Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą duchy. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 20 października 2024
środa, 17 maja 2023
Sarah Penner "Seans spirytystyczny"
Autor: Sarah Penner
Wydawnictwo: HarperCollins
XIX wiek był wyjątkowym, jeśli chodzi o wiarę w duchy i w to, że można poznać przyszłość wróżąc z ręki, fusów czy ze szklanej kuli. To zainteresowanie, które wzbudziły zjawiska paranormalne dało początek wielu badaniom naukowym, a motyw spirytyzmu i „wirujących stolików” zainteresował wielu pisarzy, takich chociaż jak Arhtur Conan Doyle czy Victor Hugo. Seanse przyciągały wiele ludzi na całym świecie, pojawiła się dzięki temu niemal nowa gałąź biznesu – wiele bowiem ludzi chciało zobaczyć swoich bliskich, którzy odeszli ją do innego świata. Niestety wiele z medium okazało się by oszustami, niektóre seanse okazały się być tragiczne w skutkach. Wciąż jednak niedopowiedziana pozostaje kwestia, czy faktycznie można skontaktować się z zaświatami?
środa, 8 grudnia 2021
Peter H.Aykroyd, Angela Narth "Duchy. Historia seansów spirytystycznych, zjawisk paranormalnych i pogromców duchów"
Autor: Peter H.Aykroyd, Angela Narth
Wydawnictwo: Replika
Seanse spirytystyczne nie są tylko zapisami na kartach historii, funkcjonują nie tylko na ekranach telewizorów w horrorach o wywoływaniu duchów, czy tez na kartach powieści, ale są faktem, Również w Polsce w przeszłości, na przełomie XIX i XX wieku były bardzo modne, zresztą organizowało je i w nich uczestniczyło wielu znanych ludzi, w tym literatów czy polityków. Niezależnie czy uczestnicy seansów byli sceptykami, czy też byli przekonaniu, iż są w stanie wejść w kontakt z duchami, równie chętnie zasiadali do stolików. Była to pewna forma rozrywki, a także niezwykle intratny interes dla medium. Zresztą wszelkiej maści spirytyści oraz rzutcy oszuści zarabiali na duchach fortunę, posuwając się do wszelkiego rodzaju sztuczek i tworząc niekiedy scenerię niczym z filmów grozy.
czwartek, 16 kwietnia 2020
Kate Milford „Duchy Greenlass House”
Tytuł: „Duchy Greenlass House”
Autor: Kate Milford
Wydawnictwo: Dwukropek
Są takie miejsca, takie domy, które zdają się być przesiąknięte historią ludzi, którzy w nich mieszkali, a także wydarzeń, jakie stały się ich udziałem. W tych budowlach panuje niezwykła atmosfera, niekiedy atmosfera grozy, a choć nie zawsze potrafimy to wytłumaczyć, mogą budzić w nas niechęć, lub też przeciwnie – przyciągać nas niczym magnes.
Wielki stary zajazd, Greenglass House, choć jest miejscem nieco upiornym, to jednak ze swoimi wspaniałymi witrażami czy innymi skarbami, niezwykle intrygującym. Nic dziwnego, że położona na odludziu budowla przyciąga dość osobliwych gości, którzy nie muszą martwić się o swoją prywatność. Zresztą prowadzący dom rodzice Milo Pine`a dbają o dyskrecję i nigdy nie rozmawiają o swoich gościach. Jest to w pełni uzasadnione, bowiem doskonale zdają sobie oni z pewnych sekretów mieszkających w Greenglass, a także ze sposobów ich zarobkowania. W zajeździe często bowiem zatrzymują się różnego pokroju złodzieje, przemytnicy i paserzy. Jeśli dodać do tego niematerialne byty, jak choćby przyjaciółkę Milo, Meddy, która ujawniła się rok temu w obliczu pewnego niebezpieczeństwa, zyskujemy już pełen obraz sytuacji i tego, jak oryginalne musi być to domostwo.
