Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wycieczki. Pokaż wszystkie posty

czwartek, 18 kwietnia 2024

Anna Konecka "Europa City Break. 30 pomysłów na weekend pełen wrażeń"

Tytuł: Europa City Break. 30 pomysłów na weekend pełen wrażeń
Autor: Anna Konecka
Wydawnictwo: Bezdroża


Zbliża się majowy długi weekend, więc wiele osób myśli o wyjeździe. Nie musi to być ani daleka ani długa podróż, by odrywając się od codzienności, rutynowych obowiązków czy problemów zawodowych, prawdziwie wypocząć. W zależności od tego, jakie są nasze preferencje, możemy wybrać wizytę w polskich miastach, albo zagraniczne wojaże. Przy czym te drugie wcale nie muszą być ani bardzo drogie, ani bardzo wyczerpujące.

sobota, 27 maja 2023

Kamila i Paweł Florczakowie "104 atrakcje dla dzieci. Polska z pomysłem"

Tytuł: 104 atrakcje dla dzieci. Polska z pomysłem
Autor: Kamila i Paweł Florczakowie
Wydawnictwo: Bezdroża


Osoby lubiące podróże, a także te, dla których do chwili porodu były one całym życiem podchodzą zwykle do faktu posiadania dzieci, jako do zakończenia pewnego etapu w życiu. Tymczasem narodziny dziecka wcale nie muszą kończyć tego wypełnionego odkrywaniem świata życia. Co więcej, coraz liczniejsze przykłady podróżników, którzy eksplorują zakamarki naszego globu wraz z dziećmi pokazują, że pojawienie się w rodzinie dziecka jest nowym, a nawet lepszym czasem. I wcale nie musimy porzucać podróży. Bo mimo iż z dzieckiem podróżuje się nieco inaczej, może nieco mniej spontanicznie, to zyskujemy możliwość ponownego odkrywania rzeczy małych i zafascynowania się – podobnie jak dziecko – rzeczami oczywistymi, jakimi jak wschód słońca czy krople deszczu na szybie.

piątek, 7 kwietnia 2017

Z wycieczką po Londynie

Mimo licznych podróży, tych dalekich i tych bliskich, wciąż z utęsknieniem czekam na chwilę, kiedy znów będę mogła zawitać do Londynu. To jedno z tych miast, do których nieustannie powracam, które kryje w sobie niezmierzony potencjał, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. To doskonały wybór zarówno jeśli chodzi o naukę języka angielskiego, eksplorowanie muzeów, beztroską zabawę, jak i szaleństwo na wyprzedażach.

Bogactwo hoteli typu B&B oraz hosteli, gęsta sieć linii metra i doskonała komunikacja autobusowa sprawiają, że Londyn można eksplorować samodzielnie lub też powierzyć organizację wyjazdu profesjonalnej firmie. To również idealne miejsce, by zainteresować nauką języka dzieci, by pokazać im korzyści płynące ze znajomości języków, zapoznać z bogatą kulturą Anglii oraz fascynującą historią. Wycieczki szkolne do Londynu mogą okazać się niepowtarzalną szansą na rozbudzenie w dzieciach głodu wiedzy, a jednocześnie na pokazanie im lokalnego kolorytu.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Keukenhof - weekend w Holandii (część I)

Jeśli masz wolny weekend oraz niezłą kondycję, możesz wybrać się na wyprawę do Amsterdamu oraz jednego z najpiękniejszych ogrodów świata – Keukenhof. To właśnie te ogrody były moim przystankiem w drodze do niezwykłego miasta zbudowanego na palach, gdzie zalegalizowane są zarówno miękkie narkotyki, jak i prostytucja.

Nazwa Keukenhof wywodzi się z czasów średniowiecznych – wówczas to księżna Jakoby van Beiren z Bawarii w miejscu obecnego ogrodu uprawiała ogródek ziołowo-warzywny. Dlatego też dosłowne tłumaczenie słowa „keukenhof” oznacza „ogród kuchenny”.

wtorek, 28 marca 2017

Pomysł na niedzielę: Niepołomice i Staniątki

Niedzielny poranek, choć wietrzny, stał się doskonałą okazją do wyruszenia szlakiem turów, legend i modlitwy. Kierunek? Niepołomice i Staniątki, czyli dwa miejsca leżące nieopodal Krakowa, o których wie stanowczo zbyt mało osób. To właśnie na tych terenach rozciągała się bogata w zwierzynę Puszcza Niepołomicka, która od wieku IV do czasu rozbiorów stanowiła własność królewską i ulubiony teren polowań monarchów na grubą zwierzynę – niedźwiedzie, tury, żubry, łosie i wilki. Od tej puszczy „niepołomnej” zaczyna się właściwie historia Niepołomic, bowiem wśród leśnych ostępów, przy moście na Wiśle w roku 1340 król Kazimierz Wielki postanowił postawić zamek obronny. 

poniedziałek, 15 sierpnia 2016

Bytom to nie tylko tramwaj nr 38!

