Z różnych względów w tym roku wyjątkowo długo poszukiwaliśmy miejsca na wakacje. Ostatecznie wybór padł na roztocze, może dlatego że mieliśmy tam jechać jeszcze przed narodzinami Klary, a po części zadecydował przypadek, czyli wyświetliła nam się reklama urokliwego domku do wynajęcia w Potoku Sęderki, który kusił zarówno tarasem, jak i ogrodem. Oba te atuty po ostatnich porażkach z wynajmem domków okazały się być tak poważne, że jeszcze w tym samym dniu zarezerwowaliśmy dom „Z dala od zgiełku miasta”.