piątek, 6 grudnia 2019
Tess Gerritsen "Kształt nocy"
Tytuł: Kształt nocy
Autor: Tess Gerritsen
Wydawnictwo: Albatros
Choć zwykle są opuszczone, słychać w nich różne głosy, niekiedy płacz dzieci, w powietrzu unosi się dziwny zapach, czuć też czyjąś obecność, ma się ponadto wrażenie bycia obserwowanym. Takich nawiedzonych domów jest mnóstwo, zarówno w kraju, jak i poza jego granicami. Budzą one grozę, ale i stanowią bodziec dla wyobraźni, często też stają się inspiracją dla wszelkiego rodzaju twórców, którzy wykorzystują je do swoich prac. Niezależnie od tego, czy stają się mrocznym tłem dla obrazu, umieszczona jest w nich akcja filmu bądź książki, zło w nich mieszkające jest niemal namacalne…
wtorek, 19 listopada 2019
Ed i Lorraine Warren, Robert David Chase "Opętania. Historie prawdziwe"
Tytuł: Opętania. Historie prawdziwe
Autor. Ed i Lorraine Warren, Robert David Chase
Wydawnictwo: Replika
Mało co jest w stanie tak przerazić, jak produkcje filmowe dotyczące opętania. No, chyba że z opętaniem mamy do czynienia w swoim otoczeniu. Jeśli jednak nie, to właśnie te wstrząsające obrazy, pokazujące demoniczne odbicie człowieka, w którego wstąpił sam szatan. Filmy o opętaniu są tym bardziej zatrważające, zapadające na długo w pamięć, że bardzo często przedstawione przez reżyserów historie oparte są na faktach. I nie trzeba być osobą wierzącą, by doświadczyć tego zła, które powoduje zamianę niewinnych osób w prawdziwe potwory, miotające przekleństwami w obcych językach, wyczyniające niezwykłe rzeczy ze swoim zmienionym, gnijącym ciałem.
środa, 14 sierpnia 2019
Ed i Lorraine Warrenowie, Robert David Chase „Nawiedzenia. Historie prawdziwe”
Tytuł: Nawiedzenia. Historie prawdziwe
Autorzy: Ed i Lorraine Warrenowie, Robert David Chase
Wydawnictwo: Replika
Historie o duchach, o tajemniczych zjawach snujących się wokoło domów czy na cmentarzach, potępieńcze jęki czy dziwne zjawiska, które możemy obserwować wokół nas – to wszystko rozpala wyobraźnie. Strach, emocje, tajemnice doskonale się sprzedają, nic zatem dziwnego, że półki w księgarniach uginają się od różnego rodzaju horrorów, począwszy od powieści o duchach, po krwawe opowieści o demonach i klątwach. Czy jednak te wszystkie historie są wytworem wyobraźni pisarzy? Czy istnieje szansa, że choć część z nich jest prawdziwa, a prawdopodobieństwo zetknięcia się z nadprzyrodzonym zjawiskiem wcale nie jest takie małe?
poniedziałek, 17 września 2018
Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows „Moja Jane Eyre”
Tytuł: Moja Jane Eyre
Autor: Cynthia Hand, Brodi Ashton, Jodi Meadows
Wydawnictwo: SQN
„Nie było na świecie głupszej istoty od Jane Eyre; nie było na świecie niedorzeczniejszej idiotki, karmiącej się słodkimi kłamstwami, połykającej truciznę, jak gdyby to był nektar” – te słowa Charlotte Brontë z powieści „Dziwne losy Jane Eyre”, pamięta chyba każdy czytelnik. Wśród miłośników książek nie ma chyba takiego, który nie zna tej najsłynniejszej książki w dorobku Brontë, która przyniosła jej międzynarodową sławę. Opowieść o młodej dziewczynie, która po stracie obojga rodziców, trafia pod dach swojego wujostwa, a następnie zostaje odesłana do szkoły dla sierot, słynącej z rygoru i siermiężnych warunków, do dziś porusza serca czytelników. Jane mimo wszystko udaje się przetrwać wieczne zimno i głód, zdobywa solidne wykształcenie i znajduje pracę jako guwernantka, w domu Edwarda Rochestera, samotnie wychowującego przysposobioną córkę. Mimo iż mogłoby się wydawać, iż pod tym bezpiecznym dachem odnajdzie swoje szczęście, ale nic bardziej mylnego…
sobota, 21 lipca 2018
Graham Masterton "Krew Manitou"
Tytuł: Krew Manitou
Autor: Graham Masterton
Wydawnictwo: Albatros
Czy może być coś bardziej przerażającego niż śmierć? Okazuje się, że życie w jej oczekiwaniu, a nawet więcej – życie w przeświadczeniu, że jest się martwym, że nie ma nadziei, a także życie po śmierci, kiedy uwięziona w ciele dusza wciąż nie chce odejść w zaświaty, są jeszcze gorszą opcją. Wie o tym doskonale jasnowidz Harry Erskine, występujący na komercyjnym rynku, jako Niesamowity Erskine. Jego specjalnością jest wróżenie z kart i wyciąganie pieniędzy od fanatycznych emerytek, ale tak naprawdę jego talent nie polega tylko na doskonałym aktorstwie. Rzeczywiście ma on zdolność komunikowania się z duchami, głównie za sprawą swojego Duchowego Przewodnika, Śpiewającej Skały, szamana z plemienia Siuksów. Problem w tym, że każda taka aktywność w przeszłości źle się dla niego kończyła, narażał zarówno życie swoje, jak i swoich znajomych (może dlatego ci obecni, nie chcą mieć z nim nic wspólnego).
