Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie czytam fantastykę III. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wyzwanie czytam fantastykę III. Pokaż wszystkie posty

piątek, 8 maja 2015

Rae Carson "Dziewczyna ognia i cierni"

Tytuł:Dziewczyna ognia i cierni
Autor: Rae Carson
Wydawnictwo: Albatros


„Przeznaczenie zazwyczaj czeka tuż za rogiem. Jakby było kieszonkowcem, dziwką albo sprzedawcą losów na loterię: to jego najczęstsze wcielenia. Do drzwi naszego domu nigdy nie zapuka. Trzeba za nim ruszyć” – pisał Carlos Ruiz Zafón. Są zatem tacy, którzy nigdy nie odkryją swego przeznaczenia ze strachu przed światem, przed drogą wiodącą ich w nieznaną przyszłość. Są też tacy, ludzie małej wiary, którzy nie mają świadomości tego, jak wielka jest ich moc sprawcza…
Taką właśnie istotą, zakompleksioną, żyjąc w cieniu swojej siostry jest Elisa de Riqueza, młodsza córka króla krainy Orovalle. Ze swoim miękkim sercem, umiłowaniem nauki i pokaźną nadwagą, dziewczyna nie wzbudzałaby żadnego zainteresowania, gdyby nie pewien istotny fakt – Elisa jest wybranka Boga. W jej pępku lśni Boski Kamień, niebieski klejnot będący symbolem siły Pana. To największe wyróżnienie dla grzesznej istoty, jaką jest człowiek, zaś Bóg obdarza nim tylko jedną osobę na sto lat. To jednocześnie znak, że właściciel kamienia jest osobą predestynowaną do rzeczy wielkich, że ma do spełnienia pewną misję.
Elisa nie jest do końca świadoma, jak wielka odpowiedzialność na niej spoczywa. Jej ród należy do Reformatorów, przekonanych o mądrości Boga i stojących na stanowisku, iż rzeczy powinny toczyć się własnym rytmem. dlatego też dziewczyna trzymana jest w niewiedzy, nie zna ani legend mówiących o Boskim Kamieniu, ani jego możliwości. Jednak rzeczywistość wymaga spojrzenia w oczy prawdzie i … przeznaczeniu. Nadchodzi bowiem dzień szesnastych urodzin Elisy, a jednocześnie dzień jej zaślubin. Wybrankiem jest niejaki Alejandro de Vega, król rządzący rozległą i dochodową krainą Joya d`Arena. Zaaranżowany przez ojca ślub budzi w niej przerażenie, jest jednak świadoma, że to siostra przejmie tron po śmierci ojca, zostając królową Orovalle, zatem ona musi stworzyć sobie własną przestrzeń. Czy uda się tego dokonać z przystojnym królem u boku?
Elisa nie rozumie, jaką rolę w życiu Alejandro ma odegrać. Zdaje sobie sprawę, że nigdy nie zastąpi jego zmarłej żony, nie wyobraża sobie również, w jaki sposób sprawować ma opiekę nad sześcioletnim synem męża. Ona, infantylna grubaska, od której nie wymaga się nawet spełnienia obowiązków żony podczas nocy poślubnej, jest tak naprawdę częścią umowy zawartej pomiędzy władcami dwóch państw. Stawką jest armia, którą ojciec Elisy jest gotów wysłać do walki z nękającymi ziemie Joya d`Arena Inviernymi. Nie jest to jednak jedyny powód. Otóż w Orovalle ktoś czyhał na życie nieatrakcyjnej księżniczki i tylko dzięki jej służce, testerce żywności, udało się uchronić Elise przed otruciem. Odprawienie jej z dworu i wysłanie do kraju, gdzie mało kto wierzy w Boga, kto nie zna jej pozycji i nie wie, że jest Wybranką, jest zatem strategicznym posunięciem.
