poniedziałek, 15 lutego 2016

Beata Kozyra „Zarządzanie sobą. Zrozum siebie i realizuj marzenia”

Autor: Beata Kozyra
Wydawnictwo: MT Biznes

Dlaczego nie udaje nam się realizować własnych celów? Dlaczego mimo starań tkwimy w miejscu i dlaczego, mimo włożonego wysiłku, nie pniemy się po szczeblach kariery? Czym tak naprawdę jest misja i wizja i jakie jest nasze powołanie? Jak nauczyć się być osobą asertywną i jak zarządzać sobą w czasie? Niemal na każde z tych pytań znajdziemy odpowiedź w setkach poradników, których szczególnie dużo pojawiło się na rynku w ostatnim dziesięcioleciu. Wśród nich jest jednak publikacja, która znacząco wyróżnia się nie tylko osobą autora – ekspertem w swojej dziedzinie, ale i faktem, że znajdziemy w niej najbardziej nurtujące kwestie związane z rozwojem osobistym.

Mowa tu o książce „Zarządzanie sobą. Zrozum siebie i realizuj marzenia”, opublikowanej nakładem wydawnictwa MT Biznes. Beata Kozyra - trener biznesu, coach, wykładowca i menedżer z wieloletnim doświadczeniem, uczy nas, w jaki sposób przekuć teorię w praktykę i wykorzystać informacje zawarte w poradniku tak, by móc nazwać się osobą spełnioną, szczęśliwą, zmierzającą prosto do wyznaczonych przez siebie celów i postępującą zgodnie ze swoją misją. To książka adresowana do wszystkich, niezależnie od tego, czy rozpoczęli już swoją drogę zawodową, czy pną się po szczeblach kariery i nie są z tego powodu szczęśliwi, czy też prowadzą własne firmy i z różnych względów nie mogą rozszerzyć zakresu swojej działalności. To także książka dla zagubionych, którzy tak naprawdę nie wiedzą, dokąd chcą zmierzać, a także dla tych, którzy w obecnym miejscu czują się doskonale, są jednak świadomi, że satysfakcjonujące życie wiąże się z nieustannym rozwojem.

Jeśli zatem chcemy wziąć odpowiedzialność za swoje życie i swoje marzenia, jeśli chcemy przekonać się o pełni swoich możliwości, koniecznie musimy sięgnąć po książkę, która krok po kroku przeprowadzi nas przez proces odkrywania siebie, swoich słabych i mocnych stron, swoich pragnień i planów, na które nasze otoczenie miało dotąd zbyt duży wpływ. Krok po kroku zyskiwać będziemy też samodzielność, odwagę oraz śmiałość niezbędną do tego, by otwarcie wyrażać siebie, by sięgać do gwiazd! 

Autorka namawia nas do tego, byśmy poświęcili nieco czasu, by zrozumieć i zaakceptować siebie, dostarcza wskazówek, jak można odnaleźć własne „Ja”, zagubione gdzieś w biegu i stłumione przez oczekiwania otoczenia, wyjaśnia różnicę pomiędzy osobowością a charakterem, a także znaczenie integralnej części nas samych, czyli wartości, którymi się w życiu kierujemy. Pisze również o postawach, czyli naszych tendencjach do reagowania na zjawiska, pomysły czy ludzi, a także o poczuciu własnej wartości i jego budowaniu. 

Dzięki podanym przez autorkę wskazówkom, będziemy w stanie wykonać dla siebie analizę SWOT, analizując zarówno nasze słabe i mocne strony, jak i szanse i zagrożenia płynące z otoczenia. Dowiemy się, czy zaliczamy się do osób proaktywnych czy reaktywnych i zastanowimy się, jak tę proaktywność u siebie rozwijać. By przekuć swoje marzenia w działanie, zastanowimy się jakie w ogóle są te nasze marzenia, a dzięki zidentyfikowanym kluczowym czynnikom sukcesu zyskamy wskazówkę, czym powinniśmy dysponować, by odnieść sukces.

W kolejnym rozdziale zastanowimy się, jak być bardziej efektywnym – dzięki zamieszczonemu testowi będziemy mogli uzyskać odpowiedź czy jesteśmy niewolnikami czasu, zastanowimy się, w jakich obszarach możemy alokować czas, przeanalizujemy czynności dnia codziennego, zapoczątkujemy również nawyk prowadzenia „Dziennika aktywności”. Poznamy przykładowe pożeracze czasu i skutki efektu piły, otrzymamy również szereg skutecznych narzędzi, pozwalających zaplanować efektywnie swój dzień, spośród których każdy znajdzie coś dla siebie. 

Dowiemy się ponadto dlaczego warto planować i wytyczać cele, poznając przy tym metodę SMART oraz SMART+, będziemy w stanie również dokładnie rozpisać swoje cele w planie. Poznamy sprawdzone sposoby radzenia sobie z zadaniami (i wreszcie połkniemy tę żabę), będziemy w stanie dokonywać bieżącej kontroli realizacji planów. Autorka zwraca również uwagę, iż realizacja każdego planu wymagać będzie od nas konsekwencji i wytrwania w swoich postanowieniach, przybliża nam zatem pojęcie motywacji i automotywacji, przywołując najskuteczniejsze narzędzia służące motywowaniu siebie do działania. 

Niezwykle cenny jest rozdział poświęcony decyzjom, których podejmowania niestety wiele osób unika, skazując się na tkwienie w mało satysfakcjonującej rzeczywistości, a wręcz na cofanie się. Kozyra przybliża nam proces rozwiązywania problemów i podejmowania decyzji, demaskuje pułapki (w tym pułapki umysłu), które na nas czyhają, dostarcza nam również sprawdzonych i niezwykle użytecznych narzędzi do podejmowania decyzji. 

Z poradnika dowiemy się również, jak być osobą asertywną i czym taka postawa różni się od uległości i agresji, poznamy metodę asertywnego wyrażania krytyki, pracować będziemy również nad swoimi emocjami raz wszechstronnym rozwojem. Dzięki zawartej w poradniku „Zarządzanie sobą …” wiedzy, licznym przykładom, historiom z życia wziętym oraz ćwiczeniom, lektura zamienia się w prawdziwą interakcję, mającą na celu wewnętrzną zmianę i rozwój. Zamieszczone w książce liczne cytaty sławnych osób inspirują i motywują do starań, zaś zabawne ilustracje Kate Bauer, podobnie jak zamieszczone dowcipy wywołują uśmiech na twarzy, zmuszają do nabrania dystansu.

Lektura poradnika pozwoli wykonać pierwszy krok w kierunku zmiany, a dzięki zamieszczonym w książce ćwiczeniom, możemy pracować nad zmianą swoich postaw, nawyków, kontrolować realizację swoich planów i dbać o swój rozwój, już bez konieczności powtórnego do niej sięgania. Choć ja gorąco będę namawiała, do wielokrotnego zgłębiania szczególnie tych rozdziałów, które zawierają istotne dla nas informacje, które pozwolą doskonalić się, które będą dopingowały do tego, by nie zbaczać z obranej drogi. Bo przecież: „Nadal możesz kreować swoje własne życie! I nigdy nie odkładaj już realizacji swoich marzeń, zacznij działać natychmiast!”.

niedziela, 14 lutego 2016

Marta Fihel, Dariusz Jemielniak, Grzegorz Komerski „Opowieść wigilijna z angielskim”

Autorzy: Marta Fihel, Dariusz Jemielniak, Grzegorz Komerski
Wydawnictwo: POLTEXT

Zapewne nie ma osoby, która nie zna opowiadania Karola Dickensa „Opowieść wigilijna”. Ten moralitet w stylu wiktoriańskim, obrazujący przemianę skąpca o kamiennym sercu, Ebenezera Scrooge’a, pod wpływem ducha Jakuba Marleya, jego zmarłego wspólnika oraz wizyt kolejnych duchów i podróży wraz z nimi do przeszłości, odwiedzin w teraźniejszości oraz w przyszłości, zyskał ponadczasowy, uniwersalny wymiar Opowieść ta zachwyca mistrzostwem słowa i wykreowanym klimatem, ale również budzi refleksję oraz motywuje do zmian. Również teraz możemy ją w tym celu wykorzystać, jednak zmiany te będą dotyczyły … naszej sprawności językowej.

Książka „Opowieść wigilijna z angielskim” autorstwa Marty Fihel, Dariusza Jemielniaka i Grzegorza Komerskiego to wspaniała okazja do nauki języka angielskiego, do wzbogacenia słownictwa oraz do gramatycznych ćwiczeń, a wszystko to przy wykorzystaniu pięknej i mądrej historii. Sięgnąć po książkę powinny osoby, które mają już za sobą co najmniej kilka miesięcy nauki, a także te, które angielskim władają biegle – nauki bowiem nigdy za wiele szczególnie, że słownictwo użyte w tekście nie należy to typowych, zawartych w programach szkół językowych. Dlatego też każda osoba, która pragnie doskonalić swoją znajomość języka, sięgnąć powinna po ten oparty na oryginalnym tekście podręcznik, doceniając zarówno jego konstrukcję, jak i szybkość przyswajania zaprezentowanego w ten sposób materiału.

Kolejne rozdziały przenoszą nas w przesycony magią świat opowieści, zaś płynność czytania ułatwiają umieszczone na marginesach objaśnienia trudniejszych wyrazów zawartych w tekście. Co więcej, po każdym rozdziale możemy rozwiązać test sprawdzający nasz stopień zrozumienia tekstu, zaś w zawartej po każdym rozdziale części „O słowach”, poznamy znaczenie wyrazów idiomatycznych, słów problematycznych czy słownictwo dotyczące danego motywu przewodniego. Część dotycząca gramatyki pozwoli doskonalić swoją znajomość czasów, struktury zdania, czasowników modalnych i innych zagadnień związanych z gramatyką. Do tych czytelników, którzy lubią wiedzieć więcej, interesują się historią, kulturą oraz literaturą, adresowany jest dział „Kultura i historia”. Poznamy tu między innymi specyfikę czasów, w których przyszło Dickensowi żyć i pisać swoją opowieść, dowiemy się czym jest „welch wig” oraz „plenty`s horn”, a także skąd wzięła się tradycja śpiewania bożonarodzeniowych kolęd. W części poświęconej ćwiczeniom zyskamy z kolei możliwość sprawdzenia zdobytej wiedzy, zarówno dopasowując wyrazy do ich synonimów i definicji, jak i wybierając właściwe odpowiedzi, rozwiązując zadania typu „prawda / fałsz” oraz krzyżówki. 

