Sebastiano przebywa już w przeszłości od trzech miesięcy i tak naprawdę nie wiadomo, na czym miało polegać jego zadanie. Anna będzie musiała poruszać się w gąszczu intryg, domysłów i podstępnych planów, a w każdej sekundzie będzie jej towarzyszyła otrzymana na drogę przestroga, by nie ufała nikomu – nawet ukochanemu.

Jak zatem ratować Sebastiano, kiedy chłopak jej nie rozpoznaje, a co więcej w przeszłości nigdy nie zwróciłby na nią uwagi? Po przeniesieniu dziewczyna zostaje bowiem umieszczona w domu borykającej się z problemami finansowymi aktorki, a jej proste odzienie zdradza niski status społeczny. Tymczasem Sebastiano, jako muszkieter, może z dumą przechadzać się po ulicach, a do jego stóp padają liczne wielbicielki. Pada również Anna, która tropi ukochanego, desperacko pragnąć przywrócić mu pamięć.

Nieświadomie, bohaterka zostaje wplątana w aferę z klejnotami królowej i staje się częścią spisku mającego na celu potajemną schadzkę nieszczęsnej żony Ludwika XIII i jej kochanka. Wielokrotnie będzie narażała swoje życie, bowiem w jej otoczeniu znajdą się osoby, które za kilka złotych monet zrobią wszystko…

„Złoty Most”, choć jest powieścią adresowana do młodzieży, bez wątpienia zainteresuje również starsze miłośniczki ponadczasowej przygody. W tej części powieści autorka położyła zdecydowanie większy nacisk na sylwetki bohaterów, czyniąc ich bardziej wyrazistymi postaciami, popełniającymi błędy i ulegającymi słabością. Na pierwszy plan wysuwa się e Anna, to na nią bowiem spadł cały ciężar poprowadzenia akcji i zmierzenia się z wrogami, a także z samym Sebastiano. Mimo że tej miłosnej historii, przekraczającej bariery racjonalności, nie można nazwać wyjątkową, to jest jednak interesującą propozycją, przybliżającą zamierzchłe czasy, stanowiącą uzupełnienie szkolnej wiedzy, ale źródło dobrej zabawy. 


poniedziałek, 24 września 2012

Hisham Matar "Anatomia zniknięcia"

Tytuł: Anatomia zniknięcia
Autor: Hisham Matar
Wydawnictwo: Smak Słowa
Wydaje nam się, że wszystko wiemy o swoich rodzicach, że nie są nas w stanie zadziwić, zaskoczyć. Chcemy wierzyć, że możemy czytać w ich myślach i duszy niczym w otwartej księdze. Chcemy wierzyć, że będą przy nas zawsze…
Kiedy zniknął ojciec Nuriego al-Alfi, chłopak miał tylko czternaście lat. Jednak historia opisana przez Hishama Matar „Anatomia zniknięcia” nie jest bynajmniej historią poszukiwań uprowadzonego mężczyzny, ale ludzi, którzy zostali i którzy musieli odnaleźć się w nowej rzeczywistości - w świecie bez Kamala Paszy al-Alfi. Powieść opublikowana przez Wydawnictwo Smak Słowa to pełen niepokoju i napięcia, ale też budzącej się seksualności oraz ogromnej tęsknoty obraz, który zadowoli gusta nawet najbardziej wymagających czytelników.
Nuri przeżył już raz stratę bliskiej osoby, kiedy na tajemniczą chorobę umarła jego matka, cicho i niepostrzeżenie, zostawiając go wraz z ojcem. „Po jej śmierci staliśmy się podobni do dwóch kawalerów wynajmujących na spółkę mieszkanie, połączonych okolicznościami czy obowiązkiem” – mówi chłopak wspominając pierwsze miesiące po jej odejściu i proces przyzwyczajania się Kamala do funkcji jedynego opiekuna. Mimo początkowej nieporadności ten mężczyzna, który niegdyś był jednym z doradców króla i należał do wąskiego grona tych, którzy mieli wstęp do królewskiego gabinetu, doskonale odnajduje się w roli ojca, zaś syn darzy go bezgranicznym zaufaniem i szacunkiem. Wszystko zmienia się, kiedy obaj poznają na wakacjach w Aleksandrii kobietę, Munę. Naturalność i swoboda w ich stosunkach znika zastąpiona przez sztywność i emocje, które odtąd Nuri zmuszony będzie trzymać na uwięzi.
To Nuri dostrzega pierwszy wyjątkową urodę Muny, jej nieporadność i kruchość, ale i obietnicę czającą się w jej oczach. Jednak kobieta wybiera jego ojca i to z nim staje na ślubnym kobiercu, pozostając odtąd dla pasierba nieustanną fascynacją, ale i zakazanym owocem. To, co chłopak bierze początkowo za zainteresowanie okazuje się być jedynie miłością własną, nie zmienia to jednak jego stosunku do kobiety i nie powstrzymuje rodzącej się w nim żądzy. To pragnienie szybko zostaje stłumione odległością, bowiem Nuri zostaje wysłany do szkoły z internatem z Anglii. Tym samym ojciec pozbywa się, choć z bólem serca, zagrożenia płynącego ze strony syna, a może i młodej żony …
Kolejne wakacje w Montreux były tym, na co chłopak czekał w Daleswick długie tygodnie. Ojciec zapowiedział spóźnienie, zatem Muna i Nuri mieli dla siebie trzy dni. Trzy dni szczęścia, które miały się już więcej nie powtórzyć, przekreślone tragedią, jaka rozegrała się w Genewie. Kamala zostaje porwany przez nieznanych sprawców i pomimo usilnych poszukiwań ślad po nim ginie. Jednak najbardziej wstrząsający jest fakt, iż zostaje uprowadzony z mieszkania niejakiej  Béatrice Benameur, z łóżka kobiety, którą ponoć kochał.
Jak potoczą się dalsze losy chłopca i Muny? Czy zabezpieczony przez ojca finansowo będzie kroczył jego drogą pełną wartości? Czy jedyne pamiątki, ostatnie ślady Kamala – ojcowski zegarek, srebrna zapalniczka i obrączka znaleziona na stoliku nocnym w domu Béatrice przemówią? Nuri zdaje sobie sprawę, jak niewiele wiedział o życiu ojca, o jego pracy oraz o przeszłości. Z okruchów wspomnień i słów zaprzyjaźnionych osób próbuje złożyć jego spójny obraz, ale jest to niemożliwe.
Wyznanie prawdy o ojcu nie jest też celem autora, zaś „Anatomia zniknięcia” to raczej poszukiwanie prawdy o samym sobie, otaczającym świecie i arabskiej rzeczywistości w obliczu przemian. To książka pisana emocjami, gdzie gotowe rozwiązania zostają zastąpione przez uczucia i ulotne myśli. Hisham Matar skazuje nas na domysły, insynuuje coś, po czym porzuca temat pozostawiając nas z bolesnym uczuciem niedosytu. „Anatomia zniknięcia” mogłaby ewoluować w różnych kierunkach, stać się inspiracją do kolejnych powieści czy nowych wątków. Hisham Matar oszczędnie używając słów wiedział jednak co czyni, bowiem otrzymujemy pozycję idealnie wyważoną, która rozbudza w nas pragnienie, zaciekawia i intryguje, ale dzięki braku jednoznacznego zakończenia zapada głęboko w pamięć pozwalając tworzyć własne obrazy. Pozwalając czekać, aż ojciec Nuriego powróci zdradzając nam swoją prawdziwa historię i kojąc ból syna.


Recenzja została umieszczona także na stronach wortalu literackiego Granice.pl