Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą sprzedaż. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 19 marca 2020

Andrew Sobel, Jerold Panas "Siła dobrych pytań"

Tytuł: Siła dobrych pytań
Autor: Andrew Sobel, Jerold Panas
Wydawnictwo: Studio Emka



Kto pyta, nie błądzi. Nie ma głupich pytań, są tylko głupie odpowiedzi – to tylko dwa z szeregu przysłów, które dotyczą pytań właśnie. Czy rzeczywiście tak jest? Czy każdy pytający jest w stanie uzyskać właściwą odpowiedź, która doprowadzi go do celu? Czy każde pytanie powinno być zadane? Zapewne na drodze swojego życia napotkaliśmy wiele sytuacji, kiedy pytanie nic nie wnosiło do rozmowy, zostało zadane w taki sposób, że peszyło albo zniechęcało rozmówcę, bądź też sam odczułeś dyskomfort. Tymczasem właściwe pytania i zadane we właściwej chwili potrafią zupełnie zmienić sytuację, sprawić, ze się do kogoś przekonujemy, zaczynamy wchodzić z nim w interesującą rozmowę. Waga tych właściwych pytań jest bezcenna – to właśnie dzięki nim możemy się rozwijać, to one mogą przynieść odpowiedź dotyczący wyboru życiowej drogi, dalszych działań, to one pozwalają na rozpoznanie rzeczywistych motywacji drugiej strony oraz pomagają w zawarciu transakcji. 

niedziela, 13 stycznia 2019

Czy warto sprzedać szkodę?

Ze statystyki prowadzonej przez Komendę Główną Policji, Biuro Ruchu Drogowego wynika, że w całym 2017 roku do Policji zgłoszono 32 760 wypadków. Danych za rok 2018 jeszcze nie ma, ale można przypuszczać, że liczba ta będzie podobna. Stłuczki i kolizje drogowe to niemal codzienność na polskich drogach i niemal każdy z kierowców ma na swoim koncie przynajmniej jedno takie niemiłe zdarzenie. 

środa, 8 sierpnia 2018

Paweł Fortuna "Sprzedaż bez sprzedawania. Psychologia dobrego wpływu na klienta"

Autor: Paweł Fortuna 
Wydawnictwo: PWN 



Z czym kojarzy ci się sprzedaż? Z pracą, której nienawidzisz? Z nachalnością? Z manipulacją? Z przekonywaniem osób, które danej rzeczy nie potrzebują, do jej zakupu? Jeśli odpowiedź na którekolwiek z tych pytań jest twierdząca to znaczy, że tak naprawdę nikt nie powiedział ci, czym ta sprzedaż może być. 

czwartek, 29 marca 2018

Grzegorz Radłowski "Skuteczny trening sprzedaży"

Autor: Grzegorz Radłowski 
Wydawnictwo: Poltext 


Liczne doświadczenia, zarówno dużych firm, jak i pojedynczych sprzedawców dowodzą, że sprzedaż jest sztuką. W czasach, kiedy nieograniczona ilość towaru jest powszechnie dostępna, kiedy poszczególne produkty czy usługi nie odbiegają od siebie pod względem jakości, jedyne co pomaga różnicować pomiędzy sobą oferty poszczególnych firm, to właśnie sprzedaż. Jak zatem zwiększyć swoją efektywność w tym zakresie? Czy umiejętność sprzedaży jest darem czy też bez problemu można się tej sztuki nauczyć? W jaki sposób pracują najlepsi sprzedawcy i czy poznanie prezentowanego przez nich stylu zagwarantuje nam podobną efektywność? 

wtorek, 12 lipca 2016

Jarosław Królewski, Paweł Sala "E-marketing"

Tytuł: E-marketing
Autorzy: Jarosław Królewski, Paweł Sala (redakcja merytoryczna)
Wydawnictwo: PWN


Gwałtowny rozwój technologii i nowe formy komunikacji wymusiły na firmach wiele zmian, związanych nie tylko z profilem działalności, asortymentem, ale też i sposobami pozyskiwania oraz utrzymania klientów. Naturalną konsekwencją tego, jest również konieczność modyfikacji szeroko pojętych działań marketingowych. Najszybciej wśród wszystkich mediów upowszechnił się Internet i to właśnie o jego wykorzystaniu trzeba myśleć decydując się na prowadzenie i rozwój firmy, co jednak nie oznacza rezygnacji z działań poza siecią.

niedziela, 15 maja 2016

Artur Wikiera "Sprzedawca Alfa"

Autor: Artur Wikiera
Wydawnictwo: Poltext


„Handlowanie to gra” – pisali Wojciech Haman i Jerzy Gut w swojej książce pod tym samym tytułem. Trudno się nie zgodzić z tym stwierdzeniem, ale dobrze jest, jeśli to jest gra, w której wygrywają dwie strony, w której żadna nie czuje się pokrzywdzona, wykorzystana, żadna nie ma wątpliwości, co do słuszności dokonanej transakcji. 

