piątek, 10 marca 2017

Z wizytą w Muzeum Hutnictwa Cynku - Walcownia Szopienice

Wiosenna, kapryśna pogodna, to doskonała okazja, by odwiedzić stosunkowo nowe miejsce na Szlaku Zabytków Techniki - Walcownię Cynku w Katowicach – Szopienicach. Jest to poprzemysłowy zabytek, który doskonale wpisuje się w klimat Śląska, a przy tym jeden z pomników historii przemysłu hutniczego, który stanowił (poza górnictwem) podwalinę regionu. 

Walcownia została wybudowana w 1904 roku w pobliżu Huty Bernhardi oraz linii kolejowej Szopienice-Siemianowice, a lokalizacja ta była niezwykle korzystną z uwagi na dostawy surowca oraz wywóz blach cynkowych koleją. Jest to jeden z trzech obiektów obok budynku dyrekcji huty i wieży ciśnień, które pozostały w Szopienicach z hutniczego kompleksu, działającego w dzielnicy przez 175 lat. 

Budynek Walcowni
fot. J.Gul

Budynek Walcowni
fot. J.Gul

Głowa hala główna Walcowni Cynku ma 91 metrów długości i 20 metrów szerokości, a pomieszczenie maszynowni długość 70 metrów i szerokość 6 metrów. Wysokość hali wynosi 5,124 metra. Produkcję zakończono w 2002 roku, po niemal 100 latach pracy, dziś jednak możemy zobaczyć maszyny w takim niemal stanie, w jakim występowały w czasach funkcjonowania zakładu (planuje się nawet ich stopniowy rozruch).

W hali głównej walcowni znajdują się urządzenia, które tworzą linię produkcyjną: dwa piece topielne o pojemności 50 ton, piec grzewczy do płyt, karuzela odlewnicza z 24 formami chłodzonymi wodą, walcarka wstępną, walcarki wykańczające, nożyce wstępne do cięcia blach, nożyce wykańczające do blach. Stopniowo uzupełniane są do nich opisy, na razie jednak możemy skorzystać z wiedzy przewodnika – niezwykle frapująco opowiedział mi o procesie produkcyjnym oraz o zmaganiach mających na celu przywrócenie Walcowni świetności. 

Piece topielno-rafinacyjne
fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul
Karuzela odlewnicza
fot. J.Gul
Walcarka wstępna
fot. J.Gul

Warto również zwrócić uwagę na kolekcję „Historia napędów”, czyli silników spalinowych, wyprodukowanych w okresie od 1902 roku do lat 70. XX wieku. Większość z nich została wytworzona przez holenderskie firmy i są ostatnimi z istniejących egzemplarzy na świecie.

fot. J.Gul

Na wielbicieli motocykli czeka prawdziwa gratka – na terenie Walcowni została również zlokalizowana wystawa zabytkowych motocykli, stanowiących prywatną kolekcję właściciela Walcowni. Znajdziemy tu zbiór 19 motocykli znanych marek (głównie Harley-Davidson) pochodzących z lat 1924 – 1984. Wszystkie one zostały poddane renowacji oraz konserwacji i – ponoć – wszystkie są sprawne.

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

Sercem wystawy jest najstarszy z modeli, motocykl firmy Peguot, pochodzący w 1904 r. Ponoć został przetransportowany z Lwowa w częściach, po tym zresztą, jak został wydobyty ze ściany, w której podczas wojny zamurował go właściciel tej pięknej maszyny.

fot. J.Gul

Przed właścicielem i pracownikami Walcowni jeszcze wiele pracy, jednak już teraz widać jej ogromny potencjał. To przepiękne miejsce o industrialnym klimacie, nie tylko będące częścią historii Śląska, ale idealne na wydarzenia takie jak pokazy mody czy sesje zdjęciowe (przynajmniej tak mi podpowiada wyobraźnia). Z pewnością jest to miejsce, do którego będę wracała – być może już podczas najbliższej Industriady.



Informacje techniczne:
  • Lokalizacja: ul. 11 listopada / Roździeńska 25, Katowice (z Sosnowca można dojechać tramwajem nr 15 – przystanek Roździeńska).
  • Kontakt: www.walcownia.org
  • Bilety: normalny: 10.00 zł / os. (ulgowy: 8.00 zł / os),
  • Zwiedzanie: poniedziałek - piątek: 08:00-16:00 (ostatnie wejście godzinę przed zamknięciem); sobota - niedziela: 10:00-18:00 (ostatnie wejście godzinę przed zamknięciem).

16 komentarzy:

  1. Byłam tam w lipcu ubiegłego roku na plenerze foto, na razie zdjęcia z tego pleneru można oglądać tylko na mojej stronie, ale wkrótce zaprezentuję je na blogu!
    http://altealeszczynska.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zaraz zerkam na stronę i czekam na umieszczenie ich na blou. Czyli miałam "nosa" - od razu poczułam, że takiklimat i takie światło i przestrzeń można wykorzystać:-)

      Usuń
  2. Walcownia robi niesamowite wrażenie. Byłam kiedyś, jako dziecko w hucie (czynnej) i jedyne co pamiętam, to że chciałam stamtąd, jak najszybciej uciec, bo nie było czym oddychać! I jeszcze ten hałas! Te puste pomieszczenia walcowni przywołują tamto wspomnienie.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja uwielbiam takie indystrialne tematy i czesto wyszukuje je w miejscowościach, które odwiedzam.

      Usuń
  3. Raj dla miłośników industrialnych wnętrz :)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nigdy nie byłem. Po tym
    Wpisie na pewno odwiedzę :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam, nie tylko miłośnikom industrialnych klimatów.

      Usuń
  5. Zdecydowanie wybieram motocykle! ;) Ale przyznaję - wnętrza mają klimat...

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tak, dla motocykli również warto. wspaniałe okazy i - wedle słów właściciela - wszystkie sprawne!

      Usuń
  6. Też nigdy nie byłam ale odwiedze :-)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zdecydowanie polecam - z centrum Katowic dojazd jest doskonały!

      Usuń
  7. Miejsce gdzie opowieści przeradzają się w legendy. Bajkowo i magicznie. Polecam!

    OdpowiedzUsuń