Branża wydawnicza od lat przyciąga pasjonatów literatury i języka, ale w erze cyfrowej przeszła ogromne zmiany. Współczesne wydawnictwa łączą tradycyjne metody pracy z nowoczesnymi technologiami, co otwiera nowe ścieżki kariery. Niezależnie od tego, czy marzysz o pracy redaktora, specjalisty ds. marketingu, czy projektanta graficznego, znajomość rynku pracy i odpowiednie wsparcie mogą pomóc Ci znaleźć swoje miejsce. W tym kontekście wsparcie rekrutacyjne, takie jak usługi IT recruiters Seattle czy RPO providers in Poland, odgrywa kluczową rolę w łączeniu talentów z odpowiednimi stanowiskami.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wydawnictwo. Pokaż wszystkie posty
piątek, 15 listopada 2024
niedziela, 10 listopada 2019
Max Brallier "Ostatnie dzieciaki na Ziemi. I coś kosmicznego"
Tytuł: Ostatnie dzieciaki na Ziemi. I coś kosmicznego"
Autor: Max Brallier
Wydawnictwo: Jaguar
Patrząc na rynek wydawniczy i pozycje adresowane do dorosłych czytelników mogłoby się wydawać, że szczególnie lubimy straszyć się końcem świata – mamy zatem wielkie fale zalewające ziemię, mamy trzęsienia ziemi zmieniające układ kontynentów czy zmiany klimatyczne powodujące masowe śmierci z powodu suszy. Mamy też wybuchy elektrowni, napromieniowania przemieniające ludzkość w potwory, mamy wreszcie ataki z kosmosu i najazdy wampirów / zombie. Wszystko to zmienia porządek rzeczy i oznacza koniec świata jaki znamy.
sobota, 7 kwietnia 2018
praca zbiorowa „Bazylika Świętego Marka w Wenecji”
Autor: praca zbiorowa
Wydawnictwo: Jedność
„Być w Wenecji, to jakby zjeść całe pudełko czekoladek z likierem naraz” - twierdził Truman Capote, a o prawdziwości tych słów może zaświadczyć każdy, kto choć raz odwiedził Wenecję. Zachwyt nad zabytkami, nad niezwykłym klimatem miasta wywołuje oszołomienie, przesyt, dlatego też warto Wenecję sobie dawkować, warto zgłębiać piękno poszczególnych budynków i budowli. Warto także prześledzić zaskakującą historię miasta, która pozwala zrozumieć specyficzny jego układ oraz poczuć ducha przeszłości.
środa, 27 września 2017
Konkurs z książkami Wydawnictwa JanKa - ZAKOŃCZONY
Gdyby powiedzieć, że „Ceremoniały” są książką o umieraniu, byłaby to prawda cząstkowa. Bo są one jednocześnie pochwałą wszelkich form życia, hymnem na cześć élan vital. Białooka Turczyńskiego jawi się jako artystka – niezwykle pomysłowa; brutalność skutecznie przysłania poezją, a konieczność przedstawia niczym wybór atrakcyjnej tanecznej figury. Fascynuje i wabi. Nieistnienie staje się w ten sposób formą istnienia – poszerzają się granice świata, rozciągają czas i przestrzeń, a ludzkie materialne figurki z pewnego miasta En bez trudu znajdują sobie sąsiadów wśród istot stworzonych przez wyobraźnię, uwięzionych w ramach obrazów czy między kartami ksiąg. Droga do kamienia mądrości – niegdyś zawłaszczana przez magów – może stać się udziałem nawet starej spracowanej kobyły. W świecie Turczyńskiego – tak bardzo zanurzonym w przeszłości i sztuce – czuć się powinien jak u siebie każdy współczesny czujący ekolog.