O tym, jak być efektywnym sprzedawcą, jak zaspokajać potrzeby klientów, jak budować relacje i jak kochać to, co się robi, pisze Artur Wikiera, znajdujący się w czołówce najlepszych trenerów sprzedaży oraz mówców motywacyjnych, człowiek z wieloletnim doświadczeniem w branży. W książce „Sprzedawca Alfa”, opublikowanej nakładem wydawnictwa POLTEXT, dzieli się z czytelnikami swoim sposobem na sukces oraz motywuje do pracy nad sobą i stosowanymi technikami. Po książkę powinny sięgnąć w szczególności osoby, które dopiero wchodzą w świat handlu bądź też dopiero planują karierę w sprzedaży, ale również osoby zawodowo się tym zajmujące z pewnością znajdą wiele informacji, które być może pozwolą zmodyfikować dotychczasowe sposoby sprzedaży, czyniąc je bardziej efektywnymi. 

Autor nie sili się na naukowy ton, nie operuje słownictwem, które tworzyłoby dystans pomiędzy nim – jako sprzedawcą Alfa – a odbiorcami jego książki. Ale też i naukowych wynurzeń na temat psychologii sprzedaży nie można było się spodziewać, wszak jednym z filarów efektywnej sprzedaży jest komunikacja. Padające tu słowa obrazowo tłumaczą kolejne kroki i metody, dowodzą też, jak niekiedy nawet drobna zmiana w wyglądzie czy też w przebiegu rozmowy z klientem potrafi przysłużyć się zamknięciu sprzedaży. W kolejnych rozdziałach książki Wikiera tłumaczy, w jaki sposób postawa może wpłynąć na nasze nastawienie oraz podejście do sprzedaży, zwracając jednocześnie uwagę, iż za sukces nie odpowiada talent, ale ciężka praca, ciągłe podnoszenie się z upadku, podejmowanie nowych wyzwań, nieustanne doskonalenie. Odpowiemy również na pytanie, czy sprzedaż jest procesem i co to dla nas oznacza, a także poznamy moc zmiany oraz przekraczania (swoich) granic.

Identyfikować będziemy również klienta, zastanawiając się, jakie są możliwe kanały dotarcia do niego, na co postawić w przypadku strony internetowej i co jest istotne w korzystaniu z mediów społecznościowych. Autor przypisuje dużą rolę planowaniu, bowiem dzięki niemu możemy się rozwijać, jesteśmy bardziej efektywni, możemy czuwać nad stopniem realizacji celu. Wikiera namawia nas również do budowania relacji i nieustannego ich podtrzymywania – nie tylko w momencie samej sprzedaży, ale poczynając od rozmowy telefonicznej, po obsługę posprzedażową. Posługując się licznymi przykładami pokazuje jak ważne jest pierwsze wrażenie, podaje również złotą „10” tego, co najsilniej wpływa na potencjalnego klienta w fazie nawiązania relacji. 

Wikiera pisze ponadto o wadze właściwych pytań, o posługiwaniu się językiem korzyści oraz o tym, jak cenne są dla sprzedawcy … obiekcje klienta. W oparciu o swoje doświadczenie, a także sposoby wypracowane podczas licznych szkoleń, autor dzieli się z nami metodami „rozbrajania” zastrzeżeń, zanim jeszcze padną z ust klienta, pokazuje również, jak postawić kropkę nad „i”, zamykając sprzedaż. Szczególnie cenne są tzw. bonusy, stanowiące integralną część książki, zawierające top narzędzia perswazyjne, możliwe do wykorzystania w komunikacji, budowaniu relacji z klientem, także sprawdzone techniki skutecznego umawiania spotkań i zagadnienia związane ze sprzedażą grupową. 

