Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uważność. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą uważność. Pokaż wszystkie posty

sobota, 5 kwietnia 2025

Alina Sordyl "Dobry Rodzic Wewnętrzny czyli jak stworzyć pełną troski i miłości relacje ze sobą"

Tytuł: Dobry Rodzic Wewnętrzny czyli jak stworzyć pełną troski i miłości relacje ze sobą
Autor: Alina Sordyl
Wydawnictwo: Sensus


W ostatnich latach coraz bardziej popularne staje się określenie „Wewnętrzne Dziecko”. Mówi się o nim w wielu kontekstach, ale wydaje się, że najczęściej można usłyszeć słowa zachęcające do odnalezienia swojego wewnętrznego dziecka. Wewnętrzne dziecko to całe spektrum doświadczeń, wspomnień, relacji i potrzeb, które ukryte są w naszej nieświadomości, ale mające wpływ na nasze aktualne decyzje i postrzeganie świata. A jaki ślad pozostawia w nas nieświadomości okres w wczesnego dzieciństwa? Wielu z nas, jako dziecko, nie doświadczyło miłości, a wręcz było odrzuconym. Jeśli zatem tęsknimy za miłością, jeśli czujemy się niekompletni, może to być pokłosie dzieciństwa. Ale nie oznacza to, że jesteśmy z góry skazani na porażkę. Możemy bowiem odkryć miłość w swoim sercu i się nią karmić. W tym celu musimy świadomie powołać i wytrenować wewnętrzny aspekt psychiczny, zwany Dobrym Rodzicem Wewnętrznym.

czwartek, 11 stycznia 2024

Izabela Raczkowska "Ciało chore z emocji"

Tytuł: Ciało chore z emocji
Autor: Izabela Raczkowska
Wydawnictwo: Sensus


O tym, że chore ciało wiąże się z chorą duszą, wiadomo nie od dawna. Nawet stare przysłowia wiązały problemy z emocjami z różnymi chorobami i dolegliwościami. Nie bez przyczyny mówi się, że „coś leży na wątrobie”, „nosimy coś na swoich barkach”, czy „mamy coś na głowie”, bowiem te części ciała czy organy płacą za nasze przemęczenie, długotrwały stres czy niewypowiedziane słowa, tłumione emocje. Wszystko to bowiem, co przeżywamy, nasze myśli i emocje zapisują się w naszym ciele, stanowi ono mapę naszych przeżyć, doświadczeń i tego, jak sobie z nimi poradziliśmy.

piątek, 16 czerwca 2023

Maura Bradley "Mindfulness dla dzieci w 10 minut"

Tytuł: Mindfulness dla dzieci w 10 minut
Autor: Maura Bradley
Wydawnictwo: ToTamto


Współczesny świat bombarduje dzieci wielką ilością rozmaitych bodźców, a często i my rodzice sami jeszcze zwiększamy ich częstotliwość i natężenie Otaczamy dziecko interaktywnymi zabawkami, które przestymulowują dziecko, pozwalamy mu spędzać godziny przed ekranem monitora czy komórką, a odpoczynku dziecka nie sprzyja również nasz styl życia. Wożony z zajęć na zajęcia maluch, mający wypełnione w ciągu dnia wszystkie godziny, niekiedy nie ma czasu nawet się pobawić. Z czasem tych zajęć robi się tak dużo, że dziecko staje się zmęczone, a ponieważ nie potrafi jeszcze tego wyrazić, także poddenerwowane i marudne. To wszystko przekłada się na rozwój dziecka, a właściwie na zaburzenia tego rozwoju.

sobota, 25 kwietnia 2020

Jak się nie dać przygnębieniu?

Wszyscy wyczekujemy weekendów i możliwości spędzenia czasu w domu z rodziną, ale w dobie epidemii, kiedy dla wielu osób pozostanie w domu stało się koniecznością, a wręcz jest obwarowane zakazami, sytuacja zmienia się diametralnie. Podobnie, jak nasz stosunek do domu, do wolnego czasu, do otaczającej nas rzeczywistości. Oczywiście, można zaszyć się pod kocem z kawą w dłoni i „zahibernować” przed ekranem telewizora czy komputera, ale to tymczasowe rozwiązanie i w dłuższej perspektywie czasu zdecydowanie się nie sprawdzi. Jak zatem nie dać się przygnębieniu? Jak wykorzystać ten czas na zmianę swojego życia, na praktykowanie uważności?