Plany wobec niej ma również Alejandro – zamierza utrzymywać ich związek w tajemnicy, przedstawiając ją na własnym dworze nie jako małżonkę, tylko jako specjalnego gościa. Wyznacza jej równocześnie niezwykle odpowiedzialne zadanie, Elisa ma bowiem szpiegować podczas nieobecności króla i donosić mu o wszystkich przypadkach budzących jej niepokój. Dumna z tego, iż może służyć pomocą, dziewczyna cierpi jednocześnie z powodu odrzucenia. To bowiem nie jej ciało pociąga męża, ale brylującej na salonach pięknej córki hrabiego Treviña. Elisa nie ma jednak czasu, by rozpaczać nad niewiernością męża i nad swoim nieszczęściem. Wkrótce po wyjeździe Alejandro, zostaje bowiem porwana, zaś oprawcy doskonale wiedzą, jaką przedstawia ona wartość. Nie chcą jej śmierci, potrzebna jest im raczej jej moc. Porwanie zaś było w istocie aktem desperacji i próbą ratowania życia mieszkańców najbardziej odległych od zamku króla terenów Joya d`Arena. Invierni plądrują bowiem ich wioski, zabijają niewinnych ludzi, którzy w zderzeniu z potężnymi magami nie maja żadnych szans. Szczególnie, że magowie ci wykorzystują moc niezwykłych kamieni – Boskich Kamieni  – zbieranych pieczołowicie przez setki lat.
Przed Elisą stoi wielkie wyzwanie. Nie jest co prawda świadoma, jaką dokładnie rolę ma odegrać w tej walce o życie nie tylko swoje, ale i poddanych króla, jednak wyraża pełną gotowość. Choć nie czuje się Wybraną, choć nie zna potęgi kamienia, a wiedza zdobywana z fragmentów opowieści i legend budzi jej przerażenie, to jednak do głosu dochodzi jej poczucie obowiązku oraz wiara w boską pomoc. Alternatywą zaniechania oporu jest bowiem kres ludzkości – magowie dążą do skompletowania kamieni, by obudzić magię na Ziemi. Ta bowiem „czai się pod naskórkiem tego świata i próbuje się uwolnić na powierzchnię. Żeby ją zwalczyć, Bóg co sto lat wybiera kogoś, kto jest w stanie zwyciężyć magię magią”.
Zanim jednak dojdzie do starcia, Elisa będzie musiała wraz ze swymi porywaczami pokonać pustynię, zostanie przechwycona przez Inviernych, pozbawi życia jednego z magów, a nawet stanie na czele partyzanckiego ugrupowania Malficio, knując makiaweliczny plan pomieszania szyków wrogowi. Jej dorastanie do roli królowej odpowiedzialnej na tysiące poddanych oraz do roli Wybranki Boga jest szybkie i bolesne, ale – pomimo wcześniejszych wątpliwości – Elisa wydaje się być stworzona do rządzenia. Jej analityczny umysł tworzy strategię, zaś żarliwa modlitwa dodaje wiary w zwycięstwo. Czy to jednak wystarczy, by stawić czoła potężnej armii Inviernych połączonych z Wyklętymi? O tym przekonamy się z lektury wciągającej powieści „Dziewczyna ognia i cierni”. To pierwsza część trylogii Ognia i Cierni, autorstwa Rae Carson, zdradzająca jednocześnie niezwykłe zdyscyplinowanie pisarki oraz umiejętność doskonałego panowania nad wielowątkową akcją. Plastyczność tekstu pozwala nam śledzić przebieg wydarzeń, widzimy blask niezwykłego kamienia, czujemy na twarzy ogień generowany przez klejnoty magów, słyszymy szczęk oręża w trakcie starcia … To wszystko, w połączeniu z doskonałą konstrukcją bohaterów, zarówno dojrzewającej na naszych oczach Elisy, niezdecydowanego Alejandro, jak i pozostałych postaci, składa się na powieść wyjątkową, którą czyta się z zapartym tchem. Po skończeniu lektury pozostaje mi jedynie z tęsknotą wypatrywać kolejnej części, pilnie studiując Belleza Guerra – ulubioną książkę Elisy …