Już same te dodatkowe materiały, jeśli tylko wdrożymy zawarte w nich cenne rady, powinny podnieść efektywność sprzedaży, jeśli jednak pozostaniemy otwarci na wszystkie przekazane informacje, od razu testując ich skuteczność, nasze wyniki drastycznie wzrosną. Żałuję, iż książka ukazała się na rynku tak późno, bowiem zawartą w niej wiedzę długo zdobywałam, wertując liczne poradniki i strony internetowe, posługując się metodą prób i błędów testowałam je w praktyce. Teraz, wszystkie kluczowe kwestie zostały omówione właśnie w książce „Sprzedawca Alfa”. Książce, która może znów rozbudzić w nas pasje do sprzedaży, która pokazuje jak sprzedawać i jak zarażać entuzjazmem!

poniedziałek, 7 marca 2016

Izabela Krejca-Pawski „Sprzedaż. Tylko sprawdzone techniki”

Autor: Izabela Krejca-Pawski
Wydawnictwo: Edgard (Samo Sedno)


Praca w sprzedaży dla wielu osób jawi się jako największe zło, a kiedy są zmuszeni ją podjąć – tłumacząc się koniecznością utrzymania rodziny czy spłatą kredytu – zwykle nienawidzą każdego dnia w niej spędzonego. Są jednak osoby, które grę, jaką jest sprzedaż, pokochały i oddały się jej z pasją. Zwiększają zatem swoje kompetencje w tym zakresie, uczą się, w jaki sposób identyfikować potencjalnych klientów, jak z nimi rozmawiać i jak zamykać sprzedaż oraz w jaki sposób zapobiegać utracie odbiorców oferowanych dóbr czy usług. Konsekwencją jest prawdziwy sukces oraz przeświadczenie, że można mieć satysfakcjonującą i rozwojową pracę, że można każdego dnia wstawać zmotywowanym do działania i zadowolonym z życia.

To właśnie dla tych, którzy wciąż poszerzają swoją wiedzę na temat negocjacji czy budowania relacji z klientem, a także dla tych, którzy pragną uczynić ze sprzedaży swój przyszły zawód, wydawnictwo Edgard przygotowało praktyczną publikację, pełną cennych rad i wskazówek dotyczących stosowania różnych strategii sprzedaży. Książka „Sprzedaż. Tylko sprawdzone techniki”, autorstwa Izabeli Krejca-Pawski, właścicielki firmy IKP Szkolenia, to pisane przez zawodowca kompendium sprzedaży, który nie tylko pozwala zmienić nastawienie do pracy, wyeliminować popełniane błędy, ale i zdobywać klientów konkurencji oraz zapobiegać odejściu swoich.

Wieloletnia praca w sprzedaży predestynuje autorkę do miana eksperta w tej dziedzinie, dlatego po ten poradnik sięga się z przyjemnością, a także z przekonaniem, że wiedza w nim zawarta posłuży nam doskonaleniu zawodowemu. I tak też się dzieje – w czterech częściach książki otrzymujemy szczegółowe informacje na temat rozpoczęcia sprzedaży, budowaniu relacji, trudnych sytuacji oraz skutecznego zamykania sprzedaży. Krok po kroku dowiadujemy się o sprzedaży i prowadzeniu negocjacji więcej, mamy szansę na podanych przykładach obserwować efekty podanych wskazówek oraz samodzielnie ćwiczyć pewne zachowania i techniki. 

Część pierwsza obnaża najczęściej popełniane przez ludzi sprzedaży błędy, zachęca do postawienia klienta na pierwszym miejscu i zapomnienia o produkcie. Dowiemy się również, skąd czerpać energię do codziennej pracy, w jaki sposób wyznaczać ekscytujące cele i dlaczego warto jest prowadzić dziennik sukcesu. Dzięki informacjom na temat zarządzani czasem i podejmowaniu tych aktywności, które przybliżą nas do celu, będziemy w stanie zrealizować również plany sprzedażowe. W części drugiej zawarte zostały informacje dotyczące zwracania uwagi klienta już w pierwszej minucie rozmowy, konstruowania zdań wartych milion dolarów i „haków” na klientów. Dowiemy się również, w jaki sposób budować relacje sprzedażowe, jak wciągnąć klientów w rozmowę i jak budować strategiczne pytania sprzedażowe. Część trzecia książki odsłoni przed nami tajniki radzenia sobie z obiekcjami klienta – autorka przywołuje najczęstsze przyczyny braku zakupów przez klienta, przestrzega przed drążeniem powodów odmowy i zachęca do opracowania sprzedażowego „argumentera”. Natomiast dzięki lekturze czwartej części, będziemy w stanie zmykać sprzedaż na każdym etapie rozmowy oraz unikać błędów podczas tego zamykania. Poznamy także trzy strategie skutecznych handlowców oraz dowiemy się, w jaki sposób kończyć sprzedaż … nową sprzedażą!

