Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą akcja. Pokaż wszystkie posty

piątek, 28 lutego 2020

Recenzja filmu: "Instynkt pierwotny"

Tytuł: Instynkt pierwotny
Reżyser: Nick Powell


Co może się stać, kiedy połączymy najlepszego myśliwego w świecie ludzi oraz w świecie zwierząt? Powstanie wówczas mieszanka wybuchowa, której użycie może mieć daleko idące konsekwencje. A jeśli do tego dodamy jeszcze niekompetencje wszystkich dookoła, robi się … śmiertelnie groźnie.

sobota, 26 października 2019

Jenny Blackhurst "Noc, kiedy umarła"

Tytuł: Noc, kiedy umarła 
Autor: Jenny Blackhurst 
Wydawnictwo: Albatros 


Dla wielu kobiet dzień ślubu jest tym wymarzonym i wytęsknionym dniem, którego szczegóły dopracowują latami. Już jako małe dziewczynki projektują one ślubne suknie, planując wspaniałe przyjęcie weselne, a jeszcze wcześniej – uroczystą ceremonię. W praktyce ten ślub wygląda nieco inaczej, niezmiennie jednak pozostaje on (a przynajmniej powinien) jednym z najszczęśliwszych dni życia Młodej Pary. 

O czym zatem świadczyć może fakt, że Panna Młoda po zaślubinach rzuca się z klifu, pozostawiając na ślubnym przyjęciu roztrzęsionych gości? Czy z jakiegoś powodu nie chciała tego ślubu? A może samobójstwo jest pokłosiem depresji, której objawów nikt z otoczenia nie dostrzegł? A jeśli … ktoś pomógł kobiecie skoczyć? Odpowiedzi na te pytania poszukiwać będziemy w kolejnym już, znakomitym i trzymającym w napięciu thrillerze autorstwa Jenny Blackhurst. Książka pt. „Noc, kiedy umarła”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Albatros, to niezwykle wciągająca i zagadkowa historia, która zachwyci nie tylko wielbicieli autorki, ale również – dzięki niesłabnącemu napięciu i warstwie psychologicznej – wszystkich ceniących sobie dobrze skonstruowane thrillery i powieści psychologiczne. 

sobota, 17 sierpnia 2019

Anders Roslund, Börge Hellström "Trzy sekundy"

Tytuł: Trzy sekundy 
Autor: Anders Roslund, Börge Hellström 
Wydawnictwo: Albatros 



Nie od dziś wiadomo, że świat biznesu, wielkiej polityki oraz … przestępczości, wzajemnie się przenikają. Tak było już od zarania dziejów, dawno już też zapomnieliśmy o stereotypowym wizerunku przestępcy z Pruszkowa rodem, w dresie i złotym łańcuchu. Zresztą, umiejętność kreowania postaci, nie dotyczy tylko przestępców. Dziś już tak naprawdę nie wiadomo, kto jest kim i równie dobrze członek mafii może znaleźć się w strukturach samorządów, stać na czele filii firmy ochroniarskiej, jak i zasilać szeregi policji. I odwrotnie, choć tylko niektórym funkcjonariuszom służb udaje się przeniknąć do struktur przestępczości zorganizowanej, tylko nielicznym udaje się zmylić przeciwnika na tyle, by uznali go za swojego. Co więcej, tylko nielicznym udaje się oprzeć pokusie zarobienia znacznych pieniędzy, podczas gdy na rządowej posadzie mogą liczyć wyłącznie na przypominającą bardziej zapomogę pensję. 

niedziela, 10 września 2017

"Czytaj z blogerem", czyli wspaniałe rabaty na zakup książek

Kochani, mam dla Was wspaniały prezent. Rzadko pojawiają się na blogu posty związane z ofertami różnych księgarni, ale tym razem nie sposób o takowej propozycji nie wspomnieć.

Otóż @Księgarnia TaniaKsiazka.pl zorganizowała rewelacyjną akcję, pt. „Czytaj z Blogerem", dla wszystkich miłośników książek i namiętnych ich kolekcjonerów. 

