Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą groza. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 21 sierpnia 2023

Kelly Creagh "Kruk. Nevermore"

Tytuł: Kruk. Nevermore
Autor: Kelly Creagh
Wydawnictwo: Jaguar



Podejmując życiowe decyzje wierzymy, że polepszą (a przynajmniej nie pogorszą) nasze dotychczasowe życie. To zrozumiałe, że chcemy dla siebie jak najwięcej, zarówno rzeczy, tak i uwagi otoczenia. Dlatego szkolne sławy są obiektem pożądania, a każdy chciałby mieć życie takie, jak ich. To ini spotykają się z innymi sławami, spędzają czas w swoim gronie, są piękni, sławni i zwykle dobrze sytuowani. Trudno dostać się do ich paczki i tak naprawdę trudno z niej odpaść.

piątek, 3 grudnia 2021

Graham Masterton "Dom kości"

Tytuł: Dom kości
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Replika


Stare domy mają niepowtarzalny klimat, a każdy z poprzednich właścicieli wniósł coś do ich potencjału energetycznego. Radości i tragedie, które miały miejsce w takich domach, nie pozostają bez echa, o różnych gustach i pomysłach na przebudowę nie wspominając. Te miejsca mają w sobie niezwykle magnetyczny urok, kryją w sobie duszę, której współczesne budownictwo nie posiada. Czy jednak mogą być niebezpieczne? Niekiedy w niszowej prasie czy na forach internetowych pojawiają się doniesienia o nawiedzonych domach, o dziwnych zjawiskach w nich występujących, ile jednak jest w tym prawdy?

sobota, 7 listopada 2020

Daphne du Maurier "Rebeka"

Tytuł: Rebeka 
Autor: Daphne du Maurier 
Wydawnictwo: Albatros 



Bycie drugą żoną nie jest zwykle komfortową sytuacją, niezależnie od tego, jak przebiegał poprzedni związek, jak wyglądało rozstanie i wejście w drugie małżeństwo. Jednak zdecydowanie gorsza jest sytuacja, kiedy drugie małżeństwo zostaje zawarte z wdowcem. Wówczas zwykle pierwsza żona okazuje się być niedoścignionym ideałem, szczególnie że już nie wypada się na nią gniewać, zapomina się o wszystkich złych cechach, a we wspomnieniach wszystkich pozostaje nieskazitelna. Trudno jest walczyć z duchami, zatem druga żona jest w takiej sytuacji na przegranej pozycji. Szczególnie, jeśli ten fakt ją deprymuje, jeśli potęguje jej niepewność czy nieśmiałość, jeśli nie jest przekonana co do uczuć mężczyzny. 

czwartek, 7 listopada 2019

Justin Cronin "Miasto luster"

Tytuł: Miasto luster 
Autor: Justin Cronin 
Wydawnictwo: Albatros 


Po modzie na apokaliptyczne wizje świata, jaka jeszcze kilka lat temu panowała nie tylko na rynku wydawniczym, ale i w świecie filmu, nadszedł czas stagnacji. Mogłoby się wydawać, że wszyscy skoncentrowali się na bieżących problemach, nikt nie wybiegał myślami do przodu, zaś skoncentrowani na konsumowaniu, przestaliśmy zwracać uwagę na zagrożenia. Tymczasem zło czai się w mrocznych zakamarkach miasta, może w każdej chwili zaatakować, a wówczas już nic nie będzie takie, jakie było dotąd… 

Justin Cronin ostrzega nas właśnie przed taką sytuacją, swoją „Trylogią Przejścia” burząc bezpowrotnie nasze poczucie bezpieczeństwa. Na dodatek w chwili, kiedy wydawałoby się, że świat podnosi się z upadku przekonujemy się, że ciemność wciąż ma go w swoim władaniu. „Miasto luster”, trzeci już tom przerażającej powieści autora, opublikowanej nakładem Wydawnictwa Albatros, stanowi dowód na istnienie zła, równolegle z istnieniem dobra, jest również prawdziwą gratką dla wszystkich tych, którzy „Przejściem” się zachwycili (przerazili). To powieść zarówno dla miłośników samego autora, jak i dla osób lubujących się w opowieściach grozy, gdzie każda strona przynosi zagrożenie, zaś spotkanie z wrogiem, nie zawsze naturalnym, niesie śmiertelne niebezpieczeństwo. 