Książka „Sprzedaż. Tylko sprawdzone techniki” to niezwykłe pomocne w realizacji codziennych zadań narzędzie edukacyjne, dzięki któremu zdobywamy wiedzę, a także – nakłaniani przez autorkę – możemy sprawdzić w praktyce udzielane przez nią wskazówki. Izabela Krejca-Pawski zachęca do aktywności, do chwili refleksji nad swoim nastawieniem do sprzedaży i popełnianymi błędami, a także do czerpania satysfakcji z tej pełnej wyzwań pracy, jaką jest sprzedaż. Zrozumiały dla wszystkich odbiorców język, dokładnie oznaczone rozdziały, pozwalające szybko odnaleźć i powrócić do szczególnie interesujących nas treści, a także podsumowania poszczególnych tematów – wszystko to zwiększa efektywność lektury i sprawia, że staje się ona pozycją niezbędną w biblioteczce każdego, kto zajmuje się realizacją sprzedaży.


Zajrzyj do książki TU.

wtorek, 24 lutego 2015

Turney Duff „Ciemna strona Wall $treet”

Tytuł: Ciemna strona Wall $treet
Autor: Turney Duff
Wydawnictwo: MT Biznes


Jordan Ross Belfort być może cieszyłby się niechlubną sławą wyłącznie wśród wąskiego grona ludzi, gdyby nie film „Wilk z Wall Street”, w którym główną role zagrał sam Leonardo DiCaprio. Film ten powstał na podstawie książki pod tym samym tytułem, autorstwa Belforta. Ta biografia jednego z największych amerykańskich maklerów giełdowych i mówców motywacyjnych, który został oskarżony o oszustwa finansowe i skazany na karę pozbawienia wolności, odsłania prawdziwą twarz giełdowego parkietu, wielkich pieniędzy, wielkich przekrętów i … wielkiej rozpusty.

Ile w tym obrazie jest prawdy? Obawiam się, że wszystko, albo niemal wszystko jest zgodne z rzeczywistością – możemy się o tym przekonać podczas lektury wstrząsającej książki Turneya Duffa, byłego tradera, który z osoby bezrobotnej wspiął się na wyżyny po to, by spaść ze szczytu głową w dół. „Ciemna strona Wall $treet”, opublikowana nakładem wydawnictwa MT Biznes to książka dla tych wszystkich, którzy marzą o karierze finansisty, analityka czy brokera. To książka dla tych, którym Wall Street kojarzy się wyłącznie z dużymi pieniędzmi, drogimi garniturami, pięknymi kobietami i sportowymi samochodami…

Po lekturze inaczej spojrzymy na tych, którzy zarządzają naszymi funduszami, którzy w naszym imieniu przeprowadzają milionowe transakcje, którzy przypłacają stres z tym związany załamaniami czy nałogami. Ta biografia stanowi przestrogę, ale również dowód na to, że można żyć inaczej. Jak sam Duff pisze: „Ta książka symbolizuje dla mnie początek, środek i nowy początek”. Autorowi udało się wydostać – zarówno ze szponów Wall Street, jak i uwolnić od alkoholu i narkotyków, a obecnie nie chce on mieć nic wspólnego z transakcjami giełdowymi. Pozostaje tylko życzyć ci czytelniku, żebyś również zastanowił się nad swoją dalszą karierą, albo chociaż powstrzymał się od pewnych destrukcyjnych zachowań. 

Autor zabiera nas w swoje rodzinne strony, do Kennebunk w stanie Main, do czasów, kiedy jako nastolatek robił wszystko, by nie dać się ukształtować ojcu na jego obraz i podobieństwo. Uporządkowane życie pełne reguł, zasad i ciężkiej pracy nie pociągało Turneya. Wówczas nie wiedział jeszcze, że ten postawny mężczyzna przed którym czuł respekt, kilkanaście lat później nie będzie potrafił uruchomić windy w ekskluzywnym apartamencie syna. Zanim jednak do tego doszło, Turney skończył Ohio University i planował karierę dziennikarską. Życie jednak zweryfikowało te marzenia, nie pomogła nawet przeprowadzka do Nowego Jorku, by być w pobliżu większości redakcji i firm reklamowych. Zrezygnowanego młodego mężczyznę uratował jego wuj Tucker, od lat obracający się w środowisku nowojorskiej finansjery. Tak Turney dostał się do banku Morgan Stanley, do działu obsługi klienta prywatnego. 

