Choć świat z każdym dniem pędzi ku nowoczesności, pewne rzeczy pozostają niezmienne. Jedną z nich jest magia klocków LEGO – tych drobnych, plastikowych elementów, które od dekad łączą pokolenia. Kiedy dowiedziałam się, że w Galerii Metropolia w Gdańsku Wrzeszczu jest wystawa klocków LEGO, nie mogłam odmówić sobie przyjemności odwiedzenia jej wraz z Klarą. Szczególnie, że podobną wystawę widziałyśmy w Gliwicach (relacja TU) i bardzo nam się podobało. Była to podróż nie tylko przez świat fantazji, ale i przez wspomnienia mojego dzieciństwa.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą czas wolny. Pokaż wszystkie posty
piątek, 25 lipca 2025
wtorek, 25 marca 2025
"Minecraft: Naklejkowa przygoda. Poszukiwacze skarbów"
Wydawnictwo: HarperCollins
Minecraft to chyba jedna z najpopularniejszych gier wideo na świecie, stworzona przez Markusa "Notcha" Perssona w 2011 roku. Jest to gra typu sandbox, co oznacza, że gracze mogą swobodnie eksplorować świat i kształtować go według własnych pomysłów. Minecraft jest uwielbiany przez miliony graczy na całym świecie, ponieważ łączy kreatywność, eksplorację i survival w unikalny sposób. Kochają go również dzieci, które są również wiernymi odbiorcami wszystkich gadżetów z grą związanych. Poza zbieraniem figurek z postaciami z gry, można jeszcze sięgnąć po książkę związaną z Minecraftem. A najlepiej jedną z tych, które łącząc w sobie (tak samo jak gra) elementy rozrywki i odkrywania tego, co nieznane.
sobota, 28 grudnia 2024
Lifestyle: 10 świątecznych filmów dla dzieci
![]() |
| pixabay |
10. „Opowieść wigilijna”, 2009 r.
Przepiękny i wzruszający animowany film „Opowieść wigilijna” powstał na podstawie powieści Karola Dickensa o tym samym tytule. To klimatyczna opowieść o samotniku i skąpcu Ebenezerze Scroog'u, który stroni od ludzi, a Święta Bożego Narodzenia to dla niego prawdziwa katorga. Co więcej, niezrozumiały wydatek. Niespodziewanie w Wigilię samotnika odwiedza zjawa, którą okazuje się dawny wspólnik Marley. Nawiedzają go też trzy duchy, a każdy z nich prezentuje osobny okres czasu - przeszłość, teraźniejszość i przyszłość, Od tej pory starzec zaczyna nadrabiać to, co utracił, będąc złym człowiekiem, i stara się wrócić na dobrą drogę.
środa, 20 listopada 2024
Zakręcone robale - recenzja gry
Tytuł: Zakręcone robale
Wydawnictwo: Kukuryku
Lubicie robale? Te małe i duże? Dżdżownice, stonogi, gąsienice? Nawet jeśli uważacie, że wcale nie są sympatyczne, to wkrótce zmienicie zdanie. A wszystko to za sprawą gry dla dzieci „Zakręcone robale”, w której robale są zarówno zakręcone, jak i kolorowe.
Gra, opublikowana przez Wydawnictwo Kukuryku, to niezwykle wciągająca rozrywka dla osób w wieku od 5 do 105 lat!. Podstawowy poziom gry jest idealny dla przedszkolaków, którzy mogą grać zarówno z rodzicami, jak i między sobą, wyznaczając po prostu ewentualnie starszą osobę do zapisywania punktów. Gra jest lekka i zabawna, a przy tym ćwiczy spostrzegawczość, uczy cierpliwości i koncentracji.
poniedziałek, 4 listopada 2024
Gra ALPAKI - recenzja gry
Autor: Christian Giove
Ilustracje: Stefano Tartarotti
Wiek: 8-108 lat
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 min
Ilustracje: Stefano Tartarotti
Wiek: 8-108 lat
Liczba graczy: 2-4
Czas gry: 30 min
Nie wiem, jak Wy, ale u nas w domu alpaki darzy się miłością absolutną i często jeździmy w różne miejsca alpaki te oglądać. Dlatego też po grę Alpaki sięgnęłam bez wahania, mimo iż gra przeznaczona jest do nieco starszych dzieci, niż moja córka. Rekomendowany wiek to od 8 lat wzwyż, ale rezolutny sześciolatek przy niewielkim wsparciu rodziców, też sobie poradzi.
