niedziela, 23 kwietnia 2017

Amanda Prowse "Córka doskonała"

Autor: Amanda Prowse
Wydawnictwo: Kobiece


„Pewnie wyobrażasz sobie, że zestarzejecie się razem pośród róż w ogrodzie. Tak nie będzie, Martha. To jest tylko zmyłka. To się zmienia, ale przed tym nikt cię nie ostrzeże. Myślisz, ze znalazłaś swoją wielką miłość? Chryste, minie kilka lat, a on cię nawet nie będzie pamiętał! A ty będziesz marzyć w nieskończoność i tęsknić za nim po nocach” – ile to razy matki przeprowadzały taką rozmowę ze swoimi córkami. Zaskakujące jest to, że zazwyczaj nie przynosiły one żadnych rezultatów, tak to bowiem jest, że człowiek musi nauczyć się na własnych błędach. Tylko … czy zawsze są to błędy? Ile w pretensjach matki do dziecka jest własnych niezaspokojonych ambicji? Ile z tych córek zostało obarczonych odpowiedzialnością za realizację marzeń swoich matek? Ile z tych ambicji i dążeń nie wynika z rzeczywistych pragnień dzieci, ale niezaspokojonych potrzeb rodziców? Na to pytanie każdy z nas może sobie odpowiedzieć, ale szczerość wobec siebie bywa niekiedy bolesna…

O tym, jak bardzo możemy krzywdzić siebie i dzieci, jak – w dobrej wierze – możemy zatruwać im życie swoimi frustracjami, przekonuje się Jacks, trzydziestosześcioletnia żona i matka, której marzenia rozwijały się wraz z narodzinami dziecka i zamążpójściem. Jej przeciętną, znienawidzoną codzienność, portretuje Amanda Prowse, autorka powieści obyczajowej, oferowanej przez Wydawnictwo Kobiece, „Córka doskonała”. Wszystkie jej książki to prawdziwe bestsellery, na  kartach których czytelnik wielokrotnie odnajduje siebie. Również i "Córką doskonałą" Prowse udowadnia swoje mistrzostwo w kreowaniu sytuacji i postaci, z którymi możemy się identyfikować.

Poznajemy Jacks w niezwykle ciężkim dla niej momencie życia. Coraz mocniej dociera do niej fakt, że z każdym rokiem jej piękne marzenia o światowym życiu, podróżach i wspaniałym domu z oranżerią obracają się w pył, a ona utknęła już na zawsze w małej nadmorskiej miejscowości, której nienawidzi z całego serca. Zamiast światowego życia ma przeciętnego męża, zarabiającego fizycznie na dom, dwójkę dzieci, ciągłe problemy finansowe, a na dodatek została obarczona odpowiedzialnością za chorą na Alzheimera matkę, z którą nigdy nie była w dobrych stosunkach. Zmęczona i zniechęcona codziennością, wszystkimi swoimi marzeniami i tęsknotami obarcza córkę, Marthę. W jej wyobraźni dziewczyna kończy prawo na prestiżowym uniwersytecie, jest osobą majętną i powszechnie szanowaną. Marzenia matki stają się stopniowo pragnieniami Marthy, dlatego stara się ona osiągnąć jak najlepsze stopnie, zaś miarą jej sukcesu jest zaproszenie od dwóch uczelni.

Przecież nie tak miało być – powtarza sobie codziennie Jacks. Miała zwiedzać ze Svenem świat, próbować nowych rzeczy i mieszkać w pięknym domu. Tymczasem chłopak wyjechał, ona zaś musiała zadowolić się szkolnym kolegą, który w wyniku kontuzji kolana nawet nie miał szans na zrobienie jakiejkolwiek kariery sportowej, nie mówiąc już o sukcesach w innej dziedzinie. Jacks radzi sobie ze stagnacją uciekając w marzenia i nieustannie snując nierealne wizje życia u boku Svena. Dlatego też, kiedy jej przyjaciółka przynosi jej katalog z wystawy jachtów, ze zdjęciem ukochanego, kobieta decyduje się na wyjazd do Londynu i spotkanie z młodzieńczą miłością. Wygląda na to, że Sven zrealizował wszystkie swoje plany, a ostatecznym ciosem dla Jacks jest fakt, że jej nie rozpoznał. I kiedy wydawałoby się, że gorzej już być nie może, Martha oznajmia, że nie wybiera się na żaden z zaproponowanych jej uniwersytetów…

Jak zakończy się ta historia? Czy Martha powtórzy błędy matki? A może … to wcale nie są błędy? Na te pytania odpowiedź przynosi lektura powieści „Córka doskonała”, może nie najlepszej w dorobku Amandy Prowse, ale bez wątpienia chwytającej za serce. Każda kobieta będąca matką odnajdzie na stronach książki własne dylematy, która bowiem nie chce wszystkiego, co najlepsze, dla swojego dziecka? Umiejętność obserwacji otoczenia i portretowania ludzi osadzonych z codzienności i przeciętności to wielki talent autorki, która po raz kolejny udowadnia, że życie pisze najbardziej poruszające i najbardziej skomplikowane historie …

4 komentarze:

  1. Książkę mam już na uwadze od zapowiedzi wydawnictwa, ciekawie jest się zagłębiać w scenariusze ludzkich losów, tym bardziej jeśli wywołują w nas silne emocje. :)
    Bookendorfina

    OdpowiedzUsuń
  2. Zaintrygowałaś mnie. Wypożyczę :-)

    OdpowiedzUsuń