środa, 8 kwietnia 2015

Lissa Price "Starter"


Tytuł: Starter
Autor: Lissa Price
Wydawnictwo: ALBATROS


„Wesołe jest życie staruszka” – tak śpiewali członkowie Kabaretu Starszych Panów chwaląc sobie życie po osiągnięciu pewnego pułapu wiekowego. Czy jednak życie staruszka rzeczywiście jest wesołe? Współcześni staruszkowie, pomimo aktywności jednostek, wciąż są jeszcze grupą, która daje o sobie zapomnieć światu, wycofując się nie tylko z życia zawodowego, ale i społecznego. Tymczasem prawdziwe wydaje się być powiedzenie, że człowiek ma tyle lat, na ile się czuje. Czy zatem osoby w wieku 60+ czują się staro? 

Jeśli tak, to z pewnością powinni sięgnąć po powieść Lissy Price „Starter”. Opublikowana nakładem wydawnictwa ALBATROS powieść, to jednak nie tylko pozycja gwarantująca przeżywanie drugiej młodości, ale również książka, którą zachwycą się wszyscy lubiący doskonałą konstrukcję tekstu. Apokaliptyczna wizja świata to temat wdzięczny i chętnie poruszany w licznych propozycjach literackich i filmowych. Jednak Price proponuje niezwykle oryginalne podejście do tematu, podejście zatrważające, a jednocześnie zmuszające do zastanowienia się nad sensem i jakością naszego życia. Już sama fabuła jest prostym przepisem na sukces, ale autorka nie zadowoliła się czerpaniem korzyści ze swojego pomysłu. Przekuła go zatem w niezapomnianą historię, będącą gotowym materiałem na scenariusz filmowy. 

Poznajemy nastoletnią Callie Woodland, która po wojnie bakteriologicznej, jest zmuszona samodzielnie sprawować opiekę nad swoim młodszym bratem, siedmioletnim Tylerem. Nie tylko oni znaleźli się w trudnej sytuacji – zarodniki wyeliminowały niemal całą populację w wieku od siedemnastu do sześćdziesięciu lat. Nieletni, którzy nie mają prawnych opiekunów, zostają umieszczani w zakładach opiekuńczych, zaś pełnie władzy sprawują osoby w starszym wieku, tak zwani Enderzy. Dzięki najnowszym zdobyczom medycyny mogą żyć oni nawet dwieście lat, a co więcej – dzięki niezwykłej usłudze oferowanej przez firmę Prime Destinations, mają oni szansę znów stać się nastolatkami.



Wspomniana firma działa na zasadzie banku ciał, oferując na wynajem młodych ludzi, zwanych Starterami. Dzięki wszczepionemu neurochipowi, nastoletnie sieroty, udostępniają Enderą ciała za odpowiednie wynagrodzenie. Klauzula bezpieczeństwa, podpisywana przez staruszków, zapewnia właścicielom ciał, że w trakcie wynajmu nie zostaną one uszkodzone, nie zostanie zmieniony też ich stan fizyczny (co niestety oznacza konieczność rezygnacji z seksu). Okazuje się jednak, że nie wszyscy przestrzegają obowiązujących zasad, zaś niektórzy dziarscy staruszkowie pragną zabawić się tak, jak nie bawili się za młodu. Co więcej, niektórzy wcale nie mają ochoty na opuszczenie ciała najemcy i najchętniej zostaliby w nim na zawsze.

Callie trafia do Prime Destinations w poszukiwaniu pieniędzy. Dosyć ma ucieczki przed służbami porządkowymi i rebeliantami, a z uwagi na fakt, iż młodzi zostali pozbawieni prawa do pracy i praw wyborczych, ma niewielkie szansę na to, żeby udało jej się odbudować w miarę normalne życie. Potrzebuje jednak gotówki, by zadbać o brata i zapewnić sobie choć minimalną stabilizację. Podpisana przez nią umowa obejmuje trzykrotny wynajem, po którym ma otrzymać kwotę pozwalającą na ucieczkę z miasta i zakup wymarzonego domu. Przed pierwszym oddaniem ciała we władanie nieznajomej Enderce, Callie przechodzi kompleksowe zabiegi pielęgnacyjne – to procedura obowiązująca wszystkich Starterów. Bohaterka jest piękną dziewczyną, zatem jej ciało cieszy się wyjątkowym powodzeniem. Wbrew początkowym obawom, pierwsze dwa wynajmy przebiegają bez żadnych komplikacji. Wszystko zmienia się jednak, kiedy ciało Callie wynajmuje kolejna Enderka. Okazuje się bowiem, że jest to prawdziwa mścicielka, która w odwecie za zaginioną wnuczkę, jest gotowa popełnić morderstwo. Tyle tylko, że ma zamiar wykorzystać do tego ciało Callie, zatem nad nastolatką zawisło prawdziwe niebezpieczeństwo …