Zawarte w książce ćwiczenia, spora dawka wiedzy oraz niezwykła, ponadczasowa historia, zmieniają naukę języka angielskiego w wyjątkową przygodę. Niepostrzeżenie przyswajamy nowe słownictwo i gramatyczne reguły, zaś dzięki testom możemy zweryfikować wiedzę i ewentualnie powrócić do pewnych kwestii. To sprawia, że „Opowieść wigilijna z angielskim”, opublikowana nakładem wydawnictwa POLTEXT, jest interesującym narzędziem intensyfikującym szybkość nauki, a także okazją do sprawdzenia posiadanej wiedzy bądź utrzymania sprawności językowej.

Fragment publikacji możesz zobaczyć TU.


Mariusz Sander „Każdy może zarobić milion”

Tytuł: Każdy może zarobić milion
Autor: Mariusz Sander
Wydawnictwo: Psychoskok


Masz poczucie, że twoje zarobki nie są odpowiednie do posiadanych umiejętności? Że wciąż brakuje ci na podstawowe potrzeby? Nie pamiętasz, kiedy byłeś na wakacjach, bo wciąż oszczędzasz na „czarną godzinę”? Obawiasz się, jak będzie wyglądała twoja emerytura przy obecnym poziomie dochodów? Jeśli choć na jedno z tych pytań odpowiedziałeś TAK, to znak, że koniecznie musisz zająć się zdobywaniem wiedzy finansowej. Celem jest generowanie przychodów w oczekiwanej wysokości, a także właściwe nimi zarządzanie, bo przecież … każdy z nas może zostać milionerem.

O tym, że zarabianie kwot z kilkunastoma zerami jest możliwe, przekonuje nas Mariusz Sander w swojej książce „Każdy może zarobić milion”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Psychoskok pozycja, to niewielkiej objętości poradnik, który dotyka najważniejszych kwestii związanych z inteligencją finansową oraz zwraca uwagę na nasze ograniczenia, które nie pozwalają nam wygrywać. Po książkę powinien sięgnąć szczególnie ten czytelnik, którego konto już kilka dni po wypłacie świeci pustkami, a także ten, który przez całe życie kieruje się wewnętrznym przymusem oszczędzania, nie czerpiąc z tego żadnej przyjemności i żyjąc w nędzy. 

Autor, w kolejnych rozdziałach poradnika pokazuje nam, jakie błędy popełniamy w kwestii zarządzania finansami i generowania przychodów, obarczając odpowiedzialnością za błędne myślenie i brak pozytywnych wzorców między innymi szkołę. Pisze: „Edukacja wtłoczyła w nasze głowy model, w którym życie polega na wyuczeniu się zawodu po to, abyśmy mogli pracować za małe pieniądze, czekając co miesiąc na upragnioną wypłatę (…)”. Przyjęty model edukacji czyni z nas doskonałych pracowników, ale już nie pracodawców, programując nas na takie działanie, które przyczynia się do wzbogacania innych ludzi, ale nie nas samych. Sander wspomina również o wzorcach wyniesionych z domu i ograniczającej roli przekonań. Nie bez przyczyny mówi się, że nasze życie jest kształtowane przez nasze myśli, jeśli zatem uważamy, że pieniądze są złem koniecznym, że „swój pierwszy milion należy ukraść”, to jak możemy cieszyć się z zarabiania dużych pieniędzy czy myśleć o założeniu własnego biznesu? Nie pomagają również negatywne opinie na swój temat, które słyszymy w ciągu całego życia – zapewne niejednokrotnie powracają do nas wspomnienia nauczyciela ze szkoły podstawowej, który twierdził, że do niczego się nie nadajemy czy mamy stwierdzającej, że potrafimy tylko psuć. 

Autor opisuje również grupy ludzi w społeczeństwie, dzieląc ich na biednych, klasę średnią i bogatych (ta grupa tworzona jest przez biznesmenów, przedsiębiorców, kapitalistów, rentierów i inwestorów). W klasie pracującej, którą tworzą zarówno biedni, jak i klasa średnia, wyodrębnia pożyczkobiorców, drobnych ciułaczy, zniechęconych i zawiedzionych oraz szybkich i wściekłych. Poznajemy również największe przeszkody w osiągnięciu celu, czyli ograniczające działanie strachu, zazdrości i zawiści, chciwości, pożądliwości i pazerności, a także nadmiernych emocji. Emocjami zresztą autor radzi zająć się na pierwszym miejscu, bowiem „kluczem do stania się dobrym biznesmenem jest opanowanie emocji na tyle, by być neutralnym w stosunku do wygranych i przegranych”

Sander wyposaża nas również w podstawową wiedzę, dostarczając kluczy do poprawy naszej sytuacji finansowej. Dyscyplina finansowa, aktywa i pasywa oraz różnica pomiędzy nimi, najczęściej popełniane błędy i niepowodzenia – z tymi tematami zmierzymy się, analizując przy okazji własną sytuację. Ostatni rozdział dostarcza nam już praktycznych wskazówek i działań, które być może zaprowadzą nas nawet na szczyt listy Forbesa, a przynajmniej pozwolą osiągnąć zakładany poziom dochodów, cieszyć się z posiadanych pieniędzy i nie bać się myślenia o starości.

Książka „Jak zarobić milion” Mariusza Sandera nie zawiera w sobie nic odkrywczego, ale paradoks polega na tym, iż mimo że z wielu rzeczy zdajemy sobie sprawę, to nic z nimi nie robimy. Wierzę, że lektura tej pozycji pozwoli na zastanowienie się nad swoimi barierami, które utrudniają nam zarobienie pierwszego miliona i … kolejnych. W prostych słowach autor przekazuje nam swoją wiedzę, zmuszając do refleksji i zmiany swoich postaw oraz aktywności, do mądrego oszczędzania, ale również do weryfikacji znajomych oraz doradców.

piątek, 12 lutego 2016

Roxana Wojtas-Tabiś "Wybraniec"

Tytuł: Wybraniec
Autor: Roxana Wojtas-Tabiś
Wydawnictwo: Zafira

Cztery żywioły, cztery różne krainy, w których nie sposób odnaleźć spokoju. Od lat ich mieszkańcy drżą przed potężnym wrogiem, który podbił Królestwo Wiatru, nie pozostawiając nikogo przy życiu. Przerażeni władcy pozostałych królestw – Królestwa Ziemi, Ogni oraz Wody postanowili współpracować ze sobą, broniąc swojej niepodległości. Tyle tylko, że zdrajcą okazali się być przedstawiciele jednego z żywiołów, że wróg od dawna był wśród nich. Jedyną nadzieją jest pomoc Wybrańca w walce z przeciwnikiem, ten jednak dopiero się narodził, zaś jego moc nie jest jeszcze ukształtowana. Nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko umieścić potomka Królestwa Ziemi z dala od atakujących żołnierzy – zapewnić mu bezpieczeństwo w świecie ludzi…

Czy rzeczywiście ta wersja wydarzeń jest zgodna z prawdą? Czy pozostałym królestwom zagrażają przedstawiciele żywiołu ognia? A jeśli tak, to jak się przed nimi bronić? I – najważniejsze – co z dzieckiem oddanym na pastwę ludzkich istot? Na te wszystkie pytania, a także na wiele innych, pojawiających się w trakcie lektury, odpowiada Roxana Wojtas-Tabiś w powieści fantasy „Wybraniec”. Opublikowana nakładem wydawnictwa Zafira książka przenosi nas do świata, w którym magia spotyka się z brutalną rzeczywistością, w którym rozsądek przegrywa z intuicją, zaś porywy serca mówią więcej, niż by chciały. Adresowana do nastoletnich czytelników pozycja zachwyci również dorosłych wielbicieli klimatycznych powieści zawierających pierwiastek magii, nadnaturalnych zjawisk, zaś przygody bohaterów wciągną i zmuszą do pełnej koncentracji, nie pozwolą stracić nawet minuty błyskawicznie toczącej się akcji. 

Znaleziona we wnęce skalnej dziewczynka staje się prawdziwym błogosławieństwem dla adoptującej ją rodziny. Państwo Polańscy zupełnie przypadkiem odkryli trafili do miejsca, gdzie leżało porzucone dziecko, a właściwie uratowanie dziewczynki staje się zasługą ich syna, Piotrka. Również i on jest zachwycony młodszą siostrą, bowiem zawsze marzył o rodzeństwie, ale patrząc na zapracowanych rodziców był przekonany, że nie ma na to żadnych szans. Gaja – bo takie imię nadano dziecku – pojawiła się w krytycznym dla rodziny momencie życia, w którym stała ona przed widmem bankructwa. Adopcja mogłaby się zatem wydawać szaleństwem, jednak niezwykłe okoliczności w jakich znaleźli dziecko oraz uczucie, jakim obdarzyła go od pierwszych chwil Ola Polańska, skłoniły ich do podjęcia decyzji.

Okazuje się, że dziecko można znaleźć nie tylko pośród lasów, ale także i w pobliżu kapryśnego wulkanu, który na dodatek po latach milczenia znów daje o sobie znać. Kasia i Karol, młode małżeństwo mieszkające na Teneryfie, w pierwszą rocznicę ślubu postanawia udać się tam, gdzie się zaręczyli – w okolice wulkanu Tide. Żadne z nich nie spodziewało się jednak, że będąc na jego szczycie wulkanicznym, przeżyją prawdziwe chwile grozy. Uciekając przed wyrzucanymi przez wulkan odłamkami skalnymi napotykają na … porzuconego malucha. Kiedy poszukiwania rodziców dziecka nie przynoszą rezultatów, niezwykle przywiązana już do chłopca para postanawia go adoptować, dając mu na imię Edan.

