Rzym jest w planach niemal każdego turysty, zainteresowanego historią Europy. Znajdzie tu on najcenniejsze zabytki każdej epoki. Nie sposób dokładnie poznać miasta podczas jednorazowego pobytu, śmiało można stwierdzić, że nawet rok intensywnej eksploracji, mógłby okazać się niewystarczający. Każda uliczka, każdy fragment muru kryje bowiem w sobie wielowiekową historie, a połączeniu z licznymi spektaklami, wernisażami, wydarzeniami, nowymi punktami na kawiarnianej mapie, daje niezwykły obraz miasta, w którym to, co dla ducha, łączy się z tym, co dla ciała. Wybrałam zatem pięć zabytków, które zobaczyć trzeba (czy warto, to sprawa dyskusyjna, bo Schodami Hiszpańskimi byłam mocno rozczarowana) i spokojnie wystarczy Wam na to jeden czy dwa dni pobytu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Watykan. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Watykan. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 17 marca 2019
wtorek, 28 sierpnia 2018
M. Boiteux, A. Campitelli, N. Marconi, L. Simonato, G. Wiedmann „Watykan. Sztuka, architektura i ceremoniał”
Autorzy: M. Boiteux, A. Campitelli, N. Marconi, L. Simonato, G. Wiedmann
Wydawnictwo: Jedność
Najmniejsze państwo na świecie, którego powierzchnia wynosi 0,44 km2, a zamieszkują je głównie księża, zakonnicy i urzędnicy kościelni. O jakim państwie mowa? Oczywiście o Watykanie, niezależnym i niepodległym, z pełnią suwerennej władzy i jurysdykcji na terenie Stolicy Apostolskiej. Wiemy, że powstało ono na mocy przepisów, znanych pod nazwą „Traktaty laterańskie”, a które weszły w życie w dniu 7 czerwca 1929 roku. Niewiele brakowało do tego by Watykan nosił nazwę „Rzym Watykański”, jednak podczas negocjacji traktatów przyjęto nazwę zaproponowaną przez Benito Mussoliniego - Państwo Watykańskie. To wszystko są jednak fakty, które zupełnie nie oddają ani idei, ani specyfiki tego państwa. Jaka jest jego tajemnica? Jakie ceremoniały związane są z Watykanem? Na co zwrócić uwagę, skoro wiadomo, iż tak ważne dla kościoła i wiernych państwo nie byłoby w stanie funkcjonować bez szeregu instytucji, a także nieruchomości znajdujących się na terenie Włoch i cieszących się przywilejem eksterytorialności?
Hugo Brandenburg, Antonella Ballardini, Christof Thoenes "Bazylika Świętego Piotra"
Tytuł: Bazylika Świętego Piotra
Autorzy: Hugo Brandenburg, Antonella Ballardini, Christof Thoenes
Wydawnictwo: Jedność
Odwiedzając Wieczne Miasto – Rzym, trudno nie skierować swoich kroków do jednej z najbardziej monumentalnych budowli na świecie monumentalnych budowli na świecie, do miejsca tak ważnego dla instytucji kościoła, jaką jest Bazylika Świętego Piotra. Przyciąga do niej zarówno grób Świętego Piotra, jak i samo wnętrze kościoła, w którym znajdują się dzieła tej miary, co Pieta Michała Anioła. Zachwyca również sama konstrukcja bazyliki, mnogość architektonicznych szczegółów, imponują również nazwiska samych artystów, którym budowla zawdzięcza swój wygląd: Michała Anioła, Giacomo della Porta i Bernini. Zarówno bazylika, jak i plac świętego Piotra i charakterystyczna kolumnada są jednym z najłatwiej rozpoznawalnych miejsc na świecie. Zdumienie i zachwyt budzi nawet polski akcent – wśród kolumnady z rzeźbami 140 świętych znajdziemy Polaka - świętego Jacka Odrowąża.
