Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą siostry. Pokaż wszystkie posty

sobota, 24 sierpnia 2019

Michał Bergiel "Iris McBlack. Kryształowe serce"

Tytuł: Iris McBlack. Kryształowe serce 
Autor: Michał Bergiel 
Wydawnictwo: Jaguar 


Za górami, za lasami … - tak zwykle zaczynały się bajki, które zabierały nas w świat księżniczek i rycerzy na białych koniach, ale i smoków, potworów, złych królowych, czarnoksiężników i ich magii. Wielokrotnie żałowaliśmy zwykle, że te bajki okazywały się być tylko bajkami, zaś wraz z wiekiem traciły swój powab i stawały się dla nas coraz mniej interesujące. 

Okazuje się jednak, że wcale tak nie musi być, a magia nie jest zarezerwowana tylko dla małych dzieci. Chętnie po historie o niej sięgają także nastoletni miłośnicy czarów, a nawet … dorośli. Dowodem na to może być książka Michała Bergiel, pt. „Iris McBlack. Kryształowe serce”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Jaguar pozycja, to pierwsza cześć serii, która porywa czytelników w każdym wieku i przykuwa ich do foteli, wciągając w wir akcji do tego stopnia, że świat rzeczywisty zupełnie przestaje się liczyć. Mimo iż główna bohaterka jest dwunastolatką, jestem przekonana, że po książkę mogą sięgnąć nie tylko jej rówieśnicy, ale i nieco starsi miłośnicy literatury, a także ich rodzice. Tych ostatnich wciągną nie tylko skomplikowane losy bohaterki, ale i świat Czajniczka tak barwnie wykreowany przez autora, zachwycający swoją złożonością i stopniem skomplikowania. 

czwartek, 11 października 2018

Joanna Marat "Trzecia siostra"

Tytuł: Trzecia siostra 
Autor: Joanna Marat 
Wydawnictwo: Prószynski i S-ka 



Mówi się, że z rodziną wychodzi się dobrze na zdjęciu i to tylko wówczas, kiedy nas nie zasłonią. I choć jest w tym bardzo dużo prawdy, to wciąż rodzinne konflikty budzą w nas zdecydowany sprzeciw. Wszak osoby, które łączą więzy krwi powinny się przynajmniej szanować, już o miłości nawet nie mówiąc. Dlaczego zatem rodzinne historie są szczególnie dramatyczne? Może dlatego, że w grę wchodzą silniejsze emocje, o majątkach, o których dziedziczenie toczą się batalie, już nawet nie mówiąc. Szczególnie bolesne jest jednak, kiedy najbliższa rodzina – rodzice z dziećmi czy siostry – wojują ze sobą, kiedy jedyne co ich łączy, to wzajemne pretensje oraz roszczenia. 

wtorek, 7 marca 2017

Diane Chamberlain "Kłamstwa"

Tytuł: Kłamstwa
Autor: Diane Chamberlain
Wydawnictwo: Prószyński i S-ka


„Najważniejsze jest, by gdzieś istniało to, czym się żyło: i zwyczaje, i święta rodzinne. I dom pełen wspomnień. Najważniejsze jest, by żyć dla powrotu” – pisał Antoine de Saint-Exupéry, a o prawdziwości tych słów zaświadczy każdy, kto choć raz oddalony od domu przeżywał tęsknotę lub ten, który z różnych względów, nie ma już do czego wracać. Wraz z upływem lat coraz bardziej tęsknimy za naszym gniazdem, za stałymi elementami wyznaczającymi porządek dnia czy celebrowania świąt. Czasami nawet pragniemy najmniejszego nawet przejawu tej „normalności” znanej nam z dzieciństwa, wygodnego fotela i obecności bliskich.

wtorek, 7 czerwca 2016

Karen Foxlee "Kruchość skrzydeł"

