Dziś, w przerwie pomiędzy wypiekiem serników i babek, oddałam się pozorowanym działaniom prozdrowotnym, czyli śniadaniowym wariacjom inspirowanym książką „Pysznie i zdrowo. Od rana do wieczora”. Po świątecznych przysmakach i kuszących, choć nie zawsze zdrowych potrawach, warto szczególnie zwrócić uwagę na swój organizm. Dlatego też wykorzystując rozgrzany piekarnik (mam to szczęście mieć jeszcze piec kaflowy w kuchni rodziców) uprażyłam sobie granolę kokosowo-żurawinową. Będzie wspaniałym dodatkiem do jogurtu naturalnego, a nawet posłużyć może, jako słodka przekąska w chwilach spadku energii. Dodatkowa zaleta – robi się ją błyskawicznie!