Ten spadek formy, wywołany początkowo przymusową izolacją, a teraz strachem o zdrowie i o przyszłość, potraktujmy jako ważną informację. Smutek, brak poczucia bezpieczeństwa wywołany epidemią i problemami gospodarczymi, niemożność odnalezienia się w czterech ścianach własnego mieszkania oznaczają, że czegoś nam brakuje, coś utraciliśmy, nasza uwaga była dotychczas zogniskowana na to, co na zewnątrz i to w otoczeniu poszukiwaliśmy szczęścia, stabilizacji. Warto zweryfikować zatem swojego dotychczasowe myślenie, podjąć działania, które pozwolą zobaczyć naszą sytuację w zupełnie innym świetle, a także zacząć ćwiczyć bycie tu i teraz. 

piątek, 24 kwietnia 2020

Tomasz Kryszczyński "Mindfulness znaczy sati. 25 ćwiczeń rozwijających mindfulness"

Tytuł: Mindfulness znaczy sati. 25 ćwiczeń rozwijających mindfulness 
Autor: Tomasz Kryszczyński 
Wydawnictwo: Sensus 


Mindfulness to pojęcie, które coraz częściej pojawia się w sieci, znajdziemy na jego temat sporo artykułów, jak i informacji o kursach uważności. Mindfulness to bowiem właśnie uważność, bycie w chwili obecnej z pełną uwagą i bez osądzania, czy ta chwila jest dobra, czy zła. Choć wydaje się to prostą sztuką, wymaga nieco praktyki. Przyzwyczailiśmy się bowiem do szybkiego życia, do mechanicznego działania bez zastanowienia, nawet bez świadomości danej aktywności. Moda na wielozadaniowość, która pojawiła się kilka lat temu, mierzenie wydajności, a przy tym szum informacyjny i wielość bodźców, które nas otacza – to wszystko nie pozwala nam prawdziwie być. Czy zatem jest szansa, na to, by stać się uważnym? W czasach, kiedy ta uważność jest tak trudna do zdobycia? 

wtorek, 4 lutego 2020

Jon Kabat-Zinn „Obudź się. Jak praktykować uważność w codziennym życiu”

Tytuł: Obudź się. Jak praktykować uważność w codziennym życiu
Autor: Jon Kabat-Zinn
Wydawnictwo: Czarna Owca



Ostatnie lata przyniosły powrót takich nurtów, jak bycie tu i teraz czy minimalizm. Po latach, kiedy zachłysnęliśmy się nieograniczonym dostępem do dóbr, kiedy daliśmy się zmanipulować i uwierzyliśmy, że musimy posiadać wszystko, co tylko jest dostępne i że wszystko się nam należy, zaczęliśmy się zastanawiać, czy na pewno tak jest. Podobnie zresztą, jak modna jeszcze niedawno gonitwa oraz wielozadaniowość, która ceniona była szczególnie przez pracodawców, a która ostatecznie wcale nie okazała się prowadzić do większej wydajności. 

sobota, 15 czerwca 2019

S.J.Scott, Barrie Davenport „Mindfulness w 10 minut. 71 prostych nawyków, które pomogą ci żyć tu i teraz”

Tytuł: Mindfulness w 10 minut. 71 prostych nawyków, które pomogą ci żyć tu i teraz
Autor: S.J.Scott, Barrie Davenport 
Wydawnictwo: Sensus 


Mamy wrażenie, że z roku na rok nasze życie coraz bardziej przyspiesza, a my nieustannie żyjemy przyszłością. Martwimy się o to, co będzie za 5 czy 10 lat, przejmujemy się najnowszym zleceniem w pracy, możliwą zmianą szefa, potencjalnym kryzysem gospodarczym, podwyżkami cen energii. To wszystko sprawia, że kolejne dni umykają nam, nie wiadomo kiedy, my zaś – pogrążeni w nieustających zmartwieniach – nie potrafimy tego, co mamy, nie potrafimy skoncentrować się na byciu tu i teraz. Istnieje jednak sposób, by wyrwać się z tej gonitwy, błędnego koła bezrefleksyjnego reagowania na wszystkie bodźce, rozproszenia, które sprawia, że umyka nam to, co ważne czy stresu. Tak naprawdę bowiem, mimo iż świat rzeczywiście się zmienił i wywiera na nas coraz większą presję, to nasz styl życia, nawyki oraz sposób myślenia, są źródłem nieustannego niepokoju i rozedrgania. 