Kręte ścieżki przeznaczenia, którymi podążają ludzie sprawiają, że małżeństwa stają się sąsiadami – Kasia bowiem odpowiada na prośbę swojego wujka, który w zamian za opiekę postanawia przepisać im dom z ogrodem. Łączą ich także dzieci – będąc niemal w tym samym wieku Gaja i Edan bawią się ze sobą, a groźny pożar który cudem tylko przeżyli, jeszcze cementuje związek pomiędzy nimi i ich rodzinami. Niestety czas bywa bezlitosny, również dla przyjaźni. Po trzynastu latach znajomości nieśmiała i wycofana dziewczynka robi wszystko, by tylko nie wejść w drogę Edanowi, który w okrutny sposób wyśmiewa się z jej niezdarności oraz nietypowych zainteresowań. Gaja jest bowiem zafascynowana otaczającym światem i wszystkimi jego aspektami. O faunie, florze, a nawet zjawiskach pogodowych wie więcej, niż niejeden nauczyciel, co zresztą nie przysparza jej popularności ani u profesorów, ani u rówieśników. Co gorsze, Gaja nie potrafi przypomnieć sobie momentu, w którym Edan z przyjaciela stał się zaciekłym wrogiem, wie jednak, że lepiej go unikać. Zresztą dziewczynka nie ma czasu na rozważania dotyczące Edana – nie dość, że od pewnego czasu wydaje jej się, że jest śledzona przez tajemniczego mężczyznę, to na dodatek w jej ręce trafia niezwykła, stara książka, która okazuje się być przepustką do świata magii. Przewodnikiem po tym świecie staje się mała myszka, za sprawą której Gaja jest w stanie odczytać tekst umieszczony na stronach księgi. Jakby jeszcze mało było niezwykłych wydarzeń w życiu nastolatki, dowiaduje się ona, że tak naprawdę nie jest biologicznym dzieckiem Polańskich. 

Kim są zatem rodzice, którzy pozostawili Gaję na pastwę żywiołów? Dziewczyna wkrótce będzie mogła się tego dowiedzieć, choć prawda jest tu bardziej niezwykła, niż fantazja. O tym, jak potoczą się losy dziewczynki i – przede wszystkim – kim naprawdę jest, dowiemy się z porywającej powieści „Wybraniec”. Zaskoczy nas nie tylko historia Gai, ale również jej towarzysza dziecięcych zabaw, bowiem okazuje się, że także Edan będzie musiał stawić czoła swojej prawdziwej naturze. Czy nastolatki, uwikłane w walki żywiołów, obciążone tragediami z przeszłości, odnajdą drogę do siebie? Czym jest niezwykła choroba Edana, czy Gaja będzie w stanie (i co najważniejsze – czy będzie chciała) mu pomoc. Czy opowieści o królestwach to tylko fantazja, czy jednak one istnieją? Czy rzeczywiście ich mieszkańcy musza obawiać się Królestwa Ognia, czy może zagrożenie czyha z innej strony? Odpowiedzi szukać będziemy na stronach książki, która przenosi nas do świata pełnego fantazji. Żyjemy życiem bohaterów, którzy – choć narażeni na niebezpieczeństwo – mają w sobie niezwykłą świeżość i witalność. Nawet złożony chorobą Edan intryguje, z napięciem oczekujemy na pojawienie się tatuażu u Gai, słuchamy zagadkowej i pełnej intryg historii zwaśnionych królestw. Plastyczne opisy, wyraziste postacie i niezwykła fabuła, cechujące książkę sprawiają, że zakończenie lektury witamy z niedowierzaniem – kiedy minęły te godziny spędzone na wędrówce przez krainy i na demaskowaniu sekretów? Pociesza nas jedynie myśl, że możemy spodziewać się kolejnej części – nie wyobrażam sobie, że mogłoby być inaczej, skoro „zła magia przedostała się do świata ludzi”

środa, 10 lutego 2016

Maurycy Nowakowski "Plagiat"

Tytuł: Plagiat
Autor: Maurycy Nowakowski
Wydawnictwo: Videograf


Niekiedy jedynym sposobem, by wyrazić swoje zdanie, by przekonać opinię publiczną do swoich racji, by pokazać się światu i zachęcić do zmiany poglądów lub do aktywności w danej sferze, jest wyjście na ulice. Oczywiście taka manifestacja powinna odbywać się w duchu prawa, zgodnie z normami życia społecznego, w żaden sposób nikogo nie obrażać, nie szkalować. Niestety, niektórzy traktują manifestacje do wyładowania swojej frustracji, złości, agresji, szukają pretekstu do wdania się w bójkę, do skrzywdzenia kogoś, do zniszczenia wszystkiego co piękne i wartościowe. Niezmiernie często środki masowego przekazu podają informację o grupach, które dezorganizują marsz, które traktują go sposobność, do zdyskredytowania samych maszerujących oraz wszystkiego, co sobą reprezentują. 

Czy właśnie tak było w trakcie manifestacji kulturalnej Wrocław Otwartym Sercem Europy, odbywającej się na ulicach miasta? Czy grupa nazistów, reprezentujących Serca Biało-Czerwone, rzekomych obrońców polskości, rzeczywiście wierzy w głoszone przez siebie hasła, czy też może skrajnie prawicowe ruchy istnieją wyłącznie po to, by niszczyć dotychczasowy porządek? Jak głęboko sięga ich nienawiść do ludzi, do demokracji i czy w imię swoich idei są w stanie … zabić? Faktem jest, iż zamieszki podczas wrocławskiego marszu skutkują dwoma zgonami. Ginie para studentów Europejskiej Wyższej Szkoły Dziennikarstwa i Komunikacji, będących zarazem propagatorami imprezy. Młodzi, zakochani w sobie ludzie, byli wybitnymi jednostkami, które miały szansę na wspaniałą karierę. Czemu zatem zginęli? Być może znaleźli się w niewłaściwym miejscu i czasie, być może narazili się komuś przypadkowo, a może skrycie pozostawali w kontakcie z nazistami i morderstwo było zemstą na dekonspirację tajnego planu grupy? 

O tym, jaki tak naprawdę motyw kryje się za tymi tragicznymi zgonami pisze Maurycy Nowakowski w rewelacyjnej powieści kryminalnej „Plagiat”. Autor dał się już poznać jako wytrawny znawca ludzkiej psychiki oraz mistrz kreacji słowa w książce „Okrągły przekręt”, traktującej o korupcji w świecie sportu, jednak dopiero najnowsza pozycja, opublikowana nakładem wydawnictwa Videograf, wynosi go na pozycję prawdziwego mistrza kryminałów, dorównującego najlepszym polskim autorom. Po książkę śmiało mogą sięgnąć wielbiciele gatunku, bowiem wraz z nią otrzymują zestaw intrygujących zagadek, które stanowią prawdziwe wyzwanie, ale i zmuszają do smutnej refleksji na temat kondycji polskich uczelni, działań policji czy też stanu naszego państwa, w którym nie brak jest sprzedawczyków i intrygantów. 

Zarówno policja jak i media są przekonane, że za śmiercią Wojtka Krzykowskiego i Barbary Świątnickiej stoją naziści. Jednak fakt, że do ich zamordowania użyto noża, nie daje spokoju młodemu dziennikarzowi gazety kulturalnej „Korespondent”. Zbierając materiały do artykułu odkrywa on powiązania pomiędzy studentami, a ich wykładowczynią, niejaką Anitą Komar, jedną z najlepszych specjalistek public relations, mistrzynią „czarnego PR”. To właśnie ona, wraz z zamordowanymi studentami, zajmowała się promocją marszu, choć nie było to jedyne zlecenie, które dla niej realizowali. Zdołali oni również ustalić dla niej pewne fakty związane z osobą wrocławskiego polityka, Pawła Konopki, lidera oddziału Polskiej Partii Narodowej. Pół roku wcześniej został on oskarżony przez jedną z radnych o kontakty z neonazistami i choć ostatecznie nie postawiono mu zarzutów, to konsekwentnie gromadzonych po rozprawie materiałów wystarczy, by zniszczyć zarówno jego polityczną karierę, jak i jego. Właśnie ta aktywność wydaje się być motywem zbrodni szczególnie, że niedługo trzeba czekać na kolejną śmierć – na terenie swojej posesji, w samochodzie męża, ginie Anita Komar, zaś podłożony ładunek wybuchowy wskazuje na celowe działanie. Niestety policja nie dostrzega związku pomiędzy tymi zgonami, zaś funkcjonariusze trwonią czas na przesłuchania aresztowanych bojówkarzy…

Jednak zanim wskażemy winnego, zanim wydamy wyrok, warto się zastanowić, co wspólnego z tymi wydarzeniami ma wojna o stanowisko rektora Europejskiej Wyższej Szkoły Dziennikarstwa i Komunikacji oraz jakie tajemnice skrywają dwie niezwykle zawzięte i chorobliwie pragnące władzy kandydatki. Prowadzący dziennikarskie śledztwo Marcin Faron wciąż trafia na nowe tropy, nowe afery, zaś o tym, jak blisko jest prawdy może świadczyć stan jego mieszkania, które zostało splądrowane, a także brutalna napaść na samego dziennikarza. To wszystko składa się na wciągającą fabułę z zaskakującym zakończeniem, choć tak naprawdę wcale nam się nie spieszy do poznania tożsamości mordercy. Dywagacje dotyczące sprawcy, kolejne tematy i osoby, które pojawiają się w związku ze zgonami, a także sam klimat powieści sprawiają, że lektura jest zarówno interesującym doświadczeniem, jak i prawdziwym wyzwaniem.

Postacie „Plagiatu” oddychają, przechadzają się ulicami Wrocławia, mordują, a ich istnieniu towarzyszy cała gama emocji. W niczym nie przypominają figur z papier-mâché, dlatego też ich portrety są niezwykle realistyczne, wraz z wszystkimi słabościami, niekiedy prowadzącymi do zguby. Wartko tocząca się akcja, nowe wątki, które w niezwykle przemyślany sposób splatają się ze sobą, stanowią kolejne atuty książki, a nie bez znaczenia jest też niezwykły klimat, który udało się Nowakowskiemu wykreować. Sporo tu muzyki rockowej, sporo odniesień do kultury, sztuki, polityki, sporo realiów pracy dziennikarskiej, a także celnych spostrzeżeń dotyczących otaczającej nasz rzeczywistości. Po lekturze powieści nie pozostaje zatem nic innego, jak tylko wypatrywać kolejnej książki autora, oglądając się przy tym za siebie – w końcu nigdy nie wiadomo, komu możemy się narazić po nią sięgając …


Barbara Lewandowska "Pucułka i Pocopotek"

Tekst: Barbara Lewandowska, ilustracje: Janina Krzemińska
Wydawnictwo: Widnokrąg



Każdy z nas miał w dzieciństwie swoją ulubioną zabawkę, bez której nie wyobrażał sobie spędzenia nocy, która witała go po przyjściu ze szkoły, która towarzyszyła w chwilach smutku czy radości. Dla jednych była to lalka, dla innych to miś, pluszowy królik, bądź też inna maskotka. Niezależnie od mody, niezależnie od tego, w jakim stanie ta zabawka się znajdowała, to była tą jedyną o której pamiętamy dorastając. Co by się jednak stało, gdyby taka zabawka nagle zniknęła? Strata byłaby nieodżałowana, bowiem te przedmioty, które staja się naszymi przyjaciółki, nie podlegają wymianie na inne, nawet najpiękniejsze. Wszak nie zapomina się o najlepszym przyjacielu …

poniedziałek, 8 lutego 2016

Alicja Masłowska-Burnos " Nie wchodź w moją ciszę"

Autor: Alicja Masłowska-Burnos
Wydawnictwo: Psychoskok

„To ogromne wewnętrzne wypełnienie szczęściem i ta pustka po jego stracie, niczym niezastąpiona, niczym nigdy już nie pocieszona… Nic mnie teraz nie obchodzi to, że podobno są gdzieś ogrody, gdzie się spotkamy. Nie pociesza mnie to ani na chwilę” – te słowa niepokoją, zmuszają do poznania historii osoby je wypowiadającej, do odkrycia źródła emocji nią targających, dotarcia do przyczyn takiego cierpienia. Tak naprawdę cała lektura debiutanckiej książki autorstwa Alicji Masłowskiej-Burnos jest takim poszukiwaniem, bowiem usilnie staramy się dotrzeć do wnętrza bohaterki i przekonać się, czy rzeczywiście jest taką silną i zimną kobietą, dla której liczą się tylko pieniądze i kariera zawodowa czy raczej jest to tylko poza stworzona na użytek otoczenia.