Inspiracją do wizyty w Bytomiu, była możliwość przejazdu linią 38 - jedną z najkrótszych linii tramwajowych w Europie, której długość wynosi 1350 metrów, a czas przejazdu 6 minut. Jest to linia w całości jednotorowa, która nie posiada pętli torowych na przystankach końcowych. Jednak, zapoznając się z tą osobliwością, warto wybrać się również na spacer po Bytomiu, odwiedzając przy tym muzeum czy odpoczywając na rynku, w pobliżu rzeźby śpiącego lwa.

niedziela, 17 lipca 2016

Giszowiec, czyli miasto-ogród

Pochmurna niedziela nie sprzyjała dalekim wędrówkom, ale nie mogłam odmówić sobie wyruszenia do Katowic, do dzielnicy Giszowiec. Pomysł odwiedzin pojawił się już dawno, ale po ostatnim spacerze po Nikiszowcu (relacja TU) poczułam się prawdziwie zmotywowania. 
To górnośląskie osiedle, zaprojektowane z myślą o mieszkaniach dla górników z pobliskiej kopalni, znajdujące się na Szlaku Zabytków Techniki Województwa Śląskiego, stanowczo nie zatrzyma nas dłużej niż kilka godzin. Dlatego też poznawanie Giszowca warto połączyć ze spacerem po sąsiednim Nikiszowcu i dopiero wówczas przeznaczyć na pobyt w Katowicach cały dzień. 

niedziela, 28 lutego 2016

Niedziela w Mysłowicach, czyli Centralne Muzeum Pożarnictwa

Do Centralnego Muzeum Pożarnictwa w Mysłowicach wybierałam się już od dawna, ale dopiero dziś, w ostatni wolny weekend przed rozpoczęciem nowego semestru, udało mi się tam dotrzeć. I chociaż pogoda nie sprzyjała poznaniu całego miasta i eksplorowaniu uliczek, to niedziela na Szlaku Zabytków Techniki była niezwykle udana
fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul
Wycieczkę postanowiłam rozpocząć we wspomnianym muzeum – aby tam dojechać, najlepiej wysiąść na przystanku Brzęczkowice Słupna (autobus 35 z Sosnowca). Wystarczy kilka minut spaceru, by znaleźć się na terenie, gdzie nie tylko znajdziemy ponad 9 tys. eksponatów zgromadzonych w największym w kraju muzeum pojazdów i sprzętu pożarniczego oraz tradycji ochrony przeciwpożarowej, ale zyskamy również możliwość odwiedzin Muzeum Miasta Mysłowice. 

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul
fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul
Centralne Muzeum Pożarnictwa przedstawia długą historię regionalnej straży pożarnej, sięgającą 146 lat wstecz. Wśród eksponatów znajdziemy m.in. najstarszą w Polsce sikawkę konną z 1717 r., kolekcje pojazdów bojowych, drabin, motopomp, mundurów z całego świata i hełmów oraz sztandarów. Nie brak również dokumentów i fotografii oraz prezentacji sylwetek ludzi zasłużonych dla polskiego pożarnictwa. Cennik biletów oraz informację zwiedzania można znaleźć na stronie Muzeum: www.cmp-muzeum.pl, ale warto dodać, że w niedziele wejście CMP jest bezpłatne.

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul

Zespół Myslovitz fot.J.Gul

fot.J.Gul
Zwiedzając Centralne Muzeum Pożarnictwa nie można nie zobaczyć ekspozycji Muzeum Miasta Mysłowice, które to mieści się w tym samym budynku. Muzeum to powstało w 2006 r., a w jego zbiorach znajdują się eksponaty dotyczące kultury materialnej, dziejów politycznych oraz gospodarczych, a także sztuki oraz tradycji i zwyczajów mieszkańców Mysłowic na przestrzeni wieków. Zobaczymy zarówno zabytki archeologiczne, które znaleziono podczas wykopalisk prowadzonych na ul. Grunwaldzkiej i na Rynku w latach 2001-2002 (m in. fragmenty naczyń, butelek, monety), jak i reprodukcje zdjęć (zdobiąca jedną ze ścian kolekcja złożona z 1700 archiwalnych zdjęć robi duże wrażenie). Wśród stałych eksponatów znajdują się również pamiątki po mysłowickich powstańcach oraz przedmioty związane z przemysłem, który od połowy XVIII wieku rozwijał się niezwykle dynamicznie. Aktualnie, w Muzeum można obejrzeć również wystawę dotyczącą XX lat KSRG.