Do 12 września włącznie możecie skorzystać z kodu: TKFBI02AEF3D530, który obniży wartość Waszych zamówień o 7%! Kod nie łączy się z innymi kodami oraz nie działa na koszty wysyłki.

piątek, 4 grudnia 2015

Jakub Szamałek "Czytanie z kości"

Tytuł: Czytanie z kości 
Autor: Jakub Szamałek
Wydawnictwo: MUZA SA

„Przeszłość to nie to, co mija, tylko to, co pozostało po tym, co minęło” – z tymi słowami brazylijskiego pisarza Alceu Amoroso Limy z pewnością zgadzają się wszyscy archeolodzy, którzy na podstawie znalezisk pieczołowicie odtwarzają fragmenty rzeczywistości, którzy próbują poskładać obrazy z przeszłości w spójną całość. Niekiedy jednak nie jest to możliwe, zaś pamiątki z minionych wieków stanowią prawdziwą zagadkę. Wówczas można tylko snuć przypuszczenia, dochodzić do wniosków nie popartych dowodami, zaś to, na ile blisko prawdy będzie badacz, zależy tylko od jego przenikliwości, zdolności dedukcji oraz wyobraźni.

Te wszystkie cechy z pewnością przydadzą się Indze Szczęsnej, młodej doktorantce na wydziale archeologii University College of London, zafascynowanej niezwykłym pochówkiem z Tarentu, zwanym przez włoskich archeologów Tomba di un Uomo Misterioso, czyli „grobem tajemniczego mężczyzny”. Kim był ów mężczyzna, przy pogrzebie którego zastosowano odmienne do panujących zwyczaje? Dlaczego na umieszczonym w grobie cylindrycznym naczyniu znajduje się wizerunek Syzyfa? Jak to się stało, że Leochares, syn Apellesa, miał wprawione zęby metodą, która na terenach tego greckiego miasteczka na terenie Włoch nie była znana, zaś leżące przy kościach monety to nie tylko emisje tarenckie, ale monety z innych greckich miast? Fascynujące śledztwo, prowadzone przez Ingę przy współudziale profesor Avy Bellmont z Instytutu Archeologii w Lincoln College stało się kanwą, na której oparł fabułę swojej powieści Jakub Szamałek. Opublikowana nakładem Wydawnictwa MUZA książka „Czytanie z kości” to nie tylko fascynująca przygoda i możliwość zyskania wglądu w metody pracy archeologów, ale również prawdziwa podróż w przeszłość. Jeśli dodamy do tego dobrze przemyślaną intrygę, krwawą zbrodnię, atmosferę napięcia i tajemniczości towarzyszącą przepowiedniom i klątwom, otrzymujemy książkę, od której nie można się oderwać, która zachwyci nie tylko czytelników interesujących się historią, ale wszystkich, którzy cenią sobie dobrze opowiedziane historie.

Z uwagi na fakt, iż akcja nie ogranicza się do czasów współczesnych, przenosimy się wraz z autorem do Veii, do roku 421 p.n.e. Tam właśnie udaje się mężczyzna w sile wieku, złotnik z Tarentu, wcześniej najemnik na usługach Peryklesa, stratega Aten. Po bankructwie jego zakładu oraz sprawie sądowej o uszkodzenie ciała, jedynym sposobem, by zabezpieczyć rodzinie przyszłość, jest przyjęcie nietypowego zlecenia od księcia Arantha. Pragnie on odnaleźć mordercę ojca, króla miasta Veii i dokonać aktu zemsty. Tajemnicza zbrodnia, dokonana w królewskiej łaźni, wydaje się nie obchodzić nikogo, za wyjątkiem królewskiego bękarta. Niestety jedyny świadek zabójstwa, niewolnik króla, odmawia współpracy, wybierając śmierć zamiast wyjawienia tożsamości winnego. Również mężczyzna strzegący bezpieczeństwa króla ponosi konsekwencje braku skuteczności działania, zostaje bowiem zesłany do kopalni srebra. Tyle tylko, że owa kara wydaje się być po prostu sposobem na pozbycie się niewygodnego mieszkańca zamku, a przy tym na ograniczenie ryzyka, że prawda wyjdzie na jaw… 