środa, 13 czerwca 2018
Szlakiem Orlich Gniazd, czyli Bobolice i Olsztyn
Szlak Orlich Gniazd to jeden z najbardziej malowniczych turystycznych szlaków pieszych w Polsce. Łączy on wapienne warownie, wzniesione w XIV w. na zlecenie króla Kazimierza Wielkiego, na trudno dostępnych skałach – powstały one w ramach systemu obronnego na granicy Królestwa Polskiego. Szlak ma długość 163,9 km, ciągnie się od Wawelu do Jasnej Góry, składa się z dwunastu zamków, zaś pokonanie go zajmuje 6-7 dni. To nie pierwsze moje spotkanie ze szlakiem, jednak – z uwagi na ograniczony czas i trudności z dojazdem – wciąż odwiedzam te same okolice.
Nie, żebym miała jakiekolwiek obiekcje – zamki w Mirowie i Bobolicach, a także ruiny zamku olsztyńskiego są bowiem wspaniałym pomysłem na spędzenie aktywnej soboty czy niedzieli – poruszając się samochodem wystarczy nam jeden dzień na zwiedzanie tych obiektów.
poniedziałek, 23 kwietnia 2018
Marek Boszko-Rudnicki "Remedium 111"
Tytuł: Remedium 111
Autor: Marek Boszko-Rudnicki
Wydawnictwo: MUZA
Kwestie związane z niezidentyfikowanymi obiektami latającymi, czyli UFO, od lat rozpalają ciekawość kolejnych pokoleń. Nie brakuje osób, które twierdziły, że widziały UFO, że posiadają zdjęcia zarówno kosmicznych statków, jak i samych Obcych, czyli przybyszy z innej planety. W sieci można znaleźć nawet listy tajnych baz UFO, wykonane ponoć jeszcze za czasów KGB. Co jednak wspólnego z tym wszyscy mają naziści? Czy to możliwe, że tajemnicze obiekty latające to raczej wersje testowe tajemniczej broni, której działanie oparte jest na niezwykłych właściwościach minerału?
piątek, 29 grudnia 2017
Évelyne Brisou-Pellen „Clea i wrota do świata duchów”
Autor: Évelyne Brisou-Pellen
Wydawnictwo: Widnokrąg
Zawieszeni gdzieś pomiędzy Tym a Tamtym światem, nie mogący poradzić sobie z własnym odejściem, cierpiący. Pełni niezrozumienia, wewnętrznego buntu, desperacko próbujący zrozumieć, co tak naprawdę się stało. Czy tak wyglądamy po śmierci? To jedna z hipotez, podobnie jak istnienie szarych, pozbawionych dusz duchów, które za wszelką cenę próbują odebrać je tym, którzy pomimo śmierci wciąż je zachowali. Kolejna, zakłada również istnienie duchów białych, obdarzonych nawet po śmierci duszami, zagrożonych atakiem ze strony duchów szarych. Różne są też wizje miejsca, w którym owe duchy przebywają – a choć niektórzy sądzą, iż jest to po prostu piekło, niebo, ewentualnie czyściec, to pojawiają się też znacznie bardziej interesujące propozycje. Dlaczego bowiem duchy nie miałyby trafiać do pięknego dworu, wyglądającego z zewnątrz na XV-wieczny zabytek, natomiast od wewnątrz urządzonego zgodnie z regułami i stylem XIX wieku?
poniedziałek, 30 października 2017
Paluszki czarownicy, nie tylko na Halloween
Mimo iż Halloween coraz mocniej zakorzenia się w polskiej rzeczywistości, wciąż jeszcze wiele osób udaje, że święta tego nie ma, bądź też otwarcie go neguje.
