Pokazywanie postów oznaczonych etykietą satysfakcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą satysfakcja. Pokaż wszystkie posty

sobota, 17 lutego 2018

Anand Dílvar "Niewolnik. Jak przebudziłem się do życia "

Autor: Anand Dílvar 
Wydawnictwo: Samsara 



„Ludzie kierują się błędnym przekonaniem, że trzeba koniecznie coś zdobyć, żeby być szczęśliwym. Nie zdają sobie sprawy, że już mają wszystko, czego potrzebują. Nie rozumieją, że szczęście to pewne podejście do życia, to stan umysłu, nawyk” – te słowa powinny trafić do serca każdego z nas, choć tak naprawdę nie są żadnym odkryciem. Niestety, tylko niewielka grupa ludzi rzeczywiście posiada zdolność odczuwania szczęścia, rozumianego nie jako stan posiadania, ale jako stan umysłu, odczucie związane nie z tym, czego nie mamy, a mieć chcemy, ale z tym, co jest w naszym posiadaniu, co nas otacza, z ludźmi, z którymi wchodzimy w relacje. Bycie szczęśliwym to umiejętność, której nabywanie trzeba nieustannie ćwiczyć, ale praktyka ta może zmienić nasze życie, może nadać mu nową jakość. 

poniedziałek, 17 kwietnia 2017

Jim Muncy "Czas to skarb. 24 zasady zarządzania czasem"

Autor: Jim Muncy
Wydawnictwo: Studio Emka


„(…) Życie nie nagradza nas za to, co wiemy, ani za to, co rozumiemy. Życie nagradza nas za to, co robimy. Życie reaguje na nasze działania, a nie myśli (…). Jeśli jednak nie robimy, co trzeba, to nasza wiedza nie ma znaczenia” – twierdzi Jim Muncy, profesor marketingu w Kolegium Biznesu na Uniwersytecie w Georgii. Nasuwa się zatem pytanie, jak działać, żeby mieć z tego korzyść i co sprawia, że działając w tym samym czasie jedni osiągają spektakularne sukcesy, a drudzy co najwyżej wiodą przeciętne życie? Okazuje się, że odpowiedź tkwi nie tyle w samym działaniu ale w działaniu odpowiednim i przy optymalnym wykorzystaniu dostępnego czasu.

środa, 4 stycznia 2017

Marie Kondo "Tokimeki"

Tytuł: Tokimeki
Autor: Marie Kondo 
Wydawnictwo: MUZA


„Wszystko staje się trudne, kiedy chce się posiadać różne rzeczy, nosić je ze sobą i mieć je na własność. A ja tylko patrzę na nie, a odchodząc staram się zachować je w pamięci. I w ten sposób unikam noszenia walizek, bo to wcale nie należy do przyjemności” – te słowa Tove Jansson śmiało mogą stać się mottem minimalistów i wszystkich osób, które wierzą w to, że porządek wokół siebie oznacza również porządek w życiu. Ostatnie lata przynoszą przeciwstawne trendy – z jednej strony oddajemy się wszechobecnemu konsumpcjonizmowi, z drugiej zaś istnieje coraz większa grupa ludzi, którzy doskonale wiedzą, że mieć nie znaczy być. Filozofia minimalizmu, ograniczania ilości posiadanych rzeczy, a w zamian – gromadzenia wspomnień i doświadczeń, zyskuje coraz więcej zwolenników. Przekonują się oni, że kupowanie przedmiotów, gromadzenie dóbr wcale nie czyni nas szczęśliwymi ludźmi, zatem podejmują oni decyzję o pozbywaniu się balastu. Bardzo często bowiem, w parze z problemem nadmiaru przedmiotów, idą komplikacje w życiu osobistym i zawodowym, a nawet niechęć do swojej własnej osoby.

środa, 30 marca 2016

Violetta Wróblewska „Życie i zdrowie masz tylko jedno”

Tytuł: Życie i zdrowie masz tylko jedno
Autor: Violetta Wróblewska
Wydawnictwo: Psychoskok



„Szlachetne zdrowie / Nikt się nie dowie / Jako smakujesz / Aż się zepsujesz.” – pisał Kochanowski, a mimo upływu lat i przekonania o słuszności tego stwierdzenia, wciąż zdrowie stawiamy na ostatnim miejscu swoich priorytetów. Zachowujemy się niczym strażak, który gasi tylko tam, gdzie się pali, nie dbamy o prewencję, nie szanujemy się podczas czynności dnia codziennego. Podejmowane przez nas decyzje często świadomie eksploatują nasze siły, a cel który nam przyświeca – więcej mieć, zdaje się być bezwartościowy dopiero wówczas, kiedy utraconego zdrowia nie są w stanie nam przywrócić już żadne pieniądze.

