niedziela, 22 stycznia 2017

Chitra Banerjee Divakaruni "U stóp bogini"

Tytuł: U stóp bogini
Autor: Chitra Banerjee Divakaruni
Wydawnictwo: Kobiece




„Kobieta jest organizmem ultradoskonałym. Potrafi się regenerować po ekstremalnie ciężkich doświadczeniach. Przetrwa wszystko” – Kasia Nosowska wypowiadając te słowa zapewne nie zdawała sobie sprawy, ile ludzkich historii w ten sposób można podsumować, ile wspaniałych, dzielnych kobiet odrodziło się na nowo. Prawdziwość tego stwierdzenia widać w każdej dotykającej rodziny tragedii, bowiem zwykle to kobieta – uznana wszak za delikatną i kruchą – okazuje się być silniejszą psychicznie. Ta siła jest bowiem potrzebna nie tylko jej, ale i reszcie rodziny, która czerpie moc pełnymi garściami, niezdolna do tego, by stanąć na własnych nogach.

Gdyby słowa te nie padły wcześniej, zapewne zostałyby wypowiedziane podczas lektury wspaniałej i aż gęstej od emocji powieści Chitry Banerjee Divakaruni. Autorka oddaje w nasze ręce opublikowaną nakładem Wydawnictwa Kobiecego książkę „U stóp bogini”, która jest nie tylko pełną barw, smaków i zapachów sagą, ale i wspaniałą opowieścią o sile, niezłomności kobiet i podstawowych wartościach rodzinnych. Po książkę sięgnąć mogą nie tylko wielbiciele indyjskich klimatów, ale wszyscy ceniący sobie dobrze opowiedziane historie, z których czerpać można mądrość, które stają się niekiedy drogowskazami. 

Poznajemy trzy pokolenia kobiet połączonych więzami krwi, jednocześnie tak różnych w swych życiowych wyborach i tak podobnych w tęsknotach. Seniorkę rodu – Sabitri, poznajemy tuż przed jej śmiercią, ale dzięki umiejętnemu prowadzeniu przez autorkę akcji, mamy możliwość wspominać z nią przeszłość i wydarzenia, które sprawiły, że jej życie zatoczyło koło, kończąc się dokładnie tam, gdzie się zaczęło, w małej wiosce, tak znienawidzonej w przeszłości przez małą Sabitri. 

Dla pochodzącej z niezamożnej rodziny córki kapłana oraz kucharki, rodzinna miejscowość ucieleśniała wszystko, czego chciała uniknąć. Jej wielkim marzeniem były studia, ale nawet najlepsza lokata w szkole nie była w stanie otworzyć jej drzwi na uniwersytet – do tego potrzebne były pieniądze. Te, w przypływie dobrej woli, oferuje Sabitri żona jednego z najbogatszych ludzi w okolicy, Lilamoji. To, co jeszcze niedawno wydawało się cudem, szybko zmienia się dla dziewczyny w niekończący się koszmar – znalazła się w domu Mittirów, nie mając ani statusu służącej, ani państwa. Wszyscy od niej stronią, a jedyną pociechę znajduje w nauce, od której niestety coraz częściej odrywają ją żądania Lilamoji, by przygotowała wspaniałe desery. Jedynym szczęśliwym momentem dnia staje się wkrótce wieczór – to wówczas na tarasie spotyka się z synem Lilamoji, Radżiwem, by toczyć długie dysputy i marzyć…

Każda piękna bajka kiedyś się kończy, zatem ostatecznie Sabitri zostaje wypędzona z domu wpływowej kobiety i tylko pomoc zakochanego w niej profesora matematyki stanowi ratunek przed hańbą, jaką niewątpliwie okryłaby rodzinę wracając do wioski. Tę właśnie historię – o znaczeniu wykształcenia w życiu kobiety, o niezależności i tym, co jest potrzebne do jej osiągnięcia Sabitri chce się podzielić ze swoją wnuczką Tarą. Niestety tak, jak nigdy nie było jej dane dziewczyny spotkać, tak nawet ten ostatni do niej list, ostatnią próbą nawiązania kontaktu, przerywa śmierć. Czy gdyby skończyła swą historię, zdołałaby powstrzymać Tarę przed porzuceniem uczelni i związkiem z Robertem? Wszak nie uchroniła swojej córki przed błędami młodości, w efekcie czego Bela uciekła ze swoim ukochanym do Ameryki…

Przeplatające się ze sobą - niczym nitki historii - opowieści o życiu tych trzech kobiet, łączą się w spójną i piękną całość, w historię, która jeszcze długo w nas wybrzmiewa. Zanurzamy się bowiem nie tylko w ludzkich losach, nie tylko możemy podziwiać kunszt autorki, tworzącej wspaniałe wielowymiarowe postacie, ale również chłoniemy klimat Kalkuty, ciężkiej i lepkiej dżungli czy wyzwolonej Ameryki. Niezależnie dokąd zabiera nas bohaterka spotykamy te same emocje, rozterki i wątpliwości, te same tęsknoty i pragnienia. Co więcej, doskonale je wszystkie rozumiemy, angażujemy się zatem emocjonalnie i … już nie chcemy powracać do rzeczywistości. 


14 komentarzy:

  1. Jestem ciekawa tej książki , gdy będzie okazja to przeczytam :)
    PS: Bardzo ładny blog, na pewno będę tutaj zaglądać :)
    Pozdrawiam serdecznie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję:-) książkę gorąco polecam - jest gorąca, esencjonalna, klimatyczna.

      Usuń
  2. Wspaniale było zanurzyć się w tej powieści, spojrzeć na świat oczyma kobiety, poczuć wszystkie emocje. Świetnie się przy książce zrelaksowałam, na chwilę znalazłam się w innym klimacie, ale uniwersalny język natury człowieka pięknie pozwolił mi się w tym wszystkim odnaleźć. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, to piękna opowieść, którą z przyjemnością się otuliłam.

      Usuń
  3. Odpowiedzi
    1. Tak, to wyjątkowa, ciepła powieść:-)

      Usuń
  4. Brzmi intrygująco :) I okładka piękna!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Historia jest równie piękna - polecam:-)

      Usuń
  5. Naprawdę nie mogę się doczekać końca studiów i obrony, kiedy to będę mieć w końcu czas na czytanie tego typu przyjemnych lektur, zamiast kolejnych naukowych tomów. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A na rynko coraz więcej wspaniałych książek kusi ... Trzymam kciuki za obronę i pozdrawiam:-)

      Usuń
  6. Recenzja sprawiła, że chętnie sięgnę po książkę.

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo ciekawa recenzja, nie spotkałam się się z tą książką do tej pory. Jednak jeżeli na nią trafię nie będę się wahać. :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Polecam - to piękna i ciepła książka o życiu, przyjaźni, kobietach.

      Usuń