Źródło: www.jankawydawnictwo.pl
„Patrzę” Monika Mostowik
Mam wrażenie, że te intymne historie opowiadają o mnie, o moich uczuciach, spostrzeżeniach, wspomnieniach. Jednocześnie zaskakują i podbijają mnie scenerią, sytuacją, szczegółami, odcieniami. Zaczynają się od pytania, kim jest ta mijana na ulicy, podglądana, porzucana kobieta, którą byłyśmy lub będziemy. Mostowik zdaje się znać odpowiedzi, ale nie wyjawia całej tajemnicy. Reguluje natężenie emocji, idzie w głąb postaci, by przejść do następnej, bo nigdy jej nie dość.
Mam wrażenie, że te intymne historie opowiadają o mnie, o moich uczuciach, spostrzeżeniach, wspomnieniach. Jednocześnie zaskakują i podbijają mnie scenerią, sytuacją, szczegółami, odcieniami. Zaczynają się od pytania, kim jest ta mijana na ulicy, podglądana, porzucana kobieta, którą byłyśmy lub będziemy. Mostowik zdaje się znać odpowiedzi, ale nie wyjawia całej tajemnicy. Reguluje natężenie emocji, idzie w głąb postaci, by przejść do następnej, bo nigdy jej nie dość.
Źródło: www.jankawydawnictwo.pl
poniedziałek, 25 września 2017
Krzysztof Bochus "Martwy błękit"
Tytuł: Martwy błękit
Autor: Krzysztof Bochus
Wydawnictwo: MUZA
Dla wielu osób kabała, to mniej lub bardziej interesująca magia Żydów, utożsamiana niekiedy z okultyzmem. Tak naprawdę jednak kabała nie ma nic wspólnego z pseudo-magicznymi sztuczkami, realizowanymi ku uciesze tłumów. To raczej droga do pokazania wszystkim jedynej siły rządzącej światem, do przedstawienia Stwórcy. Pozwala ona nie tylko na zdobycie prawdziwej wiedzy o sprawach boskich, ale również na poznanie człowieka oraz świata w którym żyjemy.
niedziela, 9 lipca 2017
"Książki" o książkach, czyli recenzja wydania specjalnego magazynu
Jak w gąszczu wielu wspaniałych książek, które każdego dnia pojawiają się na półkach księgarni wybrać tę jedną, która szczególnie nas interesuje? W jaki sposób dotrzeć do informacji, co interesuje cenionych przez nas pisarzy, w jaki sposób tworzą? W jaki sposób na bieżąco śledzić aktualności literackiego rynku, informacje o odbywających się spotkaniach, targach? Oczywiście, w dobie mediów społecznościowych, jest szereg sposobów, by pozyskać wspomniane informacje, wszystkie jednak one są czasochłonne i zabierają te cenne minuty, które możemy przeznaczyć na czytanie książek.
niedziela, 7 maja 2017
Edyta Świętek "Zanim odszedł"
Tytuł: Zanim odszedł
Autor: Edyta Świętek
Wydawnictwo: Replika
„Nie ma sekretu, co by nie wyszedł na jaw” – o prawdziwości tych słów francuskiego pisarza, Jeana Baptiste Racine, przekonała się już niejedna osoba. Każda tajemnica prędzej czy później zostaje bowiem odkryta nawet, jeśli miałoby nastąpić to po wieli latach. Niezależnie od tego, jakiej wagi i rodzaju jest to sekret, czy dotyczy jednej tylko osoby czy też jest informacją skwapliwie ukrywaną przez rodzinę, zwykle wychodzi na jaw w najmniej spodziewanych okolicznościach. Czasami prawda przynosi wyzwolenie i ulgę, niekiedy komplikuje sytuację, a niekiedy niczym tornado zabiera ze sobą szczęście i spokój.