Choć nie należę do osób, które chodzą z cukierkami po osiedlu wypowiadając słynne „cukierek albo psikus”, rozumiem potrzeby dzieci, które niczym gąbka chłoną zachodnie wzorce i zwyczaje.
Dlatego też, zaspokajając potrzebę zabawy, ale jednocześnie nawiązując do klimatu Halloween, postanowiłam dziś zatańczyć z czarownicą, czyli … upiec jej paluszki. Oto przepis, który może stać się hitem każdej imprezy dla dzieciaków, zarówno tej halloweenowej, jak kolejnej – andrzejkowej.
środa, 31 maja 2017
Joanna Rajch "Wiatr szaleńców"
Tytuł: Wiatr szaleńców
Autor: Joanna Rajch
„Duchy bywają natrętne, prawda? (…). Nie chcą by o nich zapomniano. Jakby nie potrafiły zrozumieć, że z miasta nie można zrobić cmentarzyska (…)" – te niepokojące słowa mogłyby paść w wielu miejscach, mogłyby dotyczyć wielu bytów przywiązanych do tego świata niezrealizowanymi marzeniami lub tęsknotą ich bliskich. Zawieszone na granicy pomiędzy tym, co realne, a tym, co nierzeczywiste, nie potrafią zaznać spokoju, szukając pomocy u tych, w których tli się życie. Niekiedy jednak tak kurczowo czepiają się każdej formy życia, że trzeba posłużyć się osobą, która potrafi przepędzić złe duchy. Osobą, która zwie się Sygnadora…
piątek, 19 maja 2017
Maciej Jastrzębski "Rubinowe oczy Kremla"
Tytuł: Rubinowe oczy Kremla
Autor: Maciej Jastrzębski
Wydawnictwo: Helion
„Moskiewcy diggerzy wiedzą niemal wszystko o sekretach podziemnej Moskwy. Znają tajemnicę Metra-2 i schronów Stalina. Jednak niechętnie dzielą się tą wiedzą z innymi. Na szczęście paru diggerów zna mój przyjaciel i przewodnik (…), który nieraz się z nimi zapuszczał w mroczne korytarze podziemnego labiryntu (…)” – te słowa zachęcające nie tylko do odwiedzin moskiewskich podziemi, ale i do eksplorowania samego miasta i chłonięcia jego specyficznej atmosfery, kieruje do czytelnika Maciej Jastrzębski.
wtorek, 18 kwietnia 2017
Évelyne Brisou-Pellen "Dwór. Liam i mapa wieczności"
Tytuł: Dwór. Liam i mapa wieczności
Autor: Évelyne Brisou-Pellen
Wydawnictwo: Widnokrąg
„Wiesz czym są duchy? To mężczyźni i kobiety, którzy nie pogodzili się z przeszłością. To są prawdziwe duchy” – te słowa, zaczerpnięte z jednej z książek Kinga doskonale oddają naturę duchów, a także przyczyny ich błąkania się pośród żywych. Niektórych na tym świecie trzyma brak zgody na śmierć, innych negatywne emocje, jeszcze inni nie mogą odejść, dopóki nie załatwią ważnych dla nich spraw. Zwykle duchy nie są groźne, choć zdarzają się wśród nich osobniki, które chętnie pożarłyby niewinne dusze, żeby choć na chwilę odzyskać cielesność.
czwartek, 5 stycznia 2017
Joanna Dobkowska "Medium"
Tytuł: Medium
Autor: Joanna Dobkowska
Wydawnictwo: ARKADY
„Biała damo, przeźroczysta damo / lśniąca w krześle księżycową plamą, / na co czekasz, wystrojona złudnie?” – ten fragment wiersza „Biała Dama” Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej doskonale oddaje klimat i charakter aktywności, której na przełomie XIX i XX wieku oddawała się elita ówczesnego świata. Spirytyzm, bowiem o nim mowa, rozkwitał w pańskich salonach i prostych chatach, zaś zachodzące zmiany społeczne oraz technologiczne były dla niego doskonałą pożywką. Okres wielkich naukowych odkryć, budowy coraz bardziej skomplikowanych maszyn, zaś z drugiej strony - pytań natury filozoficznej i etycznej, wymagał znalezienia porozumienia pomiędzy światem ducha a materii, a nawet szukania po drugiej stronie wskazówek, jak żyć. Zjawiska mediumiczne stały się coraz bardziej rozpowszechnione, zaś osoby zajmujące się wywoływaniem duchów, kontaktami z zaświatami, stawały się prawdziwymi gwiazdami.