Powieść „Nie wchodź w moja ciszę”, opublikowana nakładem wydawnictwa Psychoskok , to swoista kompilacja różnych gatunków literackich, z których wyłania się powieść obyczajowa, zabarwiona silnie wątkiem kryminalnym oraz erotycznym. Znajdziemy tu nieco thrillerów medycznych, a także inspiracji cyklem powieści E.L.James, jednak tekst prezentowany przez autorkę w żadnej mierze nie jest odtwórczy. Możemy zatem liczyć na niebanalną opowieść, nie pozbawioną wad, ale też przykuwającą uwagę i w doskonały sposób odzwierciedlającą specyfikę pracy w korporacjach oraz panującą w wielu firmach kulturę organizacyjną, która zamienia się w kulturę terroru i gwałtu.

Majka Karewicz to przebojowa, trzydziestodwuletnia kobieta, którą poznajemy w przełomowym dla niej momencie życia. Opuszcza bowiem bezpieczne stanowisko w szpitalu, w którym przez siedem lat pracy dała się poznać jako pracownik rzeczowy i kompetentny, a szukając wyzwań oraz większych pieniędzy przeprowadza się do Wrocławia. Nowa praca w firmie dystrybuującej sprzęt medyczny wydaje się być spełnieniem marzeń, zaś wysokość wynagrodzenia pozwala na zakup kredytowanej nieruchomości. Stanowisko kierownika działu sprzedaży i zamówień publicznych oprócz profitów finansowych oznacza również prestiż, a to – podobnie jak markowe ciuchy i dodatki – jest dla Majki bardzo ważne.

Jakież jest jej zdziwienie, kiedy już pierwszego dnia w firmie dowiaduje się o zmianach personalnych na stanowisku prezesa, a także o swojej nowej funkcji. Jej zadanie polegać ma na pozyskiwaniu funduszy z Unii Europejskiej oraz z Urzędu Marszałkowskiego, ale zarówno przyszłe obowiązki, sposób powiadomienia jej o zmianie w umowie, jak i tajemnicze usuniecie poprzedniego prezesa, budzą w niej niepokój. Jak się wkrótce okaże, obawy Majki były słuszne…

Jednak sama przeprowadzka do Wrocławia wcale nie jest takim nieporozumieniem, jakby to wynikało z analizy sytuacji zawodowej Majki. Już kilka godzin po przyjeździe w życie kobiety wkracza przystojny deweloper, Adam Starski. Choć wciąż leczy on rany po stracie żony, to jednak piękna i zimna nieznajoma intryguje go i nawet fakt, iż uszkodziła mu jego porsche, nie zmienia pierwszego wrażenia. Co więcej, właśnie kwestie związane z samochodem stają się pretekstem do spotkania, które pozwala spojrzeć na Majkę nie jak na wyrachowana kobietę sukcesu dążącą prosto do celu, ale jak na wrażliwą i delikatną dziewczynę. Być może właśnie ta twarz kobiety przekonała Adama do tego, by zaproponować jej wyjazd do Krakowa na bal charytatywny …

„Nie wchodź w moją ciszę” to powieść, która wciąga i która zaskakuje. Czytając opisy garderoby Majki, biorąc pod uwagę jej przywiązanie do marek i metek, nie byłam w stanie dostrzec w niej tego, co Adam zauważył od razu – wrażliwości. Stopniowo, na łamach książki, zmieniamy zdanie o Majce, będąc pod wrażeniem jej pracowitości oraz zasad, którymi się w życiu kieruje. I mimo że chwilami dialogom brakuje płynności, zaś pewne postawy czy zachowania Majki, a także jej język drażnią (kobieta na stanowisku posługująca się określeniem „foch” opisując swój stan emocjonalny rodzi pewien dysonans poznawczy), to jednak po książkę warto sięgnąć chociażby po to, by podgrzać atmosferę bądź też odnieść się do stosunków panujących w firmach, w których pracujemy. Może się tak stać, że docenimy własnego szefa, bądź też – obserwując zachowania w organizacji Majki – podejmiemy decyzję o zmianach. Jedno jest pewne – jeśli ciekawi was, co się stało z poprzednim prezesem, jak rozwinie się wątek kryminalny i miłosny, koniecznie musicie sięgnąć po powieść Alicji Masłowskiej-Burnos.



niedziela, 7 lutego 2016

Parnaz Foroutan „Dziewczyna z ogrodu”

Autor: Parnaz Foroutan
Wydawnictwo: Kobiece


„Los Angeles to nie dom. To miejsce, które wymazuje całą pamięć o przeszłości” – te słowa oddają cały ból, ogrom samotności mieszkającej w sercu i bólu pamięci, a raczej niepamięci. Znamionują one ogrom doświadczenia przygniatającego barki, a także ogrom historii do opowiedzenia. I rzeczywiście, ich autorem jest starsza już kobieta, którą wichry historii i tragiczne wydarzenia przeszłości przygnały z Kermanszahu na obrzeża miasta Los Angeles.

O miłości i nienawiści, o zazdrości zatruwającej serce i duszę oraz o wspomnianej już samotności pisze Parnaz Foroutan, w pięknej, ale i bolesnej powieści „Dziewczyna z ogrodu”. Opublikowana nakładem Wydawnictwa Kobiecego historia przenosi nas do Iranu, gdzie poznajemy losy dwóch braci, dwóch żydowskich rodzin połączonych wspólnym celem – dać światu syna na chwałę Pana. Przyjemność płynącą z lektury znajdą ci czytelnicy, którzy przywiązują uwagę nie tylko do fabuły, ale i do klimatu książki, którzy stronią od lekkich i łatwych opowieści. Ta bowiem z pewnością nie jest ani łatwa, ani lekka, bowiem porusza zarówno tematy związane z kulturą i zwyczajami panującymi w Iranie, wynikającymi z religii i tradycji, zajmuje się również emocjonalną stroną bohaterów, którzy w reakcji na zachodzące wydarzenia prezentują całe spektrum zachowań i postaw.

Dwóch braci zrodzonych z jednego ojca i jednej matki, a jednak skrajnie różnych – Ibrahim ze swoją młodą żoną oraz Aszer i jego Rahel to bohaterowie tego dramatu, który obejmuje coraz to nowe osoby. Najważniejsza w tej konfiguracji jest jednak postać Aszera, głowy domu, którego talent i zdolności biznesowe sprawiają, że konsekwentnie pomnaża pozostawiony przez ojca majątek. Rola, którą w zarządzaniu dobrami powierzył bratu nie jest zbyt znacząca może dlatego, że Ibrahim ze swoją religijnością i delikatnością niezbyt sprawdza się w brutalnym świecie interesów. Ibrahim ma jednak coś, czego ponad wszystko pragnie Aszer…

Aszerowi, który ma wszystko – zarówno szacunek w okolicy, piękny dom i dobre zdrowie, a także piękną i pracowitą żonę, do szczęścia brakuje wyłącznie syna. Ten jednak nie pojawia się mimo starań, dlatego z każdym miesiącem rośnie frustracja mężczyzny i jego wymagania wobec młodej kobiety u jego boku. Ultimatum, które jej daje, jest wyrazem jego determinacji, ale też i pychy, a także płonącego w sercu pożądania, skierowanego ku innej kobiecie. Już przed swoim ślubem zwrócił on uwagę na piękną żonę kuzyna, zaś teraz, kiedy została rozwódką i odesłano ją do braci, poślubienie jej może stać się nie tylko spełnieniem jego pragnień, ale i aktem łaski wobec odtrąconej Kokab. 

Czy można się zatem dziwić, że serce Rahel zaczyna trawić zazdrość, szczególnie że piękna żona Ibrahima właśnie powiła syna, a ona sama bezskutecznie próbuje zajść w ciążę? Czy rzeczywiście w łonie Rahel zamieszkał dżinn, który nie dopuszcza do poczęcia dziecka, dziedzica Aszera? Jak zakończy się ta opowieść przepełniona bezsilnością kobiety oskarżanej o bezpłodność, która pod wpływem presji otoczenia oraz wymagań, które stawia jej mąż powoli pogrąża się w odmętach szaleństwa poddając się zazdrości, która szaleje w jej sercu? Jak zachowuje się kobieta, której odebrano dziecko? Na te wszystkie pytania znajdziemy odpowiedź w pięknej książce „Dziewczyna z ogrodu”, która nie tylko opowiada historię, ale również kreśli nam tło społeczno-polityczne tło wydarzeń, które przybliża nam losy kobiet całkowicie uzależnionych od mężczyzn, których przyszłość zależy wyłącznie od tego, czy powiją syna czy też nie będzie im to dane. 