piątek, 1 stycznia 2016
Anna Kucharska "Numer telefonu"
Tytuł: Numer telefonu
Autor: Anna Kucharska
Wydawnictwo: Videograf
„Niektórzy ludzie modlą się do Pana Boga, nim pójdą spać. Ja rozmawiałam z mamą, bo pomimo że było to jawne oszustwo, czułam, że ona jednak mnie słyszała. Myślę, że była to moja prywatna osobista modlitwa. Coś, czego nikt mi nie odbierze” – zdania te kryją w sobie cały ból, jaki odczuwa się po stracie bliskiej osoby oraz bezsilność wobec faktu, że nikt i nic nie jest w stanie nam jej zwrócić. Po śmierci każdy z nas przeżywa żałobę, ale kluczem do poradzenia sobie z pustką i do dalszego życia jest przejście przez kolejne fazy tej żałoby, a nie wypieranie rzeczywistości. Kiedy wciąż usilnie staramy się egzystować tak, jakby w naszym życiu nie miało miejsce tragiczne wydarzenie, jakby wszystko funkcjonowało w dotychczasowej formie, nigdy nie odzyskamy równowagi, nigdy tak naprawdę nie pozwolimy zmarłej osobie odejść.
Zuzanna Piątek, niemal trzydziestoletnia pracownica działu reklamy jednego z rzeszowskich wydawnictw od dwóch lat zaklina rzeczywistość dzwoniąc po pracy do mamy. I nie byłoby w tym nic szczególnie dziwnego, gdyby nie fakt, iż … jej mama zmarła dwa lata temu. Wykręcając numer rodzicielki Zuzanna doskonale zdaje sobie z tego sprawę, a jednak wciąż podnosi słuchawkę, godzinami prowadząc rozmowy z głuchą ciszą na linii. Tym większy jest jej szok, kiedy pewnego dnia po drugiej stronie odzywa się kobiecy głos. Teresa Kowalska, tak bowiem nazywa się rozmówczyni Zuzanny, wcale nie reaguje podejrzliwie, a wręcz przeciwnie – wydaje się doskonale rozumieć potrzebę kontaktu. Dla niej również te rozmowy, które wkrótce stają się codziennością, są remedium na samotność. Syn Teresy, właściciel firmy produkującej polskiej wina, wyjechał bowiem w podróż służbową do Wenecji ona zaś czuje się zagubiona w dużym domu. Mimo dzielącej ich odległości oraz różnicy wieku, kobiety stają się sobie coraz bliższe, choć jeszcze nie do końca są świadome wpływu, jaki na siebie wywierają.
O tym, jak rozwinie się ta historia, przekonamy się w trakcie lektury powieści autorstwa Anny Kucharskiej. Książka „Numer telefonu”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Videograf, to ciepła opowieść o tym, że każdy zasługuje na szczęście, że każdy z nas doświadcza straty, jednak kluczem do powodzenia w życiu jest nasza postawa wobec przeciwności losu, otwarty umysł i serce. Lektura tej opowieści przynosi ukojenie tym, którzy wciąż nie mogą pogodzić się z odejściem, ze stratą, a także tym, którzy zbytnio skupieni są na swoim wnętrzu, żeby dostrzec całe spektrum możliwości.
Być może te konwersacje Teresy i Zuzanny wraz z upływem czasu stałyby się coraz rzadsze, być może kobiety nigdy nie miałyby szansy się poznać, gdyby nie utrata pracy w wydawnictwie. Zuzanna, która stanowczo zareagowała na próby molestowania jej przez jednego z redaktorów, została zwolniona bez dociekania przyczyn ostrej reakcji, bez jakiejkolwiek możliwości obrony. Nie miał znaczenia fakt, iż spędziła tam cztery lata, z czego ostatnie dwa pracowała bez wytchnienia, starając się w taki sposób zagłuszyć swój ból. Liczył się tylko fakt pokrewieństwa pomiędzy redaktorem a dyrektorem …
Niespodziewana propozycja, jaką Zuzanna otrzymuje od Teresy zmienia całe jej życie. Kobieta przyjmuje zaproszenie i wyrusza do Gdańska nieświadoma, że oto czyni pierwszy krok w kierunku wyjścia z marazmu, a także pierwszy krok w kierunku nowej miłości. Pomiędzy nią a synem Teresy, Kubą, zaczyna bowiem nieśmiało kiełkować uczucie, choć Zuzanna nie dopuszcza do siebie jeszcze tej myśli. Jest tak skoncentrowana na swoim cierpieniu, że nie potrafi jeszcze otworzyć swojego serca na uczucie. Czy kiedykolwiek pozwoli sobie na miłość? Czy nawiąże relacje z ojcem, z którym z irracjonalnych pobudek zerwała kontakt po śmierci matki? Na te pytania odpowie lektura książki „Numer telefonu”, która przypomina nam o tym, że zawsze warto walczyć o siebie i o swoje marzenia. Bo, jak mówi Teresa: „Masz marzenie, walcz o nie, dąż do jego realizacji. Masz jedno życie, więcej mieć nie będziesz. Kiedy, jak nie teraz, zaczniesz żyć tak, jak naprawdę tego pragniesz? Nie zwlekaj do jutra”. Ta wypowiedź powinna pozostać w naszych sercach i to ona powinna stać się drogowskazem na dalszą drogę. Czy tak stało się w przypadku Zuzanny? Tego nie zdradzę, bowiem historię bohaterki oraz płynące z niej nauki warto odkrywać samemu.