czwartek, 12 lipca 2018
Praca zbiorowa "Watykan. Przewodnik po Watykanie"
Tytuł: Watykan. Przewodnik po Watykanie
Autorzy: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Jedność
Najmniejsze suwerenne państwo świata - zarówno pod względem powierzchni, jak i pod względem liczby mieszkańców. Jako jedyne, w całości zostało wpisane na listę Światowego Dziedzictwa UNESCO. Oczywiście mowa tu o Watykanie, który ze swoją bogatą historią, spektakularnym rozwojem skrywa wiele sekretów i ciekawostek, o których wiedzą jedynie nieliczni. Wybierając się na wycieczkę do Rzymu musimy być przygotowani na standardowy jej program – Muzea Watykańskie, Kaplica Sykstyńska, Bazylika i Plac św. Piotra, modlitwa przy grobie Bł. Ojca Świętego Jana Pawła II, ale czy to wszystko, co Watykan ma do zaoferowania? Bogactwo tego miejsca, mnogość architektonicznych detali, dzieł sztuki zgromadzonych w Muzeach sprawia, że po oprowadzaniu przez przewodnika możemy poczuć się przytłoczeni, bądź też poczuć niedosyt. Dlatego – w zależności od indywidualnych preferencji – warto uzupełnić informację dawkowane przez osobę oprowadzającą, bądź zdecydować się na samodzielną wycieczkę, najlepiej pomiędzy listopadem a lutym, kiedy turystów jest najmniej.
wtorek, 14 czerwca 2016
Małgorzata Laskowska oraz Krzysztof Marcyński SAC „Sztuka komunikacji według Franciszka. Bliżej – Prościej – Głębiej”
Autorzy: Małgorzata Laskowska, Krzysztof Marcyński SAC
Wydawnictwo: PWN
„Na początku było Słowo, a Słowo było u Boga, i Bogiem było Słowo” – te słowa, zamieszczone w Ewangelii wg św. Jana doskonale oddają wagę komunikacji, a dokładnie komunikacji werbalnej. Każdy z nas komunikuje się w ciągu dnia z otoczeniem, zarówno za pomocą słów, jak i gestów, mimiki twarzy, i nawet brak komunikacji jest pewnego rodzaju przekazem. Zagadnieniom związanym z komunikacją i komunikowaniem się, a szczególnie efektywności tego procesu, poświęcono tysiące opracowań naukowych, na półkach księgarni znajdziemy setki poradników dotyczących tego, w jaki sposób mówić, by nas słuchano, jak być asertywnym, jak udzielać komunikatów zwrotnych. Żyłą złota są też szkolenia poświęcone zagadnieniom związanym z kontaktami międzyludzkimi. Rodzi się zatem pytanie, dlaczego pomimo takiego zaplecza, wciąż ta komunikacja pozostawia wiele do życzenia.
niedziela, 14 czerwca 2015
Jacek Brzozowski „W oczach jej błękitu”
Tytuł: W oczach jej błękitu
Autor: Jacek Brzozowski
Wydawnictwo: e-bookowo.pl
Pośmiertne
odbicie ciała Jezusa na Całunie Turyńskim to nie jedyna, niewytłumaczalna
zagadka dla współczesnych badaczy. Wizerunek Maryi, pozostawiony podczas
objawień w 1531 roku na płaszczu Indianina, Juana Diego, to kolejny przykład obrazu,
o niezwykłych właściwościach i pochodzeniu. Na obrazie tym nie ma ponoć śladów
pędzla, nie płowieją kolory, nie widać również zniszczeń spowodowanych przypadkowym
oblaniem żrącym kwasem, znane są ponadto historie cudów z nim związanych. Nic
zatem dziwnego, że obraz Matki Bożej z Guadelupe to dzieło bezcenne, zaś jego kradzież
byłaby niepowetowaną stratą nie tylko dla mieszkańców Meksyku, ale wszystkich narodów.
Okazuje
się jednak, że są ludzie, którzy dla egoistycznych pobudek, są w stanie skalać świętość,
którzy bez skrupułów są w stanie odebrać zastępom wiernych ten niezwykły skarb.