sobota, 7 listopada 2015
Paulina Sołowianiuk „Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej”
Tytuł: Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej
Autor: Paulina Sołowianiuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo ISKRY
Autor: Paulina Sołowianiuk
Wydawnictwo: Wydawnictwo ISKRY
„Nie będziecie się zwracać do wywoływaczy duchów ani do wróżbitów. Nie wypytujcie ich, bo staniecie się przez nich nieczystymi; Ja, Pan, jestem Bogiem waszym.” – mówi Biblia, a mimo to spirytyzm od wieków ma swoich zwolenników. Moda na niego przychodzi falami, zaskakując kierunkiem swojego rozwoju oraz osobami zwolenników. Czy spirytyzm – pogląd uznający istnienie duchów oraz dusz zmarłych, a także możliwość kontaktu z nimi – to kaprys znudzonych innymi rozrywkami bogaczy? A może głęboka potrzeba kontaktu ze zmarłymi, wynikająca z niezałatwionych za ich życia spraw? Co skłania ludzi do udziału w seansach spirytystycznych, do korzystania z pomocy mediów, które rzekomo pośredniczą w przekazywaniu informacji z zaświatów?
Być może na te pytania pozwoli odpowiedzieć książka Pauliny Sołowianiuk „Jasnowidz w salonie, czyli spirytyzm i paranormalność w Polsce międzywojennej”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa ISKRY publikacja jest spojrzeniem na dwudziestolecie międzywojenne, pełne tajemniczych wydarzeń oraz niecodziennych zainteresowań żyjących w tym okresie, nierzadko wybitnych osobistości. Ta frapująca książka bez wątpienia spotka się z zainteresowaniem nie tylko tych, którzy pasjonują się metafizyką, dla których świat duchów nie jest obcy, ale również tych, którzy tropią zagadki historii oraz śledzą informacje dotyczącymi życia pisarzy, naukowców, nie stroniących od spirytystycznych rozrywek.
Autorka przypomina nam postacie Margaret, Leah i Kate Fox – młode Amerykanki, które były świadkami wędrówek mebli, jakie odbywały się w ich rodzinnym domu, a także słyszały trudne do wyjaśnienia odgłosy. Wkrótce opinię publiczną obiegła wieść, że siostry potrafią nawiązać kontakt z duchami, zaś same przedsiębiorcze kobiety opracowały specjalny system komunikacji z niematerialnymi bytami – tak właśnie narodził się nurt, którego zwolennicy nazwali siebie spirytystami, a który szturmem wkroczył na polskie salony.
Sołowianiuk śledzi, w jaki sposób rozwijała się ta moda, która początkowo w centrum zainteresowania stawiała sam stolik (najlepiej mahoniowy), a następnie – poprzez różne metody kontaktu z zaświatami („na talerzyk”, „na szklankę”, „na ekierkę”) – doszła do momentu, w którym to medium przejmowało na siebie ciężar komunikacji z duchem. Co więcej, często za sprawą medium ten duch się materializował, na przykład w postaci ektoplazmy. Jak pisze autorka: „spirytyzm nie tylko dawał propozycję nowej formy życia duchowego, ale i możliwość realizacji jednej z pierwotnych, instynktowy mych potrzeb – potrzeby zabawy i wcielania się w rolę”. Bawili się zatem wszyscy, zaś szał seansów ogarnął zarówno Warszawę, jak i Kraków, a przy mahoniowych stolikach zasiadały takie postacie, jak Ludwik Krzywicki, Ignacy Matuszewski, Bolesław Prus, Władysław Reymont czy Maria Pawlikowska-Jasnorzewska.
Autorka dużo uwagi poświęca osobie Juliana Ochorowicza, publicysty, psychologa i filozofa pasjonującego się mediumizmem, wspomina również o znanym medium spirytystycznym i materializacyjnym, czyli Eusapii Palladino. Wzbudzająca sensację wszędzie, gdzie się tylko pojawiła kobieta, słynęła przede wszystkim z umiejętności nawiązywania kontaktów z duchami oraz z wydobywającej się z jej ust ektoplazmy, dzięki której duchy te stawały się widoczne dla otoczenia. Na stronach książki pojawiają się ponadto takie osobowości, jak Stefan Ossowiecki, który „sprawował” funkcję naczelnego jasnowidza stolicy.