Co stało się z nastoletnią wnuczką Enderki i dziesiątkami innych, młodych ludzi, którzy zniknęli pomimo posiadania opiekunów? Dlaczego najemczyni ciała postanowiła zaryzykować do tego stopnia, by komunikować się ze świadomością Callie? Kim jest tajemniczy Stary Człowiek, szef Prime Destinations? Jakie jeszcze usługi planuje wprowadzić firma? Czy Callie uda się odzyskać kontrole nad swoim życiem? Na te wszystkie pytania odpowiada Lissa Price w niezwykłej powieści „Starter”. Powieści, która w pełni ukazuje nie tylko ogromną fantazję autorki, ale również doskonały styl i umiejętność konstruowania akcji w ten sposób, by uwięzić czytelnika na kilka godzin w swoim brutalnym świecie. Dzięki plastyczności użytego języka, jesteśmy sobie w stanie wyobrazić kolejne sceny, czujemy ekscytacją, ale również strach, wraz z Callie przeżywamy pierwszą miłość i … uciekamy w panice, bojąc się o własne życie. Zaskakujące zakończenie nie tylko podsyca dodatkowo naszą ciekawość, ale sprawia, że natychmiast po odłożeniu książki pragniemy sięgnąć po tom drugi.



Ps. Zapraszam również do oglądania: https://www.youtube.com/watch?v=UTeX2S-zeGs


niedziela, 8 lutego 2015

Kristin Cashore "Wybrańcy"

Tytuł: Wybrańcy
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Mimo, iż ta historia nie rozpoczyna się słowami: „Za górami, za lasami…”, to jednak opowiada o krainach, z których istnienia nie zdajemy sobie sprawy. Owe siedem królestw znajdujących się na pewnym kontynencie, którymi władało siedmiu władców. Król Ror, władca Lienidu, był władcą sprawiedliwym, nie zawierał sojuszy, ale też i nie wszczynał wojen. Randa, król Middlanów, to zarządca bezwzględnie egzekwujący rozkazy. Jego ziemie graniczą z dwóch stron z wrogimi królestwami: Estillem i Westerem, zaś z dwóch pozostałych z Nanderem i Sunderem. Siódme królestwo stanowiła Monsea, podobnie jak Lienid oddzielona od reszty kontynentu łańcuchem górskim. Rządził nią Leck, król wyrozumiały, mający w sobie wiele serdeczności dla poddanych, opiekujących się szczególnie dziećmi oraz zwierzętami. Poślubił on Ashen, siostrę Rora, króla Lienidu, zaś z tego związku narodziła się księżniczka Bitterblue. W przeciwieństwie do wielu dzieci  narodzonych w królestwach, dziewczynka jest normalnym dzieckiem – nie została obdarzona.
Dar objawił się jednak u Katsy, krewnej króla Randa, bohaterki wciągającej i brawurowo napisanej powieści fantasy „Wybrańcy”. Kristin Cashore stworzyła świat surowy i pełen reguł współżycia społecznego, a jednocześnie świat niejednoznaczny, pełen osób obdarzonych niezwykłymi talentami, które można wykorzystać do czynienia dobra bądź też zła. To pozycja adresowana szczególnie do miłośników gatunku, ale również dla tych wszystkich, które dopiero rozpoczynają przygodę z fantastyką.