czwartek, 31 marca 2016

Aljoscha A. Long, Ronald P. Schweppe „7 tajemnic żółwia. Zwolnij, odkryj życie”

Autor: Aljoscha A. Long, Ronald P. Schweppe
Wydawnictwo: Studio Astropsychologii 


„Nie ma zbyt wiele cza­su, by być szczęśli­wym. Dni prze­mijają szyb­ko. Życie jest krótkie. W księdze naszej przyszłości wpisujemy marze­nia, a ja­kaś niewidzial­na ręka nam je przekreśla. Nie ma­my wte­dy żad­ne­go wy­boru. Jeżeli nie jesteśmy szczęśli­wi dziś, jak pot­ra­fimy być ni­mi jutro?” – te słowa Phila Bosmansa przypominają nam o tym, co wszyscy uparcie ignorujemy. Co więcej, wciąż deklarujemy trwanie w stanie dążenia do szczęścia i wciąż niezmiennie dziwimy się, że nie jesteśmy zdolni do jego osiągnięcia. Tymczasem cała prawda o nim sprowadza się do prostoty i umiejętności bycia tu i teraz. Nie istnieje bowiem żadna jego definicja ani materialna reprezentacja – jest ulotne, jest chwilowe, jest subiektywne i dlatego, by poczuć choć jego cień, warto zwolnić tempo, warto zatrzymać się w tym szaleńczym biegu przez życie, kontemplując „tu i teraz”.

O tym, jakie korzyści może odnieść modne ostatnio slow life przekonamy się dzięki książce „7 tajemnic żółwia. Zwolnij, odkryj życie”, autorstwa Aljoschy A.Longa i Ronalda P.Schweppesa. Opublikowany nakładem wydawnictwa Studio Astropsychologii poradnik daleki jest jednak od komercyjnego ujęcia tematu, stanowi raczej próbę zwrócenia uwagi na świat natury oraz mądrość, którą z niego możemy czerpać a także na iście buddyjskie podejście do równowagi oraz spokoju. 

Posługując się postacią żółwia, jako przewodnika po świecie, w którym chcemy żyć, autorzy dowodzą, jak cenna jest sztuka tworzenia sobie domu dla siebie i bycia tym domem. Czytamy: „w czasach kryzysu właśnie, gdy zdajesz się gubić w gąszczu codziennych spraw, ta zapomniana sztuka może Ci być pomocna” i dlatego też po książkę sięgnąć powinny szczególnie osoby zainteresowane samorozwojem, osoby mające dość chaosu dnia codziennego, niezadowolone z dotychczasowego życia, a także osoby odczuwające lęki, mające skłonność do depresji. To również książka dla coachów, trenerów osobistych, przewodników duchowych – oni mogą odnaleźć tu inspirację niezbędną do tego, by w jeszcze większym stopniu pomagać swoim klientom. 

Podążając za mądrością Kurmy – największego mędrca wśród żółwi, odkryjemy siedem jego tajemnic, prowadzących do pełnego, szczęśliwego życia. Pierwsza z tych tajemnic to opanowanie, pozwalając nam zachować spokój niezależnie od zmieniających się czynników otoczenia, drugą tajemnicą jest żółwie tempo, czyli celebrowanie wolnych chwil i wszystkiego co robimy, unikanie pośpiechu i tak zwanej wielozadaniowości. Autorzy dowiedli, że przyczyną przyspieszonego tempa życia nie jest wcale potrzeba, ale lęk przed pustką, niecierpliwość, strach przed przegapieniem okazji i pragnienie bycia ważnym. Tymczasem pośpiech powoduje powstanie stresu, który w długiej perspektywie prowadzi do powstania wielu chorób utrudniających, a nawet uniemożliwiających normalne funkcjonowanie. 

