Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą syn. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 7 lipca 2019

Lucinda Riley "Sekret Heleny"

Tytuł: Sekret Heleny 
Autor: Lucinda Riley 
Wydawnictwo: Albatros 


„To zdumiewające, jak każda podjęta decyzja wpływa na następną (…). Życie jest jak przewracające się kostki domina. Ludzie twierdzą, że można odciąć się od przeszłości, ale to niemożliwe, bo przeszłość stanowi część tego, kim jesteś i kim będziesz” – o prawdziwości tych słów mógł przekonać się każdy, kto popełnił kiedyś błąd, bądź też podjął decyzję, mającą wpływ na całe jego dalsze życie. Jeśli jeszcze tej decyzji towarzyszyła tajemnica, jeśli próbował utrzymać jej konsekwencje w tajemnicy, zapewne zaplątał się w spiralę kłamstw, które mogą przekreślić osiągnięty spokój i stabilizację. 

wtorek, 11 września 2018

Natasza Socha "Mgły Toskanii"

Tytuł: Mgły Toskanii 
Autor: Natasza Socha 
Wydawnictwo: Edipresse Książki 


Miłość jest uczuciem naprawdę skomplikowanym, o czym mogło przekonać się już wielu czytelników, którzy wraz z jej pojawieniem się, musieli zmagać się z emocjonalną burzą, z wątpliwościami, a niekiedy nawet z cierpieniem. Choć wiadomo, iż za ten początkowy stan uniesienia odpowiada chemia, to niekiedy pojawiające się uczucie jest tak irracjonalne, że sami się sobie dziwimy. Szczególnie wówczas, kiedy wybranek daleki jest od naszego ideału, kiedy miłość pojawia się nagle, bez ostrzeżenia, kiedy wywraca do góry nogami nasz poukładany świat, kiedy zmusza nas do dokonywania trudnych wyborów. 

piątek, 10 sierpnia 2018

Guillaume Musso "Apartament w Paryżu"

Tytuł: Apartament w Paryżu
Autor: Guillaume Musso 
Wydawnictwo: Albatros 


Każdy człowiek ma swoje demony z którymi się zmaga, każdy robi to też na własny sposób. Jedni rzucają się w wir pracy, inni próbują nadać sens swojemu życiu pomagając bliźnim, jeszcze inni wybierają drogę destrukcji i samounicestwienia. Sięgają wówczas po narkotyki, alkohol, rzucają się w wir towarzyskiego życia, kupcząc swoim ciałem, bądź wpadają w szał operacji plastycznych. Niektórzy przeżywają też kryzys własnych dokonań, pragną zniszczyć wszystko, co kiedykolwiek stworzyli. Są również tacy, którzy jedyny ratunek widzą w ucieczce – zarówno tej rozumianej dosłownie, jak i metafizycznie. 

niedziela, 7 lutego 2016

Parnaz Foroutan „Dziewczyna z ogrodu”

Autor: Parnaz Foroutan
Wydawnictwo: Kobiece


„Los Angeles to nie dom. To miejsce, które wymazuje całą pamięć o przeszłości” – te słowa oddają cały ból, ogrom samotności mieszkającej w sercu i bólu pamięci, a raczej niepamięci. Znamionują one ogrom doświadczenia przygniatającego barki, a także ogrom historii do opowiedzenia. I rzeczywiście, ich autorem jest starsza już kobieta, którą wichry historii i tragiczne wydarzenia przeszłości przygnały z Kermanszahu na obrzeża miasta Los Angeles.

O miłości i nienawiści, o zazdrości zatruwającej serce i duszę oraz o wspomnianej już samotności pisze Parnaz Foroutan, w pięknej, ale i bolesnej powieści „Dziewczyna z ogrodu”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego historia przenosi nas do Iranu, gdzie poznajemy losy dwóch braci, dwóch żydowskich rodzin połączonych wspólnym celem – dać światu syna na chwałę Pana. Przyjemność płynącą z lektury znajdą ci czytelnicy, którzy przywiązują uwagę nie tylko do fabuły, ale i do klimatu książki, którzy stronią od lekkich i łatwych opowieści. Ta bowiem z pewnością nie jest ani łatwa, ani lekka, bowiem porusza zarówno tematy związane z kulturą i zwyczajami panującymi w Iranie, wynikającymi z religii i tradycji, zajmuje się również emocjonalną stroną bohaterów, którzy w reakcji na zachodzące wydarzenia prezentują całe spektrum zachowań i postaw.

