Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wino. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 marca 2018

Carmen Santos "Ogród z marzeń"

Autor: Carmen Santos
Wydawnictwo: Kobiece



„Czemu jestem szczęśliwy jak dziecko? Dlaczego jestem jak szalony wyścigowy koń? Czemu czuję taką ekstazę? Bo coś się wydarzyło. Bo jestem zakochany i nadchodzi wiosna.” – te słowa znanego przeboju Cole`a Portera są obecne w sercach wszystkich zakochanych, nie tylko wiosenną porą. Co jednak zrobić, żeby ten stan utrzymać na zawsze? Żeby ta ekstatyczna przyjemność płynąca ze świadomości, że kochamy i jesteśmy kochani wciąż trwała? By utrzymać tę miłość, która sprawia, że nasze serce bije mocniej, a w brzuchu fruwają motyle? 

wtorek, 16 lutego 2016

Marie-Morgane Le Moël „Sekrety francuskiej kuchareczki”

Autor: Marie-Morgane Le Moël
Wydawnictwo: Kobiece


„Nie mogę powiedzieć, żebym wolała wino australijskie od francuskiego. Ale któż wie, co może wydarzyć się w ciągu następnych pięciu lat? Poczekam i zobaczę. Coś mi mówi, że Australia jeszcze nie raz mnie zaskoczy” – te słowa mogła wypowiedzieć tylko osoba, która jest gotowa na podjęcie każdego wyzwania, która z ciekawością patrzy w przyszłość, która po upadku szybko wstaje z kolan i kroczy dalej przed siebie. Czy jednak zawsze jej życie, choć fascynujące, jest godne pozazdroszczenia? Jak Francuzka o podniebieniu, które doświadcza ekstatycznych przeżyć przy konsumpcji pâté lorrain czy foie gras odnalazła się w Australii, gdzie świąteczna kolacja oznacza potrawy z grilla, zaś wygasająca wiza… konieczność zawarcia związku małżeńskiego?

Na te wszystkie pytania odpowiemy dzięki niezwykle smakowitej książce, która zabiera nas nie tylko w podróż po świecie, ale i stanowi prawdziwą kulinarną ucztę. Opublikowane nakładem Wydawnictwa Kobiecego „Sekrety francuskiej kuchareczki”, autorstwa Marie-Morgane Le Moël, to pozycja zachwycająca nas na wielu płaszczyznach, przybliżająca nie tylko kulisy pracy dziennikarskiej, ale i codzienne życie, a przede wszystkim – tajemnice francuskiej kuchni i przepisy na potrawy, za którymi tęskni się nawet na przysłowiowym końcu świata. Przyjemność płynącą z lektury znajdą nie tylko ci czytelnicy, którzy celebrują jedzenie, którzy są gotowi na nowe smaki, nowe doznania. Książka zauroczy również tych wszystkich, którzy kochają Francję i francuskie klimaty (z dobrym winem włącznie), którzy marzą o podróżach, o dziennikarskiej karierze, którzy chętnie sięgają po historie oparte na rzeczywistych faktach i odczuwanych emocjach.

A tych emocji możemy spodziewać się wiele, bowiem Marie jest osobą niezwykle impulsywną, powiedziałabym nawet – nieprzewidywalną, zaś jej skłonność do przygody i do lokowania uczuć w obiektach niegodnych jej uwagi, jest wprost zdumiewająca. Już jako mała dziewczynka przysparzała ona rodzicom trosk, w przeciwieństwie do swojego brata bliźniaka, Pierre`a, zaś ta żywiołowość i gotowość do angażowania się w daną sprawę, staje się źródłem jej porażek, ale i sukcesów w przyszłości. 

