Wiosna to dla mnie czas, kiedy na stole zaczynają królować ciasta nieco lżejsze: babki i ciasta biszkoptowe, serniki na zimno czy desery z wykorzystaniem owoców. Deszczową aurę postanowiłam odczarować właśnie jednym z takich ciast, a mianowicie babką, która też wniosła do domu nieco świątecznej atmosfery. To też jedna z prób znalezienia idealnej wielkanocnej baby – udało mi się zgromadzić sporo przepisów i teraz czas na powolną ich weryfikację.
Choć nazwa babki nawiązuje do innej pory roku, dla mnie to nie babka sylwestrowa, ale po prostu niedzielna. Nie dość, że jest delikatna i aromatyczna, to jeszcze tania, a jej przyrządzenie (bez pieczenia oczywiście) trwa zaledwie kilka minut.