Autorka przedstawia nam Katsę, dziewczynę mającą Dar zabijania. Jest jedną z Obdarzonych, czyli tych, których oczy mają różny kolor, którzy odznaczają się wyjątkowymi zdolnościami. Są oni odbierani rodzicom po urodzeniu i oddawani do dyspozycji władcy danego królestwa – to on decyduje, jak bardzo przydatny jest ów Dar. Katsa, dysponująca niezwykłą siłą i zdolnością walki, jest szczególnie przydatna w królestwie, zaś Rada bez skrupułów korzysta z jej usług, bezwzględnie egzekwując za jej pomocą swoje rozkazy i wytyczne. Do czasu, aż dziewczyna zaczyna się buntować przeciwko bezmyślnemu okrucieństwu, sabotując jego działania i zakładając tajną organizację niosącą pomoc potrzebującym.
To właśnie z ramienia Rady przybywa do Sunderu, gdzie w pałacowych lochach jest przetrzymywany pewien starzec, ojciec króla Rora. Dlaczego jednak ktoś chciałby porywać księcia Tealiffa, ojca króla Lienidu? Kto naprawdę stoi za tym porwaniem i jaki jest jego cel? Na te pytania próbuje odpowiedzieć Katsa, która wraz z wnukiem staruszka, księciem Greeningiem, zwanym przez rodzinę Po, wyrusza w drogę, poszukując winnego uprowadzenia. Droga wiedzie do najmniej podejrzanego władcy, króla Monsei, którego przeszłość niknie w mrokach niewiedzy, zaś sposób sprawowania rządów budzi wiele wątpliwości. Wszystko wskazuje na to, że podobnie jak Po i Katsa jest on Obdarzony, choć doskonale ukrywa ten fakt symulując uszkodzenie oka. Jego Dar jest jednak o wiele bardziej niebezpieczny niż umiejętności walki pary bohaterów – ma on bowiem zdolność wpływania na innych, zatruwania ich umysłów, mącenia myśli w taki sposób, by niczemu się nie dziwili i nie zwracali uwagi na jego sadystyczne praktyki. Mocy prezentowanej przez Lacka nie może oprzeć się nawet Katsa, dlatego też to Po postanawia z nim walczyć szczególnie po wydarzeniach, których byli świadkami.
W rezultacie Katsa, mając pod opieką księżniczkę Monsei, będzie musiała zmierzyć się z licznymi przeciwnościami, a dodatkowo … ze strachem o ukochanego. Odżegnująca się od małżeństwa dziewczyna, której pragnieniem jest wieczna wolność, została złapana w sidła miłości i wszystko wskazuje na to, że jest to odwzajemnione uczucie. Kiedy jednak jest się Obdarzonym, nic nie jest takie proste.
„Wybrańcy” Kristin Cashore to pierwszy tom z cyklu Siedem Królestw, który zaspokoi nawet najbardziej wymagających czytelników. Znajdziemy tu dynamiczną akcję, pieczołowicie nakreślone światy, których plastyczność uruchamia wyobraźnię, a także doskonale skonstruowanych bohaterów. Mimo stopnia skomplikowania, autorka doskonale poradziła sobie z zachowaniem logicznego ciągu wydarzeń, zabierając nas w niebezpieczną wyprawę do siedmiu królestw. Czy wyjdziemy z tej podróży żywi?