Celem gry jest stworzenie łąk pełnych tych rozkosznych i mięciutkich zwierzaków. Każda łąka może mieć maksymalnie 4 ogrodzenia. Alpaki mają różne zdolności i dostajemy za nie różną liczbę punktów. Wygrywa ta osoba, która zdobędzie najwięcej punktów za alpaki na swojej łące.
niedziela, 3 listopada 2024
Podróże z dzieckiem: Owady i Spółka w Bielsku- Bialej
Dzisiejszą niedzielę, jedną z nielicznych wolnych, postanowiłyśmy z Klarą spędzić w Bielsku. No nasza kolejna już, wspólna wizyta w tym mieście. Byłyśmy tu na tegorocznych wakacjach (pisałam o tym TU), później odwiedziłyśmy miasto z okazji obchodów Dnia Białej Laski, a dziś naszym celem była wystawa „Owady i Spółka”, której w wakacje nie udało nam się zobaczyć. Ponieważ uwielbiamy podróż pociągiem, a podróż z Katowic trwa krótko, zdecydowałyśmy się właśnie na ten rodzaj lokomocji.
„Owady i Spółka” to mała rodzinna firma z Bielska-Białej, zajmująca się prowadzeniem przyrodniczych zajęć edukacyjnych z udziałem żywych zwierząt. Warsztaty realizowane są w placówkach edukacyjnych: szkołach, przedszkolach, żłobkach, świetlicach środowiskowe czy uniwersytetach dziecięcych.
Podróże z dzieckiem: Bajka Pana Kleksa w Katowicach
Przyznam, że nowa wersja Akademii Pana Kleksa zupełnie do mnie nie trafiła. Wiem, że założenia były inne, pomimo to zabrakło mi w niej głębi, choć efekty specjalne są rewelacyjne. Z kina wyszłam jednak mocno rozczarowana. Mimo to, w tym roku zabrałam grupę moich podopiecznych na wystawę inspirowaną filmem Kleks. Magia Kina (pisałam o tym TU). Bliźniaczą wystawą, a właściwie wielką interaktywną bawialnią, jest Bajka Pana Kleksa. Z tym, że adresowana jest ona do młodszych osób. Choć właściwie tylko pozornie, bo założę się, że większość rodziców bawi się tam tak dobrze, jak ich dzieci. Ja zachwyciłam się zjeżdżalniami, a gdybyście widzieli tych tatusiów pochłoniętych klockami…
niedziela, 9 czerwca 2024
Gra "Mrówki Kolejno odlicz! " - recenzja
Tytuł gry: Mrówki. Kolejno odlicz!
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Zbliżające się lato co prawda coraz mocniej odciąga nas od aktywności domowych, ale tak naprawdę każda pora roku jest dobra na planszówki. Grać przecież można wszędzie – na piknikowym kocu, na plaży odpoczywając od morskich szaleństw, a także pod namiotem czy w hotelowym pokoju w trakcie deszczu, który w kapryśne lato pojawia się często. Zatem wśród wakacyjnych propozycji nie może zabraknąć gier planszowych, a szczególnie takich, które nie tylko pozwalają na dobrą zabawę, cieszą oczy swoją estetyką, nawiązują do pewnej tematyki, a przy tym… pozwalają ćwiczyć szare komórki.
wtorek, 30 kwietnia 2024
Nasza Księgarnia "Orzeszki ze ścieżki" - recenzja gry
Tytuł: Orzeszki ze ścieżki
Wydawnictwo: Nasza Księgarnia
Co powiecie na wycieczkę do lasu? Odwiedzimy go jesienią, kiedy zamieszkujące go zwierzęta mają najwięcej pracy – trzeba przecież zgromadzić zapasy na zimę. Nie wszystkie radzą sobie z tym jednakowo dobrze, liczyć będą zatem i na naszą pomoc. Czy przyłączycie się do gry?
niedziela, 16 lipca 2023
Lifestyle: Malowanie po numerach - hobby i sposob na odprężenie!
![]() |
| Lato w każdym domu iPicasso.pl |
sobota, 1 sierpnia 2020
Paulina Mechło, Paulina Polek "Trening językowy dla seniorów i nie tylko"
Autor: Paulina Mechło, Paulina Polek
Wydawnictwo: Sensus
Słowa, słowa, słowa… o tym, jak są ważne, wie chyba każdy z nas. Komunikujemy się codziennie z otoczeniem, a od sposobu naszego wypowiadania się, tonu głosu, doboru tych słów, zależy to, czy i w jaki sposób jesteśmy odbierani i jaki jest poziom zrozumienia tego, co mówimy. Dlatego też warto pracować nad zasobem naszego słownictwa, nieustanie go powiększać obcując z ludźmi pochodzącymi z różnych środowisk, czytając książki, czy oglądając różnorodne programy telewizyjne, bogate w treści.