Wykorzystując wrodzony urok osobisty i umiejętności komunikacyjne Duffowi udało się uniknąć wielu problemów oraz wyjść cało z największych opresji. Co więcej, jego kreatywność i zdolność do zachowania zimnej krwi została doceniona i od tego czasu rozwój jego kariery to wynik samozaparcia, szczęścia i odrobiny szaleństwa. Z banku trafia do nowego funduszy hedgingowego, Galleon Group, założonego przez Raja Rajaratnama, gdzie dołącza do drużyny legendarnego duetu Dave`a i Gary`ego. Tam uczy się życia, działania i – niestety – uczestniczy w wielu transakcjach, również tych odbywających się na granicy prawa. Przekonuje się, że w świecie funduszy nic nie dzieje się przez przypadek i uczy się doceniać rolę informacji. Tam również nabiera hedonistycznych (i destrukcyjnych) przyzwyczajeń.

Stanowisko głównego tradera w Argusie, będące sporym awansem, jest w rzeczywistości równią pochyłą. Wielkie transakcje i wielkie pieniądze oznaczają tylko więcej pokus. Dochodzi do sytuacji, kiedy przestaje wystarczać pensja rzędu dwustu tysięcy, kiedy z powodu połączenia kokainy z alkoholem godziny przeciekają mu przez palce, a kłamstwo wymyka się spod kontroli …

„Ciemna strona Wall $treet” Turneya Duffa to niezwykła historia tradera, która odsłania przed nami zupełnie inne, wstydliwe oblicze Wall Street, after work. Ta twarz wcale nie jest przyjemna, bowiem wykrzywia ją kokainowa maska, otaczają opary alkoholu i wątpliwy zapach ciemnych interesów. Mimo że autorowi nie udało się uniknąć branżowego słownictwa, typowego dla transakcji giełdowych, to książkę czyta się bez większych kłopotów, choć z coraz większym niesmakiem. Okazuje się, że za eleganckimi garniturami, białymi koszulami i drogimi gadżetami kryją się bezwzględni karierowicze, którzy dla żądzy zysku i dobrej zabawy zrobią wszystko. Przynajmniej do czasu, kiedy koło fortuny przestanie być dla nich tak łaskawe, a oni sami skończą jak Duff – poza Wall Street. Chociaż, akurat to nie jest najgorsza z opcji...

niedziela, 21 października 2012

Suzanna Clarke "Dom w Fezie"