Już dawno naukowcy doszli do wniosku, iż zdrowie to nie tylko brak choroby. Stawiając na holistyczne rozumienie tego pojęcia i takie samo traktowanie ciała człowieka, dostrzec możemy, iż jesteśmy tak naprawdę złożonym systemem, którego wszystkie części nierozerwalnie są ze sobą związane. Brak równowagi jednego organu, czy też sfery psychicznej, wpływa negatywnie na działanie kolejnych elementów sprawiając, że ten system naczyń połączonych zaczyna się osłabiać, uniemożliwiając lub utrudniając nam codzienne funkcjonowanie. Rozwój współczesnej cywilizacji, mimo licznych korzyści, przyniósł ze sobą również słony rachunek do uregulowania. Zanieczyszczenie środowiska, liczne choroby zwane już nawet cywilizacyjnymi, wszechobecna gonitwa za tym, by więcej mieć, by zdobyć przewagę konkurencyjną – to wszystko odbija się na kondycji naszych organizmów. Dlatego też coraz częściej korzystamy z opieki medycznej, sięgając również po niekonwencjonalne środki, coraz częściej leczymy się psychiatrycznie, chodzimy do psychologów, psychoterapeutów, coraz prężniej rozwija się też coaching, dzięki któremu ludzie starają się odpowiedzieć sobie na pytanie, jak żyć. 

Wskazówek możemy poszukiwać też w literaturze, równego rodzaju poradnikach, które co prawda nie rozwiążą za nas problemów, nie wybiorą jedynego i słusznego rozwiązania, ale dzięki proponowanym ćwiczeniom czy przytoczonym historiom pozwolą lepiej zrozumieć siebie. Jedną z takich pozycji jest książka autorstwa Violetty Wróblewskiej „Życie i zdrowie masz tylko jedno”, która – jak zapowiada okładka – pozwoli nam odpowiedzieć na pytanie, jak cieszyć się życiem, pokochać siebie, jak dbać o związek czy dobre relacje z innymi. Autorka – psycholog, trener rozwoju osobistego, psychocoach i nauczyciel akademicki, opierając się na własnym doświadczeniu zawodowym, proponuje nam pochylenie się nad własną osobą, wejrzenie w siebie tak, by móc dokonywać wyborów, które są naprawdę nasze, by wziąć odpowiedzialność za siebie i za własne szczęście. Sięgnąć po książkę powinny szczególnie te osoby, które wciąż poszukują swojej życiowej drogi, które dbają o samorozwój, a także te, które pomagają innym odnaleźć równowagę w zmieniającym się i pełnym pokus otoczeniu. 

W kolejnych rozdziałach książki autorka porusza temat przekonań i często błędnych schematów, które tkwią w naszej głowie, pisze o gniewie oraz lęku, jako o najczęściej odczuwanych ludzkich emocjach, dotyka także kwestii nastroju i jego wpływu na duchowość, zdrowie oraz samopoczucie. Szczególnie cenny jest rozdział ósmy, który pozwala nam zorientować się, jaka jest nasza misja życiowa oraz kolejny, mówiący o tym, jak nadać głębszy sens życiu. W poradniku znajdziemy również tematy związane z życiem zawodowym oraz pieniędzmi, komunikacją, posiadaniem partnera, kształtowaniem swojego charakteru czy relacją rodzic – dziecko. Wieloaspektowość publikacji sprawia, że każdy czytelnik jest w stanie znaleźć w niej coś dla siebie, zaś praktyczne ćwiczenia proponowane przez autorkę oraz pytania zmuszające do refleksji, do dokonania wglądu w swoje wnętrze, pozwalają nam na prawdziwy rozwój. To dopiero one, nie zaś sama lektura, mają moc sprawczą, zmuszają nas do zmiany w naszym życiu, poprzez lepsze poznanie samego siebie. 

Czytelny układ książki pozwala szybko dotrzeć do interesującego nas rozdziału, prześledzić zawarte w nim „recepty” oraz sięgnąć właśnie do tych pytań, zaczerpniętych z sesji terapeutycznych prowadzonych przez autorkę. Wróblewska namawia nas do pracy z zeszytem i rzeczywiście – konieczność ubrania pewnych kwestii w słowa zmusza nas do większego skupienia i prawdziwej autoanalizy. Poza tym słowa mają moc – jak wielką możemy przekonać się pracując z książką „Życie i zdrowie masz tylko jedno”!