Trzecią tajemnicą Kurmy jest wytrwałość, pojęcie, które w kulturze obrazkowej, kulturze jednorazowych produktów i wymiany wszystkiego na lepszy model, staje się pojęciem odchodzącym do lamusa. Tymczasem „wytrwałość oznacza wierność wobec siebie”, oznacza również, że inni mogą obdarzyć nas zaufaniem. Będąc wytrwałym z pewnością osiągniemy swoje cele, a nawet kiedy zrezygnujemy z ich realizacji, stanie się to po dokładnej analizie kosztów tej rezygnacji oraz możliwości osiągnięcia samego celu. Czwarta tajemnica dotyczy zdolności do przemiany, czyli dawania sobie szansy na zmianę zdania, zaś piąta – powściągliwości, rozumianej jako sztuka umiaru i wsłuchiwanie się w pragnienia serca, a nie podszepty reklamy. Szósta tajemnica mówi o pokojowym nastawieniu, czyli o życzliwym obchodzeniu się – zarówno z innymi ludźmi, jak i … ze sobą. Ostatnia, siódma tajemnica zakłada całkowitą obecność w sobie, bowiem tylko z naszego wnętrza płynie siła niezbędna do realizacji celów. Tylko wejrzenie w siebie pozwala na podążanie drogą wyznawanych wartości i w nich szukanie siły. 

Książka „7 tajemnic żółwia” nie byłaby prawdziwym poradnikiem, gdyby jej wartości poznawcze ograniczały się tylko do przedstawienia owych tajemnic, a właściwie kamieni milowych prowadzących do satysfakcjonującego życia. Dlatego też każdą tajemnicę uzupełniają przypowieści, a także ćwiczenia, których wykonanie służyć ma poznaniu siebie, refleksji, kontemplacji otaczającej nas rzeczywistości. Tych ponad trzydzieści ćwiczeń dopełnia mądrości Kurmy, nadając im głęboką wartość i umożliwiając czytelnikowi prawdziwe uczestniczenie w procesie zmian spowodowanych odkrywaniem kolejnych tajemnic. Tym sposobem książka staje się nie tylko lekturą, ale i przeżyciem, skłaniając nas jednocześnie do dzielenia się zdobytą wiedzą…

wtorek, 22 marca 2016

Simon Parke "Minuta uważności"

Autor: Simon Parke
Wydawnictwo: Samsara


Ostatnie lata to moda na powrót do natury i desperackie pragnienie wyrwania się z wyścigu szczurów. Znów zastanawiamy się, czy warto spędzić całe życie w biurze, oddajemy się pasji, pracując nad osiągnięciem równowagi. Określenia takie, jak slow life, czy life balance stały się modne, podobnie jak termin uważność. Abstrahując od tego, jak nam te dążenia wychodzą, w jakiej mierze wynikają one z naszej wewnętrznej potrzeby, z chęci doskonalenia się wewnętrznego, a w jakiej są one wywołane trendami, liczy się tylko to, że staramy się coś zmienić w swoim życiu.

O sztuce uważności powstało już wiele książek, na rynku wydawniczym dostępne są poradniki, które pomagają nam nad tą uważnością pracować. Dlatego też Simon Parke, felietonista, kapłan w Kościele Anglii, propagator świadomego słuchania w miejscu pracy, nie dążył to tego, by stworzyć kolejną tego rodzaju pozycje. Jego „Minuta uważności. 60-sekundowe ćwiczenia mindfulness dla świadomego życia” to raczej zbiór refleksji, spostrzeżeń, służących kontemplacji rzeczywistości. Wartość tych tekstów i korzyści płynące z ich analizy, ze spokoju, który ze sobą niosą, lub przeciwnie – z niepokoju prowadzącego do zmian, doceni każdy, kto nie wyraża zgody na obłudę, na kłamstwo, na dalsze trwanie w świecie pełnym przemocy i na konsumowanie dóbr nas otaczających.

Jak pisze autor: „Uważność to świadomość (…) teraźniejszego doświadczenia i jego akceptacja – to właśnie jest bicie jej serca”, obiecując, iż na kolejnych stronach książki właśnie o to serce zadbamy. Parke namawia nas, byśmy szczególnie dokładnie przyjrzeli się naszej świadomości siebie oraz otaczającemu nas światu, byśmy żyli teraźniejszością oraz zaakceptowali sytuację, której się znajdujemy. Drogą do życia w chwili obecnej, tu i teraz, jest właśnie uważność – to prosty, a jakże trudny przepis. 