Książka, będąca debiutem literackim autorki przyciąga niezwykłą atmosferą, którą autorce udało się zbudować i charakterystycznymi bohaterami, pełnymi lęków i nadziei, osobowościami skrajnymi, ukształtowanymi przez czas i miejsce, w którym przyszło im żyć. Lektura „Dziewczyny z ogrodu” budzi w czytelniku emocje, trwale zapisując się w pamięci i pozostawiając nas w stanie bolesnej pustki. Ta opowieść o pragnieniach, o braciach, którzy byli w stanie zrobić dla siebie wszystko i o kobiecie, która umarła z żalu jest jedną z najpiękniejszych, najbardziej wzruszających książek obyczajowych. Rodzinne dramaty, bogate w szczegóły tło wydarzeń – to wszystko składa się na powieść, w obliczu istnienia której po prostu nie można pozostać obojętnym …

Katarzyna Byrtek "Amsterdam. Przewodnik-Celownik"

Autor: Katarzyna Byrtek
Wydawnictwo: Bezdroża

Amsterdam, nazywany „Wenecją Północy”, ze swoimi kanałami zachwyca kolejne pokolenia podróżników, dając się poznać jako miejsce, w którym każdy znajdzie coś dla siebie. Wypełniony zabytkami, z wyjątkowym układem urbanistycznym wodnych pierścieni, który został nawet wpisany na Listę Światowego Dziedzictwa Kulturalnego i Przyrodniczego UNESCO, z kawą, która zachwyci wytrawnych koneserów i ze słynnymi coffeshopami, zaspokajającymi potrzeby „wyznawców marihuany”, zaspokaja najbardziej wybredne gusta i dostarcza rozrywki niezależnie od tego, czy przyjeżdżamy tu a dzień, weekend, tydzień, czy może planujemy nad którymś z kanałów osiąść na zawsze. 

O tym, ile wspaniałości kryje Amsterdam, który dla turystów jest niczym pudełko pełne prezentów, możemy przekonać się sięgając po przewodnik po tym pięknym mieście, opublikowany nakładem wydawnictwa Bezdroża. „Amsterdam” z atlasem miasta, to jeden z szerokiej oferty „Przewodników – celowników”, które pozwalają odbyć niezapomnianą podróż, które prezentują bogatą ofertę miast – zarówno jeśli chodzi o miejsca warte zobaczenia, jak i praktyczne informacje. Po przewodnik powinni sięgnąć ci wszyscy, którzy wybierają się do Amsterdamu, a także ci, którzy dopiero zastanawiają się nad kierunkiem przyszłej podróży – piękne zdjęcia oraz mnogość propozycji tej „Wenecji Północy” z pewnością pozwolą podjąć decyzję dotyczącą wyprawy. 

Pierwsze strony przewodnika to mapa miasta z zaznaczonymi atrakcjami turystycznymi, ulicami i placami oraz kanałami i terenami zielonymi. Ułatwi to znacznie poruszanie się po mieście oraz opracowanie tras w taki sposób, by maksymalnie wykorzystać czas pobytu. Kolejne strony przybliżają nam historię Amsterdamu od chwili powstania miasta, czyli – według legendy – od XII w. do chwili obecnej.

Atrakcje Amsterdamu to natomiast alfabetyczna prezentacja wszystkich miejsc wartych zobaczenia w mieście, poczynając od Albert Cuypmarkt – największego targu pod gołym niebem w Europie po Zeedijk 1, czyli jeden z najstarszych budynków w mieście. Poza opisami przybliżającymi charakter miejsca czy jego historię, a także zdjęciami, znajdziemy tu informacje dotyczące adresu, możliwości dojazdu, strony internetowej obiektu, godzin otwarcia, cen biletów oraz dostępności dla osób niepełnosprawnych. 


Autorzy sugerują nam również, co warto zobaczyć w Amsterdamie przy założeniu, iż nasz czas jest ograniczony, a także co warto zjeść (oprócz frytek z majonezem). Poznamy również symbole Holandii i Amsterdamu, co być może ułatwi nam wybór pamiątek dla rodziny i znajomych. Z kolei część przewodnika poświęcona informacjom praktycznym dostarcza nam wielu informacji niezbędnych przy planowaniu wyprawy do Amsterdamu. Znajdziemy tu wskazówki dotyczące możliwości zakwaterowania z uwzględnieniem różnych preferencji i zasobności portfeli podróżników, szereg sugestii dotyczących miejsc, do których warto wstąpić szukając sycącego i niezbyt drogiego posiłku, a także danych dotyczących cen i możliwości poruszania się po mieście transportem publicznym, rowerem i samochodem. Poznamy również najważniejsze święta i festiwale, dowiemy się w jakich dzielnicach i galeriach najlepiej jest robić zakupy (z uwzględnieniem adresów słynnych coffeshopów). Aby w podróży poczuć się pewniej, warto poznać przynajmniej kilka słów w obcym języku, zaś naukę podstawowych zwrotów ułatwi nam umieszczony na końcu przewodnika „mini słowniczek polsko-niderlandzki”.



 Ps. Już wkrótce będę mogła wypróbować przewodnik w praktyce - śledźcie bloga w poszukiwaniu relacji z wyprawy!

sobota, 6 lutego 2016

Opracowanie zbiorowe "Pysznie i zdrowo od rana do wieczora"

Autor: opracowanie zbiorowe
Wydawnictwo: Rebis

Media od lat podsuwają nam nowe diety, rewelacyjne (i rewolucyjne) odkrycia, które mają sprawić, że nasza sylwetka nareszcie nabierze wymarzonych kształtów, a my sami będziemy cieszyć się zdrowiem i witalnością. Wśród szerokiej oferty znajdziemy zatem dietę Cambridge, dietę kapuścianą, dietę Dukana, dietę 1000 kalorii i setki innych, których założenia często wzajemnie się wykluczają. Żeby jednak nie doskwierały nam rożne dolegliwości, zaś nadwaga nie spędzała snu z powiek, wcale nie trzeba pilnować restrykcyjnych diet, głodzić się czy eliminować z menu grup pokarmów. Wystarczy tylko dokonywać właściwych wyborów, sięgać po produkty pełne witamin i mikroelementów oraz łączyć je we wspaniałe posiłki, które cieszą zarówno podniebienie, jak i wzrok.

Jeśli szukamy przepisów na zdrowe i smaczne dania, możemy sięgnąć po książkę, która jest wynikiem wielu kulinarnych spotkań, odbytych na planie programu „Dzień dobry TVN”. Wydawnictwo Rebis przygotowało dla nas specjalną ucztę, dokonując selekcji wszystkich przepisów prezentowanych w programie oraz przedstawiając te najlepsze, które sprawią, że pokochamy gotowanie, docenimy wagę celebrowania posiłków i ich energetyczną wartość. Książka „Pysznie i zdrowo od rana do wieczora” zawiera przepisy na każdy posiłek w ciągu dnia, a pożywne i smakowite dnia dodawać nam będą siły w zmaganiach z wyzwaniami dnia codziennego.
Kokosowa panna cotta z wiśniami
Na łamach książki znajdziemy zatem propozycje na energetyczny poranek – wszak wiadomo, że śniadanie to podstawa, to najważniejszy posiłek dnia, który służy zachowaniu zdrowia. Niezależnie od tego, czy lubimy go zjadać w wersji słodkiej, czy też słonej lub pikantnej, to autorzy książki mają dla nas kilka propozycji. Wielozbożowe pancakes`y z otrębami, miniplacuszki z serka homogenizowanego i kaszy manny, puszysty omlet z jagodami i maślanką czy jajecznica z kaszą gryczaną i oscypkiem – niezależnie od tego, który wariant z wielu przedstawionych na łamach publikacji wybierzemy, to z pewnością czekają nas niezwykłe doznania smakowe. W porze drugiego śniadania, lunchu, bądź też kiedy przychodzi nam ochota na „małe co nieco”, sięgnąć możemy po zdrowe i lekkie przekąski, których przygotowanie nie wymaga wiele czasu, a które zapobiegną spadkowi energii. Do wyboru mamy między innymi marchewkowe tagiatelle z groszkiem i jajkiem w koszulce, jabłka pieczone przy kominku, sałatkę z pieczonych kolorowych papryk czy kremowy serek z czosnkiem niedźwiedzim i granatem.

Obiad to dla wielu posiłek celebrowany w gronie rodziny, dlatego też musimy szczególnie zadbać o to, by zaspokoił pragnienie i oczekiwania wszystkich, także dodał energii. Zróżnicowane składniki i niezliczone wariacje sprawią, że na naszym stole z pewnością nie zagości nuda, a wszyscy domownicy rozpływać się będą z zachwytu pałaszując dyniowe curry, zimową zupę z marchwi, jabłek i imbiru, pikantnego kurczaka z komosą ryżową czy paprykę faszerowaną mięsem i płatkami owsianymi. 

Granola kokosowo-żurawinowa

Dzień bez deseru dla wielu jest dniem straconym, dlatego też w książce znajdziemy propozycje własnoręcznego przygotowania słodkości, które są dużo zdrowsze i mniej kaloryczne, niż przesłodzone batoniki oferowane w sklepach. Autorzy mają rozwiązanie nawet dla osób, które zmuszone są unikać glutenu – na nich czeka pyszne bezglutenowe ciasto mandarynkowe. Wielbiciele słodkich deserów mogą wybierać spośród kilku propozycji, wśród których znalazły się takie delicje, jak ciasto kokosowo-marchewkowo-morelowe, deser waniliowy z kaszy manny z jagodami karmelizowanymi miodem, dyniowe ciasteczka z żurawiną czy – moje ulubione – truskawkowe tiramisu. Pod wieczór, na pożywną choć lekką kolację możemy spróbować sałatki ze szczawiem i fetą, sałatki z łososiem i truskawkami, pieczonych ziemniaków z kremem z awokado czy pęczotto z burakami i kozim serem.

Ilość przepisów i kombinacji smaków prezentowanych na łamach książki „Pysznie i zdrowo od rana do wieczora” sprawia, że każdy znajdzie tu coś dla siebie. Przepisom towarzyszom piękne zdjęcia oraz informacje na temat wybranych składników, zaś twarda oprawa pozwala uchronić książkę przed zniszczeniem. To wszystko sprawia, że publikacja prezentująca najlepsze przepisy programu „Dzień dobry TVN” jest wspaniałym bodźcem do tego, by delektowanie potrawami nie skończyło się tylko na podziwianiu ich na ekranie. Korzyści z nowego menu odczuje nie tylko nasz organizm, ale cała rodzina i przyjaciele – z pewnością pachnące i kolorowe i smakowite dania przyciągać będą wszystkich niczym magnes.