Autor: Karen Foxlee
Wydawnictwo: Dobra Literatura


Czy istnieją na świecie cuda? Czy wszystkie zdarzenia, które trudno jest wytłumaczyć drogą naukową zasługują na to miano? Czy współcześnie mogą się zdarzyć cuda na miarę rozstąpienia się morza, chodzenia po wodzie, czy też rozmnożenia chleba i wina? A jeśli tak, to jacy ludzie mają szanse tego cudu dostąpić oraz czy muszą być spełnione ku temu określone warunki?

poniedziałek, 22 czerwca 2015

Joyce Maynard „Gdyby nie ona”

Tytuł: Gdyby nie ona
Autor: Joyce Maynard 
Wydawnictwo: MUZA SA

„Ja i siostra zawsze szukałyśmy powodów do ekscytacji, a jeśli ich nie było, to je wymyślałyśmy. Przychodziły nam do głowy historie tak prawdziwe, że w nie wierzyłyśmy. Później coś wydarzyło się naprawdę. A wtedy gorzko tego pożałowałyśmy”– pisze Joyce Maynard w swojej najnowszej powieści „Gdyby nie ona”. Opublikowana nakładem wydawnictwa MUZA książka, to wciągająca historia z wątkiem kryminalnym, w której autorka koncentruje się nie na morderstwach, ale na siostrzanej miłości oraz na dojrzewaniu. To powieść, która zachwyci tych wszystkich, którzy od taniej sensacji wolą opowieści nacechowane obserwacjami otoczenia i refleksjami dotyczącymi zmian związanych z fizycznością oraz relacjami z bliskimi. Można odnieść wrażenie, że seryjne zabójstwa, choć determinują przyszłość wielu osób, stanowiły zaledwie pretekst do poruszania innych tematów.
Przenosimy się do hrabstwa Marin w Kalifornii. Tu, w miasteczku położonym u stóp góry Tamalpais, mieszka rodzina Torricellich. Rachel i jej młodsza siostra Patty różnią się od swoich rówieśników nie tylko statusem materialnym – rodzice z trudem wiążą koniec z końcem – ale i niezwykłą fantazją oraz żądzą przygód. Być może to zawód ojca, detektywa śledczego, rozbudza wyobraźnie dziewczynek, a może po prostu brak innych rozrywek skłania je do kreatywnych, choć niekiedy makabrycznych zabaw. Ich inspiratorką jest najczęściej Rachel, która marzy o zostaniu pisarką i podróżach w poszukiwaniu materiałów do swoich książek. Patty, która darzy siostrę bezgranicznym zaufaniem, wykonuje każde zlecone jej zadanie nawet wówczas, kiedy ociera się o niebezpieczeństwo. Siostry łączy niezwykle silna więź, wzmocniona jeszcze odejściem ojca – pierwszego mężczyzny, którego obdarzyły wielkim uczuciem, do którego przez długie lata porównywały swoich kolegów, potencjalnych partnerów.