sobota, 31 stycznia 2015

Kristin Cashore "Iskra"

Tytuł: Iskra
Autor: Kristin Cashore
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia


Kim jest potwór? Niestety, nie zawsze tym mianem określamy osobnika, który popełnia bestialskie czyny. Zbyt często za potwora uważamy tego, kto w pewien sposób różni się od nas, nie chce zaakceptować określonych reguł, łamie schematy. Ludzie boją się bowiem wszystkiego, co nie przystaje do matrycy wytworzonej w ich umysłach. Łatwiej jest zatem nazwać Innego potworem, łatwiej jest skierować przeciwko niemu falę nienawiści, niż starać się go zrozumieć, zaakceptować, a może nawet … pokochać.
O tym, jak silna może być ludzka nienawiść, doskonale wie Iskra, bohaterka wciągającej powieści Fantazy o tym samym tytule. „Iskra” Kristin Cashore, opublikowana nakładem wydawnictwa Nasza Księgarnia, to już drugi tom serii „Siedem Królestw”. Mogą po niego sięgnąć również Ci, którzy nie czytali powieści „Wybrańcy”, chociaż jestem przekonana, że wkrótce po skończeniu lektury nadrobią to przeoczenie. Mamy bowiem do czynienia z napisaną z rozmachem, wielowątkową historią, której zalety odkryją również czytelnicy z dystansem podchodzący do tego gatunku literackiego.
Poznajemy Iskrę, mieszkankę górzystej, nieprzyjaznej krainy, zwanej Dolinami. To kraj o skąplikowanej sytuacji politycznej, gdzie o ziemie walczy dwóch żądnych krwi i bogactw lordów – Mydogg z Północy raz Gentian z Południa. Tronu desperacko próbuje bronić młody król Nash, opierając się ze wszystkich sił żądaniom uzurpatorów. Wydaje się jednak, ze nie ma sposobu na uniknięcie wojny, wszak lordowie gromadzą już swoje armie i nie mają zamiaru zrezygnować z budowy swoich imperiów na gruzach przejętej stolicy.
Iskra trafia w sam środek tej wojny, jest bowiem cenna, dla wszystkich zainteresowanych stron. Jest ona nie tylko piękną kobietą, ale pięknym… potworem. Doliny są bowiem krainą, w którym żyją różne stworzenia, obdarzone nadnaturalnymi mocami. Jej ojcem był nieziemsko piękny i nieziemsko okrutny Cansrel, zaś matką ziemska kobieta. Z takich związków zawsze rodziły się kolejne potwory, choć Iskra odziedziczyła po matce wielkie serce i człowieczą wrażliwość. Mimo posiadanego daru kontrolowania umysłów, nigdy nie wykroczyła poza narzucone sobie ramy, korzystając z niego tylko w wyjątkowych przypadkach i tylko w słusznych intencjach.
Dziewczyna została wychowana przez sąsiada ojca, Brockera, który zainteresował się półsierotą i nauczył dziewczynkę wszystkiego, co sam umiał. Pokochał Iskrę niczym własną córkę, choć uczucia jego syna, Łucznika, dalekie były od miłości braterskiej. Kiedy dorośli, zostali kochankami, lecz dziewczyna nigdy nie oddała mu do końca siebie, odrzucając przy tym kolejne oświadczyny. Nie dla niej bowiem spokojne życie w Dolinach, nie dla niej macierzyństwo i rodzenie podobnych do niej, znienawidzonych przez ludzi potworów.  Iskra postanawia bowiem odkupić grzechy ojca i wykorzystać swoją moc pomagając królowi Nashowi w walce o Doliny.
Wspólnie z Nashem, księciem Briganem i Garanem, a także ich siostrą, opracowuje strategię, która ma im pomóc w starciu z wrogiem. Iskra musi przełamać swoje opory, by wykorzystać swoje moce w trakcie przesłuchań szpiegów nasłanych przez zbuntowanych lordów. Tyle tylko, że zarówno Myddog, jak i Gentian  mają świadomość, iż wstąpiła ona w szeregi wroga. By zniwelować przewagę wynikającą z jej Daru, dezinformują własnych ludzi, a następnie wysyłają ich, by zostali schwytani. Rodzina królestwa musi wymyśleć inny, bardziej radykalny plan, w którym Iskra odegra kluczową rolę. Dziewczyna musi być jednak czujna, bo jej wartość na rynku rośnie i niejeden by wiele dał, by ją schwytać i wykorzystać do zdobycia przewagi.
Czy Iskrze uda się przetrwać w tym okrutnym świecie ludzi? Czy zdołają wraz z Briganem ochronić Doliny? Kim jest niezwykły chłopiec o kolorowych oczach, czarujący słowami i mącący umysły? Czy wojna to dobry moment, żeby wyznawać miłość i … kochać, szczególnie kiedy jest się potworem? Na te wszystkie pytania odpowiada Kristin Cashore w „Iskrze”. Ta porywająca powieść zapewnia niekończącą się przygodę, nagłe zwroty akcji i napięcie, które rośnie z każdą stroną, sięgając zenitu podczas zasadzki w pałacu i już do końca powieści trzymając nas w pułapce niepewności. Autorka podeszła do bitwy toczonej w Dolinach niczym strateg, z równym pietyzmem konstruując sylwetki swoich bohaterów. To sprawia, że jest to książka, którą czyta się z prawdziwą przyjemnością, sięgając po jej zakończeniu po część pierwszą serii (wersja dla tych, dla których „Iskra” jest pierwszym spotkaniem z twórczością Cashore), bądź też z niecierpliwością oczekując kolejnych propozycji autorki.




czwartek, 8 stycznia 2015

Jérôme Delafosse "Krwawy Krąg"

Tytuł: Krwawy Krąg
Autor: Jérôme Delafosse
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