Marie opowiada o swoim dorastaniu, o pierwszych miłościach, o buntowniczych zapędach, wyrażających się między innymi skokiem z okna oraz o pierwszych kulinarnych wspomnieniach. Wraz z nią uczestniczymy w zbiorach winogron, doceniając ciężką, fizyczną pracę robotników, wyruszamy też do Dijon na studia z dziedziny literatury. Wkraczając w świat młodych, zblazowanych intelektualistów prowadzimy długie dysputy przy papierosach i obowiązkowym winie, swoją aktywność kończąc z kolei kieliszkiem kiru, czyli likierem z czarnej porzeczki z białym winem. Wraz z autorką przenosimy się też do Grenoble, by studiować nauki polityczne i – w sercu francuskich Alp – zakochać się rozpaczliwie w komiku Nolanie, jednym z wielu mężczyzn i wielu nieszczęśliwych miłości w życiu Marie.

Ostatni rok studiów spędzamy wraz z bohaterką w Kanadzie, a po powrocie do Paryża gorąco kibicujemy jej pragnieniu dostania się do jednej z najlepszych szkół dziennikarskich. Właśnie podczas zbierania materiału do jednego z artykułów Marie poznaje przystojnego marynarza, Romaina, który na dłużej zagości w jej sercu i za którym przeprowadza się nawet do Montrealu. Wszystko zmienia się, kiedy jedna z gazet proponuje jej pracę korespondenta w Australii…

Jak zakończy się ta opowieść, w której kulinaria i kultura francuska odgrywają tak wielką rolę? Jak nucąca Marsyliankę i mająca „skrajnie bolszewickie poglądy” dziennikarka odnajdzie się w kraju, gdzie nikt nie strajkuje, gdzie francuskie sery są tylko wspomnieniem a dobre wino ma zawrotną cenę? Dowiecie się tego z lektury fascynującej książki „Sekrety francuskiej kuchareczki”, wypełnionej smakami i zapachami Francji oraz potraw, które powodują wzmożone działanie naszych ślinianek. Każdy rozdział książki zakończony jest wyjątkowym przepisem, który nawiązuje do jego treści – dzięki temu poznamy zarówno historię, jak i sposób wykonania takich wspaniałości jak: tarte provençale, sytego i zdrowego ratatouille, grzechu wartego łatwego musu czekoladowego czy też sałatki nicejskiej. To zaledwie kilka z wielu propozycji autorki, dzięki której wskazówkom możemy przenieść klimat Francji do swojego domu. Sporo w książce również informacji dotyczących historii ojczyzny Marie, a także ciekawostek związanych z Australią, nawiązań do literatury czy prozy życia dziennikarza. To wszystko składa się na fascynującą lekturę, po której mamy ochotę rzucić wszystko i wyjechać do Francji oddając się duchowej i kulinarnej uczcie, bądź też oddać się natychmiast eksperymentom we własnej kuchni, zaskakując naszych gości potrawami, które nie mogą się nie udać!


piątek, 1 stycznia 2016

Anna Kucharska "Numer telefonu"

Autor: Anna Kucharska
Wydawnictwo: Videograf

„Niektórzy ludzie modlą się do Pana Boga, nim pójdą spać. Ja rozmawiałam z mamą, bo pomimo że było to jawne oszustwo, czułam, że ona jednak mnie słyszała. Myślę, że była to moja prywatna osobista modlitwa. Coś, czego nikt mi nie odbierze” – zdania te kryją w sobie cały ból, jaki odczuwa się po stracie bliskiej osoby oraz bezsilność wobec faktu, że nikt i nic nie jest w stanie nam jej zwrócić. Po śmierci każdy z nas przeżywa żałobę, ale kluczem do poradzenia sobie z pustką i do dalszego życia jest przejście przez kolejne fazy tej żałoby, a nie wypieranie rzeczywistości. Kiedy wciąż usilnie staramy się egzystować tak, jakby w naszym życiu nie miało miejsce tragiczne wydarzenie, jakby wszystko funkcjonowało w dotychczasowej formie, nigdy nie odzyskamy równowagi, nigdy tak naprawdę nie pozwolimy zmarłej osobie odejść.