„Jasnowidz w salonie…” to niezwykle wciągająca publikacja, która rzuca nowe światło na okres dwudziestolecia międzywojennego, a także na zainteresowania i rozrywki ówczesnej społeczności. Autorka przybliża nam postacie ważne dla rozwoju polskiego spirytyzmu i mediumizmu, a których prace i dokonania pokryły się patyną czasu, zostały zlekceważone, zapomniane przez współczesność. Niezmiernie interesujący jest również wątek dotyczący zainteresowań Marii Pawlikowskiej-Jasnorzewskiej, choć będąc po lekturze książki Magdaleny Samozwaniec wiedziałam już o uczestnictwie poetki w seansach, a także o jej bogatych zbiorach literatury fachowej z zakresu spirytyzmu i nauk tajemnych. Niezależnie od tego, jaki jest nasz stosunek do kwestii spirytyzmu czy zjawisk paranormalnych, to z pewnością lektura publikacji Pauliny Sołowianiuk jest niezapomnianym przeżyciem – to nie tylko sprawnie napisana książka, niemal dokument, ale również pozycja skłaniająca do tego, by otworzyć umysł na nieznane…
piątek, 10 kwietnia 2015
Marie D.Jones i Larry Flaxman „Sieć. Badanie infrastruktury rzeczywistości”
Tytuł: Sieć. Badanie infrastruktury rzeczywistości
Autor: Marie D.Jones i Larry Flaxman
Wydawnictwo: ILLUMINATIO
Od zarania dziejów filozofowie czy
naukowcy zadają pytania o naturę rzeczy, o wszechświat i jego tajemnice. Pomimo
prowadzonych badań, rozwoju technologicznego, otaczająca nas rzeczywistość wciąż
pozostaje otoczona nimbem tajemnicy. Być może nieco światła na tę kwestię,
rzuci nowa koncepcja rzeczywistości, traktująca ją jako Sieć. W krótkim czasie to
nowe spojrzenie okazało się na tyle popularne, że badacze formułujący te ideę,
postanowili wznieść się na wyższy poziom, tworząc zaawansowany model,
precyzyjnie opisujący infrastrukturę rzeczywistości.
„Sieć jest jednocześnie mocą i źródłem
każdej energii, materii oraz formy” – czytamy w książce Marie D.Jones i
Larry`ego Flaxmana „Sieć. Badanie infrastruktury rzeczywistości”. Opublikowana
nakładem wydawnictwa ILLUMINATIO pozycja, to wciągająca choć dość trudna
lektura, która zadowoli osoby zainteresowane kwestiami istnienia innych
wymiarów czy wchodzenia odmienne stany świadomości. Stosunkowo wąska grupa
odbiorców pozwoliła na głębszą analizę poruszanych kwestii, bez wykładania
podstaw i teorii służącej osobom postronnym. Zaryzykowałabym nawet stwierdzenie,
iż jest to książka dla wtajemniczonych, bowiem tylko oni docenią w pełni
merytoryczne i kompleksowe podejście autorów do tematu.
Książka stopniowo odsłania przed nami
kolejne tajemnice Sieci, rozpoczynając od przedstawienia jej infrastruktury,
poprzez omówienie łączników, przyczyn i mechanizmów, po kwestie związane z
poruszaniem się po Sieci. Zastanowimy się zatem, czym tak naprawdę jest dla nas
rzeczywistość i jak ona wygląda. Zdaniem autorów jej warstwy przypominają
trójwymiarową strukturę siatki, a ona sama przybiera kształt sześcianu.
Posługując się obrazowymi przykładami i analogiami do znanych nam obiektów,
próbują umiejscowić jednostkę ludzką w obrębie Sieci różnych wymiarów. Zgłębiają
poszczególne aspekty Sieci, takie jak tunele czasoprzestrzenne, kontrowersyjne linie
mocy, czyli linie wyznaczające w przeszłości szlaki podróżnicze, a także
portale. W książce znajdziemy również informacje o poddźwiękach, osiągających wartość
20 Hz bądź nawet mniejszą. Są one związane z wieloma zjawiskami
fizjologicznymi, takimi jak dezorientacja czy bóle głowy.