czwartek, 20 czerwca 2019

Wojciech Dutka "Czerń i purpura"

Tytuł: Czerń i purpura
Autor: Wojciech Dutka
Wydawnictwo: Albatros


Auschwitz-Birkenau. Oświęcim, Brzezinka, Treblinka – to tylko niektóre z obozów koncentracyjnych na teranie Polski, podlegające zarządowi niemieckiej nazistowskiej formacji paramilitarne SS. Szacuje się, że w tych obozów krematoriach zginęło ponad milion osób – niektórzy od razu skazywani byli na śmierć, inni zginęli katowani przez strażników, jeszcze inni padli z wycieczenia, głodu, choroby przeprowadzanych eksperymentów. Wielu z nich nawet nie doczekało się statusu więźnia, co więcej, nie mieli nawet statusu człowieka. Ludobójstwo – tym słowem można określić to, co działo się w nazistowskich obozach koncentracyjnych, ale niezależnie od wypowiedzianych słów, nic nie jest w stanie oddać ogromu tragedii, która się tam rozgrywała. 

piątek, 8 grudnia 2017

Piotr Kulpa "T.T."

Tytuł: T.T
Autor: Piotr Kulpa
Wydawnictwo: Videograf


Strach jest jedną z podstawowych cech pierwotnych, które mają swoje źródło w instynkcie przetrwania. To emocja potrzebna i adaptacyjna, dzięki niej mogliśmy przetrwać, uruchamiając właściwe działanie w stosunku do powstałego zagrożenia. Co jednak popycha nas do tego, by odczuwać strach nawet wówczas, kiedy jesteśmy bezpieczni? Z jakiego powodu sięgamy po powieści grozy, które paraliżują, które powodują dyskomfort i nie dają zasnąć po nocach? Choć odpowiedź będzie uzależniona od konkretnej osoby, pewne jest to, że lubimy się bać szczególnie wówczas, kiedy oddajemy się lekturze siedząc w zaciszu własnego domu.

wtorek, 13 września 2016

Artur Urbanowicz „Gałęziste”

Tytuł: Gałęziste
Autor: Artur Urbanowicz
Wydawnictwo: Novae Res



„Aby zapanować nad człowiekiem, trzeba sprawić, by zaczął się bać” – to stwierdzenie zawarte w jednej z książek Paulo Coelho doskonale pasuje do metod działania autorów horrorów czy thrillerów. Stan głębokiego przerażenia chwyta czytelnika w pułapkę, boi się on z jednej strony wykonać jakikolwiek ruch, z drugiej zaś ciekawość nie pozwala mu przerwać lektury i powrócić do codziennych zajęć. Ten strach sprawia również, że zaczynamy zdawać sobie sprawę z kruchości życia, zaczynamy doceniać chwilę obecną i fakt, że bezpiecznie możemy zasiadać w fotelu.

niedziela, 21 sierpnia 2016

Maciej Lewandowski "Splątanie"

Tytuł: Splątanie
Autor: Maciej Lewandowski
Wydawnictwo: Videograf


Zapewne większość z nas, w dzieciństwie, odczuwała lęk przed ciemnością, wiążąc jej obecność z czającymi się potworami nieokreślonego pochodzenia. Być może – nawet jeśli już dawno przestaliśmy wierzyć w potwory – to ten lęk przed ciemnością wciąż mieszka w naszym ciele. Okazuje się, że ten strach to spadek po naszych przodkach, którzy musieli być czujni, chroniąc się przed drapieżnikami, które polowały właśnie w porze nocnej, w ciemnościach. Obecnie, kiedy ten naturalny wróg został wyeliminowany, tworzymy w naszych umysłach potwory, wypełniające pustkę po zagrożeniu ze strony dzikich zwierząt. Tak przynajmniej tłumaczą strach przed ciemnością psychologowie. Czy to jednak możliwe, żeby ten lęk, również współcześnie, miał swoje uzasadnione podstawy? Twórcy kolejnych horrorów przekonują nas, że tak. Nie dość, że w ciemnościach konfrontujemy się sami ze sobą, ze swoimi wspomnieniami i obawami, to jeszcze z energią, która wypełnia każdy fragment przestrzeni. Z energią, która nie zawsze jest pozytywna, która nie zawsze ma dobre zamiary. Nie bez przyczyny z porą nocną powiązany jest żer wampirów czy wilkołaków, nie bez przyczyny mówi się, że w ciemności kryją się złe myśli, że mieszkają w niej demony…

