Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stany. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Stany. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 6 grudnia 2020

Marcin Wrona "Wroną po Stanach"

Tytuł: Wroną po Stanach 
Autor: Marcin Wrona (oraz Maja i Janek) 
Wydawnictwo: Editio 



O Stanach Zjednoczonych można mówić albo dobrze, albo źle. Nie ma osób, które mogą traktować ten niezmiernie zróżnicowany kraj obojętnie. I dotyczy to zarówno podróżników, mieszkańców USA, jak i … miłośników jedzenia. Niezależnie do której z tych dwóch grup należą. 

Marcin Wrona jest znany niemal wszystkim widzom telewizji TVN. Niewiele jednak osób wie, że ten amerykański korespondent mieszka w Stanach Zjednoczonych od 2006 roku, tam też urodził się syn Jaś. Niewiele też osób zdaje sobie sprawę z tego, że rodzina Wron bardzo lubi podróżować, a z tych wypraw po USA, odbywanych wraz z Jasiem i starszą od niego siostrą Mają, powstała niezwykła książka, dzięki której podróżować możemy i my. Na dodatek nie tylko poznając niezwykłe miejsca, ale i smakując lokalne potrawy (przyrządzane przez Wronę) oraz rozmawiając z rodakami, którzy zdecydowali się w danym stanie osiąść. Tym samym powstała publikacja, która daleko wykracza poza ramy książki podróżniczej, będąca subiektywnym przewodnikiem po miejscach interesujących, niekiedy zaskakujących, ale wartych zobaczenia. To propozycja zarówno dla miłośników Stanów Zjednoczonych, jak i dla osób ciekawych świata i tego, jak po Ameryce się nie tylko podróżuje, ale i żyje. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Editio książka pt. „Wroną po Stanach” to zdecydowanie pozycja po którą warto sięgnąć i to nie tylko wówczas, kiedy w taką podróż akurat się wybieramy, czy kiedy planujemy dłuższy pobyt w kraju. 

piątek, 22 listopada 2019

Colson Whitehead "Miedziaki"

Tytuł: Miedziaki
Autor: Colon Whitehead
Wydawnictwo: Albatros 

„Miałem sen, że pewnego dnia na czerwonych wzgórzach Georgii synowie byłych niewolników i synowie byłych właścicieli niewolników usiądą razem przy stole braterstwa” – te słowa wygłoszone w 1963 roku przez Martina Luthera Kinga, lidera ruchu praw obywatelskich, podniosły na duchu, ale i wyznaczyły kierunek działania setkom czarnoskórych obywateli Stanów Zjednoczonych. Mimo iż Abraham Lincoln sto lat wcześniej podpisał proklamację znoszącą niewolnictwo, zaś zapis o równości rasowej zawarty został nawet w Deklaracji Niepodległości, w USA wciąż "czarny" znaczył mniej, a przepisy mówiące o równości, a nawet o prawie przebywania osób czarnoskórych w miejscach publicznych, były fikcją.

wtorek, 9 sierpnia 2016

Kelli Estes "Jedwabna opowieść"

Autor: Kelli Estes
Wydawnictwo: Kobiece



W latach 1841 do 1866 setki tysięcy ludzi przybywało do Ameryki, do Nowej Ziemi i śmiało można zaryzykować stwierdzenie, że to właśnie imigranci tworzyli podwaliny pod dzisiejszą potęgę Stanów Zjednoczonych. Próżno jednak szukać dowodów na takie podejście do historii Ameryki, znacznie łatwiej jest znaleźć przykłady, jak bardzo skandaliczna, rasistowska była polityka rządu, ale i stosunek „białych” do osób napływowych. Warto wspomnieć chociażby o wydanym w 1882 roku Akcie o Wykluczeniu Chińczyków, czyli ustawie imigracyjnej, w myśl której Chińczycy nie mieli dostępu do Stanów Zjednoczonych. Wyrazem rzekomej dyscypliny prawnej, była akcja, w którą włączyli się między innymi obywatele Seattle. Otóż 7 lutego 1886 roku wszyscy Chińczycy mieszkający w mieście, zostali zmuszeni do wejścia na pokład statku, który miał ich dostarczyć do Chin. 

piątek, 2 listopada 2012

Agnieszka Bednarska "Agnieszka Bednarska"