wtorek, 24 lutego 2015
Katarzyna Bonda "Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania"
Tytuł: Maszyna do pisania. Kurs kreatywnego pisania
Autor: Katarzyna Bonda
Wydawnictwo: MUZA SA
„Pisać każdy może, trochę lepiej, lub
trochę gorzej” – można by zanucić te słowa z linią melodyczną piosenki Jerzego
Stuhra. Czy jednak rzeczywiście pisać, podobnie jak śpiewać, może każdy? Co odróżnia
pisarza od osoby mającej na swoim koncie grafomańskie popisy? Czy miarą pisarza
jest ilość wydanych, czy raczej sprzedanych książek? Na te wszystkie pytania
musi sobie odpowiedzieć każdy, kto kiedykolwiek marzył o tym, żeby owym
pisarzem zostać i – co więcej – móc się z tego utrzymać.
Okazuje się jednak, że aby zostać
pisarzem wcale nie trzeba mieć wrodzonego talentu. Konieczna jest jednak determinacja,
samodoskonalenie oraz upór w drodze do celu, który pozwoli nam przełknąć
kolejna odmowę ze strony wydawnictwa. Pisanie, jak każde rzemiosło, wymaga
solidnych podstaw, na których dopiero możemy budować prawdziwą jakość. Jak zdobyć
te podstawy? Dróg prowadzących do wiedzy jest wiele, począwszy od studiów,
kursów stacjonarnych czy prowadzonych on-line. Można również sięgnąć po książki
z tego zakresu, choć takich na razie na rynku jest niewiele. Tym bardziej,
uwagę zwraca publikacja Katarzyny Bondy, dziennikarki, pisarki i scenarzystki. „Maszyna
do pisania”, opublikowana nakładem Warszawskiego Wydawnictwa Literackiego MUZA,
to zarazem kurs kreatywnego pisania prowadzony przez autorkę, jak i garść interesujących
wspomnień dotyczących przede wszystkim drogi do celu, jakim było zostanie
pisarką.
Bonda przekonuje, że pisania można się
nauczyć. Owa mityczna wena jest tak naprawdę tylko dobrym pomysłem, który byłby
niczym, gdyby nie godziny ciężkiej pracy spędzonej nad konstruowaniem fabuły i
bohaterów, uzgadnianiem faktów czy redakcją tekstu. Dzięki książce, a właściwie
poradnikowi służącemu wyposażeniu potencjalnego pisarza w solidną wiedzę na
temat samej opowieści, sylwetki bohatera, kreacji przestawionego świata, fabuły,
narracji i dialogu, stworzymy podwaliny pod nasze przyszłe, literackie dzieło.
Podczas lektury „Maszyny do pisania” przekonamy
się zatem, jak ważne jest opowiadanie historii, jaką rolę odgrywają w tym emocje,
a także, jak istotny jest detal. Autorka wskazuje dostępne źródła poszukiwań,
pisze o roli notatnika, w którym można (a nawet trzeba) zapisywać wszystkie
pomysły na książkę. Zwraca również uwagę na sześć komplementarnych poziomów, na
których powinna funkcjonować dobra opowieść i prezentuje listę najpopularniejszych
gatunków literackich, by łatwiej było wybrać ten, w którym czujemy się najlepiej.
