Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastko. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ciastko. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 28 lipca 2022

Słodki podwieczorek: Muffinki czekoladowe

Jestem łasuchem, choć dość wybrednym. Nie ma dla mnie nic lepszego, niż kawałek domowego ciasta. Wolę też kawałek jabłecznika czy sernika od muffinek, ale te w czekoladowej wersji są naprawdę dobre, a przy tym bardzo łatwe do wykonania. Można do nich dodawać również różne składniki, np. posiekaną czekoladę (również białą), wrzucić kawałek pralinki czy owoce.

Muffinki czekoladowe

Składniki:

  • 2 szkl mąki 
  • 2 łyżeczki proszku do pieczenia
  • 0,5 szkl cukru
  • 2 łyżeczki cukru waniliowego
  • 2 łyżki kakao
  • 0,5 tabliczki gorzkiej czekolady
  • 1 jajko
  • 0,5 szkl oleju
  • 1 szkl mleka

niedziela, 9 grudnia 2018

Muffiny czekoladowo-piernikowe

Święta to dla mnie (i zapewne dla każdego łasucha) wyjątkowo czas. Wówczas mój dom zaczyna pachnieć cynamonem i przyprawami korzennymi, a aromat czekolady staje się niemal namacalny. Co roku rozszerzam ofertę świątecznych, słodkich propozycji, dlatego już teraz przetestowałam kilka nowych przepisów. Ten, zamieszczony poniżej, okazał się być prawdziwym strzałem w dziesiątkę, a miękkie, aromatyczne muffiny zagoszczą na waszych stołach zapewne nie tylko zimowa porą. Smacznego! 

czwartek, 23 lutego 2017

Ile pączków zjadłeś, czyli Tłusty Czwartek!

Zapowiedzią nadchodzącego końca zapustów jest czwartek – od tłustych biesiad zwany tłustym, niezwykle hucznie i wesoło obchodzony. W ten dzień nie można obejść się bez tradycyjnych pączków czy faworków, które kiedyś smażono prawie w każdym polskim domu. W końcu nie bez przyczyny funkcjonuje powiedzenie: Powiedział nam Bartek, że dziś tłusty czwartek; myśmy uwierzyli, pączków nasmażyli. Tradycja nakazywała, by w tym dniu gospodyni upiekła pączki dla domowników. W przeszłości pączki były bardzo dużych rozmiarów, wypiekano je z ciasta chlebowego i nadziewano skwarką ze słoniny. 

poniedziałek, 12 grudnia 2016

Pierniczki świąteczne

Jesień i zima od lat kojarzą mi się z korzennymi aromatami, z gorącą kawą z kardamonem, z pierniczkami lub oblanym czekoladą piernikiem czy marchwiowym ciastem. Musi być esencjonalnie, bogato (w doznania) i smacznie – nie potrzeba do tego tłustych kremów czy wymyślnych przepisów. Tak naprawdę to jeden z niewielu powodów, które zmuszają mnie do przyznania, że nawet niekorzystna aura i minusowe temperatury mają swoje plusy. 

Na przekór deszczowej pogodzie, marznącym kałużom i męczącej grypie, postanowiłam zaprosić do domu święta i wypełnić przestrzeń zapachem chrupiących pierniczków. Co prawda miały trafić do puszki i poczekać na przyszłotygodniową akcję dekorowania, ale obserwując tempo ich znikania mogę stwierdzić, że raczej się nie doczekają. Będzie zatem okazja, by znów ruszyć do kuchni…