czwartek, 4 lutego 2016

Olga Haber "Wyklęci"

Tytuł: Wyklęci
Autor: Olga Haber
Wydawnictwo: VIDEOGRAF SA

„Czarna magia to mnogość najróżniejszych środków agresji, zmiennych jak kameleon i odwiecznych jak zło i dobro. Walka z nimi przypomina walkę z wielogłowym potworem: utniesz mu jedną głowę, a natychmiast wyrośnie inna, jeszcze groźniejsza i sprytniejsza. To, z czym przychodzi nam walczyć, nigdy nie jest ustalone raz na zawsze, wciąż podlega zmianom, jest niezniszczalne” – pisała J.K. Rowling w jednej ze swoich książek, zaś słowa te doskonale oddają nieprzeniknioną i niemal niezwyciężoną naturę czarnej magii. Tej, która niesie śmierć i zniszczenie, która wiąże się z ludzkim cierpieniem i szaleństwem.

O tym, jak wygląda czarna magia obecnie, jak funkcjonują wiedźmy posługujące się nią, możemy przeczytać w przerażającej powieści autorki kryjącej się pod pseudonimem Olga Haber. Książka „Wyklęci”, opublikowana nakładem wydawnictwa Videograf, to pełna brutalnych morderstw oraz krwi pozycja, która przerazi nawet najbardziej odpornych na zło fanów horrorów i thrillerów, która przykuwa uwagę, która zmusza do zadawania sobie pytań o człowieczeństwo i o to, czym jest normalność. To nie jest powieść dla tych, którzy boją się czegokolwiek, nie znajdziemy tu sentymentalnych scen czy sielskich krajobrazów. Jest za to brutalna rzeczywistość z którą zmagają się niemal bezradni funkcjonariusze policji i są zwłoki w różnych stadiach rozkładu, wszystkie świadczące o cierpieniu ludzi, a także o zwyrodnialstwie i zezwierzęceniu oprawców. 

Krwawa seria rozpoczyna się z chwilą znalezienia w śródmiejskiej fontannie pięknej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Pomimo działań operacyjnych prowadzonych przez podkomisarz Justynę Sowę, jej partnera Jurka Misiaka oraz innych funkcjonariuszy policji, nie udaje się trafić na ślad zbrodniarza. Wiadomo tylko, że kobieta była rozwódką i miała romans z młodszym od siebie mężczyzną, ale nic nie wskazuje na to, żeby którykolwiek z mężczyzn w jej życiu był sprawcą tego brutalnego mordu. Śledztwo, które utknęło w martwym punkcie jest jednym z wielu, z jakimi policjantom przyjdzie się zmierzyć w najbliższym czasie. 

Zbezczeszczenie zwłok niejakiego Wojciecha Dworzaka, ofiary wypadku samochodowego, rzekome samobójstwo atrakcyjnej fryzjerki, związanej z potentatem hotelowym, która wbiła sobie w oczodół kawałek szkła, zagadkowe morderstwo zasztyletowanego finansisty spacerującego z psem w pobliżu domu, porwanie i zabójstwo jego żony, zaginiecie nastolatki, która posłużyła kanibalom za posiłek, a wcześniej została jeszcze brutalnie zgwałcona – to tylko kilka z wielu niezrozumiałych aktów okrucieństwa, z którymi mają do czynienia przedstawiciele prawa. Coraz więcej osób w otoczeniu Sowy skarży się też na obecność dziwnych zjawisk, na pojawianie się duchów zmarłych, na niezwykłe odgłosy, odczucia, koszmary senne. Policjantka nie dawałaby temu wiary gdyby nie fakt, że sama od pewnego czasu doświadcza zatrważających stanów, omamów wzrokowych i słuchowych, a jej szyja co rano pokryta jest krwią – jakby podczas snu ktoś wysysał z niej krew. 

