Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadomość. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą świadomość. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2018

Anand Dílvar "Niewolnik. Jak przebudziłem się do życia "

Autor: Anand Dílvar 
Wydawnictwo: Samsara 



„Ludzie kierują się błędnym przekonaniem, że trzeba koniecznie coś zdobyć, żeby być szczęśliwym. Nie zdają sobie sprawy, że już mają wszystko, czego potrzebują. Nie rozumieją, że szczęście to pewne podejście do życia, to stan umysłu, nawyk” – te słowa powinny trafić do serca każdego z nas, choć tak naprawdę nie są żadnym odkryciem. Niestety, tylko niewielka grupa ludzi rzeczywiście posiada zdolność odczuwania szczęścia, rozumianego nie jako stan posiadania, ale jako stan umysłu, odczucie związane nie z tym, czego nie mamy, a mieć chcemy, ale z tym, co jest w naszym posiadaniu, co nas otacza, z ludźmi, z którymi wchodzimy w relacje. Bycie szczęśliwym to umiejętność, której nabywanie trzeba nieustannie ćwiczyć, ale praktyka ta może zmienić nasze życie, może nadać mu nową jakość. 

wtorek, 22 marca 2016

Simon Parke "Minuta uważności"

Autor: Simon Parke
Wydawnictwo: Samsara


Ostatnie lata to moda na powrót do natury i desperackie pragnienie wyrwania się z wyścigu szczurów. Znów zastanawiamy się, czy warto spędzić całe życie w biurze, oddajemy się pasji, pracując nad osiągnięciem równowagi. Określenia takie, jak slow life, czy life balance stały się modne, podobnie jak termin uważność. Abstrahując od tego, jak nam te dążenia wychodzą, w jakiej mierze wynikają one z naszej wewnętrznej potrzeby, z chęci doskonalenia się wewnętrznego, a w jakiej są one wywołane trendami, liczy się tylko to, że staramy się coś zmienić w swoim życiu.

O sztuce uważności powstało już wiele książek, na rynku wydawniczym dostępne są poradniki, które pomagają nam nad tą uważnością pracować. Dlatego też Simon Parke, felietonista, kapłan w Kościele Anglii, propagator świadomego słuchania w miejscu pracy, nie dążył to tego, by stworzyć kolejną tego rodzaju pozycje. Jego „Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia” to raczej zbiór refleksji, spostrzeżeń, służących kontemplacji rzeczywistości. Wartość tych tekstów i korzyści płynące z ich analizy, ze spokoju, który ze sobą niosą, lub przeciwnie – z niepokoju prowadzącego do zmian, doceni każdy, kto nie wyraża zgody na obłudę, na kłamstwo, na dalsze trwanie w świecie pełnym przemocy i na konsumowanie dóbr nas otaczających.

Jak pisze autor: „Uważność to świadomość (…) teraźniejszego doświadczenia i jego akceptacja – to właśnie jest bicie jej serca”, obiecując, iż na kolejnych stronach książki właśnie o to serce zadbamy. Parke namawia nas, byśmy szczególnie dokładnie przyjrzeli się naszej świadomości siebie oraz otaczającemu nas światu, byśmy żyli teraźniejszością oraz zaakceptowali sytuację, której się znajdujemy. Drogą do życia w chwili obecnej, tu i teraz, jest właśnie uważność – to prosty, a jakże trudny przepis. 

Drogą ku temu trwaniu w obecnej rzeczywistości może być analiza zamieszczonych w książce tekstów, które zmuszają nas do głębszych przemyśleń, zostawiają nas z pytaniami bez odpowiedzi po to, byśmy tych odpowiedzi poszukali w swoim wnętrzu. Poznamy zatem opowieść o rozsądnym psie, autor namówi nas do skoncentrowania się na jednej rzeczy, przedstawi nam również historię o różnych drogach. Przeczytamy o płonącej łodzi, o smudze światła czy ogrodzie. Z każdym kolejnym tekstem coraz więcej rozumiemy, ale i coraz więcej widzimy – stajemy się prości, świadomi, obecni, ufni, niestali… Stajemy się niczym, bowiem w tej nicości może zrodzić się nowa jakość. Robimy przestrzeń na to, by rzeczy i uczucia mogły zaistnieć…

Książka „Minuta uważności” autorstwa Simona Parke`a nie jest książką oczywistą, nie jest pozycją, którą możemy przeczytać dla rozrywki, relaksując się przy niej i zapominając o stresie dnia codziennego. To raczej lektura służąca studiowaniu, rozmyślaniu, którą warto czytać w samotności, w spokoju i skupieniu. Możemy analizować tekst po tekście lub sięgać wybiórczo po zgromadzone przez autora historie, wracając do tych fragmentów, które szczególnie mocno utkwiły nam w pamięci, które szczególnie boleśnie uświadamiają nam dotychczasową bezrefleksyjność. Ale ten ból nie trwa wiecznie – zatapiając się w teraźniejszości mamy szanse praktykować przestrzeń, mamy szansę uciszyć wołanie o poczucie własnej wartości, mamy szansę na zmianę…