Ps. Obserwujcie uważnie bloga bo już wkrótce kilka moich ulubionych przepisów z książki pojawi się w przestrzeni wirtualnej:-)




Katarzyna Babis "Maja z Księżyca"

Autor: Katarzyna Babis
Wydawnictwo: Widnokrąg

Temat związany z odchodzeniem, że śmiercią jest trudny dla dorosłych, jak zatem zjawisko śmierci wytłumaczyć dziecku? Odkąd wiemy, iż porównanie go do snu może wzbudzić w dziecku lęk przed zaśnięciem, problemem stało się przedstawienie maluchowi samego aktu umierania. Na rynku wydawniczym mało jest pozycji, które stricte dotyczyłyby tego tematu – teksty związane ze śmiercią znajdziemy zazwyczaj w zbiorach biblioterapeutycznych. Dlatego cenne są wszystkie pozycje, którymi można się posłużyć w rozmowach z dzieckiem, które – mimo odczuwanego smutku – potrafią zachwycać swoją delikatnością.

Jedną z takich książek adresowanych do najmłodszych czytelników, a także do rodziców, którzy borykają się z problemem rozmowy o umieraniu, jest „Maja z Księżyca”, opublikowana nakładem wydawnictwa Widnokrąg. Piękna, wzruszająca bajka Katarzyny Babis nie operuje pojęciami takimi jak „śmierć” czy „umieranie”, natomiast zabiera nas na Księżyc, gdzie swoje królestwo ma pewna mała dziewczynka. Lektura testu – samodzielna bądź przy pomocy rodzica lub opiekuna powinna stać się wstępem do rozmowy o tym niezwykłym królestwie księżycowym, a także o przemijaniu.

Autorka przedstawia nam sześcioletni Alę, która jest wyjątkową dziewczynką – jej starsza o rok siostra Maja jest bowiem Księżniczką Księżyca. Jej królestwo jest skapane w bieli, a ona sama będąc tak szczupłą, tak drobną, wygląda jak wszystkie księżycowe dziewczyny. Ma nawet specjalny aparat tlenowy, który pozwala jej oddychać w przestrzeni kosmicznej, podobny, jak utrzymuje przy życiu astronautów. Maja ma również poddanych, bowiem wokół niej jest mnóstwo ludzi w bieli, którzy spełniają każde jej życzenie.


Szkoda tylko, że kiedy Ala wraz z tatą odwiedzają Maję, dziewczynka musi zostać w długim korytarzu pełnym krzeseł. Rozumie jednak, że mogłaby zarazić Maję, a przecież Księżycowe Księżniczki są bardzo wrażliwe i delikatne. Zresztą, Ala może wówczas, poza rozmową z sympatyczną panią Gosią, wyobrażać sobie owo księżycowe królestwo…

Księżycowe królestwo jest oczywiście metaforą, jest również próbą zrozumienia przez małą, zagubioną dziewczynę faktu pobytu siostry w szpitalu oraz tego, że już nie mogą się bawić jak dawniej, że cała uwaga wielu ludzi jest skoncentrowana na Mai. Zwraca uwagę niezwykła wyobraźnia Ali, która snując wizję księżycowego królestwa próbuje poradzić sobie ze swoim bólem i samotnością. 


„Maja z Księżyca” to książka emanująca delikatnością, niezwykłym ujęciem tematu, który może nam pomóc w rozmowie z własnym dzieckiem. Doskonałym uzupełnieniem tej wzruszającej historii są ilustracje autorki, lekkie i zwiewne niczym pociągniecie piórkiem, kojarzące się z ulotnością, przemijaniem, z kruchością naszego życia. To wszystko sprawia, że warto sięgnąć po tę piękną bajkę po to, by zrozumieć, bo oswoić dziecko z tematem umierania, by przygotować go na to, co nieuchronne, co jest podyktowane odwiecznym prawem natury…

piątek, 5 lutego 2016

Patryk Świątek, Bartek Szaro „Paragon z podróży. Poradnik taniego podróżowania”

Autor: Patryk Świątek, Bartek Szaro
Wydawnictwo: Bezdroża


Czy można zwiedzić cały świat mając w kieszeni zaledwie kilkadziesiąt złotych? Czy opłaca się podróżować na własną rękę, omijając biura podróży i ich atrakcyjne choć drogie oferty? Jaki jest najlepszy sposób na poznanie klimatu danego kraju, na spotkanie mieszkających w nim ludzi, na oddychanie atmosferą miast i krajów z dala od komercyjnych ośrodków, gdzie turyści trzymani są w złotych klatkach? Czego unikać, na co zwracać uwagę i o czym pamiętać wybierając się na wyprawę? To tylko kilka z wielu pytań, jakie zadaje sobie każdy żądny wrażeń podróżnik, zaś odpowiedzi wielokrotnie decydują o powodzeniu danego wyjazdu i pozwalają zminimalizować ewentualne problemy, które zawsze mogą pojawić się w drodze.

Teraz nie trzeba już wertować książek z niepokojem odwrotnie proporcjonalnym do zbliżającej się daty wyjazdu. Nie trzeba też wykonywać telefonów do biur informacji czy ambasad, nie trzeba spędzać godzin w Internecie na wyszukiwaniu danych niezbędnych do zaplanowania podróży. Wystarczy tylko sięgnąć po znakomitą książkę „Paragon z podróży. Poradnik taniego podróżowania”, będącą kontynuacją akcji „Paragon z podróży”, czyli wymyślonej przez autorów bloga podróżniczego formy relacji z wyjazdu, która kładzie nacisk na praktyczną stronę podróżowania. Patryk Światek i Bartek Szaro, w opublikowanej nakładem wydawnictwa Bezdroża książce odsłaniają przed nami tajniki taniego podróżowania, udzielając jednocześnie wielu praktycznych wskazówek dotyczących transportu, wymogów obowiązujących w danym kraju czy niezbędnych elementów ekwipunku. Znajdziemy tu również fascynujące relacje z podróży czytelników bloga, którzy – oprócz podzielenia się z nami własnym przepisem na udaną podróż – przedstawiają tarasy, które przebyli, czas trwania wypraw oraz koszt eskapad. 

Na książkę składają się dwie części – pierwsza stanowi poradnik, który powstał na podstawie własnych doświadczeń autorów, opisujących znane i wypróbowane przez nich metody taniego podróżowania. Żeby taka podróż była udana, warto poświęcić nieco czasu na jej zaplanowanie (oczywiście z niniejszym poradnikiem w ręku), wcześniej jednak odpowiemy sobie na pytanie dlaczego warto podróżować, obalając przy okazji najczęściej pojawiające się wymówki, które nie pozwalają nam zrobić pierwszego kroku. Dowiemy się, że nawet brak znajomości języków obcych nie stanowi przeszkody w eksploracji świata, poznamy również historię pewnego sześćdziesięcioczteroletniego autostopowicza, która mogłaby stać się podstawą do napisania wciągającego scenariusza filmowego. 

Kiedy już mentalnie przygotujemy się do wyjazdu, warto zadbać o przyziemne, ale jakże ważne kwestie, takie jak ekwipunek na wyjazd, wizy czy utrzymanie zdrowia w podróży. Autorzy doradzają w jaki plecak i śpiwór najlepiej jest zainwestować, piszą o najlepszych namiotach i matach, a także o odzieży, po którą warto wybrać się nawet do popularnych sklepów typu second-hand. Dzięki niezwykle użytecznym listom unikniemy sytuacji, w której nie spakujemy czegoś do plecaka, zaś informacje dotyczące wiz pozwolą nam uniknąć problemów na granicy. W tej części znajdziemy również uwagi na temat pieniędzy, pogody czy przepisów celnych.

Tak przygotowani, możemy ruszać w drogę, zaś autorzy pomogą nam również w wyborze odpowiedniego (i najtańszego) środka transportu, dzieląc się jednocześnie z nami swoimi przygodami z podróży i doświadczeniami związanymi z różnymi środkami lokomocji. Te opowieści, oprócz waloru edukacyjnego, same w sobie są niezmiernie wciągające, zachęcając do natychmiastowego powstania z wygodnego fotela i ruszenia na powitanie przygody. Jeden z rozdziałów poświecony został noclegom, zaś autorzy przekonują nam, że – w zależności od preferencji i zasobności portfela – mamy całkiem spory wybór, poczynając od spania na dziko, przez hotele i hostele, skorzystanie z oferty couchsurfingu, po ekstremalne i niecodzienne lokalizacje miejsca spoczynku. Z racji tego, że dla wielu podróżników wyprawy są nie tylko okazją do poznania nowych ludzi i kultury, ale i do smakowania lokalnych specjałów, sporo miejsca zostało poświęconego wyżywieniu i przyjemności delektowania się takimi specjałami, jak chociażby mięso szczura czy zupą z jaskółczych gniazd. 

Druga część książki, to tzw. „paragony z podróży”, czyli relacje z wypraw do różnych rejonów świata, nadesłane przez czytelników bloga. Znajdziemy tu nie tylko fascynujące opisy wypraw, ale sporo informacji praktycznych, które mogą stać się podstawą do wyruszenia tymi samymi szlakami bądź też będą inspiracją do zaplanowania własnej wyprawy.

Książka „Paragon z podróży. Poradnik taniego podróżowania”, mimo poradnikowego charakteru, czyta się niczym najlepszą powieść przygodową czy reportaż z wyprawy, wypatrując niecierpliwie końca lektury ale tylko po to, by sięgnąć po nią po raz kolejny, koncentrując się na istotnych dla naszej podróży kwestiach. Staranne wydanie, interesująca grafika i piękne zdjęcia z wypraw autorów i ich czytelników zachwycają i rozpalają wyobraźnię, wzbudzają w nas chęć przemierzenia tych samych dróg i odwiedzenia miejsc, które zapadły autorom w pamięć, przeżycia tych samych przygód. To wspaniale przygotowane merytorycznie kompendium taniego podróżowania będące najlepszym dowodem na to, że jeśli chcemy poznawać nowe kraje, to nic nie stanie nam na przeszkodzie , a już na pewno barierą tą nie będą finanse.



Do książki można zajrzeć TU.

czwartek, 4 lutego 2016

Olga Haber "Wyklęci"

Tytuł: Wyklęci
Autor: Olga Haber
Wydawnictwo: VIDEOGRAF SA

„Czarna magia to mnogość najróżniejszych środków agresji, zmiennych jak kameleon i odwiecznych jak zło i dobro. Walka z nimi przypomina walkę z wielogłowym potworem: utniesz mu jedną głowę, a natychmiast wyrośnie inna, jeszcze groźniejsza i sprytniejsza. To, z czym przychodzi nam walczyć, nigdy nie jest ustalone raz na zawsze, wciąż podlega zmianom, jest niezniszczalne” – pisała J.K. Rowling w jednej ze swoich książek, zaś słowa te doskonale oddają nieprzeniknioną i niemal niezwyciężoną naturę czarnej magii. Tej, która niesie śmierć i zniszczenie, która wiąże się z ludzkim cierpieniem i szaleństwem.