Leochares prowadząc swoje śledztwo wydaje się tkwić w miejscu, zamiast wiarygodnych zeznań otrzymując wyłącznie przepowiednie i proroctwa. Na dodatek jego obecność na dworze królewskim wyraźnie komuś przeszkadza, a on sam staje się celem ataków osoby, która usilnie stara się go przestraszyć, bądź też wyeliminować z gry rzucając klątwę. Jednak tego mężczyzny nie są w stanie przerazić ani zwłoki psa znalezione w jego łóżku wraz z niezwykłą figurką, ani zaszyte w odzieniu przedmioty, mające sprowadzić na niego nieszczęście. Wraz z Aranthem u boku przesłuchuje mieszkańców Veii, nie omijając królowej Seiantii, odwiedza również świątynię, w której zamordowany król składał prośby przed Minerwą oraz kapłana, który wywróżył królowi śmierć. I choć Leochares, stosując metodę „szkiełka i oka”, metodycznie eliminuje kolejne tropy, to jednak nie można oprzeć się wrażeniu, że w wierzeniach Etrusków tkwi potężna doza realizmu, że wszystkie te praktyki i ich rezultaty znajdują potwierdzenie w rzeczywistości. Czy zatem racjonalizm i styl pracy mężczyzny doprowadzi go do poznania tożsamości mordercy? A może makiaweliczna zbrodnia na zawsze pozostanie nierozwiązana?

O tym, w jaki sposób te dwie historie są ze sobą połączone i jaki jest rezultat tych dwóch śledztw, które dzielą wieki, przekonamy się dzięki fenomenalnej powieści Jakuba Szamałka, która nie tylko obnaża przed nami tajemnice przeszłości, zmuszając do zaspokojenia ciekawości i do niestrudzonego przedzierania się przez meandry zbrodni, ale również zadziwia lekkością i płynnością. Podziw budzi ogromna wiedza autora, zaś talent do kreacji postaci i fabuły, do ubrania fascynujących zagadek przeszłości w słowa nie pozwala oderwać się od książki. Co więcej, po skończonej lekturze ów zachwyt zmusza czytelnika do sięgnięcia po kolejną, zapewne równie fascynującą publikację, w której zagadki przeszłości, zbrodnie i intrygi stanowią integralną część fabuły.


niedziela, 14 czerwca 2015

Jacek Brzozowski „W oczach jej błękitu”

