Jesień jeszcze się nie zaczęła, a ja już czuję jej podmuchy. I to nie tylko jeśli chodzi o zimny wiatr, ale i sezon na jesienne owoce, w tym jesienne jabłka. Wyjątkowo ich dużo w tym roku, więc robię przetwory wszelakiego rodzaju, ale i wciąż wyszukuje nowych przepisów na ciasta z jabłkami. Dziś w wersji szumnie nazwanej falami Dunaju. Smacznego!