O tym, jak wygląda czarna magia obecnie, jak funkcjonują wiedźmy posługujące się nią, możemy przeczytać w przerażającej powieści autorki kryjącej się pod pseudonimem Olga Haber. Książka „Wyklęci”, opublikowana nakładem wydawnictwa Videograf, to pełna brutalnych morderstw oraz krwi pozycja, która przerazi nawet najbardziej odpornych na zło fanów horrorów i thrillerów, która przykuwa uwagę, która zmusza do zadawania sobie pytań o człowieczeństwo i o to, czym jest normalność. To nie jest powieść dla tych, którzy boją się czegokolwiek, nie znajdziemy tu sentymentalnych scen czy sielskich krajobrazów. Jest za to brutalna rzeczywistość z którą zmagają się niemal bezradni funkcjonariusze policji i są zwłoki w różnych stadiach rozkładu, wszystkie świadczące o cierpieniu ludzi, a także o zwyrodnialstwie i zezwierzęceniu oprawców. 

Krwawa seria rozpoczyna się z chwilą znalezienia w śródmiejskiej fontannie pięknej skrzypaczki z poderżniętym gardłem. Pomimo działań operacyjnych prowadzonych przez podkomisarz Justynę Sowę, jej partnera Jurka Misiaka oraz innych funkcjonariuszy policji, nie udaje się trafić na ślad zbrodniarza. Wiadomo tylko, że kobieta była rozwódką i miała romans z młodszym od siebie mężczyzną, ale nic nie wskazuje na to, żeby którykolwiek z mężczyzn w jej życiu był sprawcą tego brutalnego mordu. Śledztwo, które utknęło w martwym punkcie jest jednym z wielu, z jakimi policjantom przyjdzie się zmierzyć w najbliższym czasie. 

Zbezczeszczenie zwłok niejakiego Wojciecha Dworzaka, ofiary wypadku samochodowego, rzekome samobójstwo atrakcyjnej fryzjerki, związanej z potentatem hotelowym, która wbiła sobie w oczodół kawałek szkła, zagadkowe morderstwo zasztyletowanego finansisty spacerującego z psem w pobliżu domu, porwanie i zabójstwo jego żony, zaginiecie nastolatki, która posłużyła kanibalom za posiłek, a wcześniej została jeszcze brutalnie zgwałcona – to tylko kilka z wielu niezrozumiałych aktów okrucieństwa, z którymi mają do czynienia przedstawiciele prawa. Coraz więcej osób w otoczeniu Sowy skarży się też na obecność dziwnych zjawisk, na pojawianie się duchów zmarłych, na niezwykłe odgłosy, odczucia, koszmary senne. Policjantka nie dawałaby temu wiary gdyby nie fakt, że sama od pewnego czasu doświadcza zatrważających stanów, omamów wzrokowych i słuchowych, a jej szyja co rano pokryta jest krwią – jakby podczas snu ktoś wysysał z niej krew. 

Co wspólnego z tymi wszystkimi wydarzeniami ma pewna wróżka? Kim jest tajemnicza, elegancka blondynka w czerni? Czy brutalne morderstwa coś ze sobą łączy? Na te wszystkie pytania odpowiada lektura książki Olgi Haber „Wyklęci”. Autorka, mimo iż szybko zdradza nam sprawców tych czynów, nie pozwala by ta wiedza zmniejszyła choć trochę nasze przerażenie, oferując nam ekstremalne przeżycia i zmuszając do uczestnictwa w coraz to nowych formach wyrafinowanych morderstw. Najgorsze jest to, że zło rozpanoszyło się już po całym mieście, rośnie w siłę i trudno je powstrzymać, zaś działania policji nie przynoszą żadnych rezultatów oprócz odkrycia, że podobna fala morderstw miała miejsce kilka miesięcy wcześniej w innym mieście. 

Powieść grozy, którą stworzyła autorka, gwarantuje nie tylko stały (wysoki!) poziom adrenaliny we krwi, ale zapewnia wciągającą fabułę, charyzmatycznych bohaterów, z podkomisarz Sową na czele, a także mroczną atmosferę przesiąkniętą złem, które otula nas i więzi w pułapce. Poruszane przy okazji prowadzenia śledztwa problemy dotyczące dyskryminacji kobiet w męskim świecie, bezdomności czy etycznego wymiaru zdrady są zaledwie dodatkiem, ale znacząco podnoszą wartość książki, dodając jej głębi i urealniając rozgrywające się na naszych oczach wydarzenia. 

„Ona żywi się ludzkim nieszczęście, chłonie zło, otacza się czystym szaleństwem” – tak o jednej z bohaterek książki mówi bezdomna Łucja, ostrzegając Sowę przed rzekomą wiedźmą grasującą w mieście. I zanim poddasz w wątpliwość istnienie takowej oraz stanowczo wykluczysz obecność czarnej magii w świecie, obejrzyj się za siebie. Być może zło już na ciebie czeka…



Patryk Chwastek, Barbara Tworek "Andaluzja. Travelbook. Wydanie 1"

Autorzy: Patryk Chwastek, Barbara Tworek
Wydawnictwo: Bezdroża 


Andaluzja to jeden z najczęściej wybieranych regionów Hiszpanii, a przy tym doskonała propozycja nie tylko na wakacyjny wypoczynek. Interesujące miejsca, zabytki pamiętające burzliwą przeszłość kraju współistnieją tu z pieszczącymi podniebienie specjałami czy gorącą muzyką i pełnym zmysłowości tańcem. Dla tych, którzy Hiszpanię kochają i dla tych, którzy dopiero zamierzają odkryć jej sekrety, wydawnictwo Bezdroża przygotowało wspaniałą propozycję. 

Przewodnik „Andaluzja” to nie tylko szybka podróż po najważniejszych zabytkach, ale prawdziwy, pociągający obraz tej wyjątkowej krainy, pełnej kontrastów, słońca, otwartych ludzi, których warto poznać oraz rzeczy, które trzeba zobaczyć i poczuć. Niewielkiej objętości „Travebook” ma poręczny format, dzięki czemu nie obciąży zbytnio naszego bagażu, stając się niezastąpionym towarzyszem podróży i zachętą, by eksplorować kolejne zakątki Andaluzji. Sięgnąć należy do niego koniecznie również przed podróżą, zdobywając cenne informacje, dotyczące nie tylko przyszłej trasy, ale również noclegów czy środków transportu. Korzystając z przewodnika będziemy mogli uniknąć wielu nieprzyjemnych sytuacji, poradzimy sobie w przypadku wystąpienia nieprzewidzianych okoliczności, dzięki czemu nic nie będzie w stanie położyć się cieniem na naszych wspomnieniach ze słonecznej Andaluzji. 

W publikacji znajdziemy wiele praktycznych informacji związanych z pobytem w Andaluzji – dowiemy się, kiedy region najlepiej jest odwiedzić, poznamy szczegóły dojazdu różnymi środkami transportu oraz ceny i warunki funkcjonowania komunikacji miejscowej. Autorzy nie mogli zapomnieć o tym, co w Andaluzji zasługuje na szczególne podkreślenie, czyli o wyżywieniu i miejscach, w których należy szukać najlepszych okazji do skosztowania specjałów kuchni regionalnej. W „Informatorze A-Z” zawarte zostały ponadto informację na temat możliwości, aktywnego wypoczynku, aptek, banków, dróg i innych kwestii, związanych z codziennym funkcjonowaniem w hiszpańskich warunkach.

Rozdział poświęcony warunkom krajoznawczym odkryje przed nami dane geograficzne, kalendarium wydarzeń historycznych, a w części poświęconej społeczeństwu dowiemy się, jaka religia jest w Andaluzji dominującą oraz jaki jest oficjalny język. Autorzy przewodnika w kolejnych rozdziałach odkrywają przed nami andaluzyjska kulturę i sztukę, przybliżają popularne święta i festiwale oraz tajniki architektury mauretańskiej.

Zatrzymując się w kolejnych prowincjach poznamy zarówno ich charakter, historię, jak i miejsca i zbytki warte zobaczenia. Mapki okolicy pozwolą zorientować się w układzie ulic i uliczek oraz położeniu najważniejszych budynków, budowli czy parków, zaś szczegółowe informacje dotyczące noclegów i wyżywienia pozwolą poznać aktualne ceny oraz trafić pod właściwe adresy. Dzięki temu będziemy mieli okazję zwiedzić takie prowincje, jak: Almería, Granada, Huelva, Jaén, Kadyks, Kordowa, Malaga i Sewilla. Każda z nich może zauroczyć swym wdziękiem, zaskoczyć różnorodnością oferty gastronomicznej czy ilością zgromadzonych zabytków. 

Niezależnie od tego, czy wybieramy się do Andaluzji wraz z biurem podróży czy też zamierzamy eksplorować ją samodzielnie, to warto sięgnąć po przewodnik „Andaluzja”, dzięki któremu poznamy historię danego zabytku, dowiemy się, jaka kwotę musimy przeznaczyć na jego zwiedzanie oraz pozyskamy informację, kiedy możliwość zwiedzania istnieje. Dzięki szczegółowemu opisowi miejsc i rzeczy wartych zobaczenia możemy dokonywać świadomych wyborów tak, by zaspokoić własne potrzeby i indywidualne gusta. Z przewodnikiem „Andaluzja” podróż staje się łatwiejsza, zaś oglądane cuda zyskują nowa jakość, bowiem ich istnienie jest poparte rzetelną wiedzą, zdobytej dzięki lekturze.

Przykładowy rozdział książki znajdziesz TU.

wtorek, 2 lutego 2016

Powtórka do matury: Literacki dorobek średniowiecza

Źródło: Edukator.pl
Ogólny zarys epoki średniowiecza i cech charakterystycznych znajdziecie TU, a dziś kilka słów o literackim dorobku średniowiecza.

Cechą charakterystyczną średniowiecznego piśmiennictwa była dwujęzyczność, pisano bowiem po łacinie i – rzadziej – w języku ojczystym. Reprezentatywny dział tego piśmiennictwa stanowiła literatura łacińska, bowiem to łacina spełniała wówczas rolę języka międzynarodowego: liturgicznego, naukowego, literackiego oraz towarzyskiego w stosunkach pomiędzy warstwami wykształconymi. 