Można odnieść wrażenie, że ojciec opuścił je tak naprawdę dwa razy – raz, odchodząc do kochanki, natomiast po raz drugi, prowadząc śledztwo w sprawie tajemniczego mordercy. Mordercy, który uderzył tuż za domem dziewczynek, mordując Charlene Gray i porzucając jej ciało przy szlaku Steep Ravine. Dziewczyna została znaleziona w nietypowej pozycji klęczącej, z oczami zaklejonymi taśmą klejącą. Zabójca, na pamiątkę tego wydarzenia, zabrał sobie pewną rzecz jej garderoby, a mianowicie … sznurówki. Ten sam scenariusz powtarzać się będzie całe miesiące, zaś z uwagi na zamknięte szlaki i zwiększoną częstotliwość patroli, również morderca przystosowuje się do sytuacji, ofiar szukając coraz dalej. Na miejscu zbrodni policja nigdy nie znajduje żadnych śladów, nie mają również żadnych światków czy podejrzeń. Mimo iż ojciec dziewczynek i inni prowadzący sprawę funkcjonariusze policji poświęcają wszystko, czyniąc sprawę Wampira ze Wzgórza priorytetem, ich praca nie przynosi efektów.
Rachel i Patty, kierowane żądzą przygody, a także pragnieniem pomocy ojcu, wpadają na makiaweliczny pomysł. Postanawiają poprowadzić własne dochodzenie, obierając zupełnie inną strategię działania niż policja i … osiągając odmienne efekty. Jednak czy można się łudzić, że dwie dziewczynki zdołają zdemaskować groźnego przestępcę, który bez skrupułów zabił kilkanaście dziewcząt i kobiet? Siostry nie są świadome niebezpieczeństwa na jakie się narażają szczególnie, że znając ich fantazję, nikt nie chce im wierzyć. Na dodatek jedna z nich, Rachel, posiada niezwykły dar – widzi obrazy z przeszłości. Czy takie wizje ktokolwiek może potraktować poważnie, skoro nawet ich ojciec zakazuje im wstępu na wzgórze i zajmowania się sprawą Wampira?
Morderstwa stanowią w książce centralny punkt wokół którego zbudowana jest fabuła, ale jednocześnie autorce udało się uczynić z nich tło, które podkreśla zarówno różnice pomiędzy dziewczynkami, jak i pozwala obserwować charakter ich relacji na przestrzeni lat. Jak zakończy się ta książka? Zaskoczeniem – tylko tyle mogę zdradzić, nie odbierając czytelnikowi makabrycznej przyjemności płynącej z lektury, a także z towarzyszenia siostrom w procesie ich dorastania – w pierwszych fizycznych objawach dojrzałości, pierwszych pocałunkach z chłopakami, pierwszych próbach poszukiwania własnej tożsamości. To sprawia, że „Gdyby nie ona” jest powieścią trzymającą w napięciu, przykuwającą uwagę; książką, od której nie można się oderwać. To moje pierwsze spotkanie z autorką, lecz jej zdolność do operowania słowem, płynność wypowiedzi i doskonałe panowanie nad akcją sprawiają, że z chęcią sięgnę po wcześniejsze książki Maynard, czekając jednocześnie z niecierpliwością na następne dowody jej talentu.