Wyobraź sobie, że pewnego dnia budzisz się w szpitalu na oddziale neuropsychiatrii nie wiedząc, kim jesteś, ani jak się w nim znalazłeś. Okazuje się, że cierpisz na jedną z form amnezji osobowości, nazwana wsteczną, mającą podłoże psychogenne. Nie masz możliwości przypomnienia sobie żadnych faktów związanych z własną przeszłością, nikt cię nie odwiedza, a na dodatek lekarka twierdzi, że jesteś ofiarą wypadku. Czujesz się niepewnie, wydaje ci się, że jesteś obserwowany, zaś medyczna diagnoza sugeruje paranoje….
Wbrew pozorom to nie książka „Inferno” Dana Browna, ale wciągająca powieść opublikowana nakładem wydawnictwa Prószyński i S-ka „Krwawy Krąg”. Jérôme Delafosse otwiera przed nami bramy piekła, gdzie szaleją demony pozbawiające ludzi mózgów i płuc, gdzie panoszą się tajemnicze wirusy, a nad wszystkim unosi się mroczna atmosfera klątwy. Z pewnością nie jest to pozycja dla wszystkich – autor nie szczędzi niezwykle plastycznych opisów makabrycznych eksperymentów, trup ściele się tu gęsto, a ziemia czerwona jest od krwi. Mimo tego, w książce znaleźć można wszystko, co jest potrzebne, by przyciągnąć czytelnika i utrzymać jego uwagę. Napięcie sięga zenitu, zaś doskonałe zakończenie jest w stanie nas zaskoczyć, mimo kilku tropów na nie wskazujących. Tym samym lektura „Krwawego Kręgu” staje się ryzykowną przygodą, w której uczestnictwo podejmujemy wyłącznie na własne ryzyko.
Z informacji uzyskanych od lekarza prowadzącego, mężczyzna, który obudził się w szpitalu na północnym krańcu Norwegii, dowiaduje się o wypadku, którego rzekomo był uczestnikiem. Poznaje również swoją tożsamość – Nathan Falh, choć dla niego to wyłącznie puste słowa. Ponoć wypadek miał miejsce podczas podmorskiego nurkowania na Arktyce. Przebywał on na pokładzie „Pole Explorera”, lodołamacza, czarterowanego przez przedsiębiorstwo robót podmorskich Hydra, w którym zatrudniony był Nathan. Celem ekspedycji w której uczestniczył, było odzyskanie niebezpiecznych odpadów, znalezionych w ładowni starego wraku, uwięzionego w górze lodowej. Dlaczego jednak nikt w firmie nie chce z nim rozmawiać? Dlaczego próba wydostania się ze szpitala, kończy się walką o własne życie?
Mężczyzna próbuje krok po kroku odtworzyć swoją przeszłość, poszukiwania rozpoczynając od wizyty w swoim mieszkaniu w Paryżu. Tyle tylko, że zastaje je zupełnie puste, bez jakiegokolwiek śladu jego obecności, osobistych drobiazgów czy wskazówek, które mogłyby naprowadzić na trop. Jedyny kontakt, jaki znajduje w pamięci faksu, prowadzi go do biblioteki w Ceseni, do niejakiego Ashleya Woodsa. Okazuje się, że podczas pobytu we Włoszech, Nathaniel pozostawił stary manuskrypt, pochodzący z XVII wieku, prosząc o przetłumaczenie tekstu i odtworzenie brakujących fragmentów. Naukowiec zdołał poznać tożsamość autora pamiętnika – był nim szlachcic, Elias de Tanovarn, pochodzący z dawnego korsarskiego miasta.
Woods, jest nie tylko pracownikiem biblioteki i kryptografem, ale i byłym pracownikiem wywiadu. To on właśnie pomaga Nathanowi ustalić prawdziwą tożsamość. W chwili pobytu we Włoszech Nathan przedstawiał się bowiem jako Pierre Huguier, choć i ta tożsamość była fałszywa… Podejmując kolejne tropy mężczyzna nie zdaje sobie nawet sprawy, z czym przyjdzie mu się zmierzyć – tajemnice z przeszłości, niewyjaśnione zgony, białe demony porywające ludzi, eksperymenty na ludziach oraz klątwa, zwana Krwawym Kręgiem. Odkryje makabryczne szczegóły z historii ludzkości, sięgające aż okresu prześladowań chrześcijan aleksandryjskich przez Cesarstwo Rzymskie. Pozna również szczegóły dotyczące swojego pochodzenia, choć w tym wypadku lepiej, by o nich nie pamiętał …
„Krwawy Krąg” to powieść będąca kompilacją kilku gatunków – znajdziemy tu elementy powieści przygodowej, horroru, a nawet thrillera medycznego. Jérôme Delafosse stworzył powieść porywającą, z doskonale nakreślonymi bohaterami i wartką akcją, Kolejne tropy coraz bardziej wciągają nas w siec intryg, jesteśmy bezsilni wobec zbliżającego się zagrożenia, ale … nie możemy przestać czytać. Jestem przekonana, że fani Dana Browna łapczywie rzucą się również na „Krwawy Krąg”, bo choć autor sięga po schematyczne rozwiązania, to jednak daleko mu do banału czy powielania fabuły zbliżonych gatunkowo pozycji.


Recenzja książki jest efektem podjętego wyzwania "Czytam fantastykę III"