Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłopiec. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą chłopiec. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 stycznia 2020

Trent Dalton "Chłopiec pochłania wszechświat"

Tytuł: Chłopiec pochłania wszechświat 
Autor: Trent Dalton 
Wydawnictwo: HarperCollins 


Jakie są granice wytrzymałości człowieka? Ile jest w stanie znieść? Czy dzieciństwo warunkuje jego przyszłość, a jeśli tak, to co może się stać, kiedy maluch dorasta pod skrzydłami mordercy, a w domu ma matkę – narkomankę? Pytania o to, w jakim stopniu środowisko wychowawcze, a w jakim cechy naszego charakteru wpływają na nasze wybory, na subiektywne poczucie szczęścia czy sukces, od lat powraca w dyskusjach psychologów, socjologów czy pedagogów. I choć nikt do końca nie udzielił spójnej odpowiedzi pewne jest, że przeszłość nie pozostaje bez znaczenia. Liczy się jednak przede wszystkim to, co z takim „dziedzictwem” zrobimy. 

poniedziałek, 30 września 2019

Joanna Piotrowska „Taru Khan i złoty lotos”

Tytuł: „Taru Khan i złoty lotos” 
Autor: Joanna Piotrowska 
Wydawnictwo: Novae Res 


Mówi się, że sny są odbiciem naszych tęsknot i pragnień, są również specyficznym kodem, za pomocą którego porozumiewa się z nami podświadomość. W snach rodzą się marzenia, tęsknoty, ale również odpowiedzi. Sny nie pozwalają nam zapomnieć, dostarczają również wskazówek, rozwiązań, którymi warto się kierować podejmując decyzje, szczególnie te w dużym stopniu wpływające na nasze życie. 

piątek, 21 czerwca 2019

Steward Foster "Chłopiec z bańki"

Tytuł: Chłopiec z bańki 
Autor: Steward Foster 
Wydawnictwo: Wilga 


Dziś mało kto już pamięta historię Davida Vettera, który urodził się w 1971 roku w Teksańskim Szpitalu Dziecięcym w Houston. Po 20 sekundach od momentu przyjścia na świat został umieszczony w wysterylizowanej bańce, która stała się jego domem do końca życia. Niestety nie jest to początek fantastycznej opowieści, a opowieść o losach chłopca, który urodził się ze SCID, czyli ciężkim złożonym niedoborem odporności. Oznacza to, że jego układ odpornościowy praktycznie nie istniał i zagrażał mu kontakt ze wszystkim, co wcześniej nie zostało wysterylizowane. Specjalnie zaprojektowane przez inżynierów z NASA izolowane pomieszczenie dawało chłopcu cień szansy na przeżycie, podobnie zresztą jak specjalny kombinezon, dzięki któremu mógł wychodzić na zewnątrz i kontaktować się ze światem. Niestety, w miarę dorastania chłopca pogarszały się nie tylko jego parametry życiowe, ale i kondycja psychiczna. Nieudana próba przeszczepu szpiku kostnego przyspieszyła tylko jego odejście, ale jego życie oraz historia choroby stały się niezwykle cennym doświadczeniem w procesie poznawania i leczenia SCID. Dziś bowiem niemal 100 procent dzieci urodzonych z ciężkim złożonym niedoborem odporności przechodzi kurację polegającą na przeszczepie szpiku w pierwszych dwóch tygodniach życia albo nawet jeszcze w łonie matki. Skuteczna okazuje się również terapia genowa, polegająca na podmianie wadliwego genu. 

sobota, 26 grudnia 2015

Erich Kästner "Michałek z pudełka od zapałek"

Autor: Erich Kästner
Wydawnictwo: Jung-off-ska

Któż z nas nie ma kompleksów? Jedni chcą przybrać na wadze, inni nieco stracić, jedni pragną kręconych włosów, zaś ci, których włosy przypominają sprężynki – wiele by dali za włosy proste i lśniące. Są również tacy, którym przeszkadza wysoki wzrost i tacy, którzy chcieliby podrosnąć jeszcze troszkę centymetrów. Zapewne nie trudno odgadnąć, do której z tych grup zalicza się Michałek Opałek z Koszałek, który mimo upływu lat, wciąż mierzy zaledwie … pięć centymetrów. Domyślacie się, jak trudno jest żyć tak niewielkiej postaci, a co dopiero spełnić swoje marzenie o byciu wielkim artystą!