Drogą ku temu trwaniu w obecnej rzeczywistości może być analiza zamieszczonych w książce tekstów, które zmuszają nas do głębszych przemyśleń, zostawiają nas z pytaniami bez odpowiedzi po to, byśmy tych odpowiedzi poszukali w swoim wnętrzu. Poznamy zatem opowieść o rozsądnym psie, autor namówi nas do skoncentrowania się na jednej rzeczy, przedstawi nam również historię o różnych drogach. Przeczytamy o płonącej łodzi, o smudze światła czy ogrodzie. Z każdym kolejnym tekstem coraz więcej rozumiemy, ale i coraz więcej widzimy – stajemy się prości, świadomi, obecni, ufni, niestali… Stajemy się niczym, bowiem w tej nicości może zrodzić się nowa jakość. Robimy przestrzeń na to, by rzeczy i uczucia mogły zaistnieć…

Książka „Minuta uważności” autorstwa Simona Parke`a nie jest książką oczywistą, nie jest pozycją, którą możemy przeczytać dla rozrywki, relaksując się przy niej i zapominając o stresie dnia codziennego. To raczej lektura służąca studiowaniu, rozmyślaniu, którą warto czytać w samotności, w spokoju i skupieniu. Możemy analizować tekst po tekście lub sięgać wybiórczo po zgromadzone przez autora historie, wracając do tych fragmentów, które szczególnie mocno utkwiły nam w pamięci, które szczególnie boleśnie uświadamiają nam dotychczasową bezrefleksyjność. Ale ten ból nie trwa wiecznie – zatapiając się w teraźniejszości mamy szanse praktykować przestrzeń, mamy szansę uciszyć wołanie o poczucie własnej wartości, mamy szansę na zmianę…

wtorek, 8 marca 2016

Thich Nhat Hanh „Sztuka komunikacji według mistrza Zen”

Autor: Thich Nhat Hanh


Zgodnie z definicją, komunikacja jest procesem wymiany informacji pomiędzy stronami – nadawcą i odbiorcą komunikatu. Takie ujęcie tematu nie pozwala jednak w pełni docenić wagi tego procesu, jego znaczenia w codziennym życiu, nie uwzględnia też sytuacji, w którym nadawca i odbiorca tematu są tą samą osobą. Nie sposób nie doceniać roli, jaką komunikacja odgrywa w naszym życiu, aby jednak informacje, które do nas docierają, a także te, które wysyłamy sami, rzeczywiście nam służyły, powinniśmy starannie dobierać osoby, w kręgu których się obracamy, a także zwracać uwagę na słowa i gesty, których to my jesteśmy nadawcami. Kluczem do tego jest uważność o której tak często zapominamy, w konsekwencji pogrążając się w chaosie, nie potrafiąc odczytać tych sygnałów, które powinny mieć dla nas największe znaczenie.

O tym, jak odnaleźć w sobie ten spokój, jak selekcjonować informacje i ćwiczyć uważność, dowiemy się dzięki lekturze książki „Sztuka komunikacji według mistrza Zen”, opublikowanego nakładem Studia Astropsychologii. Thich Nhat Hanh, mnich buddyjski i mistrz Zen, w tym „praktycznym przewodniku umiejętnego słuchania i mówienia” zwraca naszą uwagę na to, co najistotniejsze w procesie komunikacji, a także w każdej chwili naszego życia, namawiając do uważnego konsumowania informacji i pozbycia się fałszywych przekonań. Sięgnąć po książkę powinien zatem każdy człowiek, bowiem komunikujemy się nieustannie wszyscy, a zbyt często nie robimy tego we właściwy sposób.

„Rozmowa jest źródłem pożywienia” – pisze autor dowodząc, że słowa są pokarmem, dlatego też szczególnie powinniśmy uważać na to, co przyjmujemy, czym się karmimy. Namawia nas do uważności, która jednak wymaga wyzbycia się skłonności do osądzania oraz skupienia uwagi na nas samych i otaczającym nas świecie. I choć nie uchroni nas to całkowicie przed toksycznymi rozmowami, to dzięki uważnej świadomości możemy sprawić, że płynący z tej rozmowy jad, trucizna rozlewająca się po ciele i duszy, wyrządzi nam jak najmniej szkody.

