Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegacz. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą biegacz. Pokaż wszystkie posty

piątek, 13 października 2017

Anna Harłukowicz-Niemczynow „W maratonie życia”

Autor: Anna Harłukowicz-Niemczynow
Wydawnictwo: Videograf SA


„Bieganie nie zmieni przeszłości, ale może ukształtować przyszłość (…)” – o tym, jak bardzo prawdziwe są to słowa może zaświadczyć każdy, kto z biegania uczynił sposób na życie. Często zmiana fizycznej aktywności, włączenie w rytm dnia nie tylko ruchu, ale również okazji do refleksji, zmienia wszystko, staje się nowym początkiem. Z każdym przebiegniętym kilometrem osoby te zostawiają za sobą bolesną przeszłość, koncentrując się na świetlanej przyszłości. 

niedziela, 17 stycznia 2016

Owsiane placuszki biegacza

Dziś, w obliczu nadejścia prawdziwej zimy ze śniegiem i mrozem, postanowiłam rozgrzać się wewnętrznie, a przy okazji doładować energetycznie. Mój wybór padł na placki owsiane, z inspiracji Katarzyny Karpy i jej książki „Dziewczyny na start”.


Uwielbiam wszystko to, co słodkie, pachnące, co kręci i nęci, dlatego zmuszona byłam nieco zmodyfikować przepis, posypując placki grubą warstwą cukru pudru z odrobiną wanilii.

Placki owsiane

Składniki:
  • płatki owsiane górskie (ja dałam ok. ¼ szklanki – wyszły z tego trzy placuszki),
  • kapka miodu (dałam potężne dwie łyżki),
  • jajko,
  • trochę mąki (ok. 1/3 szkl – tyle, by ciasto stało się elastyczne),
  • dżem lub miód na wierzch (ja dałam wspomniany cukier puder).
Wykonanie:

Do miski wsypujemy płatki owsiane, zalewamy wrzątkiem i czekamy, aż wchłoną wodę (ok. 5 minut). Wbijamy jajko, dolewamy miód i wsypujemy mąkę. Gdy ciasto się klei, formujemy na patelni placuszki i smażymy na oleju lub oliwie. 

Ja do ciasta wsypałam jeszcze rodzynki i suszoną śliwkę pokrojoną w cienkie plasterki.

fot. J.Gul

Placuszki są bardzo sycące. Po dwóch sztukach nie byłam w stanie się już ruszyć, szczególnie, że popijałam placuszki kubkiem gorącego kakao.

fot. J.Gul

Niestety ten przepis chyba nie przyjmie się w moim domu – zdecydowanie wolę placuszki z jabłkami czy placuszki serowe. Jednak zapewne znajdą się jego amatorzy, dlatego nie odmówiłam sobie umieszczenia go na stronach bloga:-)