Co wspólnego z tymi wszystkimi wydarzeniami ma pewna wróżka? Kim jest tajemnicza, elegancka blondynka w czerni? Czy brutalne morderstwa coś ze sobą łączy? Na te wszystkie pytania odpowiada lektura książki Olgi Haber „Wyklęci”. Autorka, mimo iż szybko zdradza nam sprawców tych czynów, nie pozwala by ta wiedza zmniejszyła choć trochę nasze przerażenie, oferując nam ekstremalne przeżycia i zmuszając do uczestnictwa w coraz to nowych formach wyrafinowanych morderstw. Najgorsze jest to, że zło rozpanoszyło się już po całym mieście, rośnie w siłę i trudno je powstrzymać, zaś działania policji nie przynoszą żadnych rezultatów oprócz odkrycia, że podobna fala morderstw miała miejsce kilka miesięcy wcześniej w innym mieście. 

Powieść grozy, którą stworzyła autorka, gwarantuje nie tylko stały (wysoki!) poziom adrenaliny we krwi, ale zapewnia wciągającą fabułę, charyzmatycznych bohaterów, z podkomisarz Sową na czele, a także mroczną atmosferę przesiąkniętą złem, które otula nas i więzi w pułapce. Poruszane przy okazji prowadzenia śledztwa problemy dotyczące dyskryminacji kobiet w męskim świecie, bezdomności czy etycznego wymiaru zdrady są zaledwie dodatkiem, ale znacząco podnoszą wartość książki, dodając jej głębi i urealniając rozgrywające się na naszych oczach wydarzenia. 

„Ona żywi się ludzkim nieszczęście, chłonie zło, otacza się czystym szaleństwem” – tak o jednej z bohaterek książki mówi bezdomna Łucja, ostrzegając Sowę przed rzekomą wiedźmą grasującą w mieście. I zanim poddasz w wątpliwość istnienie takowej oraz stanowczo wykluczysz obecność czarnej magii w świecie, obejrzyj się za siebie. Być może zło już na ciebie czeka…



sobota, 9 stycznia 2016

Andrzej Wardziak "Siódma dusza"

Tytuł: Siódma dusza
Autor: Andrzej Wardziak
Wydawnictwo: VIDEOGRAF

Mówi się, że duchy grasujące na Ziemi to dusze tych, którzy zostawili tu zaległe sprawy bądź też odeszli w poczuciu krzywdy i teraz żądają zadośćuczynienia. Zjawiska paranormalne od wieków rozbudzają wyobraźnię, skłaniają do badań naukowych w tym zakresie bądź też do samodzielnego poszukiwania prawdy. Jeśli dodamy do tego fakt, iż lubimy się bać, lubimy ten rozkoszny dreszcz wywołany nagłym skokiem adrenaliny, to uzyskujemy odpowiedź dotyczącą sekretu popularności seansów spirytystycznych czy – współcześnie – filmów o duchach i zjawach.

Można śmiało zaryzykować stwierdzenie, że w temacie horroru wykorzystano już wszystko, co w człowieku wzbudza przerażenie, począwszy od żywych trupów poprzez wampiry czy też mniej oczywiste postacie, nie mające cielesnej powłoki, żądające krwawej zemsty. Czy zatem, po obejrzeniu setek filmów i lekturze wielu horrorów, można nie być przygotowanym na najgorsze? Czy można jeszcze czymś zaskoczyć? Andrzejowi Wardziakowi, autorowi powieści grozy „Siódma dusza” się to niestety nie udało się, co nie znaczy, że po lekturę książki opublikowanej nakładem wydawnictwa Videograf, sięgnąć nie jest warto. Otrzymujemy bowiem solidną dawkę strachu, doprawioną nutką miłosnych dramatów, która – pomimo przewidywanego rozwoju akcji, nie staje się przez to mniej mroczna. Odnajdziemy tu istną kompilację wątków znanych z wielu horrorów – stary dom, który wydaje się żyć i tętnić nienawiścią, duchy, samookaleczenia pod wypływem halucynacji oraz mgłę, która nie pozwala odnaleźć właściwej drogi. Miłośnicy horroru zapewne wielokrotnie poczują solidną dawkę emocji, a pragnąć zweryfikować swoje podejrzenia, zagłębiać się będą w opowieść, pozostając pod wrażeniem majestatycznego gmachu, w którym autor osadził swoją historię.