Autorzy zastanawiają się również,
dlaczego część zjawisk uznawanych za paranormalne jest skoncentrowana w określonych
miejscach. Poruszają także kwestie związane z postrzeganiem, czyli „zdolnością
doświadczania i rozumienia rzeczywistości za pomocą pięciu zmysłów” oraz
przyczynami błędnej percepcji. Zajmują się ponadto kwestią istnienia „duchów”,
rozważają naturę śmierci w kontekście podróży na kolejny poziom Sieci.
„Wyobraźmy sobie, że znajdujemy drogę do
tego wielowymiarowego, bezustannie rozrastającego się pola informacji” – piszą Jones
i Flaxman, zajmując się tematem poruszania się po Sieci, konkludując – „Uzyskujemy
wówczas dostęp do obszaru, który leży poza zasięgiem pięciu ograniczonych
zmysłów. I niewykluczone, że już mimowolnie komunikujemy się w ramach Sieci”. W
tej części książki autorzy piszą o roli intuicji, telepatii, które pozwalają
przemieszczać się po Sieci, a także o zjawisku ukrytej zdolności do
nadzmysłowej percepcji i komunikacji z otoczeniem.
Mimo iż wiele kwestii poruszanych w
książce było dla mnie nowych i niezrozumiałych, to „Sieć” inspiruje i zachęca
do własnych poszukiwań. Język używany przez autorów jest właściwym dla tematu,
operują oni pojęciami związanymi z Siecią, odmiennymi stanami świadomości czy
przemieszczaniem się pomiędzy różnymi poziomami istnienia, co sprawia, że lektura
wymaga niezwykłej koncentracji. Bez wątpienia jednak, dla zainteresowanych
tematem jest to prawdziwa perełka, pozwalająca inaczej spojrzeć na otaczającą
nas rzeczywistość i zmieniająca na zawsze nasze postrzeganie pewnych kwestii.
piątek, 1 listopada 2013
Elżbieta Gros "Straszne zamczysko"
Tytuł: Straszne zamczysko
Autor: Elżbieta Gros
Wydawnictwo: Goneta.net
Duchy, strzygi, upiory i zjawy od lat współistnieją ze światem rzeczywistym, a dowodem na ich istnienie są liczne relacje świadków oraz podania i legendy przekazywane sobie przez kolejne pokolenia. Współczesny, racjonalny świat, również dostrzega tę niewyjaśnioną sferę zjawisk, tyle tylko, że próbuje wtłoczyć ją w sztywne ramy, zbadać, opisać i skatalogować. Część paranormalnych aktywności okazuje się być zwyczajnym oszustwem, bazującym na naiwności ludzi oraz odwiecznej wierze w magię, jednak są też takie przypadki, które opierają się racjonalnemu myśleniu i armii naukowców. Czy to właśnie są owe duchy czy upiory z podań?
Sprawy związane z nieziemskimi bytami wyjaśnia, a przynajmniej wyjaśnić próbuje, Elżbieta Gros w swojej powieści „Straszne zamczysko”. Wydana przez wydawnictwo Goneta.net historia pełna jest niewyjaśnionych zjawisk, cierpiętniczych jęków, które przyprawiają o dreszcze oraz morderstw – te ostatnie niestety są jak najbardziej realne. Nie można tego samego powiedzieć o dowodach, dlatego też poszukiwanie sprawcy w domu pełnym nieziemskich zjawisk i zagadek z przeszłości jest niezwykle zajmujące. Wszechobecna atmosfera grozy niczym u Edgara Allana Poe i zagadki z powieści Agathy Christie rodem, czynią książkę doskonałą propozycją na długie zimowe wieczory pod warunkiem oczywiście, że jesteśmy gotowi stawić czoła duchom.
Przenosimy się do tytułowego strasznego zamczyska, czyli starego, gotyckiego zamku we wsi Grabowo, otoczonego przez zdziczały i budzący grozę park. Miejsce to budzi lęk okolicznych mieszkańców, nie inaczej jest w przypadku przymusowych lokatorów zamku. Już od lat zarówno w okolicy, jak i w samym zamku mają miejsce dziwne zjawiska, ludzie widują tajemnicze zjawy przechadzające się w pobliżu grobowców, zaś w samym zamku rozlegają się jęki, upiorne chichoty i inne tajemnicze odgłosy.