Aby jednak nasza komunikacja była efektywna, by niosła ze sobą dobrą energię i niwelowała to, co złe w otoczeniu, musimy dojść do porozumienia ze sobą i nauczyć się porządkować nasze myśli i emocje. Tyle i aż tyle, bowiem w dobie rozwoju technologicznego przywykliśmy do szukania kontaktu z innymi, do otaczania się dziesiątkami komunikatorów, a w tym wszystkim zapomnieliśmy, jak smakuje cisza i rozmowa ze swoim „Ja”. Z poradnika dowiemy się zatem, jak ćwiczyć uważność, wykorzystując miedzy innymi oddech oraz nie-myślenie. 

Autor przekonuje nas również, że zrozumienie cierpienia rodzi współczucie i pozwala pojąć, czym jest szczęście. Poznamy cztery elementy pełnej miłości mowy, opierając się na wskazówkach bodhisattwy, czyli osoby, która potrafi mówić z użyciem łagodnych i kojących słów, a także słuchać ze współczuciem. Cztery Treningi Właściwej Mowy będą nam przypominać codziennie o tym, jak ważne jest wyzbycie się z naszych słów dyskryminacji, jak istotne jest zrozumienie i wsparcie. Thich Nhat Hanh przywołuje również sześć mantr, czyli zdań, które stanowią ucieleśnienie mowy pełnej miłości i są niczym magiczne zaklęcie, zdolne sprawić cuda. 

Autor namawia nas do praktykowania uważności, nawet przy piciu herbaty, do pracy nad sobą, nad tym, co przyjmujemy, ale również nad słowami skierowanymi do otoczenia. Oddaje w nasze ręce gotowe techniki i narzędzia, przy pomocy których nasza komunikacja stanie się bardziej efektywna, zaś wypowiadane przez nas słowa będą miały moc uszczęśliwiania i dawania wsparcia innym. Mądrość płynąca z książki może zmienić nasze życie, nadać mu nową jakość, dlatego już dziś warto zacząć proces zmian. Z książką „Sztuka komunikacji według mistrza Zen” zmiana ta może być kompleksowa i trwała!

piątek, 18 lipca 2014

Keith Park „Spokój jest rozwiązaniem"

Tytuł: Spokój jest rozwiązaniem
Autor: Keith Park
Wydawnictwo: Illuminatio


„Człowiek, który umie żyć w harmonii z samym sobą, jest szczęśliwy” – pisał Oskar Wilde. Niestety, w obecnych czasach, pełnych informacyjnego szumu i różnorodnych bodźców, oczekiwań i wyzwań, trudno jest o ciszę i harmonię. Rozdarci pomiędzy własnymi wartościami i możliwościami a zadaniami, pomiędzy pragnieniem szczęścia a nieustannym dążeniem do zaspokojenia potrzeb innych i pokazaniem siebie w najkorzystniejszym świetle, gubimy się, popadamy w marazm, spada nie tylko nasza efektywność, ale i poczucie zadowolenia z siebie. Pojawia się rozczarowanie sobą, rodziną, dotychczasowym życiem, jednocześnie nie widzimy przed sobą żadnych perspektyw i nadziei, na lepsze jutro. Udając kogoś, kim nie jesteśmy, gubimy swoją tożsamość, gubimy siebie …

Co zatem zrobić, by móc w tym współczesnym, pełnym wyzwań świecie, odnaleźć swoje miejsce? Drogowskazów warto poszukać w książce „Spokój jest rozwiązaniem. Jak stosować kontemplację do rozwiązywania życiowych problemów”, opublikowanej nakładem wydawnictwa Illuminatio. Autor, Keith Park, na podstawie własnych doświadczeń oraz doświadczeń swoich pacjentów, prezentuje nam szereg ćwiczeń, które pomogą nam żyć pełniej, a na pewno bardziej świadomie. Choć na rynku jest wiele książek o podobnej tematyce, ta wyróżnia się prostotą stylu, przykładami, a także układem pozwalającym nam bez trudu powrócić do ćwiczeń, które w danej chwil są nam niezbędne, które pomogą się wyciszyć bądź wzmocnić motywację. 

W książce Parka znajdziemy wskazówki, w jaki sposób osiągnąć tzw. obserwujący stan umysłu, a także jak wykorzystywać go do rozwiązywania problemów stawianych przed nami życie. Niezależnie od płaszczyzny, w której występują trudności (zdrowie, sytuacja finansowa, relacje z otoczeniem, rozwój zawodowy), nauczymy się kontrolować swoją uwagę, a co za tym idzie – osiągać pożądane rezultaty.