Z racji tego, iż „każda książka to
opowieść o konkretnym człowieku i jakiejś historii z jego życia” Bonda poświęca
cały rozdział bohaterowi. Zachęca do myślenia o nim jak o realnym człowieku,
którego dopiero poznajemy, pisze o obliczach postaci, o psychologii, celu oraz
linii cech bohatera. Przywołuje archetypy postaci i podaje receptę na dobrze
skonstruowanego bohatera, którego śmiało można „wrzucić” w historię. Z racji
tego, iż nasz bohater nie może istnieć zawieszony w próżni, autorka wyjaśnia, w
jaki sposób osadzić go w przestrzeni. Wspólnie zadbamy zatem o miejsce i czas akcji,
o symbole czy dźwięki. Umiejętność wykorzystania wszystkich elementów strukturalnych
opowieści jest niezbędna, by w pełni zapanować nad fabułą i osiągnąć u naszego
przyszłego czytelnika tzw. „efekt WOW!”. Bonda podkreśla, jak istotne jest
właściwe ustawienie konstrukcji zdarzeń, odsłania przed nami metodę ośmiu
sekwencji oraz omawia strukturę wyprawy bohatera według Josepha Campbella.
Komunikacja jest ważna nie tylko w
realnym świecie, ale również w tym literackim, zatem musimy zwrócić uwagę na
dialog. „Pisania dialogów trzeba się nauczyć, tylko niektórzy mają ten dar od
urodzenia” – instruuje Bonda pocieszając nas i zachęcając do ćwiczeń. Zwraca
również uwagę na to, jak ważna jest redakcja tekstu, odwołując się przy tym do
naszej samokrytyki, a także podpowiada, jak zachęcić wydawcę do wydania
książki, przygotowując profesjonalny pakiet materiałów. Poleca również lektury
mające charakter warsztatowy i pozwalające przeprowadzić własne studia nad ich
fabułą.
Połączenie teorii z praktyką sprawia, że
„Maszyna do pisania” jest książką, która powinna stać się jedną z najważniejszych
pozycji w biblioteczce każdego pisarza (zarówno przyszłego, jak i tego, który
na swoim koncie ma już publikacje). Przejrzysta struktura tekstu, dokładne
omówienie poszczególnych aspektów pracy twórczej, a właściwie procesu, jakim
jest pisanie książki, pozwala krok po kroku zapoznawać się z elementarną wiedzą
i wykorzystywać ją w tworzeniu bohaterów, fabuły i dialogów – w tworzeniu
własnej książki. Publikacja Katarzyny Bony może stać się kamieniem milowym na
drodze naszej pisarskiej kariery, jeśli tylko postanowimy popracować nad
własnym sukcesem. Zatem …do dzieła (a właściwie do pióra)!
niedziela, 10 czerwca 2012
Robyn Carr "Ulotne chwile szczęścia"
Tytuł: Ulotne chwile szczęścia
Autor: Robyn Carr
Wydawnictwo: Mira
Autor: Robyn Carr
Wydawnictwo: Mira
Bardzo często postrzegamy śmierć, szczególnie śmierć bliskiej osoby, jako koniec pewnego etapu. Zapominamy, że to również może być początek innego, nowego życia. Jeśli jesteśmy przekonani, że nie spotkamy już osoby, która będzie w stanie zastąpić zmarłego męża czy żonę, to mamy rację, bowiem oni byli jedyni, wyjątkowi i tak powinni zapisać się w naszej pamięci. Nie oznacza to jednak, że jesteśmy skazani na samotność, bowiem gdzieś w świecie czeka na nas inna, wspaniała osoba, której obecność ukoi ból po stracie i wypełnić pustkę wokół nas.
Subskrybuj:
Posty (Atom)