Tytuł: W oczach jej błękitu
Autor: Jacek Brzozowski
Wydawnictwo: e-bookowo.pl


Pośmiertne odbicie ciała Jezusa na Całunie Turyńskim to nie jedyna, niewytłumaczalna zagadka dla współczesnych badaczy. Wizerunek Maryi, pozostawiony podczas objawień w 1531 roku na płaszczu Indianina, Juana Diego, to kolejny przykład obrazu, o niezwykłych właściwościach i pochodzeniu. Na obrazie tym nie ma ponoć śladów pędzla, nie płowieją kolory, nie widać również zniszczeń spowodowanych przypadkowym oblaniem żrącym kwasem, znane są ponadto historie cudów z nim związanych. Nic zatem dziwnego, że obraz Matki Bożej z Guadelupe to dzieło bezcenne, zaś jego kradzież byłaby niepowetowaną stratą nie tylko dla mieszkańców Meksyku, ale wszystkich narodów.  
Okazuje się jednak, że są ludzie, którzy dla egoistycznych pobudek, są w stanie skalać świętość, którzy bez skrupułów są w stanie odebrać zastępom wiernych ten niezwykły skarb. W poszukiwania tego dzieła angażuje się Watykan, który jest zmuszony współpracować ze służbami wywiadowczymi poszczególnych krajów. O tym kuriozalnym zdarzeniu pisze Jacek Brzozowski, znany czytelnikom z fascynującej książki „Horyzont zdarzeń”. Jego najnowsza powieść, „W oczach jej błękitu”, opublikowana nakładem wydawnictwa e-bookowo.pl, to trzymająca w napięciu historia, odsłaniająca przed nami kulisy pracy wywiadowczej, a nawet … tajemnice konfesjonału. Odnaleźć tu można ślady Dana Browna czy Toma Knoxa, przygoda i sensacja łączą się z wątkiem miłosnym, a nad opowieścią unosi się atmosfera tajemniczości i podejrzliwości. Jak bowiem zaufać komukolwiek, kiedy sam Kościół wykorzystuje instytucje spowiedzi tylko po to, by zdobywać informacje? Kiedy tajemnica spowiedzi jest zaledwie przykrywką dla tego najsprawniej działającego wywiadu na świecie?
Akcja książki rozgrywa się między innymi we Francji oraz w Egipcie, zaś jej główny bohater - Jean Paul Bernard, agent francuskiego wywiadu to obdarzony talentem językowym i poszukujący miłości finansista. A właściwie były finansista, który rozczarowany korporacyjnymi układami, postanowił przywłaszczyć sobie prawie dwa miliony euro. Być może to genialny w swej prostocie plan Bernarda, a może umiejętność władania językami oraz sprawność fizyczna uchroniły go przed wieloma latami w więzieniu o zaostrzonym rygorze. Służby specjalne poszukiwały bowiem analityka, który wsparłby swoimi umiejętnościami śledztwo dotyczące giełdowych spekulacji, składając skazanemu propozycję nie do odrzucenia.
Tym razem Jean Paul zostaje włączony do specjalnej grupy, mającej na celu odnalezienie świętego obrazu i przy okazji rozpracowanie podejrzanego Constantina Grigorescu, ambasadora Rumunii w Egipcie. Obdarzony niezwykłymi zdolnościami ambasador jest hipnotyzerem, a jego umiejętność wprowadzania ludzi w trans stwarza olbrzymie możliwości i jest śmiertelnie niebezpieczna. Prowadzona akcja zyskuje kryptonim „Trishagion”, zaś jej dowódcą operacyjnym jest … ksiądz, niejaki Giacomo.
Wraz z bohaterem odwiedzimy mediolański dom aukcyjny, przeniesiemy się również do Muzeum Kairskiego, w którego podziemiach odbywa się handel skradzionymi, bezcennymi dziełami sztuki. Niejednokrotnie otrzemy się o śmierć, której cień będzie nam towarzyszył przez całą akcję pod postacią karty Tarota. Nasze zmysły omami piękna kobieta o nieznanej tożsamości, towarzyszka ambasadora, zaś kult „Santa Muerte”, sekta czcicieli figurki śmierci, budził będzie przerażenie. Świat bezcennych dzieł sztuki, rytualnych mordów i pięknych kobiet przyciąga nas niczym magnes i nawet nie dostrzegamy, kiedy nasza przygoda z książką się kończy.
„W oczach jej błękitu” to kolejny etap rozwoju Jacka Brzozowskiego-autora, a  przy tom dowód jego szerokich zainteresowań. Lektura przynosi nie tylko sporo informacji na temat dzieł sztuki i obrotu nimi oraz brawurowych kradzieży, ale zmusza nas do ostrożności w formułowaniu swoich myśli, sądów i … grzechów. I choć pewne fragmenty powieści, pewne epizody niepotrzebnie rozpraszają, skróciłabym również część dialogów, rozbudowując przy tym wątek dotyczący działalności sekty, to mimo tego godziny spędzone na lekturze z pewnością nie były stracone. Doskonałym uzupełnieniem, a właściwie kontynuacją powieści jest również strona internetowa, na której możemy zapoznać się z wszystkimi obrazami, o których czytamy, w tym z obrazem Matki Bożej z Guadelupe. Dzięki temu możemy ponownie przeżywać wydarzenia rozgrywające się na kartach powieści, czekając na kolejną powieść Brzozowskiego. Jakie mity obali tym razem? Kogo zaczniemy się obawiać?



niedziela, 7 czerwca 2015

Katarzyna Bonda "Okularnik"

Tytuł: Okularnik
Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: MUZA SA


Osoby policyjnych profilerów fascynują, kojarzą się z odkrywaniem mrocznych tajemnic, z doskonałą znajomością kierujących działaniami ludzi motywów oraz skomplikowanej psychiki przestępców. I choć w Polsce zawód ten nie jest jeszcze popularny, a niezależny profiler, funkcjonujący poza policyjnymi strukturami, nie ma tak naprawdę zbyt wiele pracy, nie zmienia to faktu, że coraz częściej sylwetka psychologa rozwiązującego kryminalne zagadki pojawia się w książkach rodzimych autorów. 

Nie inaczej jest w przypadku autorki bestsellerowych powieści, dziennikarki i scenarzystki, Katarzyny Bondy. Miłośnikom kryminałów nie trzeba jej przedstawiać – po tak głośnych książkach, jak „Sprawa Niny Frank” czy „Florystka”, nadszedł czas na serię książek o pięknej i utalentowanej profilerce, Saszy Załuskiej. Czytelnicy, którzy mieli przyjemność poznać już panią psycholog i jej historię dzięki lekturze „Pochłaniacza” (żywioł Powietrza), z pewnością nie zawahają się przed sięgnięciem po „Okularnika”, reprezentującego żywioł Ziemi. Niestety, mam wrażenie, że autorka padła ofiarą swojej perfekcji, bowiem o ile pierwszy tom powieści porywał, przerażał i sprawiał, że z niecierpliwością wyczekiwałam na kontynuację, to w trakcie lektury liczącej sobie blisko osiemset czterdzieści stron części drugiej, moje emocje opadły.