W poszukiwania tego dzieła angażuje się Watykan, który jest zmuszony
współpracować ze służbami wywiadowczymi poszczególnych krajów. O tym kuriozalnym
zdarzeniu pisze Jacek Brzozowski, znany czytelnikom z fascynującej książki „Horyzont
zdarzeń”. Jego najnowsza powieść, „W oczach jej błękitu”, opublikowana nakładem
wydawnictwa e-bookowo.pl, to trzymająca w napięciu historia, odsłaniająca przed
nami kulisy pracy wywiadowczej, a nawet … tajemnice konfesjonału. Odnaleźć tu można
ślady Dana Browna czy Toma Knoxa, przygoda i sensacja łączą się z wątkiem
miłosnym, a nad opowieścią unosi się atmosfera tajemniczości i podejrzliwości.
Jak bowiem zaufać komukolwiek, kiedy sam Kościół wykorzystuje instytucje
spowiedzi tylko po to, by zdobywać informacje? Kiedy tajemnica spowiedzi jest zaledwie
przykrywką dla tego najsprawniej działającego wywiadu na świecie?
Akcja
książki rozgrywa się między innymi we Francji oraz w Egipcie, zaś jej główny
bohater - Jean Paul Bernard, agent francuskiego wywiadu to obdarzony talentem
językowym i poszukujący miłości finansista. A właściwie były finansista, który
rozczarowany korporacyjnymi układami, postanowił przywłaszczyć sobie prawie dwa
miliony euro. Być może to genialny w swej prostocie plan Bernarda, a może umiejętność
władania językami oraz sprawność fizyczna uchroniły go przed wieloma latami w
więzieniu o zaostrzonym rygorze. Służby specjalne poszukiwały bowiem analityka,
który wsparłby swoimi umiejętnościami śledztwo dotyczące giełdowych spekulacji,
składając skazanemu propozycję nie do odrzucenia.
Tym
razem Jean Paul zostaje włączony do specjalnej grupy, mającej na celu
odnalezienie świętego obrazu i przy okazji rozpracowanie podejrzanego
Constantina Grigorescu, ambasadora Rumunii w Egipcie. Obdarzony niezwykłymi zdolnościami
ambasador jest hipnotyzerem, a jego umiejętność wprowadzania ludzi w trans stwarza
olbrzymie możliwości i jest śmiertelnie niebezpieczna. Prowadzona akcja zyskuje
kryptonim „Trishagion”, zaś jej dowódcą operacyjnym jest … ksiądz, niejaki
Giacomo.
Wraz z
bohaterem odwiedzimy mediolański dom aukcyjny, przeniesiemy się również do
Muzeum Kairskiego, w którego podziemiach odbywa się handel skradzionymi,
bezcennymi dziełami sztuki. Niejednokrotnie otrzemy się o śmierć, której cień
będzie nam towarzyszył przez całą akcję pod postacią karty Tarota. Nasze zmysły
omami piękna kobieta o nieznanej tożsamości, towarzyszka ambasadora, zaś kult „Santa
Muerte”, sekta czcicieli figurki śmierci, budził będzie przerażenie. Świat
bezcennych dzieł sztuki, rytualnych mordów i pięknych kobiet przyciąga nas
niczym magnes i nawet nie dostrzegamy, kiedy nasza przygoda z książką się
kończy.
„W oczach jej błękitu” to kolejny etap rozwoju
Jacka Brzozowskiego-autora, a przy tom
dowód jego szerokich zainteresowań. Lektura przynosi nie tylko sporo informacji
na temat dzieł sztuki i obrotu nimi oraz brawurowych kradzieży, ale zmusza nas
do ostrożności w formułowaniu swoich myśli, sądów i … grzechów. I choć pewne
fragmenty powieści, pewne epizody niepotrzebnie rozpraszają, skróciłabym
również część dialogów, rozbudowując przy tym wątek dotyczący działalności sekty,
to mimo tego godziny spędzone na lekturze z pewnością nie były stracone.
Doskonałym uzupełnieniem, a właściwie kontynuacją powieści jest również strona
internetowa, na której możemy zapoznać się z wszystkimi obrazami, o których
czytamy, w tym z obrazem Matki Bożej z Guadelupe. Dzięki temu możemy ponownie
przeżywać wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści, czekając na kolejną powieść
Brzozowskiego. Jakie mity obali tym razem? Kogo zaczniemy się obawiać?
Subskrybuj:
Posty (Atom)





