Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlak Orlich Gniazd. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Szlak Orlich Gniazd. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 14 sierpnia 2022

Podróże z dzieckiem: Na szlaku Orlich Gniazd - Pieskowa Skała

W ubiegłym roku byliśmy w kilku miejscach na szlaku "Orlich gniazd", ale ze znajdujących się w pobliżu zamków czy warowni wciąż nie udawało mi się odwiedzić Pieskowej Skały. O zamku w Ojcowie pisałam TU, natomiast tym razem nie daliśmy się skusić i zamiast jak zwykle skręcić do Ojcowa, zaparkowaliśmy samochód na parkingu przy drodze do zamku, a dokładnie w połowie drogi przy restauracji w której już kiedyś jedliśmy (tam parking 10 zł, na dole 15 zł). Okazało się co prawda, że przy zamku samochody parkują za darmo, ale trwa tam remont, więc może to czasowa sytuacja. 

poniedziałek, 23 sierpnia 2021

Podróże z dzieckiem: Giebułtów i Korzkiew

O Ojcowie pisałam już kilkakrotnie (TU i TU) i rzeczywiście na tyle lubię tę urokliwa miejscowość, że wciąż mi jej mało. Szczególnie korcą mnie jaskinie, których wciąż z różnych powodów nie mogę zobaczyć, i zamek w leżącej nieopodal Pieskowej Skale, który zawsze jest zamknięty wówczas kiedy tam jadę. Tym razem jednak wizyta w Ojcowie była tylko pretekstem do tego, by odwiedzić kolejny zamek na Szlaku Orlich Gniazd - zamek w Korzkwi. Co prawda już niemal zapomniałam, że tam byłam, ale przy Klarze i obowiązkach zawodowych czas płynie tak szybko, że musicie mi wybaczyć poślizg. Dzisiejsza wizyta w Pszczynie (na pewno o niej napiszę - kiedyś) zmobilizowała mnie jednak do uzupełnienia wpisu.

czwartek, 22 lipca 2021

Podróże z dzieckiem: Zamek w Ojcowie

Słynna kaplica "Na Wodzie"
Wizyta w Ojcowie nie była planowana – tak naprawdę chciałam wybrać się do Żarek, bo już od dawna mam ochotę zobaczyć Muzeum Dawnych Rzemiosł w Żarkach. Jednak ostatecznie zdecydowaliśmy się po raz kolejny (poprzednia podróż TU) na Ojców, bowiem już od kilku lat miałam ochotę zwiedzić zamek, niestety z różnych przyczyn nie było to wcześniej możliwe. 

I tym razem by się zapewne nie udało, bowiem zauroczeni pięknem przyrody poszliśmy na długi spacer, aż do Bramy Krakowskiej, a robiąc przystanek na obiad i na deser, w sumie spędziliśmy tam tyle czasu, że Klara była już zmęczona szczególnie, że większość trasy przebyła pieszo, nabywając przy okazji kilka nowych siniaków.

niedziela, 5 sierpnia 2018

Zamek Rabsztyn, czyli sobotnie wędrówki po ruinach

Do Rabsztyna wybierałam się już wielokrotnie, skuszona wizją romantycznych, zamkowych ruin. Niestety, mimo iż w Olkuszu byłam już kilkakrotnie (TU i TU), to nigdy nie udało mi się tu dotrzeć. Miasto, które uwielbiam i w którym tak doskonale się czuje, zbytnio mnie kusi, by go opuszczać, nawet na rzecz malowniczego zamku. 

Sierpniowa, upalna sobota okazała się być jednak idealną, by spędzić ją w chłodzie trzynastowiecznych murów. Zamek Rabsztyn jest już kolejną na szlaku „Orlich Gniazd” budowlą, którą odwiedzam (o Mirowie, Bobolicach i Olsztynie przeczytacie TU). Nazwa wzniesionego na wysokiej wapiennej skale zamku wywodzi się z niemieckiego „Rabenstein” i oznacza „Kruczą Skałę”. 

środa, 13 czerwca 2018

Szlakiem Orlich Gniazd, czyli Bobolice i Olsztyn


Szlak Orlich Gniazd to jeden z najbardziej malowniczych turystycznych szlaków pieszych w Polsce. Łączy on wapienne warownie, wzniesione w XIV w. na zlecenie króla Kazimierza Wielkiego, na trudno dostępnych skałach – powstały one w ramach systemu obronnego na granicy Królestwa Polskiego. Szlak ma długość 163,9 km, ciągnie się od Wawelu do Jasnej Góry, składa się z dwunastu zamków, zaś pokonanie go zajmuje 6-7 dni. To nie pierwsze moje spotkanie ze szlakiem, jednak – z uwagi na ograniczony czas i trudności z dojazdem – wciąż odwiedzam te same okolice. 

Nie, żebym miała jakiekolwiek obiekcje – zamki w Mirowie i Bobolicach, a także ruiny zamku olsztyńskiego są bowiem wspaniałym pomysłem na spędzenie aktywnej soboty czy niedzieli – poruszając się samochodem wystarczy nam jeden dzień na zwiedzanie tych obiektów.