Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korpo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą korpo. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 19 czerwca 2016

Marcin Brzostowski "Podpalę Wasze serca!"

Tytuł: Podpalę Wasze serca!
Autor: Marcin Brzostowski
Wydawnictwo: E-bookowo.pl



Jak dziś wygląda życie przeciętnego, czterdziestoletniego Kowalskiego? Teoretycznie powinien być szczęśliwym i spełnionym człowiekiem, wszak nie grozi mu wojenna zawierucha i nie musi wyruszać z bagnetem na wrogie wojska, żyje w wolnym i demokratycznym kraju. Wyzwaniem nie jest już zdobycie papieru toaletowego, sklepowe półki są pełne towarów i wystarczy tylko sięgnąć do portfela, by za pomocą magicznej karty kredytowej kupić wszystko, o czym marzy. Dlaczego zatem Kowalski jest pełen frustracji, dlaczego nie może zadowolić się codziennością. Wszak nikt nie przystawiał mu broni do głowy nakazując podpisać umowę kredytową, wszak jest osobą w normie intelektualnej (przynajmniej mam taką nadzieje), zatem był świadom tego co robi, zobowiązując się do spłaty owego kredytu przez kolejne dwadzieścia, trzydzieści lat. Nikt też nie ciągnął go na siłę do ołtarza, nikt nie zabronił mu stosować skutecznych środków zapobiegających poczęciu dziecka.

czwartek, 9 czerwca 2016

Rafał Żak „153 sceny filmowe z życia korporacji. Seks, kłamstwa i inne obowiązki służbowe”

Autor: Rafał Żak
Wydawnictwo: MT Biznes


„W korporacjach, jak gdzie indziej, trzeba się pozbyć heretyków nie dlatego, że mogą się mylić, ale dlatego, że mogą mieć rację.” – pisał w swojej książce Antony Jay, ale tak naprawdę to podejście jest tylko jednym z wielu prezentowanych w społeczeństwie. O korporacjach i ich pracownikach można usłyszeć różne opowieści, choć najczęściej mają one negatywny wydźwięk. Piętnuje się odejście od indywidualizmu, sprowadzenie zatrudnionych ludzi do roli bezdusznych maszyn, które należy wyeksploatować, a następnie wypluć. Wynagradzani znacznie powyżej przeciętnej krajowej, motywowani nie tylko czynnikami finansowymi, ale również obietnicami awansu, pracownicy zaprzedają duszę, wspinając się po szczeblach kariery i spędzając w pracy długie godziny. Z racji tego, iż w „korpo” człowiek jest tak dobry, jak jego ostatni projekt, często zdarzają się tragiczne w swoich skutkach pomyłki, zaś po zwolnieniu z pracy ludzie nie potrafią odnaleźć się w szarej rzeczywistości. Zostają na bruku ze swoimi ambicjami i poczuciem porażki, milionowymi kredytami na życie, jakie chcieliby wieść, jakiego złudzenie dała im korporacja. I choć nie zawsze korporacyjna rzeczywistość dokładnie tak wygląda, choć są ludzie, którzy w „korpo” doskonale się odnajdują i nie zamieniliby zatrudnienia w takich strukturach na inne, to jednak warunki oferowane przez korporacje często są przedmiotem żartów opowiadanych na kabaretowej scenie czy też elementem filmowej fabuły.