Peter jedzie z ojcem samochodem do lasu, by zostawić lisa Paxa na wolności. Chłopiec jest roztrzęsiony, płacze bezgłośnie, w aucie znajduje się jego walizka. Lis jest zdezorientowany, a niepokój chłopca go zaskakuje. Zlizuje łzy z policzków chłopca i coraz mniej rozumie z sytuacji. Na dodatek czuje, że w walizce znajdują się rzeczy z pokoju chłopca, m.in. fotografia z biurka i drobiazgi ukrywane w dolnej szufladzie.
Samochód nagle zatrzymuje się. Ojciec wynosi lisa z samochodu i stawia go na ziemi, a ten natychmiast odskakuje poza jego zasięg. Chłopiec wybiega za ojcem płacząc, a końcu otarł twarz podkoszulkiem i wyjął z kieszeni starego plastikowego żołnierzyka, ulubioną zabawkę lisa i rzucił w las. Pax instynktownie pobiegł za przedmiotem, tak jak robił to wielokrotnie i zawsze uważał to za wspaniałą zabawę. Myślał, że znajdzie zabawkę, poczeka z nią w pysku az chłopiec do niego podejdzie, by mu ją odebrać i rzucić jeszcze raz. Tym razem było inaczej – Pax odnalazł żołnierzyka i czekał na chłopca. Peter jednak nie wrócił. Lis ruszył w kierunku drogi, lecz usłyszał tylko dobiegający dźwięk zatrzaskiwanych drzwi. Lis ruszył prędko nie zważając na kolce drapiące go po pysku i zobaczył, jak samochód z ojcem i Peterem odjeżdża. Chłopiec opuścił szybę i wyciągnął ręce, a kiedy samochód oddalał się, ojciec wykrzykiwał imię chłopca: Peter, zaś chłopiec krzyczał imię Paxa.