Dwóch braci zrodzonych z jednego ojca i jednej matki, a jednak skrajnie różnych – Ibrahim ze swoją młodą żoną oraz Aszer i jego Rahel to bohaterowie tego dramatu, który obejmuje coraz to nowe osoby. Najważniejsza w tej konfiguracji jest jednak postać Aszera, głowy domu, którego talent i zdolności biznesowe sprawiają, że konsekwentnie pomnaża pozostawiony przez ojca majątek. Rola, którą w zarządzaniu dobrami powierzył bratu nie jest zbyt znacząca może dlatego, że Ibrahim ze swoją religijnością i delikatnością niezbyt sprawdza się w brutalnym świecie interesów. Ibrahim ma jednak coś, czego ponad wszystko pragnie Aszer…

Aszerowi, który ma wszystko – zarówno szacunek w okolicy, piękny dom i dobre zdrowie, a także piękną i pracowitą żonę, do szczęścia brakuje wyłącznie syna. Ten jednak nie pojawia się mimo starań, dlatego z każdym miesiącem rośnie frustracja mężczyzny i jego wymagania wobec młodej kobiety u jego boku. Ultimatum, które jej daje, jest wyrazem jego determinacji, ale też i pychy, a także płonącego w sercu pożądania, skierowanego ku innej kobiecie. Już przed swoim ślubem zwrócił on uwagę na piękną żonę kuzyna, zaś teraz, kiedy została rozwódką i odesłano ją do braci, poślubienie jej może stać się nie tylko spełnieniem jego pragnień, ale i aktem łaski wobec odtrąconej Kokab. 

Czy można się zatem dziwić, że serce Rahel zaczyna trawić zazdrość, szczególnie że piękna żona Ibrahima właśnie powiła syna, a ona sama bezskutecznie próbuje zajść w ciążę? Czy rzeczywiście w łonie Rahel zamieszkał dżinn, który nie dopuszcza do poczęcia dziecka, dziedzica Aszera? Jak zakończy się ta opowieść przepełniona bezsilnością kobiety oskarżanej o bezpłodność, która pod wpływem presji otoczenia oraz wymagań, które stawia jej mąż powoli pogrąża się w odmętach szaleństwa poddając się zazdrości, która szaleje w jej sercu? Jak zachowuje się kobieta, której odebrano dziecko? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedź w pięknej książce „Dziewczyna z ogrodu”, która nie tylko opowiada historię, ale również kreśli nam tło społeczno-polityczne tło wydarzeń, które przybliża nam losy kobiet całkowicie uzależnionych od mężczyzn, których przyszłość zależy wyłącznie od tego, czy powiją syna czy też nie będzie im to dane. 

Książka, będąca debiutem literackim autorki przyciąga niezwykłą atmosferą, którą autorce udało się zbudować i charakterystycznymi bohaterami, pełnymi lęków i nadziei, osobowościami skrajnymi, ukształtowanymi przez czas i miejsce, w którym przyszło im żyć. Lektura „Dziewczyny z ogrodu” budzi w czytelniku emocje, trwale zapisując się w pamięci i pozostawiając nas w stanie bolesnej pustki. Ta opowieść o pragnieniach, o braciach, którzy byli w stanie zrobić dla siebie wszystko i o kobiecie, która umarła z żalu jest jedną z najpiękniejszych, najbardziej wzruszających książek obyczajowych. Rodzinne dramaty, bogate w szczegóły tło wydarzeń – to wszystko składa się na powieść, w obliczu istnienia której po prostu nie można pozostać obojętnym …

piątek, 27 listopada 2015

Dominik Szcześniak "Robaczki"

Tytuł: Robaczki
Autor: Dominik Szcześniak
Wydawnictwo: Komiksowe



James A. Owen, Joe Shuster, Fred Gallagher – to nazwiska znane wszystkim miłośnikom komiksów. Co trzeba zrobić, żeby zostać tak genialnym twórcą komiksów? Jak wygląda proces przygotowywania komiksu? Czy scenarzyści i rysownicy to naprawdę ludzie z innej planety, czy może są dokładnie tacy sami, jak my, mają takie same problemy? Tak naprawdę, najgorzej w tym całym cyklu pracy ma scenarzysta, którego osoba pozostaje niezauważona, pensja – marna. Na dodatek recenzenci wciąż mają o coś pretensję, maja czelność wyrażać swoje zdanie (bywa, że i negatywne), a co gorsza … czasami robią to zupełnie ignorując lekturę. I jak w takiej atmosferze tworzyć?

środa, 30 kwietnia 2014

Remigiusz Grzela "Złodzieje koni"

Tytuł: Złodzieje koni
Autor: Remigiusz Grzela
Wydawnictwo: Studio Emka


Literatura jest zdecydowanie kobieca – to przedstawicielki płci pięknej stają się najczęściej bohaterkami powieści, to one kochają, nienawidzą, zdradzają. To one płaczą, cierpią, ale i przeżywają chwile radosne i wzniosłe. Dlatego też autor, który czyni bohaterami swojej książki mężczyzn, na dodatek złączonych więzami krwi, intryguje i zmusza do oddania się lekturze. Nawet wówczas, kiedy powieść nie należy do łatwych, kiedy porusza czułe struny naszej duszy, a także wywołuje burzliwe dyskusje, to wartość jaką przynosi, jest nieoceniona. Wartością może być chwila refleksji, zadumy nad paradoksami losu, a także nad niejednoznacznością wydarzeń, na które każdy patrzy przez pryzmat wyznawanych wartości czy światopoglądu.