O tym, jak wygląda codzienne życie Michałka, w jaki sposób stracił rodziców i dlaczego cyrk stał się jego domem dowiecie się z pięknej i wzruszającej książki „Michałek z pudełka od zapałek”. Powieść napisana w 1963 roku przez Ericha Kästnera już od wielu lat cieszy dzieci i dorosłych, przekonując o tym, że warto pielęgnować marzenia, o niezwykłej sile przyjaźni, przywiązania oraz wiary we własne możliwości. Obecnie, dzięki Wydawnictwu Jung-off-ska mali czytelnicy mogą cieszyć się tą historią opowiadaną przez Piotra Fronczewskiego nawet wówczas, kiedy nie potrafią jeszcze samodzielnie czytać. Choć adresowana do dzieci w wieku od pięciu do dziewięciu lat, to z pewnością nie oprze się jej niejeden dorosły, który z nostalgią wspominać będzie czasy swojego dzieciństwa i przygody sympatycznego Michałka.

Ów maciupeńki bohater z pewnością nie ma łatwego życia – nie dość, że z uwagi na mikroskopijny wzrost często ludzie w ogóle go nie dostrzegają, to jeszcze w wieku sześciu lat stracił on w tragicznych okolicznościach rodziców. Zostali oni zdmuchnięci z wieży Eiffla, zaś Michałkiem zaopiekował się słynny mistrz czarnej magii, profesor Hokus Pokus, gwiazda cyrku „Kometa”. Chłopczyk wychowuje się wraz z wiernymi pomocnikami profesora – gołębiami Mikusiem i Pikusiem oraz śnieżnobiałym królikiem Białaskiem, zaś magik robi wszystko, by był on szczęśliwy. 

Ponieważ cyrk podróżuje od miasta do miasta, od kraju do kraju, z biegiem lat Michałek zdołał poznać dobrze już wiele języków, zatem profesorowi marzy się kariera Opałka w roli tłumacza – planuje nawet wysłanie go na egzaminy do słynnej szkoły tłumaczy, ale chłopczyk stanowczo się sprzeciwie. Co prawda uwielbia czytać, a dzięki profesorowi ma nawet miniaturową bibliotekę, ale wcale nie ma zamiaru szeptać komuś do uch przetłumaczonych kwestii. On marzy o zostaniu wielkim artystą, a choć pierwsze próby nie wróżą szybkiego spełnienia tych planów, to jednak maluch nie traci wiary.


O tym, jak potoczą się losy Michałka, jak wielki sukces odniesie on występując jako asystent profesora, czy naprawdę chciałby być chłopcem o przeciętnym wzroście, a także o innych fascynujących szczegółach z życia chłopca z Koszałek, który sypia w pudełku od zapałek, możemy posłuchać sięgając po wspaniałą opowieść „Michałek z pudełka od zapałek”. Znajdziemy tu sporo humoru, niezwykłych wydarzeń, a nawet emocji, bowiem chłopczykowi nie udało się uniknąć porwania. Historia ta mimo upływu lat nie traci swojej aktualności, czaru i ciepła, dlatego warto wrócić do tej książki z dzieciństwa, pozwalając się zaprzyjaźnić z Michałkiem również najmłodszym miłośnikom książek. Szczególnie, że pięciocentymetrowemu chłopcu tak bardzo brakuje towarzystwa rówieśników …