Bonda postanowiła maksymalnie skomplikować nie tylko fabułę, ale i życie samej Saszy, która po powrocie do Polski nie może odnaleźć się na rynku pracy. Jako niezależny profiler nie jest dopuszczana do poważniejszych śledztw, nie idzie jej również praca nad doktoratem. Nic więc dziwnego, że znów próbuje dostać się do policyjnych szeregów, jednak aby móc kontynuować swoją karierę, Sasza chce zakończyć zaległe sprawy i zamknąć za sobą przeszłość. Wybiera się zatem do Hajnówki, małego miasteczka na Podlasiu, gdzie ma nadzieję odnaleźć Łukasza Polaka, byłego kochanka, ojca jej córki, a zarazem podejrzanego w sprawie „Czerwonego Pająka”. Dotąd była przekonana, że Łukasz nie żyje, a tymczasem on przebywał w prywatnym ośrodku całodobowej opieki dla zaburzonych nerwowo i psychicznie. Niestety, na miejscu okazuje się, że Łukasz został uznany za wyleczonego i opuścił już placówkę, zaś jego obecne miejsce pobytu jest nieznane.

Prowadząc prywatne dochodzenie, Sasza zostaje wplątana w aferę kryminalną, staje się świadkiem dramatycznych wydarzeń, ale również ma możliwość wykazania się swoim profesjonalizmem. Będzie to niezbędne, bowiem w okolicy wiele się dzieje – w dzień zaślubin zostaje porwana żona miejscowego biznesmena, Piotra Bondaruka. To już trzecie kobieta z jego bliskiego otoczenia, która ginie w niewyjaśnionych okolicznościach, choć tym razem wszystko wskazuje na to, że tym razem Iwona oddaliła się z własnej woli, ze swoim byłym chłopakiem, wypuszczonym właśnie z więzienia Jerzym Orzechowskim, o pseudonimie Quaku. Ważne wydarzenia w życiu Bondaruka, prowadzącego zresztą szemrane interesy, są zbieżne z makabrycznymi odkryciami – w okolicznych lasach zostają odnalezione ludzkie czaszki, które wydają się być powiązane z dramatycznymi wydarzeniami z przeszłości Hajnówki. Na dodatek, w mieszkaniu wynajmowanym przez Łukasza Polaka, Sasza odnajduje zwłoki młodej dziewczyny, zaś lokalna prasa otrzymuje artystyczne zdjęcie denatki…

Mocna stroną Bondy są jak zawsze postacie, z Saszą Zaluską na czele, ale przyciąga uwagę również dbałość o szczegóły i trud pracy, jaki autorka musiała włożyć w rozpoznanie tematu. Autorka przybliża czytelnikowi przy okazji nową technikę, antroposkopie, opisującą cechy jakościowe na podstawie wzorców antropologicznych. W kryminalistyce metoda ta wykorzystywana jest do rekonstrukcji twarzy na podstawie czaszki, co z uwagi na charakter znalezisk i fakt, że mamy do czynienia z anonimowymi ofiarami, jest szczególnie istotne.

Akcja powieści toczy się wartko, nie ma tu miejsca na przestoje, są za to liczne pułapki czekające na czytelnika, jest tajemniczy mercedes klasy E, model W210, zwany potocznie okularnikiem, nie zabrakło nawet miejscowej szeptuchy, czyli osoby parającej się białą magią. Autorka jak zwykle pieczołowicie czuwa nad rozlicznymi wątkami, których celem jest zbudować pełen obraz minionych i obecnych wydarzeń. 

Mimo tego, że w „Okularniku” wszystkie elementy są na najwyższym poziomie, to jednak nie mogłam podczas lektury oprzeć się wrażeniu, że pragnienie kontroli autorki stłumiło nieco spontaniczność bohaterów i płynność samego tekstu. Różnorodność, jaką serwuje nam Bonda i ciągła troska o to, by nie stracić uwagi czytelnika sprawiają, że w pewnym momencie książka zaczyna męczyć, zaś kolejne postacie, nie wnoszące tak naprawdę nic nowego do sprawy, tylko budzą irytację. „Okularnik” stanowi dla mnie najlepszy dowód na to, że lepsze jest wrogiem dobrego, co jednak nie umniejsza talentu autorki i nie zmienia faktu, że na kolejny tom powieści już czekam z niecierpliwością.