Dziedzic zamku, Robert Grabski, nigdy nie sądził, że przyjdzie mu zamieszkać w podupadającym zamczysku. Jednak wydarzenia ostatnich lat – tragiczna śmierć ukochanej siostry Kasi w wypadku samochodowym, wyrzeczenie się przez ojca drugiej córki – Asi, przez którą doszło do wypadku samochodowego, a także tajemnicza choroba nestora rodu i jego gwałtowna śmierć, sprowadziły go do rodzinnego domu. Jego plan szybkiej sprzedaży nieruchomości i ucieczki jak najdalej od wspomnień o upiornym miejscy niestety spalił na panewce. W dniu pogrzebu bowiem zjawia się nieznany dotąd brat właściciela zamku, a testament tym samym staje się nieważny. Zmarły nie miał bowiem prawa zapisać niemal całego majątku na rzecz Roberta i swojego małego synka z drugiego małżeństwa – Bobusia.
Konieczny stał się tym samym ponowny podział włości oraz majtku ruchomego, dlatego też rodzina znalazła się tymczasowo w zamkowych komnatach. Nie jest to bynajmniej pobyt w luksusowych wnętrzach, bowiem zamek jest w opłakanym stanie, a na dodatek dzieją się w nim dziwne rzeczy. Pojawiają się duchy, w tym duch Zosi, małej dziewczynki z którą lubi bawić się córka Roberta. Jest też duch Mopsika, małego pieska, który jakiś czas temu zdechł bez żadnej widocznej przyczyny. To właśnie jego materialną postać widział rzekomo przed śmiercią Bobuś. Zadziwiająca śmierć chłopca, który wypadł z okna wieży, staje się początkiem skomplikowanego dochodzenia i badania historii rodu, który kryje niejedną tajemnicę. Intrygujące jest to, że owa wieża, do której dostał się chłopiec, stała od dawna zamknięta, zaś jedyną osobą, która posiadała do niej klucz, był Robert. Naturalną koleją losu staje się on głównym podejrzanym, należy jednak teraz znaleźć dowód na jego udział w tym okropnym morderstwie.
Wkrótce okazuje się, że śmierć Bobusia to dopiero początek fali zbrodni, która przetacza się przez Grabowo. Drugą ofiarą jest matka zmarłego chłopca, Teresa. Oględziny zwłok, a także badania toksykologiczne wskazują na to, że przyczyną śmierci nie był szok wywołany utratą syna, ale … trucizna. Ona też stała się przyczyną śmierci chłopca, a upadek był tylko skutkiem zażycia śmiertelnej dawki substancji, bądź też nieudolną próbą zamaskowania przez mordercę prawdziwego narzędzia zbrodni.
Śledztwo w tej zagadkowej sprawie prowadzi inspektor Jerzy Wolski, który mimo licznych przeszkód ze strony żywych i martwych, konsekwentnie zbliża się do rozwiązania sprawy. Kluczowe znaczenie w interpretacji faktów ma wizyta w zamkniętych od lat komnatach oraz lochach, czyli pomieszczeniach do których od lat nie było wolno nikomu wchodzić. Co znajduje się w tych tajnych komnatach? Dlaczego niektóre z nich wyglądają na zamieszkałe? Kim była tajemnicza jasnowłosa kobieta, która zostawiła list oraz jakie tajemnice kryje stara szafa? Na te wszystkie pytania odpowiada Elżbieta Gros w upiornej książce, budzącej grozę i wątpliwości co do natury zjawisk paranormalnych.
Zabrakło mi w „Upiornym zamczysku” lekkości tekstu i płynnego przejścia pomiędzy poszczególnymi kwestiami bohaterów oraz spójności, która czyni tekst poprawny – pasjonującym. Zbędne są próby wyjaśnienia oczywistych stanów, oraz schematyczne zdania nie wnoszące nic do fabuły. Jednak te uchybienia nie przeszkadzają czytelnikowi wczuć się w mroczną atmosferę zamku. Niemal namacalne jest napięcie towarzyszące bohaterom, słyszymy również jęki i zawodzenia potępionych dusz. Właśnie ten klimat, genialnie stworzony przez autorkę, jest prawdziwą wartością tekstu i kreuje świat niematerialny, na tle którego toczy się wielowątkowe śledztwo. Czy inspektorowi uda się odnaleźć zbrodniarza zanim ten upatrzy sobie kolejną ofiarę? Niech pozostanie to zagadką do momentu, w którym czytelnik przekroczy progi strasznego zamczyska…
Subskrybuj:
Posty (Atom)
