Zuzanna Piątek, niemal trzydziestoletnia pracownica działu reklamy jednego z rzeszowskich wydawnictw od dwóch lat zaklina rzeczywistość dzwoniąc po pracy do mamy. I nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby nie fakt, iż … jej mama zmarła dwa lata temu. Wykręcając numer rodzicielki Zuzanna doskonale zdaje sobie z tego sprawę, a jednak wciąż podnosi słuchawkę, godzinami prowadząc rozmowy z głuchą ciszą na linii. Tym większy jest jej szok, kiedy pewnego dnia po drugiej stronie odzywa się kobiecy głos. Teresa Kowalska, tak bowiem nazywa się rozmówczyni Zuzanny, wcale nie reaguje podejrzliwie, a wręcz przeciwnie – wydaje się doskonale rozumieć potrzebę kontaktu. Dla niej również te rozmowy, które wkrótce stają się codziennością, są remedium na samotność. Syn Teresy, właściciel firmy produkującej polskiej wina, wyjechał bowiem w podróż służbową do Wenecji ona zaś czuje się zagubiona w dużym domu. Mimo dzielącej ich odległości oraz różnicy wieku, kobiety stają się sobie coraz bliższe, choć jeszcze nie do końca są świadome wpływu, jaki na siebie wywierają. 

O tym, jak rozwinie się ta historia, przekonamy się w trakcie lektury powieści autorstwa Anny Kucharskiej. Książka „Numer telefonu”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Videograf, to ciepła opowieść o tym, że każdy zasługuje na szczęście, że każdy z nas doświadcza straty, jednak kluczem do powodzenia w życiu jest nasza postawa wobec przeciwności losu, otwarty umysł i serce. Lektura tej opowieści przynosi ukojenie tym, którzy wciąż nie mogą pogodzić się z odejściem, ze stratą, a także tym, którzy zbytnio skupieni są na swoim wnętrzu, żeby dostrzec całe spektrum możliwości. 

Być może te konwersacje Teresy i Zuzanny wraz z upływem czasu stałyby się coraz rzadsze, być może kobiety nigdy nie miałyby szansy się poznać, gdyby nie utrata pracy w wydawnictwie. Zuzanna, która stanowczo zareagowała na próby molestowania jej przez jednego z redaktorów, została zwolniona bez dociekania przyczyn ostrej reakcji, bez jakiejkolwiek możliwości obrony. Nie miał znaczenia fakt, iż spędziła tam cztery lata, z czego ostatnie dwa pracowała bez wytchnienia, starając się w taki sposób zagłuszyć swój ból. Liczył się tylko fakt pokrewieństwa pomiędzy redaktorem a dyrektorem …

Niespodziewana propozycja, jaką Zuzanna otrzymuje od Teresy zmienia całe jej życie. Kobieta przyjmuje zaproszenie i wyrusza do Gdańska nieświadoma, że oto czyni pierwszy krok w kierunku wyjścia z marazmu, a także pierwszy krok w kierunku nowej miłości. Pomiędzy nią a synem Teresy, Kubą, zaczyna bowiem nieśmiało kiełkować uczucie, choć Zuzanna nie dopuszcza do siebie jeszcze tej myśli. Jest tak skoncentrowana na swoim cierpieniu, że nie potrafi jeszcze otworzyć swojego serca na uczucie. Czy kiedykolwiek pozwoli sobie na miłość? Czy nawiąże relacje z ojcem, z którym z irracjonalnych pobudek zerwała kontakt po śmierci matki? Na te pytania odpowie lektura książki „Numer telefonu”, która przypomina nam o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bo, jak mówi Teresa: „Masz marzenie, walcz o nie, dąż do jego realizacji. Masz jedno życie, więcej mieć nie będziesz. Kiedy, jak nie teraz, zaczniesz żyć tak, jak naprawdę tego pragniesz? Nie zwlekaj do jutra”. Ta wypowiedź powinna pozostać w naszych sercach i to ona powinna stać się drogowskazem na dalszą drogę. Czy tak stało się w przypadku Zuzanny? Tego nie zdradzę, bowiem historię bohaterki oraz płynące z niej nauki warto odkrywać samemu.