W Polsce średniowiecznej literaturą zajmowali się wyłącznie duchowni, oni bowiem posiadali odpowiednie wykształcenie i znali sztukę pisania. Literatura jednak nie zdobyła należytej rangi w ówczesnej społeczności polskiej i nie może pod tym względem dorównywać dorobkowi literackiemu narodów zachodnim. 

Zasadniczym rysem literatury średniowiecznej był alegoryzm, bowiem epokę charakteryzowała skłonność do obrazowego przedstawiania zjawisk i pojęć. Wszystkiemu starano się nadać kształt, szczególnie pojęciom niematerialnym, abstrakcyjnym, takim jak dobro, piękno, cnota, śmierć itp. Dlatego też posługiwano się alegorią, tj. obrazem lub opowiadaniem o umownym znaczeniu przenośnym. 

Piśmiennictwo średniowieczne znamionowało również dążenie do moralizowania i ustawicznego pouczania. W powszechnym użyciu były przysłowia, które ówcześni poeci wprowadzali do utworów. Poetom tym przyświecał ten sam cel, co starożytnym – uczyć, bawić i wzruszać, a wartość poezji oceniano według jej wierności dla przyjętych zasad twórczych. Wiersze miały charakter śpiewny, bowiem wiązano je z melodią. Poeci często byli również muzykami, łącząc w tym samym akcie twórczym dwa rodzaje sztuki. 

W średniowieczu rozwijały się wszystkie trzy tradycyjne rodzaje literackie: epika, liryka i dramat, przy czym najwybitniejsze utwory należą do dwóch pierwszych działów. W dziedzinie dramatu średniowiecze stworzyło natomiast nowe odmiany widowisk teatralnych o charakterze religijnym i moralizatorskim. 

Dramat średniowieczny rozwinął się w kościele i wywodzi się z nabożeństw oraz uroczystości kościelnych. Tematu dostarczały dwa największe święta chrześcijańskie: Boże Narodzenie i Wielkanoc. Tak powstał średniowieczny dramat liturgiczny, który stopniowo wychodził poza kościelne mury, przeżywając swój największy rozkwit w XIV i XV w. , przybierając formy widowisk scenicznych zwanych misteriami.

Obok misteriów istniały również mirakle, oparte na życiu i cudach Matki Boskiej oraz świętych, a także – u schyłku epoki – moralitety, oscylujące pomiędzy dramatem religijnym a świeckim. Moralitety posługiwały się alegorią i przedstawiały walkę dobrych i złych skłonności człowieka pod postacią uosobionych cnót i występków. Nawet poważne widowiska kończono często farsami dla rozweselenia i rozśmieszenia widzów.


Podsumowanie

Alegoria: obraz lub opowiadani o umownym znaczeniu przenośnym.
Cel poetów: uczyć, bawić i wzruszać.
Misterium: jeden z podstawowych rodzajów średniowiecznego dramatu religijnego oraz opartego na jego podstawie widowiska. 
Mirakl: gatunek dramatu ukazujący w scenicznych obrazach wydarzenia z życia męczenników i świętych, stawiając na pierwszym planie cudowne wydarzenia i boskie interwencje w losy postaci.


Już wkrótce… Epika rycerska i „Pieśń o Rolandzie”.

poniedziałek, 1 lutego 2016

W. Chan Kim, Renée Mauborgne „Strategia błękitnego oceanu. Wydanie rozszerzone”

Autor: W. Chan Kim, Renée Mauborgne
Wydawnictwo: MT BIZNES

Z roku na rok przedsiębiorstwa muszą zmagać się z coraz większą konkurencją, zaś nasycenie rynku powoduje, że poszczególne firmy przestają różnić się od siebie ofertą produktową. Co w takim razie można zrobić, by nie tylko przetrwać na rynku, ale by rozwijać swoją działalność? Jakie działania podjąć, by nie czuć oddechu konkurencji na plecach? Dotychczas firmy często obierały strategię kosztową, jednak wszystkie wdrażane rozwiązania tak naprawdę w dłuższej perspektywie czasu nie przynosiły oczekiwanych rezultatów. Tu potrzeba czegoś więcej, niż tylko gaszenia pożaru, czegoś więcej, niż pływania po czerwonym oceanie pełnym pułapek. Konieczne jest wypłynięcie na szerokie wody niebieskiego oceanu, a nawet … stworzenie go!

O tym, jak wdrożyć tę niezwykłą strategię, która odmieni los naszej firmy, która wyprowadzi nas z zatoki na głęboką wodę i sprawi, że konkurencja pozostanie daleko z tyłu pisze wspaniały duet – W. Chan Kim oraz Renée Mauborgne, profesorowie strategii i zarządzania w jednej z największych prywatnych szkół zarządzania i biznesu na świecie. Książka „Strategia błękitnego oceanu”, opublikowana nakładem wydawnictwa MT Biznes, to kolejne już wydanie tego światowego bestsellera, który został sprzedany w ilości ponad 3,5 miliona egzemplarzy. Poradnik odpowiadający na pytanie, jak stworzyć niekwestionowaną przestrzeń rynkową i sprawić, by konkurencja stała się nieistotna, otwiera przedsiębiorstwa na zmiany, które modyfikują kierunek ich działań, które pozwalają zdobyć istotną pozycję na rynku oraz przewagę konkurencyjną. Pozycja ta adresowana jest nie tylko do praktyków biznesu, menedżerów odpowiedzialnych za podejmowanie strategicznych decyzji czy studentów kierunków biznesowych, ale do wszystkich, którzy chcą przekonać się, jak tworzą się nowe produkty i usługi, jak firmy wdrażające innowacyjne rozwiązania osiągają sukces.

Autorzy, posługując się przykładami konkretnych firm i ofertą oraz analizując specyfikę danego rynku pokazują te działania, które są spójne ze strategią błękitnego oceanu. Jednak dowiadujemy się nie tylko tego, jakie firmy zdołały dzięki konkretnym działaniom opuścić „krwawe wody konkurencji”, ale również jak omawianą strategię kształtować w zależności od indywidualnych potrzeb. 

Autorzy dostrzegają coraz większe oczekiwania odnośnie tworzenia nowych kreatywnych rozwiązań dlatego też, tym pilniejsze staje się zastosowanie zaproponowanej przez nich strategii. „Tylko wtedy firmy będą mogły sprostać wyzwaniu stworzenia błękitnego oceanu w sposób mądry i odpowiedzialny, pozwalający zarówno na maksymalizację szans, jak i na minimalizację ryzyka” – piszą autorzy zaznaczając, że strategia błękitnego oceanu nie tylko odwołuje się do zwiększania popytu i odcinania się od konkurencji, ale dzięki schematom i zestawowi narzędzi pozwala sprostać niemal każdemu wyzwaniu. 

W kolejnych rozdziałach przekonujemy się, jak tworzy się nową przestrzeń rynkową (na przykładzie m.in. Cirque du Soleil), dzięki … zaprzestaniu prób pokonania konkurencji. Fenomen błękitnego oceanu polega bowiem na tym, że konkurencja staje się nieistotna, bowiem reguły gry dopiero mają zostać ustalone. Dowiadujemy się zatem, jaki wpływ ma tworzenie błękitnych oceanów na firmę, czym jest innowacja wartości i dlaczego jest uważana za kamień węgielny nowej strategii, a także w jaki sposób formułować i wprowadzać w życie strategię błękitnego oceanu.

W rozdziale drugim autorzy wprowadzają narzędzia i schematy analityczne, niezbędne dla tworzenia błękitnych oceanów, zaś w rozdziałach od trzeciego do szóstego dowiadujemy się, jakie są podstawowe zasady skutecznego formułowania omawianej strategii. Poznajemy tu sposoby przebudowy granic rynku i sześć ścieżek temu służących, skupiamy się na szerszej wizji i szkicujemy wizję przyszłej strategii, sięgamy poza istniejący popyt poznając trzy warstwy nieklientów i wybieramy właściwą sekwencję strategiczną. 

W rozdziałach od siódmego do dziesiątego zostały zawarte zasady, dzięki którym realizacja strategii błękitnego oceanu staje się efektywna. Dowiemy się, jak przezwyciężyć główne przeszkody organizacyjne we wdrożeniu strategii, a także w jaki sposób stworzyć kulturę zaufania i zaangażowania, która motywowałaby do realizacji przyjętych celów. Poznamy również trzy oferty istotne dla sukcesu strategii, tj.: ofertę wartości, ofertę zysku i ofertę dla ludzi oraz przekonamy się, że tworzenie błękitnych oceanów jest dynamicznym procesem, w związku z czym niezbędne jest zrozumienie idei ich odnawialności.

W ostatnim, jedenastym rozdziale, autorzy skupiają się na przedstawieniu dziesięciu pułapek, które podczas wielu lat badań oraz komunikatów zwrotnych, byli wstanie zidentyfikować. Są to szczególnie cenne informacje, pozwalają bowiem unikać poważnych błędów związanych z wdrażaniem strategii i/lub niewłaściwym jej pojmowaniem. Do książki został dołączony również szkic historyczny wzorców tworzenia błękitnych oceanów, czyli krótkie przedstawienie trzech amerykańskich branż (samochodowej, komputerowej i kinowej), z perspektywy istotnej oferty produktu lub usługi, która otwiera nową przestrzeń rynkowa i generuje nowy popyt. Otrzymujemy również rekonstrukcyjną wizję strategii, czyli przedstawienie dwóch różnych poglądów na to, w jaki sposób struktura branży związana jest z działaniami strategicznymi graczy branżowych.

Wszystkie informacje zawarte w książce „Strategia błękitnego oceanu” składają się nie tylko na fascynującą lekturę, ale także dostarczają gotowych narzędzi, za pomocą których możemy zapewnić firmie znaczącą przewagę konkurencyjną i – jak to pięknie brzmi – przestać się tą konkurencją przejmować. Jak piszą autorzy: „jesteśmy przekonani, że (…) trendy sprawiają, iż w przyszłości tworzenie błękitnych oceanów będzie jeszcze ważniejszym zadaniem strategicznym”. Czemu zatem nie zająć się pracą nad wyprowadzaniem firmy na niebieskie wody biznesu już dziś?




Książka „Strategia błękitnego oceanu” została wydana również w formie audiobooka, zatem nawet brak czasu na lekturę nie może być przeszkodą, przed poznaniem tej rewolucyjnej strategii i …przed osiągnięciem sukcesu!