wtorek, 2 czerwca 2020
Wojciech Przylipiak "Czas wolny w PRL"
Tytuł: Czas wolny w PRL
Autor: Wojciech Przylipiak
Wydawnictwo: MUZA
Wczasy zakładowe, wycieczki na grzyby czy w góry. Godziny spędzane na robotniczych ogródkach działkowych, obsadzonych warzywami czy owocowymi krzewami. Spotkania w kawiarniach przy koniaczku i papierosie. Samodzielnie pieczone ciasta drożdżowe czy z dżemem, podawane gościom z parzoną kawą w obowiązkowej szklance. Towarzyskie spotkania trwające godzinami, muzyka lecąca z radia i taneczne szaleństwa. Przedstawienia teatralne, na które nierzadko bilety rozdawane były w zakładzie pracy…
niedziela, 30 września 2018
Kazimierz Dolny, czyli mekka artystów
Wizyta w Puławach i Nałęczowie (relacja TU) była tak naprawdę pretekstem do odwiedzenia Kazimierza Dolnego. Mimo corocznych planów przyjazdu, nigdy nie udało mi się Kazimierza odwiedzić, choć sława mekki artystów była dla mnie magnesem, który przyciągał mnie coraz mocniej. Jeden dzień spędzony w mieście pozwolił poczuć jego wyjątkowy klimat, nie pozwolił jednak na stwierdzenie, że znam i czuję Kazimierz. Choć właściwie to dobrze – to pretekst, by wrócić zarówno do Nałęczowa, którego było mi zbyt mało, jak i tu.
niedziela, 29 lipca 2018
Rozkosz smaku, czyli herbata Pure Leaf
Do Europy pierwszą herbatę przywieźli Holendrzy, którzy rozpowszechnili ponadto jej nazwę, pod którą jest po dziś dzień znana. Przedstawiciele Niderlandów prowadzili swoje interesy z Chinami za pośrednictwem Jawy, dokąd zawijały chińskie dżonki. Pierwsza herbatę dostarczono na Jawę z chińskiego portu Amoy i właśnie z dialektu Amoy przejęto nazwę herbaty, wymawianą przez Chińczyków taj. Natomiast Portugalczycy zachowali kantońską nazwę cha, używaną do dnia dzisiejszego w ich kraju. Kraje europejskie, które nabywały herbatę od Holendrów, przejęły również nazwę taj i od niej wprowadziły swoje nazwy krajowe: tee, tea, itp. Polska nazwa „herbata”, mimo innego brzmienia, również ma ten sam rodowód. Jest bowiem zbitką dwóch słów: łacińskiego zioła (herba) i nowołacińskiego Thea, które jest kalką tē z języka chińskiego.
U mnie herbata gości na stole równie często jak kawa, a każdy z członków rodziny ma swój ulubiony smak. Ja zaś jestem smakowym wędrownikiem, a choć ta zielona wysuwa się na prowadzenie, to uwielbiam poznawać nowe odmiany, nowe sposoby przyrządzania, degustować nowe mieszanki. Tak miedzy innymi trafiłam na herbatę Pure Leaf, nie tylko odznaczającą się wyjątkowym smakiem, ale przede wszystkim produkowaną bez konserwantów.
niedziela, 19 lipca 2015
Anna Wiśniewska „Beeeee”
Tytuł: „Beeeee”
Autor: Anna Wiśniewska
Wydawnictwo: Olesiejuk
Nie ma nic przyjemniejszego niż
obserwowanie dorastania dziecka, niż patrzenie na świat w taki sposób, w jak
ono patrzy. Jako dorośli odgrywamy niebagatelną rolę w procesie rozwojowym,
stanowimy drogowskaz, pokazujemy, podsuwamy nowe pomysły czy nowe przedmioty
warte odkrycia. Już od najmłodszych lat warto również wprowadzać w codzienność dziecka
książeczki, poczynając od tych obrazkowych, po te, które wciągają w opowiadaną
historię za pomocą słowa.
„Beeeee” to książeczka z serii „Naciśnij
i posłuchaj”, opublikowana nakładem wydawnictwa Olesiejuk. Ta wspaniała pozycja
autorstwa Anny Wiśniewskiej, adresowana do najmłodszych czytelników, to
opowieść o małej owieczce, której nudzi się stanie w zagrodzie. Nic więc
dziwnego, że postanawia odwiedzić przyjaciół mieszkających w gospodarstwie –
koniki w stajni, kury w kurniku, kaczki ze stawu i krowę na łące.
Taka wyprawa
jest męcząca dla małej owieczki, dlatego też po dniu pełnym wrażeń wraca do
obory odpocząć…
Pojedyncze zdania opisujące czynności
wykonywane przez owieczkę mogą być czytane przez opiekuna, a w przypadku
starszych dzieci, przez nie same. Uzupełnieniem tej krótkiej historii są
wspaniałe ilustracje autorstwa Joanny Babula i – oczywiście – głos owieczki,
wydobywający się z mechanizmu wbudowanego w okładkę. Wystarczy tylko nacisnąć
umieszczony pomiędzy stronami przycisk, by beeee…. małej bohaterki rozległo się
dookoła. Dzięki temu każdy maluch będzie mógł zidentyfikować owieczkę oraz
połączyć ją z wydawanym dźwiękiem. Tym samym, książeczka Anny Wiśniewskiej jest
kolejną pozycją, która bawiąc, jednocześnie uczy. Dodam też, że w serii
znajdują się również inne tytuły!
Subskrybuj:
Posty (Atom)