Wielki dom z początku XX wieku, położony w centralnej Polsce, a także zgromadzony majątek oraz firma winiarska wchodzą w skład dóbr odziedziczonych przez rodziców Marcina. Testament, który odmienił ich życie diametralnie, pozostawił Antoni Mostowski, wuj chłopaka, który utonął w pobliskim stawie. Choć brakło dowodów wskazujących na samobójstwo, to jednak wszyscy podejrzewają, iż Mostowski sam targnął się na swoje życie. Być może wyjaśnienie zagadkowej śmierci kryje się w nieprzeczytanym wciąż liście do Marcina, a może w czeluściach rozległego domu …

Kiedy rodzice chłopaka wyruszają na kontrolę sieci sklepów z winem, Marcin postanawia zaprosić na weekend swoich przyjaciół, bowiem posępny dom budzi w nim podświadome obawy. Nie wie jednak, że będzie to weekend, który na długo pozostanie w jego pamięci i przesunie granice lęku. Zaproszenie chłopaka przyjmuje Adam, wraz ze swoją dziewczyną Majką oraz Tymek, z nową partnerką, pochodzącą z Ukrainy Nadią. Dziewczyna jest medium, o czym wszyscy dowiadują się w wyniku makabrycznych wydarzeń, jakich są świadkami. Wydaje się, że ktoś (lub coś) postanowił, że nie wyjdą z tego domu żywi, a przynajmniej chce solidnie ich nastraszyć. Począwszy od zmasakrowanych rodziców, których ciała widzi Marcin, poprzez odnalezienie sekretnego pokoju ze ścianami pokrytymi rysunkami szatana, po przerażające wizje Tymka, które kończą się samooślepieniem – wszystko jest tak naprawdę zapowiedzią wydarzeń rozgrywających się w domu, z którego nie ma wyjścia. Pomimo prób bohaterom nie udaje się bowiem upuścić terenu posiadłości, a zwodnicza mgła wydaje się śledzić każdy ich ruch i zawracać uciekinierów w kierunku domu Mostowskiego.

Jak zakończy się ta opowieść? Czy to możliwe, że sekretny pokój posłużył do sprowadzenia na ziemię czegoś, z czym nikt nigdy nie chciałby się spotkać? Czy przyjaciołom uda się przeżyć ten upiorny weekend? Na te wszystkie pytania odpowiada lektura powieści „Siódma dusza”, która przybliża nam zagadnienia związane ze zjawiskami paranormalnymi, która zaciekawia, a chwilami przeraża. Wardziak mistrzowsko zadbał o atmosferę grozy, która otula nas niczym śmiertelny całun i towarzyszy niemal od pierwszych stron lektury. Dzięki temu specyficznemu klimatowi, który zdominował fabułę i plastycznym opisom, przenosimy się wraz z Marcinem i jego znajomymi do tego domu grozy, zapominając nawet o zbyt szczegółowych dialogach, odbierających pole wyobraźni czy pewnej irracjonalności fabuły (szczególnie w przypadku osoby oślepionego Tymka, który po znacznym ubytku krwi jest w stanie zasiąść z przyjaciółmi i przy pomocy tablicy quija wywoływać duchy). Nie zmienia to jednak faktu, że „Siódma dusza” choć nie zaskakuje, to przeraża, a choć jest książką nie wybijającą się ponad przeciętność, to z pewnością warto po nią sięgnąć chociażby po to, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, czym tak naprawdę jest strach. Tylko uważajcie – lektura powieści Wardziaka po zmroku może być … śmiertelnie wstrząsającym doświadczeniem!