Tytuł: Dom w Fezie
Autor: Suzanna Clarke
Wydawnictwo: Lambook









Al-Mamlaka al-Maghribijja, czyli Królestwo Marokańskie, kojarzy się raczej z egzotycznymi wakacjami nad Oceanem Atlantyckim i Morzem Śródziemnym, z upalnym słońcem i miejscami takimi, jak Casablanca czy Marrakesz. Żaden turysta, nawet zachwycony egzotyką miast, cedrowymi drzwiami riadów, oknami zdobionymi ażurową, ręcznie wykonaną sztukaterią tynkową bądź tradycyjnym zellidżem, ceramicznymi kaflami służącymi do ozdabiania ścian, nie planuje zostać to na dłużej niż trwa wakacyjny wypoczynek. Żaden turysta nie planuje przenieść tu swojego życia, kupić domu i pozwolić, aby wręczono mi akt własności wykaligrafowany w niezrozumiałym języku na kilkumetrowym papirusie. Żaden?
Otóż znalazł się ktoś, kto pokochał Fez, dawną stolicę Maroka do tego stopnia, żeby zacząć szukać tu własnego riadu z fontanną na podwórku i wścibskimi sąsiadami za ścianą. Na dodatek, mimo licznych kłopotów z remontem i wszechobecną biurokracją znalazł tyle czasu i samozaparcia, żeby prowadzić blog „The View from Fez” oraz … napisać książkę o swoich przygodach.
Suzanna Clarke, urodzona  Nowej Zelandii dziennikarka i pisarka wraz ze swoim partnerem, po zaledwie drugim pobycie w Fezie, podjęła karkołomną decyzje, która wywróciła ich świat do góry nogami i zmieniła sposób dotychczasowego postrzegania rzeczywistości. Książka „Dom w Fezie. Nowe życie w sercu marokańskiej medyny”, opublikowana nakładem Wydawnictwa Lambook, to nie tylko perypetie związane z ogromnym przedsięwzięciem, jakim był remont wiekowego domu, ale wyraz miłości i fascynacji tym arabskim krajem. Książka jest pozycją z serii Kolory Wschodu, stanowiącą pasjonującą wędrówkę po krajach Bliskiego Wschodu i Maghrebu. Powieść Clarke jest częścią barwnej, etnicznej mozaiki, w której przenikają się kultury: berberyjska, arabska i afrykańska z domieszka francuskiej i hiszpańskiej. Sama autorka z humorem wprowadza nas w świat, w którym bladym świtem słychać nawoływanie muezzina, w studniach i starych rurach rezydują niezależne byty stworzone przez Boga z czystego ognia, czyli dżinny, zaś załatwienie czegokolwiek w urzędzie granicy z cudem.
Pisarz Paul Bowles mówił o Maroko, że jest „miejscem, w którym podróżnicy szukają tajemnicy i w którym ją znajdują”, zaś „Dom w Fezie” jest najlepszym dowodem na to, że Maroko to kraj cudów, gdzie nic nie zależy od człowieka, zaś rozbrzmiewające dookoła stwierdzenie „In sza`a Allah”, stało się kwintesencją filozofii arabskiego stylu życia. Właśnie ta nieprzewidywalność, inspirujące krajobrazy i wyjątkowy klimat Fezu zaowocował zakupem trzystuletniego domu w stanie kompletnego rozkładu, za to z jednym z najpiękniejszych widoków – całego zbocza doliny.
Dla Suzanny i Sandy`ego własny riad w Fezie miał być okazją do pełniejszego odkrywania kultury muzułmańskiej, a także do poszukiwania odpowiedzi na pytanie dotyczące sekretu niesłabnącej popularności Maroka. Czy tak się stało? Z pewnością, choć do pewnych rzeczy czy zwyczajów trudno było przywyknąć. Już samo żebractwo, praca dzieci czy bezwzględność wobec zwierząt stanowiło nie lada wyzwanie dla tolerancji pary, a do tego dochodziło jeszcze szereg drobnych nieporozumień i kłopotów, stanowiących część złożonej rzeczywistości kraju.
Mimo niekończących (jakby się wydawało) dramatów i niemal dantejskich scen rozgrywających się na dziedzińcu nowego-starego domu, książka nie ogranicza się tylko do spojrzenia na kraj przez pryzmat biurokracji czy walorów konstrukcyjnych budynków, bądź pracowników, którzy prace stawiają na …szarym końcu. Suzanna Clarke przybliża też zagadnienia dotyczące sztuki, która w społeczeństwie muzułmańskim służy ukazaniu porządku i jedności natury, historii – w tym historii niewolnictwa, czy powstania Fezu. Sama, niezmiennie zauroczona miejscem które wybrała z Sandym, nie stroni od porównań i refleksji nad przepaścią, która dzieli kraje „cywilizowane” od Maroka. „Uderzyło mnie, że przehandlowaliśmy żywiołowość i spontaniczność za iluzję bezpieczeństwa. Żyjemy zamknięci w bańkach samochodów i domów, oglądając świat przez szkło telewizyjnego ekranu” – pisze autorka i to stwierdzenie doskonale oddaje różnicę pomiędzy obcokrajowcami, a rdzennymi mieszkańcami Fezu.
Wspaniałym dodatkiem do książki, pozwalającym choć na chwilę przenieść się w rejony arabskiej medyny, są zdjęcia ilustrujące zarówno sam dom i poszczególne etapy jego remontu, jak i zapierającą dech w piersiach panoramę z meczetem Al.-Karawijjin, uważanym za jeden z najstarszych uniwersytetów świata. Jednak do tego, by poczuć wyjątkowy klimat Fezu tak naprawdę nie są potrzebne zdjęcia – niezwykle barwny, plastyczny styl Suzanny Clarke podsuwa nam kolejne obrazy, uwodzi zapachami i kolorami. „Dom w Fezie” stanowi tym samym nie tylko okno na arabski świat – jego kultury i historii, ale także drzwi do tego magicznego miejsca na ziemi. Zatem do zobaczenia w Fezie. Oczywiście „In sza`a Allah” - jeśli Bóg zechce.


Recenzja została umieszczona także na stronach wortalu literackiego Granice.pl