Poradnik został podzielony na cztery części. Pierwsza wyjaśnia nam, w jaki sposób uwaga wpływa na nasze podejście do otaczającego nas świata, stosunek do przeszkód i reakcje. Autor podkreśla, że problemy pozostają nierozwiązane dlatego, że patrzymy na nie wyłącznie z jednej perspektywy i nie widzimy żadnych sposobów rozwiązania, grzęznąc w impasie. Dokładnie wyjaśnia również, na czym polega stan spokojnej uwagi, zwany „idealną synchronizacją” bądź „płynięciem na fali”. 

Część druga stanowi omówienie trzech podstawowych korzyści płynących ze stosowania spokojnej uwagi w trakcie poszukiwania rozwiązań problemu. Mowa tu o możliwości korzystania z „elastycznej kontroli uwagi”, poszerzeniu świadomości (tj. wejściu w stan obserwacji) i wchodzeniu w stan skupienia. Dzięki temu będziemy w stanie zgromadzić wiele informacji potrzebnych do wyjścia z patowej i / lub problematycznej sytuacji, po czym skoncentrować się tylko na najważniejszych, niezbędnych do rozwiązania zadania czy usunięcia przeszkody.

Część trzecia zawiera opis techniki rozwiązywania problemów, zwanej „definiowaniem rozwiązań”. Dzięki poszerzaniu i zawężaniu uwagi będziemy w stanie zmieniać swoje dotychczasowe poglądy, a ćwiczenia zawarte w rozdziale pomogą naprowadzić na docelowy sposób postrzegania danej sytuacji. W części czwartej natomiast autor przygląda się umysłowi wewnętrznemu, pomaga nam dostrzec jego możliwości i wykorzystywać rozległe obszary. Dowiemy się, czym jest „efekt obserwatora”, jakie czynniki wpływają na przekazywanie myśli i w jaki sposób dotrzeć do głębi umysłu za pomocą medytacji oraz modlitwy.

Książka „Spokój jest rozwiązaniem…” jest nie tylko podręcznikiem, zawierającym wskazówki, idee, strategie znane od wieków, podane w zrozumiałej i łatwej do przyswojenia formie. To raczej przewodnik, drogowskaz, który wskazuje kierunek w którym powinniśmy podążać. Ucząc się posługiwać takimi umiejętnościami, jak poszerzanie świadomości i koncentrowanie powoli kroczyć będziemy ku harmonii, zadowoleniu z obecnej rzeczywistości i kreowaniu przyszłości. W wszystko to bez presji, stresu i strachu, że nie podołamy stawianym przez innych wyzwaniom. A wówczas – jak pięknie pisze autor – „możemy (…) iść z wdziękiem ponad chaosem i wykraczać poza swoje zwykłe ograniczenia”.

czwartek, 3 lipca 2014

Mary Paterson „Mnisi i ja”

Tytuł: Mnisi i ja
Autor: Mary Paterson
Wydawnictwo: Illuminatio


Z roku na rok przyspiesza tempo naszego życia. Wiecznie zajęci, obojętni, o poszarzałych twarzach, biegniemy przed siebie nie rozglądając się na boki. Wspomagani kolejnym kubkiem kawy, nakręceni krążącą w żyłach adrenaliną, zastanawiamy się nad tym, jak przetrwać kolejny dzień, jak pokonać przeciwnika. Jednocześnie deklarujemy, iż naszym głównym celem jest znalezienie szczęścia, że jeszcze tylko jeden szczyt, jeden tysiąc, dzieli nas od absolutu. 

Kończymy załamani, rozczarowani, bowiem cel do którego zmierzaliśmy okazał się być ułudą, lepsze stanowisko, pełne konto i nowe ciuchy znów nie zapewniły nam poczucia szczęścia, znów nie okazały się tym, czego tak naprawdę pragnęliśmy. Jednak, nawet ta chwila, nie staje się dla nas momentem opamiętania, nawet w obliczu rozczarowania naszym życiem, nie oddajemy się refleksji. Wolimy stłumić pustkę, smutek, rozczarowanie sobą oraz światem wyznaczając kolejne cele, robiąc kolejne plany i ponownie zajmując miejsce w peletonie ślepców…

Właśnie do tych, którzy nie chcą poddawać się społecznej presji posiadania, którzy od życia oczekują czegoś więcej, którzy nie chcą tylko trwać, ale doświadczać, adresowana jest książka Mary Paterson „Mnisi i ja”. Opublikowana nakładem Illuminatio pozycja, jest zapisem niezwykłej podróży autorki, odbywanej pod przewodnictwem niezwykłego człowieka, duchowego mistrza, Thich Nhat Hanha. Podróży w głąb siebie, mającej na celu nie tylko zatrzymanie się w szaleńczym biegu, ale i wypełnienie pustki po stracie najbliższych i nadanie życiu nowego kierunku.