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul

fot.J.Gul

Udając się w kierunku centrum miasta nie mogłam powstrzymać się przed wstąpieniem na cmentarz parafii Najświętszego Serca Pana Jezusa oraz do kościoła parafialnego – neogotyckiej budowli z czerwonej cegły z 75-metrową wieżą. 

fot.J.Gul
Podziwiając kościół, nie sposób nie zauważyć również imponującego budynku sądu, postawione na planie litery E. 

fot.J.Gul
Na ulicy Krakowskiej zwracają uwagę również pozostałe kamienice.

fot.J.Gul
fot.J.Gul
fot.J.Gul
Wędrując ulicą Krakowską, natrafiłam na kolejne charakterystyczne miejsce na mapie Mysłowic – kapliczkę. Powstała ona w 1745 r., a jej fundatorem jest rodzina Jarlików, garncarzy, którzy dorobili się majątku. Dziś kapliczka, poświęcona przez metropolitę katowickiego, księdza arcybiskupa Damiana Zimonia, stała się symbolem patrona miasta Św. Jan Chrzciciela sprawującego pieczę nad Mysłowicami.
fot.J.Gul
Przed powrotem zdołałam jedynie zobaczyć pomnik Augusta Hlonda, stojący na pl. Wolności. Postać prymasa Polski w latach 1946 – 1948 to 5-metrowy monument z czerwonego granitu, trzymający w rękach krzyż i arkusz pergaminu, będącego papieskim dokumentem powołującym diecezję katowicką. Jeszcze tylko szybkie zdjęcie budynku Rady Miejskiej i powrót do Sosnowca z mocnym postanowieniem, że to nie ostatnia moja wycieczka do Mysłowic.
fot.J.Gul





niedziela, 31 stycznia 2016

„Zima w Lesie Zagórskim”, czyli poznajemy Sosnowiec!

Kiedy czasu nie ma na dalekie wyprawy warto wyruszyć chociażby na te małe szczególnie, że tegoroczna akcja „Rok 2016 rokiem Krajoznawstwa Polskiego”, sprzyja poznawaniu zakamarków Polski. Dlatego też, w przerwach pomiędzy pracą, studiami, a dodatkowymi zajęciami postanowiłam skorzystać z propozycji Centrum Informacji Miejskiej, PTTK Sosnowiec oraz Stowarzyszenia „Pakosznica”, czyli organizatorów wycieczki pod szumnym hasłem przewodnim „Zima w Lesie Zagórskim”. Sobotni dzień przywitał nas pogodą raczej wiosenną niż zimową, ale nikt nie narzekał, kiedy zebrawszy się o godzinie 14.00, wyruszyliśmy pod przewodnictwem Artur Ptasińskiego z CIM-u na poszukiwanie zimy. Co prawda zapowiedź ogłoszenia osoby, która pierwsza znajdzie śnieg „Królem zimy” wzbudziła niemałe zainteresowanie, ale chyba nikt nie chciał sprawować funkcji organizatora kolejnej wycieczki, bowiem śniegu nie odnaleziono. Pojawiły się za to bazie oraz słońce, którego zachód mogliśmy oglądać tuż przed 17.00. 


Zanim jednak zrobiło się romantycznie i nastrojowo, mogliśmy spojrzeć na Zagórze od strony, której wiele osób dzielnicy tej nie znało, a mianowicie od strony pozostałości po prastarej Puszczy Pakosznickiej, która niegdyś rozciągała się na terenach Zagłębia Dąbrowskiego. Zapraszam zatem na spacer po zagórskich lasach …

fot. J.Gul
Miejsce zbiórki – hala MOSIR-u przy ul. Braci Mieroszewskich 91. Niegdyś mieściła się tu kopalnia węgla kamiennego Mortimer.

fot. J.Gul
W II połowie XIX w. w Zagórzu powstała huta cynku Paulina, która po I wojnie światowej uległa likwidacji. Dziś nie został po niej ślad…

fot. J.Gul

Wchodzimy ...

fot. J.Gul
fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul
fot. J.Gul
Minęliśmy dawny nasyp kolejowy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej...

fot. J.Gul
... oraz staw Cioch...

fot. J.Gul

a wszystko to, by dotrzeć do miejsca, gdzie znajdują się ruiny starego mostu. W tym miejscu przecinały się trasy Kolei Warszawsko-Wiedeńskiej i Iwanogrodzko-Dąbrowskiej.

fot. J.Gul
Spotkaliśmy także pana Zbyszka, leśnika, który opowiedział nam o faunie i florze lasu oraz o tzw. cięciach odsłaniających.
fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul
Na naszej trasie znalazły się nie tylko atrakcje przyrodnicze, ale i pamiątki historii, takie jak bunkier niemieckiej linii obronnej B2.

fot. J.Gul
fot. J.Gul
W czasie zimy koniecznie trzeba zadbać o zwierzęta - dlatego w zagórskim lesie znajduje się paśnik oraz bryła soli dla saren.

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul
Kto by pomyślał, że tuż obok blokowisk są takie tereny...

fot. J.Gul

fot. J.Gul

fot. J.Gul
To już ostatni punkt na naszej trasie wycieczki - zabytkowa, drewniana chata z XIX w.

fot. J.Gul



Brudna, ale szczęśliwa wycieczkę zakończyłam obietnica zakupu stosownego do takich wypraw obuwia – gumiaków tudzież gumofilców!