„Złodzieje koni” to właśnie taka publikacja, koło której nie można przemknąć obojętnie, która każe nam zatrzymać się w szaleńczym wieku i zastanowić nad tym, co w naszym życiu ważne. Remigiusz Grzela, który kilka lat temu debiutował książką „Bądź moim Bogiem”, tym razem proponuje nam powieść z polityczno – historycznym podtekstem, w której na pierwszym planie jest człowiek, a także relacje w które wchodzi. 

Poznajemy Stanisława, Jerzego i Kamila, dziadka, ojca i wnuka, uwikłanych w sieć kompleksów, wzajemnych pretensji i rozczarowań. Ich teraźniejszość jest determinowana przez przeszłość oraz przez pasmo rozczarowań, którego są dla siebie wzajemnie nieustającym źródłem. Senior rodu, Stanisław, mieszka obecnie w Ameryce, tam też założył rodzinę, odcinając się od nieślubnego syna. Wiele lat temu odszedł bez słowa pozostawiając ukochaną kobietę i swoje dziecko, które do dnia dzisiejszego nie może mu wybaczyć. Dlatego też Jerzy nie utrzymuje z ojcem kontaktu, choć ten jest mimowolnie obecny w jego życiu i w duszy, powoli zatruwając organizm jadem. 

Zaproszenie z polskiej telewizji jest okazją dla Stanisława, by powrócić do kraju, a także by poddać się surowej ocenie. Dla jednych jest bowiem bohaterem, dla drugich mordercą, a jako były partyzant wykonujący krwawe wyroki na Ubekach jest przekonany, że działał słusznie. Że w tamtych czasach był to jedyny sposób, aby przeżyć. I choć to, co on nazywał „pacyfikacją w walce o polską niepodległość”, dla innych było zwyczajnym morderstwem, to Stanisław mówi: „Byliśmy bohaterami. Myśmy walczyli, myśmy nic nie wiedzieli, że już koniec walki (…) I nagle okazało się, że my nie Polska, że my już ruskie, że ZSRR. Skąd mielimy wiedzieć, że walka się skończyła i że wszystko podzielone (…)”.

Jerzy, to podstarzały aktor, który nigdy nie sięgnął po sławę. Zaprzepaścił swoją szansę, być może z tchórzostwa, być może wygodniej było zrzucić odpowiedzialność za swoje porażki na trudne dzieciństwo, na ojca zbrodniarza. Nie jest zresztą od niego lepszy – on również swoim niezadowoleniem, brakiem czułości, empatii, zabija każdego dnia uczucie pomiędzy nim, a synem. Uważa Kamila za nieudacznika i daje mu to odczuć. Wyrzucenie chłopaka ze studiów tylko potwierdza jego teorię i choć w głębi duszy kocha swoje dziecko, to zamotawszy się w spiralę negacji, pretensji, czarnowidztwa oraz krytykanctwa, nie umie tej miłości okazać. Znamienną jest scena w szpitalu, kiedy Kamil płacze po śmierci bezdomnego mężczyzny, Belmondo, który czuł i rozumiał więcej, niż Jerzy. Ten fantasta żyjący na dworcu, pragnący wolności i obdarzony niezwykłym talentem do opowiadania stał się przez okres pracy nad filmem o bezdomnych bliższy, niż ojciec. 

„Złodziej koni” to nie tylko świadectwo relacji pomiędzy mężczyznami, ale również portret ich kobiet. Pojawia się zatem Łonda, amerykańska żona Stanisława, Ewa – pełna poświęcenia żona Jerzego oraz Kinga, dziewczyna Kamila. Również matka Jerzego, choć dawno nie ma jej wśród żywych, przemawia do nas z kart powieści za sprawą kaset, na których nagrała swoją historię. Spędziła ona osiem lat w stalinowskim wiezieniu, które – jako skazana na dożywocie – opuściła na mocy amnestii z 1956 roku. Wstrząsające losy uczestniczącej w partyzanckich walkach kobiety stanowią uzupełnienie historii Stanisława, a także scalają trzech bohaterów, kotwicząc ich przyszłość w przeszłości, ale i wyzwalając zarazem. 

Opublikowana nakładem Wydawnictwa Studio Emka książka Remigiusza Grzeli, jest tekstem niejednoznacznym i wielowymiarowym. Może być odczytywana na różnych płaszczyznach, budzić skrajne emocje, a dzięki zastosowaniu ostrego, niekiedy wulgarnego języka, niektóre fragmenty zapadają nam, głęboko w pamięć. „Złodzieje koni” prowokują dyskusję, zwracają też uwagę na różnice w postrzeganiu określonych sytuacji, zmuszają do spojrzenia w głąb siebie, ale także do zwrócenia uwagi na otoczenie i na jakość naszych relacji z innymi ludźmi. Dzięki mistrzowsko nakreślonym bohaterom możemy obserwować różne typy osobowości, różne modele zachowań i, być może, odnaleźć w nich nas samych. Którym z mężczyzn będziemy?