„Chęć zatrzymywania dla siebie tego, czego się nauczyliśmy, jest nie tylko czymś karygodnym, ale także destrukcyjnym. Wszystko, czego nie oddajemy za darmo i w dużej ilości, zostaje przez nas utracone” – te słowa amerykańskiej pisarki Annie Dillard, stały się motywacją do podzielenia się z czytelnikami osobistymi doświadczeniami Paterson i refleksjami na temat pobytu w klasztorze Plum Village we Francji.

Czterdziestodniowa pielgrzymka, na którą zdecydowała się lat autorka, pozostawała w zgodzie z filozofią starożytnych joginów. Sześć tygodni spędzonych w Akwitanii, życie wraz z przebywającą tam wspólnotą buddyjską, medytacje, praca w ogrodzie, czerpanie z mądrości przekazywanej przez Thich Nhat Hanha – to wszystko otworzyło Paterson na świat, stanowiło cenną lekcję uważności, samoakceptacji i wybaczania.

W trakcie pobytu w odosobnieniu, którego tematem przewodnim było skupienie na podejściu do nowego porządku świata, autorka przekonała się jak bardzo aktualne i uniwersalne są nauki buddyjskich mnichów. Również i czytelnikom Paterson przybliża Cztery Szlachetne Prawdy (Istnieje cierpienie. Cierpienie ma swoja przyczynę. Istnieje droga prowadząca do ustania cierpienia. Droga prowadząca do ustania cierpienia do Szlachetna Ośmioraka Ścieżka) oraz elementy składowe owej Ścieżki w Ośmiu Aspektach (tj. właściwy pogląd, właściwe myślenie, właściwe słowo, właściwy czyn, właściwe zarobkowanie, właściwe dążenie, właściwe skupienie, właściwa medytacja), dzieląc się wiedzą zdobytą podczas swojej podróży. 

Paterson opowiada nie tylko o zwyczajach panujących w klasztorze, wyjątkowym człowieku, jaki był mistrz zen, pisarz, aktywista na rzecz pokoju i praw człowieka, nominowany do Pokojowej Nagrody Nobla, Thich Nhat Hanh czy o ludziach zagubionych, tak jak i ona poszukujących sensu w życiu. Autorka pisze również o swojej drodze do oświecenia, o ciężkiej, codziennej pracy nad przełamywaniem swoich ograniczeń, o pozbywaniu się fałszywych przekonań i jadu zatruwającego serce. Życie również w klasztorze wystawia ją na próby, dając możliwość sprawdzenia siebie i zweryfikowana swoich niedoskonałości. Niezwykle wnikliwie Paterson analizuje emocje, które pojawiły się w niej podczas kąpieli, rozmowy z Vanną czy w sytuacji przywłaszczenia sobie przez turystę jej słuchawek. Otwarcie przyznaje się do chwil słabości, ale też dokumentuje swoją pracę nad „przyjęciem schronienia w sobie samym”, uważnością czy wchodzeniem w relacje z osobami, co do których nie żywi ciepłych uczuć, a nawet … wręczaniem im kwiatów (buddyści obdarowują kwiatami swoich „wrogów”, zamiast dawać je tylko tym, których kochają).

„Mnisi i ja” nie jest lekturą, która pojawia się w naszym życiu ku rozrywce. To ważna lekcja, przekonująca do otworzenia się na negatywne emocje z pełnym zrozumieniem, to dowód, jak istotną umiejętnością jest bycie uważnym, świadomym tego, co się dzieje w chwili obecnej. Po książkę Paterson nie sięgną osoby, które oczekują lekkiej w odbiorze publikacji, którą można przeczytać pomiędzy śniadaniem a obiadem. Książka odciska bowiem na nas swoje piętno, zmusza do delektowania się nią i refleksji. To pozycja, która podobnie jak odosobnienie autorki, jest podróżą w głąb własnej świadomości i swojego serca…