W taką pogodę aż chce się zjeść coś zimnego orzeźwiającego. Taki właśnie jest serniczek na zimno, do którego wykonania możemy wykorzystać dowolne smaki galaretek i dowolne owoce, dopasowując go do własnych preferencji smakowych, czy też budżetu. Jedyna stała, to ser, u mnie albo z popularnej sieci z czerwonym owadem, albo z kojarzącej się z niewinnym kwiatuszkiem:-)
Torcik robi się bardzo szybko, a wygląda niezwykle efektownie i smakuje nieziemsko!