Tytuł: Wszystko przed nami
Autor: Agnieszka Bednarska
Wydawnictwo: Replika
Sytuacja na runku pracy, nasilające się fale zwolnień i nieadekwatność programów studiów i szkoleń do wymogów pracodawcy sprawiają, że coraz więcej osób widzi rozwiązanie kłopotów finansowych wyłącznie poza granicami kraju. Po boomie wyjazdowym sprzed lat, kiedy to tzw. Green Card była przepustką do lepszego życia w Ameryce, po masowych wyjazdach do Anglii po wejściu Polski do Unii nastał czas na kolejne wyjazdy w miejsca, gdzie można jeszcze liczyć na jakąkolwiek pracę. Nastał również czas na pogodzenie z konsekwencjami emigracji w tym jednym z najbardziej bolesnych jej skutków, jakim jest rozpad związku.
O takiej emigracji pełnej zawiedzionych nadziei, o związkach na odległość i o marzeniach na świetlaną przyszłość poza granicami Polski pisze Agnieszka Bednarska. Jej powieść „Wszystko przed nami” wydana nakładem wydawnictwa Replika to niezwykle realistyczny portret ludzi, dla których pobyt za granicą stał się katalizatorem zmian, i często nie były to zmiany na lepsze. Autorka problem emigracji zna z własnego doświadczenia, bowiem przebywając od 2005 roku w Wielkiej Brytanii jest bezpośrednim świadkiem dramatów setek rozdzielonych umownymi granicami krajów. Lektura ksiązki zapada nam głęboko w pamięć, bowiem bohaterowie to ludzie pełni słabości, emocji i problemów – ludzie tacy jak my. Autorka, mimo literackiej fikcji, doskonale odzwierciedliła cienie i blaski „pogoni za chlebem” i choć emigracja nie jest sednem powieści, to odgrywa ona w niej niebagatelną rolę.
Poznajemy Ewkę i Sebastiana, Agatę i Tomasza, Różę i Leszka oraz Mirkę i Macieja – pary, w przypadku których rozłąka czy nawet wspólny wyjazd bądź jego plany, odbiły się na sile uczucia czy znacząco zmieniły codzienność. Połączeni więzami przyjaźni zmagają się z rozmaitymi problemami, muszą też podjąć kluczowe dla związku czy życia decyzje, te zaś nigdy do łatwych nie należą. Maciej to wrak człowieka – śmierć syna i zniknięcie żony pozbawiły go motywacji do podejmowania jakichkolwiek działań. Tylko dzięki pomocy Ewki jest w stanie funkcjonować, to ona dba o jego dom czy wyżywienie. Mężczyzna bowiem spędza całe godziny chodząc po mieście i penetrując każdy jego zaułek w poszukiwaniu jego zony. Wierzy, że Mirka żyje, zaś jej powrót do domu opóźnia jedynie strach przed konfrontacją z nim, ale też z rzeczywistością.
Agata to ofiara planów wyjazdowych swojego męża. Mimo, że w jej przypadku nie można mówić o rozłące, to pobyt w Anglii jest dla niej i dla dzieci prawdziwą karą. Jedyne, co pozostaje jej w obcym kraju to intensywna nauka języka i wspominanie romansu, jaki przeżyła jeszcze przed wyjazdem. Pragnienie spotkania z kochankiem przeplata się z poczuciem winy wobec Tomka przynajmniej do chwili, kiedy przyłapuje męża w łóżku z kochanką. Jedyną alternatywą wydaje się jej powrót do Polski, do swojego ukochanego. Jedna, czy on również czeka na nią z taką tęsknotą w sercu?
Ewka i Sebastian to para w trakcie rozwodu. Emigracja i związana z nią rozłąka uczyniła z nich parę obcych ludzi, zatem wspólne życie straciło swój sens. Pozostaje jedynie w sposób kulturalny się rozstać i ułożyć sobie życie w pojedynkę. Ewka, początkujący agent nieruchomości ma na to duże szansę szczególnie, że jej szef i przyjaciel zarazem składa jej wspaniałą propozycję. Czy kobieta podejmie wyzwanie i odpowiedzialność związaną z awansem? A co najważniejsze, czy otworzy swoje serce ponownie przed miłością?
W przeciwieństwie do związków przyjaciółek, szczęcie małżeńskie Róży i Leszka wydaje się być niczym nie zmącone. Właśnie urodziło im się dziecko i choć jego dziadkowi trudno się pogodzić z metodą jego poczęcia, to wszystko wydaje się iść w dobrym kierunku. Jednak niespodzianka, którą szykuje dla nich los skłania Leszka do samotnego wyjazdu w poszukiwaniu zarobków, za które utrzymanie rodziny jest realne.  Czy choć ta para przetrwa rozłąkę i próbę czasu?
Gorączkowej potrzebie stabilizacji i ułożenia sobie życia na nowo przez bohaterów towarzyszy cień Mirki, której poszukiwania w dalszym ciągu prowadzą. Czy racje miała wróżka Gizella mówiąc, że gdzieś tam żyje kobieta, która nie chce wrócić i to przyjaciele muszą ją odnaleźć?
„Wszystko przed nami” to powieść, którą pisało samo życie, zaś Agnieszka Bednarska nadała jej jedynie właściwy kształt. Doskonale prowadzona akcja, prosty język bez ozdobników czy sztucznego kreowania rzeczywistości czynią książkę niezwykle prawdziwą. Zarówno bohaterowie, jak i ich losy stanowią odzwierciedlenie codzienności wielu Polaków, podobnie jak konsekwencje emigracji. Czy zatem wyjazd za pracą rzeczywiście jest szansą zaś obcy kraj Złotym Eldorado? A może to fatamorgana, za którą czai się wyłącznie samotność?


Recenzja została umieszczona także na stronach wortalu literackiego Granice.pl