wtorek, 18 września 2012

Anne Brontë "Agnes Grey"

Tytuł: Agnes Grey
Autor: Anne Brontë
Wydawnictwo: MG

Dziewiętnastowieczna Anglia ze swoimi ograniczeniami, zacofaniem i podwójną moralnością. Z klasami społecznymi i podejściem do kobiet, które mają być po prostu ozdobą dworu, bądź też zasilać jego funkcjonowanie pracą rąk – w zależności od tego, w jakiej rodzinie przyszło im się narodzić. Dziewiętnastowieczna Anglia ze swoimi bezkresnymi polami, urokliwymi domostwami i plebaniami wyglądającymi tak malowniczo, że zachwycali się tymi widokami najwięksi malarze, w tym Johna Constable`a. Gdzieś pośród tych sielskich krajobrazów toczy się zwykłe życie, dni wypełnione są radościami i troskami dnia codziennego, uśmiechem dzieci i ich kaprysami, morderczym wysiłkiem, ale także miłością. Kolory upływających godzin nie zawsze są jednak tak żywe jak na obrazach mistrzów, często to szarości, jakimi mieni się ludzki los. Agnes Grey, bohaterka wspaniałej powieści
Anne Brontë pod tym samym tytułem, opublikowanej przez Wydawnictwo MG to powieść przepełniona atmosferą, za którą pokochaliśmy choćby „Lokatorkę Wildfell Hall” również autorstwa Anne czy „Shirley” jej siostry Charlotte Brontë. Dodatkowo otrzymujemy solidną porcję determinacji i odwagi, bowiem autorka portretując dziewiętnastoletnią, niezamężną kobietę, która próbuje uzyskać niezależność, musiała obdarzyć ją wyjątkowym hartem ducha, pozwalającym przetrwać niejedną burzę czy upokorzenia.
Młoda i niedoświadczona Agnes Grey, rozpieszczana przez rodziców i starszą siostrę, zaniepokojona problemami finansowymi rodziny, postanowi zrobić wszystko, by być pomocną i odjąć nieco trosk schorowanemu ojcu. Richard Grey, duchowny na północy Anglii, rezydując w niewielkiej plebanii, swoimi skromnymi dochodami stara się zapewnić rodzinie byt. Fakt, że żona z miłości do niego wyrzekła się majątku rodziców, niezmiernie go trapi i niszczy niczym choroba jego ciało, poważnie nadwątlając siły. Agnes postanawia zatem dołożyć się do rodzinnego budżetu, a, że jako najmłodsze, wyręczane we wszystkim dziecko praktycznie nic nie potrafi, postanawia zostać … guwernantką. Wszak „wystarczyłoby mi tylko pamiętać siebie taką, jaką byłam w wieku swoich podopiecznych, ażeby wiedzieć, jak w mgnieniu oka zdobyć ich zaufanie i przyjaźń – jak w błądzących wzbudzić uczucie skruchy, jak ośmielić lękliwych i pocieszyć strapionych (…)” – sądzi naiwna dziewczyna.
Już pierwsza posada u niejakiej pani Bloomfield, żony emerytowanego kupca uświadamia jej, że paca guwernantki nie jest ani łatwa ani przyjemna szczególnie, kiedy ma się pod opieką rozpuszczone i okrutne dzieci, którym nie wolno zwrócić uwagi, zaś sama pracodawczyni – osoba zimna i nieprzystępna, traktuje ją z wyraźną pogardą i nie waha się na każdym kroku podkreślać jej niekompetencji i niskiego statusu społecznego.
O tym, że jej zawód jest traktowany na równi ze służbą, przekonuje się również w kolejnym domu do którego trafia. Mimo, iż po pierwszej porażce łudziła się, że nie wszyscy pracodawcy są tacy jak wspomniana pani Bloomfield, to szybko przyszło jej zweryfikować swoje sądy, a rodzina pana Murray w Horton Lodge również daleka była od okazywania należnego szacunku, nie wynikającego nawet z samego stanowiska, ale z faktu bycia człowiekiem. Pannice, nad którymi piecze trzymała Agnes należały do rozpieszczonych i złośliwych, zaś starsza Rozalia, czekająca na debiut w towarzystwie osiemnastolatka, za cel postawiła sobie łamanie męskich serc. W tym tego jednego, jedynego, na którym zależałoby Agnes…
Czy nowy wikary, pan Weston, da się omamić pięknej Rozalii, czy też może dostrzeże prawdziwe piękno i wartość Agnes? Czy dziewczyna wytrzyma służbę u ludzi, dla których znaczy tyle co nic, którzy nie wahają się wytknąć jej każdego błędu i obarczyć konsekwencjami zachowania córek? Jak zakończy się ta historia miłości w czasach, kiedy o miłości rozmawiać nie wypada, a zaloty przypominają skomplikowane podchody? To wszystko odsłoni przed nami Anne Brontë, w doskonałej powieści „Agnes Grey”. Mistrzowski jest zarówno styl pisarki, jak i plastyczność tekstu, zaś fabuła aż prosi się, by stanowić podstawę znakomitego scenariusza filmowego. Już sama świadomość, że podczas pisania autorka czerpała inspiracje z własnego życia, nadaje książce pikanterii i skłania do rozmyślania o czasach, w których przyszło żyć zarówno Anne, jak i jej bohaterce. Czasach interesujących, pobudzających wyobraźnię, ale i ciężkich, szczególnie dla kobiet, które zmuszone były same zapewnić sobie byt, a także dla tych, które skazane były na aranżowane małżeństwa. W świetle tego, Ages Grey, kobietę zahartowaną przez los, która znalazła w sobie tyle wewnętrznej siły, by walczyć o niezależność, można tylko podziwiać.


Recenzja została także umieszczona na stronach wortalu literackiego Granice.pl