Koniec roku 2018 okazał się być nie tylko bardzo szybki i barwny, obfitował też w podróże. Jeszcze wspominam muzyczny i świąteczny Lipsk, a już (ponownie wraz z Towarzystwem Muzycznym im. Ignacego Jana Paderewskiego), wybrałam się do Stolicy. Muzyczna Warszawa zaskoczyła, bowiem miałam okazję przekonać się, jak wiele jest miejsc przesiąkniętych nie tylko duchem historii, ale właśnie dźwięków. Mimo iż było to zaledwie czterogodzinne zwiedzanie, to udało nam się zrealizować zamierzenia – odwiedziliśmy bowiem zarówno grób Paderewskiego, jak i grobowiec rodziny Kerntopfów, która otoczyła muzyka – jeszcze jako małego chłopca – opieką. Pozostając w muzycznych klimatach, zawitaliśmy też na grób Anny German i gościliśmy w domu, w którym mieszkał Moniuszko. To, że udało się zrealizować cel było zasługa m.in. mojej rodziny (dziękuję ciociu i Kasiu), która nie tylko wspaniale nas ugościła, ale i dostarczyła wytycznych, jak przekuć chęć odwiedzin tak odległych od siebie miejsc w tak krótkim czasie, w realny plan.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #podróż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą #podróż. Pokaż wszystkie posty
wtorek, 1 stycznia 2019
piątek, 27 kwietnia 2018
Z wizytą w zamku Przemysła w Poznaniu
![]() |
| fot. J.Gul |
Przy okazji Blog Conference Poznań postanowiłam po raz kolejny wyruszyć w miasto (relacja z poprzedniej wyprawy TU). Odkrywając jego skarby utwierdziłam się w przekonaniu, że mogłabym zamieszkać w Poznaniu choćby dziś – jestem zauroczona zarówno panującą tam atmosferą, ilością miejsc wartych odwiedzenia, jak i smaków oferowanych przez rozliczne kawiarenki.
Jednym z takich miejsc, w których zaginęłam na kilka godzin, jest poznański Zamek, który niemal stał się przyczyną mojego spóźnienia na pociąg. Początkowo planowałam wyłącznie wizytę na zamkowej wieży, gdzie mieści się punkt widokowy, ale ostatecznie postanowiłam przybliżyć Wam również zgromadzone w Zamku kolekcje. I całe szczęście, bo to prawdziwe skarby!
Subskrybuj:
Posty (Atom)

